10 lipca 2012 o godz. 19:51

Żegnaj Grono

/wp-content/uploads/2012/07/0d-grono_net_ma_nowego_wlasciciela

Nie pamiętam już jak dawno temu zaglądałem na Grono.net, pierwszy portal społecznościowy, na którym przez kilka lat świetnie się z przyjaciółmi bawiłem w naszych zamkniętych Gronach. nawet przez jakiś czas moderowałem takie Grono i byłem Gromowładnym. Ale to stare czasy, gdy zielony kiść towarzyszył mi co dzień. Teraz spróbujcie wejść na adres www.grono.net, niestety – Grona niet. Zamknęli je 1 lipca, nawet bym nie zauważył, przeczytałem właśnie w gazecie. Gronowi znajomi od dawna są na Fejsie, ale powiedzmy sobie szczerze – Grono ze swoją początkowo elitarną formułą (tylko zaproszenia, zamknięte kręgi znajomych) dużo lepiej chroniło naszą prywatność, świetnie sprawdzało się jako forma komunikacji, ale i archiwum rozmów prowadzonych w grupie dobrych znajomych. Potem Grono zaczęło coraz bardziej przypominać Facebooka… i straciło swój sznyt elitarności. Stało się po prostu gorszą wersją Fecebooka.
Kto będzie następny? Nasza-Klasa. Też tam nie zaglądam od dawna. Nikt z moich bliskich znajomych tam nie zagląda. Nikt nie umawia się już na klasowe imprezy, na wspominki sprzed lat. Nasza-Klasa jest siermiężna, brzydka wizualnie i podobnie jak Facebook nie chroni prywatności.
Czytam, że Facebook ma teraz 13,7 mln użytkowników z Polski i 70,1% udziału w naszym rynku mediów społecznościowych. Nasza-Klasa ma 10 mln i 53,5%. Niektórzy są tu i tu, ale co z tego? Ja miałem profil na Gronie, a nie zaglądałem tam X czasu. Mam profil na Naszej-Klasie, zaglądam tam może raz na kwartał. Na Fejsie jestem codziennie. Sama liczba martwych dusz nic nie znaczy, liczy się żywa komunikacja. A ta jest na Fejsie, choć chyba nikt z nas Facebooka nie lubi. Tyle, że ten nie ma konkurencji, Google+ na razie nie potrafi zbudować społeczności, nie mają pomysłu jak stworzyć atrakcyjną formułę alternatywną dla produktu Zuckerberga. Ale wymyślą, tego jestem pewien. Przyjdzie dzień, że i zamknięcia Facebooka nikt nie zauważy. Bo Google bierze wszystko.

4 komentarzy dla “Żegnaj Grono

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve