– Na swojej stronie Xenna.com.pl podpisujesz się nickiem Disorder. Czemu więc nie zatytułowałeś swojej książki np. „Disorder to ja”?
– Postać Disordera występuje w każdej z trzech moich powieści, za każdym razem jako bohater drugoplanowy, trochę jak „dobry duch”. I od początku jest to pewna forma mojej zabawy z czytelnikiem, bo książki są przecież pisane w narracji pierwszoosobowej, więc naturalnie pojawia się silna tendencja do utożsamiania autora z bohaterem, ale też wiadomo, że w książkach Disorder jest tylko znajomym narratora. Dlatego tytuł „Disorder to ja” nie znalazłby potwierdzenia w treści książki. Mało tego, rzeczywistym „prototypem” postaci Disordera wcale nie jestem ja.
– Bohatera opisujesz jako życiowego nieudacznika, abnegata, który żyje w „narcystycznej alienacji”, bo inni ludzie budzą jego niechęć. Ale chyba jednak go lubisz. Za co?
– Za jego nonkonformizm i za umiejętność szczerej autorefleksji. Ale też współczuję mu, bo jak wszyscy nieudacznicy przegrywa życie, a na dodatek jest jeszcze więźniem nałogu. Chciałbym też zwrócić uwagę, że bohater „Disordera” jest jakby odwróceniem bohatera z „Xenny” – tamten był bogaty, zaradny, wiecznie zadowolony z siebie. Właściwie w tych samych „punkowych” dekoracjach mamy zatem dwie bardzo odmienne postawy… Chociaż czy tak do końca odmienne? Przecież wszyscy moi bohaterowie mają jedną wspólną cechę – nie radzą sobie z uczuciami.
– Nie mogę nie wspomnieć przy okazji twojej nowej książki o Charlesie Bukowskim. Sam chyba trochę unikasz tego porównania, ale doszukanie się analogii i porównań twojego bohatera do Henry’ego Chinaskiego wydaje się być zabiegiem nieuniknionym. Życie obfitujące w seksualno-alkoholowe ekscesy, egzystencja na peryferiach życia społecznego…
– Zgoda, zwłaszcza, że jeszcze do „Disordera” dałem motto z Bukowskiego… Nie bardzo sobie cenię Bukowskiego jako pisarza, wolę Rotha czy Nabokova, ale uwielbiam jego autoironię i poczucie humoru. Niewątpliwie też interesują nas te same tematy – alkohol, kobiety i życie „utracjusza”.
Rozmawiała Ewa Tenderenda-Ożóg
|