Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Jarocin 2008
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Cyfrowa książka z abonamentem Czwartek, 24 Września, 2009
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz
  Katarzyna Janków-Mazurkiewicz rozmawia w "Naszym Osztyniaku" z Łukaszem Gołębiewskim na temat książki "E-książka | book. Szerokopasmowa kultura" (do czytania w wydaniu papierowym gazety i on-line).
- W "E- książka/book. Szerokopasmowa kultura" piszesz, że dni książki papierowej są policzone. Jak daleko nam do czytników e-książek kupowanych za symboliczną złotówkę?
- Znacznie bliżej niż wielu z nas by sobie tego życzyło. Przywykliśmy traktować książkę jako coś więcej niż przedmiot, biblioteka ma pewną magiczną moc, z której sama treść - dystrybuowana w pliku - jest odarta. Ale powielenie, transmisja i składowanie plików nic nie kosztują, więc to one wygrają walkę ekonomiczną z tradycyjną książką. A czytniki za symboliczną złotówkę już mamy, bo przecież iPhone nadaje się do odczytu większych fragmentów tekstu. Myślę, że jest kwestią miesięcy, kiedy firmy telekomunikacyjne wprowadzą mobilne czytniki w rodzaju Kindle, a więc takie, które będą służyły przede wszystkim do pobierania i odczytywania plików z książkami; a przy okazji także odsłuchiwania audiobooków i korzystania z map GPS.
- Czy nie sądzisz, że w naszym społeczeństwie, gdzie dla sporej grupy ludzi internet i komputer wciąż są luksusem, nie jest to zbyt fanastyczna wizja?
- Dzisiaj wykluczenie ze społeczności internetowej w mniejszym stopniu dotyczy stopnia zamożności, a w większym wieku. Internet i digitalizacja treści to domena ludzi młodych. Dorasta pokolenia, które wychowuje się przed komputerem, intuicyjnie nawiguje po stronach internetowych. Ludzie starsi wciąż jednak będą woleli książki papierowe. Problem w tym, że te staną się swego rodzaju luksusem - będą coraz droższe, podczas gdy wiele treści będzie dostępnych za darmo. Niestety, jest to bardzo nierówna walka, a przykład rynku muzycznego pokazuje, że niezwykle trudno jest konkurować z treściami, które można bezpłatnie pozyskać z Sieci.
- Twoja książka ma być ostrzeżeniem dla wydawców?
- Nie uważam, że digitalizacji trzeba się obawiać, raczej należy wykorzystać szansę, jaka się otwiera przed kulturą. Treści będą tańsze i łatwiej dostępne niż kiedykolwiek. I wcale to nie będą złe czasy dla wydawców, bo wprawdzie spadną ich wpływy ze sprzedaży, ale jednocześnie możliwości udostępniania treści będą bardzo niskie, co prawdopodobnie pozwoli zachować rentowność. Być może zresztą w przyszłości wydawcy będą zarabiali na reklamach i opłatach abonamentowych, a nie na sprzedaży pojedynczych e-booków.
- Mówisz również o tym, że w niedalekiej przyszłości będziemy zamawiać cyfrowe książki w wirtualnych księgarniach.Tymczasem ostatnio Google, które skanuje książki w ramach projektu Google Book Search nie wyszło zbyt dobrze na udostępnianiu książek w sieci. Zapłaci odszkodowania tym, bez których wiedzy utwory znalazły się w internecie. Czy to zniechęci pozostałych do podobnych działań?
- Ugoda z wydawcami i konieczność wypłacenia odszkodowania nie powstrzymają Google. Ta firma obecnie kontroluje ponad 85 proc. wyszukiwań w Internecie. I Google z pewnością będzie liderem przyszłego handlu e-kulturą. Ugoda i odszkodowanie miały uspokoić wydawców, pozyskać ich do współpracy. I cel ten - jak na razie w Stanach Zjednoczonych - został osiągnięty.
- W książce pojawia się też termin pokolenia czytelników GEN -ISBN. Co to za pokolenie?
- Terminem tym ochrzciłem pokolenie, które czyta i które aktywnie szuka informacji. Mam bowiem nadzieję, że niezależnie od sposobu korzystania z treści, nasza potrzeba obcowania z literaturą nie będzie zagrożona.
- Piszesz o atutach wprowadzenia e-książek. A co jest minusem tego projektu?
- Bez wątpienia nadejdą trudne czasy dla księgarń, bibliotek, drukarń. Realne zagrożenia wiążą się też z naszą percepcją czytania, w sytuacji, w której wyszukiwarka odnajduje dowolny kontekst literacki, a link w hipertekście przenosi nas do nowych fragmentów lektur, młodzi ludzie mają problem ze skupieniem się na dłuższej partii tekstu. Z pewnością problemem jest przestrzeganie praw autorskich - dotyczy to zarówno piractwa, jak i powszechnego plagiatowania cudzych utworów. Pozostaje jeszcze problem wiarygodności źródeł i niebezpiecznego kaleczenia języka. Jak zatem widać, przyszłość niesie ze sobą wiele zagrożeń.
Źródło "Nasz Olsztyniak" 24 września 2009
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Podaj słownie sumę 3 + 1
Dodaj
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2