23 września 2009 o godz. 10:06

Złam prawo (2010)

/wp-content/uploads/2009/09/zlam-prawo5
1981 rok, w niewyjaśnionych okolicznościach ginie dwóch nastolatków. Dwadzieścia pięć lat później ich dawny przyjaciel niechcący trafia na trop mordercy. Miłość, zbrodnia, duża dawka erotyki, a wszystko osadzone w dobrze znanych polskich realiach. „Z bohaterem Gołębiewskiego spotykam się już nie po raz pierwszy i nie kryję, że lubię faceta: wiecznie zbuntowanego Piotrusia Pana, kochanka małolatek, gorzały  i punk rocka. A w tej powieści pojawia się jeszcze dodatkowo mroczna zbrodnia jakby rodem z psychologicznego thrillera czy wręcz „Hostelu” albo „Piły”. Polecam, lojalnie uprzedzając czytelnika, że wrażenia będą mocne; zresztą czytelnik Gołębiewskiego na pewno beze mnie to wie” – napisał o powieści Witold Horwath, autor m.in. „Seansu” i licznych scenariuszy filmowych. Jak dotąd dwa wydania.

10 komentarzy dla “Złam prawo (2010)

  1. Nienasycona

    „Złam prawo” – najnowsza powieść Łukasza Gołębiewskiego poparta światem „Alicji w Krainie Czarów” zaprasza ponownie czytelnika w dziki świat. Jest to jednak „inny Łukasz”. Bohater wbrew pozorom mało o sobie mówi. Aczkolwiek fabuła mnie nie zaskoczyła.
    Podoba mi się opis tła, sytuacji w tamtych latach, które są mi obce. Historię tamtych czasów znam jedynie z opowieści i dlatego tak istotna jest wiarygodność. Krzysiu jest hedonistą ale jest też kimś bardzo poważnym. Czuć wpływy Carlosa Ruiza Zafona i jego „Cienia wiatru”. Motyw Aliny bardzo kojarzy się mi z motywem pięknej historii z Barcelony.
    Jednak jakby mi czegoś brakowało w tej powieści. Czuję się po jej przeczytaniu Nienasycona. „Złam prawo” jakoś mnie nie zaskakuje, nie zaskakuje mnie puenta.
    Poza tym książki Łukasza się pochłania jednym tchem. Jakie jeszcze zastrzeżenia? Zbyt mało się dzieje – za dużo bohaterek.
    Znam poprzednie książki i wiem też, że pisarz się rozwija. Czytam tę powieść w innym wymiarze i na pewno pod wieloma względami jest mi bliska. Najpiękniejszy fragment to fragment o rozkoszy. Książka ma doskonałą zapowiedź. Któż się nie usprawiedliwia z grzechów? Ale czy warto się z nich usprawiedliwiać?
    Warto przeczytać tę powieść i spojrzeć na kolejny etap w życiu Łukasza, przy okazji przyjrzeć się sobie.
    Anna Czyrska, Leuven, 26.03.2010

  2. więcej

    lubię książki Ł.Gołębiowskiego przeczytałem wszystkie i czekam na premierę następnej powieści…. może da mi autor znać kiedy premiera?:-)
    pozdrawiam

    • więcej

      Bardzo bym chciał w styczniu 2011, ale szczerze mówiąc nie jestem pewien czy dam radę… wiele zależy od tego jak mi się będzie pracowało w najbliższych tygodniach, do połowy kwietnia chciałbym skoncentrować się na pisaniu nowej powieści… na razie jednak idzie opornie.

  3. thx

    Dzięki wam za tyle pozytywnych słów, maili które wysyłacie – nie spodziewałem się, że tak wam się książka spodoba! Motywuje to do dalszej pracy!

  4. It rock's

    wchodząc do księgarni po nowe Książki Ł.Gołębiewskiego sięgam odruchowo.totalny odjazd.najnowsza książka do ostatniej kartki trzyma w napięciu!po przeczytaniu ostatniej strony sprawdzałem jak głupi czy gzieś jeszcze choć jednej nie ma…

  5. Live fast, die young; sex, drugs & rock'n'roll

    „Złam prawo” to czwarta już powieść w dorobku Łukasza Gołębiewskiego wydana przez wydawnictwo Jirafa Roja. To powieść, w której w dalszym ciągu czytelnik nurza się w alkoholowo-narkotycznym klimacie, poznaje wyuzdany, pełen perwersyjności seks i obcuje z nieprzyzwoitością. Gołębiewski znów wkłada w usta swoich bohaterów cytaty z piosenek najlepszych punkowych kapel. Znów mamy zapewnioną dużą porcję ostrej jazdy bez trzymanki, czyli wszystkiego tego, co już jest nam doskonale znane z dotychczasowych powieści. Wyczuć by się jednak dało, że wieje odautorską sztampą spod pióra. Wciąż powtarzane schematy, wciąż te same wulgarne obrazy, przedzieranie się przez ten sam świat skonstruowany na jednoznacznym braku spójności, którym rządzą instynkty i zwierzęca chuć, stałyby się nużące gdyby nie wprowadzenie tym razem wątku kryminalnego.
    Powieść rozpoczyna się w latach osiemdziesiątych XX wieku, zabiegiem oczywiście retrospekcji wspomnień bohatera. Dojrzały narrator opowiada o swoim dzieciństwie, pierwszych uniesieniach, doznaniach i rozkoszach. Widoczny jest zarys dziecięcej ciekawości światem i zakorzeniającej się chęci wykraczania poza marginesy. Z samego zresztą tytułu „Złam prawo” biją podszepty do transcendowania poza ustalone reguły. Bohater staje się świadkiem jednego z morderstw na warszawskim podwórku, którego ofiarami padają dwaj nastolatkowie. Zostaje to jednak wyparte z podświadomości, tłumione rozkoszami, być może zwykłym lękiem przed prawdą. Zmuszony przez przyjaciela, po dwudziestu latach narrator rozpoczyna prywatne śledztwo. Podjęty przez Gołębiewskiego wątek psychologiczny wiedzie powieść ku nasileniu jej atrakcyjności, trzyma bowiem w napięciu do ostatniej strony. Najistotniejsze jest w tym wszystkim to, że rozwiązanie morderczej zagadki w myśl zasady, iż najciemniej pod latarnią, znajduje się na wyciągnięcie ręki, albowiem jest kwestią oczyszczenia własnych myśli i opiera się na analizie fragmentów wspomnień. Autentyzm psychologiczny postaci, wulgarny język, doskonała znajomość środowisk i świat, w którym nadal huczy rock&roll, to niewątpliwie najmocniejsze strony twórczości autora. Mało tego, bo Gołębiewski tym razem okazał się znakomitym logikiem, co pozwoliło na zbudowanie dobrej powieści kryminalnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve