14 marca 2020 o godz. 19:37

Wyłowione z netu o 3M

3M
Znalezione w internecie recenzje książki „3M: Miasto, mafia & miłość”.

SPÓŹNIALSKI SAMOTNIK W SERCU STRZELANINY – CZYLI SŁOWO O BOHATERZE
Główny bohater to samotnik z dość charakterystycznymi przyzwyczajeniami i niemożnością emocjonalnego zaangażowania się w poważny związek. Kochający koty, o których wspomina przy każdej okazji, angażuje się w przelotne przygody miłosne czy to odwiedzając pobliskie prostytutki czy też swoje byłe. Nieraz wyliczając kolejne kobiece imiona i owiewając ich aurą przyjemnych wspomnień. Widać, że erotyka ma u niego wcale nie takie małe znaczenie. Samotnik to samotnik, ale seks to co innego. Zdający sobie sprawy z faktu, że nie należy do grona osób angażujących wszystkie swoje siły w realizację celu raczej nie ma co liczyć także na sukcesy zawodowe. Wręcz przeciwnie. I taki właśnie nieszkodliwy gość zostaje wplątany w gangsterskie porachunki. Czy się z nim polubiłam? Niekoniecznie. Choć pod względem kreacji postaci uważam go za największy atut tej książki. Łukasz Gołębiewski ma talent do budowania portretów psychologicznych i konsekwentnie ciągnie po kartach postać obranym wcześniej kolorem.

TYTUŁOWE ELEMENTY I PRAWDA NA ICH TEMAT
Książka jest cienka, więc nie ma co liczyć na rozbudowane wątki i tego mi właśnie brakowało. Pojawiło się parę ciekawych pomysłów zaburzonych nieco przeskokami czasowymi związanymi z zadumą i rozważaniami bohatera. Jest akcja i teraźniejszość, jest kolejna zajmująca umysł dama z przeszłości. Tytułowa miłość ogranicza się raczej do fizyczności i wspomnianych wyżej kotów. Nie ma tutaj poruszających wyobraźnię opisów zbliżeń, więc jeśli ktoś liczy na wspomnianą w streszczeniu erotykę, będzie musiał się rozczarować. Mafia pojawia się dopiero w drugiej połowie, przy czym również zostaje potraktowana ogólnikowo. Autor maksymalnie skupia się na opisach, w wyniku czego dialogi stanowią zdecydowaną mniejszość. Mam z akcją zatem problem i targają mną bardzo niejednoznaczne uczucia. Łukasz Gołębiewski ma wyobraźnię i nie brak mu dobrych pomysłów. Ma także lekkie pióro. Zabrakło rozbudowania wątków, etapowego ich uwierzytelnienia i co za tym idzie, zabrakło budowanego napięcia. Książkę przeczytałam szybko i z zaciekawieniem rozwoju zdarzeń, ale nie przeżyłam jej jakoś szczególnie.

POLICJA
W tle świat policji, ukazany od nieco groteskowej strony. Charakterystyczna funkcjonariuszka i jej niewłaściwy kontakt z podejrzanym, śledztwo ograniczające się do leniwego wytypowania prawdopodobnego sprawcy i wątpliwe zaangażowanie w powagę sprawy. A przecież w grę wchodzi życie głównego bohatera.

PODSUMOWANIE
„3M: Miasto, mafia & miłość” to króciutka powieść, którą ciężko mi jednoznacznie ocenić. Ma kilka zalet, na czele których stoi mocny portret psychologiczny głównego bohatera i to na nim radzę się skupić tym, którzy postanowią dać tytułowi szansę. Ciekawe pomysły, ale jak dla mnie – za mało emocji, zbyt ubogo jeśli chodzi o rozbudowane wątki. Powiem tak: książka na pewno nada się dla wielbicieli krótszych form. To kawałek męskiej historii, więc chyba nie do końca dobrze się stało, że trafiła w moje ręce. Ja ukończyłam ją z poczuciem niedosytu. A wybór sięgnięcia po tytuł pozostawiam już Wam.
Werka 77
https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/01/3m-miasto-mafia-miosc-ukasz-goebiewski.html

Bohaterem jest samotny, zawsze spóźniający się mężczyzna w średnim wieku. Nie angażuje się na poważnie w związki z kobietami. Łączy go z nimi tylko niezobowiązujący seks. Prawdziwą jego miłością są koty i w każdej sytuacji myśli tylko o nich. Przypadek sprawia, że zostaje wciągnięty w mafijne porachunki. Lektura na jeden wieczór.
Jola
lubimyczytać.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

8 kwietnia 2020 o godz. 18:51

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 32

Ukazał się nowy numer (2/2020) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

5 kwietnia 2020 o godz. 19:30

Bezwzględna kara bez zakazu – jak to możliwe?

forest-summer-landscape-green-nature-tree

Piękna pogoda, a ludzie muszą siedzieć w domach, nie wolno im nawet wyjść do lasu. Chyba tylko dlatego wprowadzili ten zakaz, żeby pokazać, kto tu rządzi. Dali policji prawo do karania właściwie wedle widzimisię. I będą tego złe konsekwencje, zwłaszcza, gdy sparaliżowane są wszystkie organa administracji. Policjant może wlepić 5000 zł, a w ekstremalnej sytuacji nawet 30000 zł za to, że ktoś spaceruje. Nie można kary nie przyjąć, nie można odwołać się do sądu, bo spacerowanie, to nie wykroczenie, to bezwzględna kara administracyjna. Stosowana w sytuacjach nieoczywistych, wedle nieoczywistych przepisów, które mówią o „powstrzymywaniu się” czy „ograniczaniu”, a nie o zakazie (!) wychodzenia z domu na spacer. Kara jest bezwzględna, niezależnie od winy i „stopnia szkodliwości społecznej”. Czy takie rozporządzenia mają cokolwiek wspólnego z prawem? Niestety, władza jest poza społeczna kontrolą i może robić, co chce.

4 kwietnia 2020 o godz. 19:20

Wychowawczo

183494_lama_plucie

Zamiast karać za bieganie po lesie powinni wprowadzić mandaty za plucie na chodnik, większy by to miało sens.

4 kwietnia 2020 o godz. 12:37

Dobrze, to już było

46049068851_6565277c41_b

Jaki będzie tego koniec? Zły. W każdym scenariuszu, optymistycznym, czy pesymistycznym, czy skrajnie pesymistycznym, efektem będzie ogromny kryzys, bezrobocie, a zapewne też wzrost danin publicznych lub mocne ograniczenie wydatków socjalnych. Będą podatki jak w Szwecji przy poziomie życia jak w Albanii. Nasili się przestępczość, korupcja, samowola służb. Wystarczył miesiąc zastoju (a przecież jeszcze nie całkowitego, jeszcze wiele osób chodzi do pracy, wiele zakładów funkcjonuje), a już cały świat jest w kompletnym chaosie, wszystko traci wartość, drastycznie maleją dochody. Kto nie miał oszczędności i nie ma kogoś krewnego z grubym portfelem, ten jest w czarnej dupie. Kto żył na kredyt, ponad stan, ten prawdopodobnie jest teraz w stanie głębokiej depresji i można spodziewać się fali samobójstw. Ten, kto oszczędzał, zaraz straci oszczędności wraz z narastającą inflacją. Dobrych rozwiązań brak. Jedyne, co pozostaje, to pracować, dokąd można, dokąd jest zdrowie i jest wciąż miejsce, do którego można przyjść i pracować. Albo szybko brać kursy pracy zdalnej. Kto już stracił miejsce pracy, a jeszcze ma jakieś środki, niech je najlepiej inwestuje w naukę. Bo bez pieniędzy i bez kwalifikacji w najbliższych latach będzie bardzo trudno. Głębokie wyrazy współczucia dla wszystkich pięknoduchów, którzy nauczyli się, że manna codziennie spada z nieba. Już nie spada. Zamiast manny macie w powietrzu zarazę. I trzeba się do tego szybko przyzwyczaić. Dobrze, to już było. Nie wróci.

2 kwietnia 2020 o godz. 13:43

Informacje dnia…

covid-4950995_960_720

Rosja pomaga Ameryce! A to dopiero polityczne upokorzenia dla Trumpa. „Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej wysłały swój największy samolot transportowy, An-124 Rusłan, aby pomóc w walce z pandemią COVID-19 i uratować życie amerykańskich obywateli”, czytamy. Brzmi jak primaprilisowy żart, ale dzisiaj jest 2 kwietnie. Podobnie inna informacja dnia: „Myśliwi zostali wyłączeni spod ograniczeń w przemieszczaniu się po kraju, związanych z epidemią koronawirusa. Mogą nadal polować”. Tymczasem podobno ktoś, gdzieś dostał 5000 zł mandatu za bieganie. A przed sklepami kolejki. Kolejny absurdalny pomysł rządu, ograniczenie liczby osób, które mogą przebywać jednocześnie w sklepie doprowadził do kolejek pod sklepami. Przy okazji przepychanek. Każdy klient teoretycznie powinien mieć rękawiczki, tyle, że sklepy ich nie mają i nie ma ich na rynku. Dorżną, głupcy, handel.

31 marca 2020 o godz. 14:34

O jakich wyborach mówimy?

575547_DSC_7465_34

Socjolog Jakub Bierzyński pisze, że wyborów nie będzie ani na jesieni, ani za rok. Będą wtedy, kiedy to będzie wygodne dla władzy. I ma oczywiście rację, wszelkie gesty opozycji są nic nie wartym teatrem. Nigdy bym nie głosował na PO, bo pokazali, że nie mają pomysłów na rozwój kraju, a teraz nie mają żadnych pomysłów na to jak włączyć się w pomoc wzajemną, ale nie ma też wątpliwości, że PiS pragnie dyktatury i ma po temu zarówno środki, jak i sprzyjające okoliczności. Sorry, ale to trzeba przyjąć do wiadomości i uczyć się z tym żyć. Gesty Rejtana są malownicze, ale kabotyńsko wtórne. Brać się do roboty i pilnować przede wszystkim ekonomii, bo jak rząd rozkręci inflację, to się z tego gówna nie wygrzebiemy i przez dwie dekady, a wszystkie osiągnięcia i wyrzeczenia lat 90. zostaną w dwójnasób zaprzepaszczone, cofniemy się do kryzysu lat 80. Bierzyński słusznie pisze: „Inflacja zje nie tylko oszczędności ludzi, ale także przywileje socjalne. 500 zł za rok będzie warte 300. W stojącej gospodarce inflacja rośnie tak szybko jak liczba ofiar epidemii. Morawiecki ma na to jedną odpowiedź – państwową kontrolę cen. A to jest powtórzenie historii z Wenezueli. Jak się skończyła, wiemy: pustki w sklepach, bezwartościowe pieniądze wymieniane na czarnym rynku i powszechna nędza”. Także gadanie teraz o ordynacji wyborczej nikogo poza fanatykami nie obchodzi. Wali się świat jaki znaliśmy, walą się finanse, gospodarka, handel. To nie jest czas na politykę, lecz na walkę o życie bez cudzysłowu.

31 marca 2020 o godz. 14:31

Guernica i Luno feat Nika

„Jesteście u władzy i wy decydujecie, kto jest chory i kogo trzeba leczyć” (Guernica i Luno zawsze aktualna, ale teraz jeszcze bardziej).

27 marca 2020 o godz. 11:03

400 nowych czytelników w jeden dzień!

avissuu

Wczoraj udostępniłem bezpłatnie najnowszy numer magazynu „Aqua Vitae” na platformie ISSUU. W ciągu jednego dnia przybyło 400 nowych czytelników! Numer drukowany trafi do prenumeratorów i do sprzedaży w przyszłym tygodniu, jednak już dzisiaj każdy może czytać „Aqua Vitae” w domowym zaciszu, na komputerze, tablecie czy komórce.  Dziękuję też za wszystkie wpłaty, jakich dokonaliście. Daje to dodatkową energię, poczucie, że to co robię jest dla Was ważne, że doceniacie codzienną pracę przy redagowaniu informacji. Bardzo to wzmocniło psychicznie, daje poczucie, że jesteśmy wielką grupą przyjaciół, że jesteśmy razem na dobre i na złe.

26 marca 2020 o godz. 12:58

Dokąd nocą tupta jeż

dzika-przyroda-dziki-ekologia-fauna-207813

Wracając późnym wieczorem pierwszy raz na Pradze spotkałem jeża. Wyglądał na zadowolonego, że ma puste ulice i może do woli rozrabiać. Nie zdziwię się, jak z lasów coraz śmielej zaczną wychodzić dziki. Niechcący znaleźliśmy się bliżej natury. To znaczy pozostając w domach, ośmieliliśmy naturę, żeby podeszła bliżej.

25 marca 2020 o godz. 23:14

Bezpłatny egzemplarz Aqua Vitae

Z powodu koronawirusa wszystkie bary i restauracje są zamknięte. Wielu naszych stałych czytelników może przez dłuższy czas nie mieć możliwości zajrzenia do wersji papierowej czasopisma, dlatego zdecydowaliśmy się udostępnić numer na platformie cyfrowej bezpłatnie. Jeżeli będziecie chcieli nas wesprzeć, to zajrzyjcie proszę tutaj: https://zrzutka.pl/spirits i wpłaćcie co łaska.