24 stycznia 2009 o godz. 18:51

Włochaty bez Paulussa

Z początkiem stycznia z zespołem Włochaty rozstał się Pauluss, wokalista, "twarz" zespołu. Pauluss jest to typowy frontmen, bez niego niewątpliwie zespół wiele straci. Jego miejsce ma zająć Jacek Graba, gitarzysta. Do zespołu wrócił też perkusista Billy, odeszła natomiast Malwina, "Zebra", która była w ostatnich latach menedżerem grupy. Podobno Włochaty bez Paulussa planuje nową trasę - zobaczymy jak zostaną przyjęci.
O zmianach w zespole bardziej szczegółowo można przeczytać w dziale aktualności na stronie Włochatego.

21 komentarzy dla “Włochaty bez Paulussa

  1. co wy wszyscy pieprzycie?! kto z was test takim mega punkiem wg slownika? tak myslicie lebki na utrzymaniu rodzico. co takiego anarchistycznego pokazaliscie w waszym zyciu? poszliscie na koncert w glanach i pospiewaliscie slowka ktore zaslyszeliscie i czujecie sie prawdziwymi rewolucjonistami? zal dupe sciska. ciekawe czy przestaniecie placic podatki i bedziecie protestowali, walczyli z policja, palili rzadowe budynki i nie nie ubierzecie modnego ubrania nigdy? nawet na wesele siosty chodzicie w obszarpanych spodniach? pierdolenie. same dzieciaki. zycia nie znacie. gdzie wasze pierdolenie o obowiazkowym szkolnictwie? jeszcze siedzisz w gimnazjum pewnie przeciez to trening dla przyszlych niewolnikow. zalosne. bylem kiedys na squocie na koncercie wlochatego bylo moze 200 osob to juz max na calej imprezie a oni grali w garazu 6×6 metrow gdzie miescilo sie max 40 scisnietych osob. biorac pod uwage ze chyba organizatorzy ze squotu brali 2 zl za caly event to nie przyjechali zarobic w 5 osob. pewnie wyszli na styk z paliwem tylko ze imprezke mieli i dla ludzi grali to jest piekne. wiec odpierdolcie sie od jego czasu prywatnego bo nie widac nikogo pod sejmem kto proboje obalic obecny system tak jak macie w ideoligii. jest normalnym czlowiekiem i musi zarobic na rodzine i rachunki. nie gra za kase koncertow wiec cos musi zrobic zeby przezyc. hejterzy pomyslcie chwile zal was ale moze dorosniecie kiedys. pozdro dla paulussa nieslusznie wyjebanego z zespolu ktorego hyl ikona i bez niego nie bylibyscie nawet w polowie drogi do miejsca w ktorym teraz jestescie. nowy wolak wogole nie mozna zrozumiec na koncertach ani w oficjalnych kawalkach. wlochaty sam od srodka sie zniszczyl a dzien gniewu to naprawde byl ewenement na polskiej alternatywie. tyle

  2. Nie chodzi o garnitur

    Moi drodzy, nie chodzi o garnitur i kwestie wyboru, bowiem każdy ma prawo ubierac się jak chce i dokonywac wyborów zgodnie z własnym śiatopoglądem. Ja sam na przestrzeni lat pracowałem w handlu komputerami, prowadziłem szkolenia komputerowe, ale zawsze dbałem, aby nie kłamać i nie oszukiwać i nie kierować się w życiu zawodowym żądzą zysku, czyli w handlu był to slalom pomiędzy moimi poglądami a polityką firmy. Zważcie, że nie była to jednak praca w rzeźni w której nie mógłbym pracować jako wegetarianin. Nie była to również praca w policji czy w wojsku, gdzie nie mógłbym pracować jako zadeklarowany pacyfista. Nie była to praca w sklepie monopolowym gdzie nie mógłbym pracować jako 100% abstynent.
    To nie o garnitur Paulusa chodzi. Ja sam lubię zakładać marynarkę w której czuje się tak dobrze, jak dawniej w ciuchach pozszywanych zamkami z tysiącem naszywek…
    Tu chodzi o rodzaj pracy zarobkowej. Praca w muzeum archeologii nie przynosi ujmy. Jednak jeśli pacyfista, człowiek, który śpiewał o wolności, o systemie przemocy, o złujakie niesie z soba wojna kieruje placówką hołdującą armii, to możemy mówić nie tylko o odejściu od pewnej linii programowej, ale o zdradzie ideałów i zdradzie ludzi. Paulus nie pracuje w muzeum archeologii ale w muzeum orężą wojska polskiego. I nie można tego wytłumaczyć zainteresowaniami historią. Znam pewnego punka, którego pasją jest historia kolejnictwa. Przyznacie, że to jednak nie ma nic wspólnego z mordem, przemocą i cierpieniem. Pewnych rzeczy się po prostu nie robi. Mam prawie 35 lat od 17lat jestem wege, jestem 100% abstynentem i wielokrotnie młodzi ludzie będący punx mówili, że pomimo, że ubieram się „noralnie” to jednak mówię jak punx. Bo nie szata zdobi człowieka. Jednak pewnych rzeczy nie uczynię. Bo nie chodzi o zdradę ideałów, które głoszą inni. Chodzi o ideały które głoszę własnym życiem. Tego nie można zdradzić, a jeśli się zdradzi, to trzeba być gotowym ponieść konsekwencje, więc nie pierdolcie, że Paulus ma prawo. Znam wielu ludzi, którzy dawniej nie jedli mięsa, nie pili, jeździli na manifestacje przeciwko cyrkom, przemysłowi mięsnemu, systemowi, słuchali Crass, Conflictu, byli crust itd. a teraz jedzą mięso, piją wódę i jest im dobrze ajko trybikom systemu. I ok, to jest ich wybór, ale niech nie pierdolą, że mają prawo mówić innym, że ich wybór jest ok, bo nie jest ok. Współczesny człowiek zatracił umiejętność rozróżniania pomiędzy dobrem a złem. Wmówiono nam, że jesteśmy Panami własnego życia a w tym wypadku dobro i zło nie istnieje, jesteśmy tylko my. I wielu połknęło haczyk. Nieprawda. Jesteśmy kowalami własnego losu, panami własnego życia, ale dobro i zło istnieje i życie polega m.in. na dokonywaniu wyboru pomiędzy dobrem i złem. Więc jak słyszę pochwałę relatywizmu jaka płynie z Waszych ust, to jest mi smutno, bo wiem, że Wy również pewnego dnia zaczniecie żyć tak jak Wasi rodzice i staniecie się częścią tego systemu zapominając o ideałach z lat młodości. Cóż, będzie tak jak śpiewał zespół Profanacja „niezależność, bunt, anarchia, cały ten szajs, poczekalnia między szkołą a fabryką, młotki zmienią wam myślenie a pieniądze świata smak, samochodu nie wolności będziesz chciał…”

  3. śpiewał, że każdy ma prawo wyboru, a teraz wy mu nie dajecie prawa?

    nie rozumiem, czemu praca w muzeum i garnitur ma hańbić punka. Punk jest w sercu! ja kocham porozrywane, dziwne ciuchy, ale jeśli ktoś chce się ubierać inaczej to mam go zjechać od razu? punk to to co myślisz, co czujesz, co robisz, co mówisz. \”masz dwie ręce i głowę-zrób z tego użytek!\” – to nie znaczy, że masz całe życie siedzieć na ławce i pić wino. jeśli masz punk w duszy to możesz coś realnie zmienić na świecie, bunt i sprzeciw daje Ci siłę do niesienia zmiany. żeby było lepiej. Może to jest właśnie jego sposób. A może się zmęczył, może stracił nadzieję. Nie znamy sytuacji, nie oceniajmy, dajmy mu wolność!

  4. Włochaty bez Paulussa jeszcze lepszy

    Włochatemu bez Paulussa niczego nie ubyło. Jestem po koncercie w Zabrzu i musze powiedzieć, że są jeszcze lepsi ! Nie zmienili się dalej ten potężny czad !
    chwała im za to mam nadzieję, że zagrają jeszcze wiele koncertów i wydają parę genialnych płyt, bo naprawde ich muzyka i tekst ma taką moc, że jest w stanie
    burzyć mury, niszczyć barykady i dawać wolność

    • Włochaty bez Paulussa jeszcze lepszy

      Przesadzasz, są dużo gorsi, i widowiskowo, i wokalnie to nie to samo. Wiadomo – posotała siła przekazu muzyki i tekstów, ale lepiej by było dla zespołu gdyby się pogodzili i znów grali razem. Nie zmienia to faktu, że Pauluss jako jest palantem.

  5. Brawo dla Paulussa!!

    Śmiać mi się chce z prawdziwych punków z czego żyjecie?? Większość to pewnie gówniarze którzy żerują na rodzicach ;] a stary punk co robi?! chodzi po ulicy i żebrze i mówicie że pauluss nie ma honoru :] zajął się pracą w muzeum a tam daleko od komercji i wszystkiemu przeciw czemu walczył. Jesteś żałośni Wy wielkie punki którzy myślicie że jestescie zajebiści że prowadzicie życie męczenników a tak naprawdę to życie nieudaczików bo na samym jego końcu zdacie sobie sprawę że NIC w życiu nie osiągneliście Bierzcie przykład z póki nie jest za późno

    • Brawo dla Paulussa!!

      Świetny komentarz. Większość (część jednak jest całkiem dojrzała i wyważona) z obecnych tu postów jest najwyraźniej autorstwa takiej pseudopunkowej (kinderpunkowej) młodzieży, żyjącej za pieniądze kochanych rodziców i „buntujących się” przeciw systemowi, dzięki któremu mają co do gara włożyć. Zacznijcie, dzieci, żyć na własny rachunek, gdy trzeba samemu zadbać o żarcie, spanie czy choćby alko.
      Przypomnijcie sobie słowa Paulussa:
      „Łatwo Się Buntować Gdy Się Nie Ma Nic Do Stracenia
      Łatwo Protestować Gdy Się Niczym Nie Ryzykuje
      Stań Wbrew Wszystkiemu, Stań Wbrew Sobie
      Nigdy Nie Poddawaj Się Żadnej Nierówności
      Stań Wbrew Wszystkiemu, Stań Wbrew Sobie
      Stań Przeciwko Każdej Nieprawości
      Stań Przeciwko? NAPRZÓD!” – Sweet A

  6. ZAL MI WAS

    Szkoda sie denerwowac na wasze komentarze – pelne krytki i braku zrozumienia, smuci mnie fakt ze Paweł nie jest z Wlochatym ktorego byl czescia, ten czlowiek wiele robi dla ruchu dla niego niewazne czy bedzie na scenie czy w muzeum liczy sie przekaz! co za roznica garnitur czy podarte spodnie kiedy liczy sie serce i to co mamy w glowach! PunkIsDead i nie martwi mnie to wcale! Bardziej Mnie Boli To, Że Coraz Trudniej O Człowieka;

  7. Włochaty z pewnością poradzi sobie bez Paulussa

    Rozumiem że Pauluss dorósł i chce zająć sie rodziną ale to co on teraz sobą reprezentuje nie pasuje do wizerunku zespłu…

  8. Pauluss - głos w obronie

    Bunt jest fajny, jak żyjecie za pieniądze rodziców. Popieram Paulussa w 100%, oczywiście teraz wszyscy maja wielki problem, ze zobaczyli Go w garniturze, ale on stara sie żyć na własną rękę i co jako anarhcista nie ma tekiego prawa koledzy anarchiści? Kiedyś był taki zespół z Słupska ….bo jeszcze jest życie, a nie muzyka… (może coś przekręciłem). Na pewno pracując w muzeum jest w stanie zrobić dużo dla ideałów i dla zwykłych ludzi, a nie tylko dla wąskiej grupy, która i tak wie swoje.

  9. ćwok i megaloman

    Poznałem Paulussa prywatnie i w 100% przychylam się do komentarzy na jego temat.To straszny zadufany w sobie narcyz obłudnik i zwykły dupek

  10. co za bzdury

    prawda jest taka, ze Paulussa wyrzucono – za to że nie podziela obecnej wizji zespołu jako zarabiaczy kasy, a to że pracuje w muzeum to nie oznacza zdrde ideałow tylko kontynuacje pasji historyka

    • co za bzdury

      Haaaaa promowałaś Paulussa kiedy był wokalistą Włochatego ,teraz go bronisz gdy jako”anarchista”wszem i wobec obnosi się ze swoimi wielce „pacyfistycznymi” upodobaniami .Jak zostanie skin też go będzie bronić ?:)))Zebro

    • masz racje

      o kurwa, ale obciach! Ten garnitur, bruhaha. Nie no, dobrze, że go wyjebali bo wstyd przynosił, nie wiedziałem nawet, ze ma takie ubranka, szkoda, że na scene nie wkładał garniturków. Zero autentyczności, szajs.

      • masz racje

        Pauluss jest w jednej dziedzinie bardzo autentyczny -megalomania i narcyzm,gdyby przyznawali za to tytuły naukowe z mety by został profesorem:)

  11. Super

    Frontmen faktycznie niezły ale PUNK TO PRAWDA WALKA WIARA!!!!a nie zakłamanie i obłuda niech sobie Pawełek poleruje stare karabinki i
    oprowadza wszystkich z Babilonu po muzeum chrzaniąc patriotyczne
    dyrdymały

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

21 września 2018 o godz. 09:24

Kartka ze Speyside – Benromach

_DSC8756

Niewielka szkocka gorzelnia whisky, działająca w regionie Speyside, w miasteczku Forres od 1898 roku. Wielokrotnie zmieniała właścicieli, a w latach 1983-1998 stała zamknięta. Obecnie jest własnością Gordon & MacPhail. Używają głównie torfowanego jęczmienia, o poziomie natorfienia 12 ppm i 47 ppm, a także nietorfowanego jęczmienia organic. Kadź zacierna ma pojemność 1,5 tony. Mają 13 kadzi fermentacyjnych z sosny oregońskiej, stosują dwa rodzaje fermentacji – krótsza trwa 62-67 godzin, wydłużona – 110 godzin, stosują drożdże browarnicze. Alembik pierwszej destylacji ma pojemność 7500 l, drugiej destylacji – 4250 l. Alembiki Forsyths z zewnętrznym kondensatorem. Odbierają alkohol o mocy 70%, przed wlaniem do beczek obniżają moc do 63,5%. Cały proces produkcji jest sterowany ręcznie. Rocznie produkują ok. 700 tys. l alkoholu. Destylarnia ma w swoich magazynach ok. 18 tys. beczek. Używają tylko beczek first fill po bourbonie, poza tym beczek po sherry z bodegi Williams & Humbert, a do whisky z jęczmienia organic – dziewiczych beczek z białego dębu z Missouri. W 2018 roku uruchomili osobną mikro-destylarnię, w której produkują gin Red Door.

20 września 2018 o godz. 08:37

Kartka ze Speyside – Glen Moray

SONY DSC

Glen Moray to ogromna destylarnia whisky ze Speyside, powstała w 1897 nad brzegiem rzeki Lossie, na przedmieściach Elgin, w ostatnich latach całkowicie przebudowana do przemysłowych rozmiarów. Wcześniej, od 1828 roku, w tym samym miejscu działał browar West Brewery. Zaczynali z jedną parą alembików, które zrobiono z przebudowanych kadzi warzelniczych. Te stare alembiki przepadły w pożarze. Kilkakrotnie zamykana, kilkakrotnie też zmieniała właścicieli. W 1920 roku przejęta przez spółkę Macdonald & Muir (ówczesnego właściciela Glenmorangie). Przebudowana w 1958 roku, w 1979 roku wprowadzono dwa nowe alembiki. Pod koniec lat 70. zaprzestano własnego słodowania. W 2008 roku właścicielem Glen Moray został francuski potentat na rynku alkoholowym, grupa La Martiniquaise. Obecnie rocznie produkują 5 mln l alkoholu. Gigantyczne kadzie fermentacyjne, a jest ich 14, usytuowane są na zewnątrz. Z jednego zacieru robią ok. 52 tys. l przefermentowanego alkoholu, stalowa kadź zacierna ma pojemność 11 ton. Fermentacja jest dość krótka, trwa 60 godzin, alkohol ma 8,5%. Po przebudowie w 2016 roku alembiki pierwszej destylacji są w innym budynku niż drugiej, nie działają w parach. Te do pierwszej destylacji mają bardzo nietypowy kształt, szyja jest odwrócona do przodu, przed każdym alembikiem jest podwójny kondensator, który nie wpływa wprawdzie na czas destylacji czy moc alkoholu, ale daje oszczędność energii. Wszystko jest sterowane komputerowo, pierwsza destylacja trwa ok. 5 godzin i daje alkohol o mocy ok. 25%. Nowe alembiki powstały we Frili, sprowadzono je z Włoch. W drugim budynku jest dziewięć alembików. Sześć Forsyths, z czego trzy kiedyś działały jako wash stills w parach ze spirit stills. Przerobiono je na spirit stills, dodano jeszcze trzy włoskie, więc teraz serce destylarni wyposażone jest w aparaty o różnej pojemności, różnych kształtów. Moc alkoholu po drugiej destylacji to 72%. Firma dysponuje też starą kadzią zacierną i pięcioma starymi kadziami fermentacyjnymi. Być może będą w przyszłości wykorzystywane do eksperymentalnych edycji. Planowane jest dodanie jeszcze dwóch alembików i zwiększenie produkcji nawet do 9 mln l (przed inwestycją La Martiniquaise moce produkcyjne wynosiły 2,2 mln l rocznie). Glen Moray ma obecnie 12 magazynów, w których leżakuje whisky w ok. 140 tys. beczek. Visitors center rocznie odwiedza ok. 24 tys. osób. Na miejscu można spróbować kilku specjalnych edycji whisky, które pokazują potencjał destylarni (np.: Glen Moray 1998 PX Finish, Glen Moray 2010 Peated PX Finish czy Glen Moray 120th Aniversary Edition).

19 września 2018 o godz. 09:19

Kartka ze Speyside – Glenury Royal

_DSC8659

Już nieistniejąca destylarnia whisky z Highlands, pojedyncze butelki jeszcze można dostać, np. czterdziestoletnia Glenury Royal wydestylowana w 1970 roku. Powstała w 1825 roku i – jak piszą kronikarze – od początku była pechowa. Kilka tygodni po jej uruchomieniu wybuchł pożar, który zniszczył ja niemal doszczętnie. Zdarzył się też nieszczęśliwy wypadek, jeden z robotników zginął podczas pracy, wpadł do kadzi. Założył ją w Stoneheaven kapitan Robert Barclay Allardice, ciekawa postać – parlamentarzysta, biegacz i bokser. Była to jedna z trzech destylarni, którym król Wilhelm IV pozwolił posługiwać się w nazwie określeniem „królewska” (Royal). Kolejnymi właścicielami Glenury byli: William Richie (w latach 1857-1928), spółka Glenury Distillery Co. (1936-1938), Associated Scottish Distillers (1938-1940), American National Distillers (1940-1953) oraz Distillers Company Limited (od 1953 roku do końca). Miała okresy przestoju, np. w latach 1852-1858 czy 1940-1945. Destylarnię zamknięto w 1983 roku, częściowo wyburzono, częściowo przebudowano, dziś w jej miejscu stoi osiedle mieszkaniowe.

18 września 2018 o godz. 08:54

Kartka ze Speyside – Auchinblae

_DSC8646

Niewiele wiadomo o destylarni whisky Auchinblae, ulokowanej przy Burn Street w Auchenblae (Aberdeenshire). Powstała w 1895 roku w miejscu młyna Den Mill, starszego o sto lat. Zapewne już wcześniej pędzono tu alkohol, ale bez licencji. Przebudowę młyna i pagodę słodowni projektował słynny architekt tamtych czasów, Charles C. Doig. Należała do lokalnej spółki kapitałowej Auchinblae Distillery Company Ltd. Jak ustalił Brian Townsend, autor znakomitej książki „Scotch Missed”, była wyposażona w cztery kadzie fermentacyjne o pojemności 6000 galonów każda oraz jedna parę alembików (wash still miała 1500 galonów, spirit still wiadomo tylko, że była mniejsza. Pierwszy jej menadżer wcześniej pracował w Ord Distillery. W 1916 roku przejęta przez spółkę Macdonald Greenlees, która miała też pobliską destylarnię Stronachie.

17 września 2018 o godz. 08:14

Kartka ze Speyside – wizyta w Fettercairn

_DSC8621

Fettercairn to destylarnia z Higlands, powstała w 1824 roku, założona przez Sir Alexandra Ramsaya, który był jej właścicielem zaledwie przez sześć lat. Z powodu długów odsprzedał ją wraz z posiadłością ziemską Fasque Estate kupcowi Johnowi Gladstone. Przebudowana po pożarze w 1887 roku. W latach 1926-1939 zamknięta. Jej pracę wznowił nowy właściciel, kilkakrotnie zresztą się zmienił w następnych latach, aż w 1974 roku przejęła ją spółka Whyte & Mackay, która zarządza do dziś marką i zasobami whisky, wykorzystując znakomitą część produkcji Fettercairn do swoich blendów. W latach 60. XX wieku zaprzestano samodzielnego słodowania jęczmienia. W 1966 roku podwojono moce produkcyjne – z dwóch do czterech alembików. Aparaty do pierwszej destylacji wash stills mają pojemność po 17274 l, a spirit still jeden ma 13638 l, drugi – 11819 l. Spirytus odbierany jest z mocą 68%, do beczek trafia z mocą 63,5%, druga destylacja trwa sześć godzin. Kadź zacierna ma pojemność 5 ton, robią 24 zaciery tygodniowo. Jako jedni z nielicznych w Szkocji używają karmelizowanego słodu do niektórych edycji whisky. Jest tu jedenaście kadzi fermentacyjnych z sosny oregońskiej o pojemności po 25 tys. l każda. Fermentacja jest dość szybka, trwa 52-55 godzin. W 1989 roku otwarto centrum dla odwiedzających. Mają 13 magazynów, a w nich ok. 40 tys. beczek. Beczki po bourbonie wykorzystywane są tylko raz, potem są odsprzedawane, używają też m.in. beczek po sherry, porto czy po bordoskich winach.

16 września 2018 o godz. 20:33

Róbrege dla Brylewskiego

41556897_2151483198255546_9036314992659398656_o

29 września odbędzie się koncert pod hasłem Róbrege, dedykowany pamięci Roberta Brylewskiego. Wystąpią: Paweł Sky & nowy+eren 101% improwizacji, Ziggie Piggie & goście, Armia, Maleo Reggae Rockers & goście, Izrael & goście, Joint Venture Sound System gra Brylewskiego. Impreza odbędzie się w namiocie pod Pałacem Kultury i Nauki (od strony ul. Świętokrzyskiej).Wstęp – 30 zł, start – godz. 17.00.

16 września 2018 o godz. 09:00

Kartka ze Speyside – Royal Lochnagar

Royal Lochnagar11

Royal Lochnagar jest pięknie położona, w dolinie rzeki Dee, na tym samym jej brzegu, co królewska letnia rezydencja, zamek Balmoral. Bliskość zamku i królewskich ogrodów sprawia, że destylarnia jest chętnie odwiedzana przez turystów, pomimo tego, że sama whisky nie jest dobrze znana. Marka należy do Diageo. Jest to niewielka destylarnia, o iście królewskim charakterze, co jest podkreślane co chwila podczas wizyty. Niestety, jak we wszystkich destylarniach Diageo, nie wolno podczas zwiedzania robić zdjęć.

15 września 2018 o godz. 09:15

Kartka ze Speyside – Allt-á-Bhainne

_DSC8587

Zbudowana w 1975 roku w Glenrinnes (region Speyside) nowoczesna destylarnia whisky, powstała na potrzeby ówczesnego potentata na światowym rynku alkoholowym – Seagrams, podobnie jak zbudowana dwa lata wcześniej siostrzana gorzelnia Braeval. Koszt uruchomienia destylarni wyniósł 2,7 mln funtów, a w 1989 roku dokonano kolejnych inwestycji, podwajając liczbę alembików do czterech i moce produkcyjne do ok. 4 mln l whisky rocznie. Od 2001 roku jest własnością Pernod Ricard, bezpośrednio zarządza nią Chivas Brothers. W latach 2002-2005 stała zamknięta. Proces produkcji jest do tego stopnia zautomatyzowany, że destylacją może zajmować się tylko jedna osoba. Dziwna nazwa Allt-á-Bhainne to po gaelicku „Palone mleko”. Ta mało znana koneserom single malt whisky destylarnia od początku działa głównie na potrzeby zestawiania blendów Chivas Regal. Co ciekawe, dysponuje bardzo niewielkim magazynem do składowania whisky, dlatego część jej produkcji – głównie ta oferowana jako single malt – dojrzewa w magazynach na wyspie Islay, dzięki czemu uzyskują charakterystyczny słony smak. Połowa produkowanej w Allt-á-Bhainne whisky robiona jest z lekko torfowanego (10 ppm) słodu, reszta z nietorfowanego.

14 września 2018 o godz. 09:11

Kartka ze Speyside – destylarnia GlenAllachie

GlenAllachie-064

Destylarnia GlenAllachie operuje w regionie Speyside, po sąsiedzku z Aberlour i Ben Rinnes. Do 2017 roku prawie wszystko, co tu wyprodukowano, trafiało do blendów, stąd nie tak łatwo było trafić na butelkę GlenAllachie single malt whisky. W poprzednich latach Pernod Ricard wypuściło w serii Chivas Brothers Cask Strength Edition whisky single malt Glenallachie 14YO CS z destylatów z 2000 roku, w serii Master of Malt była edycja 6YO z 2008 roku i oficjalna edycja 16YO z 2005 roku, poza tym jest ponad dwadzieścia edycji od niezależnych bottlerów. Teraz wszystko się zmienia za sprawą nowego właściciela. W 2017 roku destylarnię odkupiło od Pernod Ricard konsorcjum powołane przez Billy Walkera, wcześniej twórcę sukcesów destylarni BenRiach, a także Grahama Stevensona i Trisha Savage. Nazwa destylarni to po gaelicku skalista aleja. Billy Walker wybrał tą destylarnię zarówno ze względu na duży potencjał produkcji nowej whisky, jak i na to, co tam znalazł w magazynach. Wraz z destylarnią i zapasami whisky, nowi właściciele przejęli marki blendów White Heather i MacNair’s, którą będą produkować jako torfową blended malt.

13 września 2018 o godz. 08:58

Kartka ze Speyside – wizyta w destylarni Ballindalloch

Ballindalloch-034

Zamek Ballindalloch, nazywany Perłą Północy, to masywna budowla o szarych murach, upstrzona okrągłymi donżonami, łączyła niegdyś funkcje obronne i reprezentacyjne. Dzisiaj jest jedną z atrakcji turystycznych Highlands. Posiadłość należy do rodu Macpherson-Grant, a właściciel zamku i włości w 2014 roku postanowił otworzyć butikową destylarnie whisky single malt.