9 sierpnia 2017 o godz. 00:14

Wizyta w destylarni ginu Plymouth

20170804_100901
Plymouth gin uważany jest za odrębna kategorię ginu, do 2017 roku miał nawet własne oznaczenie geograficzne chronione w ramach UE. Nieco inny od typowego angielskiego London Dry Gin, jest łagodny w smaku, średnio aromatyczny, słodkawy, ziemisty z nutami cytrusowymi, bardziej przypomina holenderski genever, zwłaszcza w młodej niestarzonej wersji. Początkowo nazwa Plymouth gin odnosiła się do nadmorskiego regionu Plymouth i do wszystkich ginów tu destylowanych. Obecnie jest to ostatnia, jedyna destylarnia w Plymouth, wszystkie inne zbankrutowały po II wojnie światowej.


Destylarnia powstała w 1793 roku, w średniowiecznych murach opactwa zakonu Dominikanów, zbudowanego w 1431 roku. Był to jeden z pierwszych murowanych budynków w Plymouth, do dziś zachował się niemal w całości. Dominikanie wypłynęli stąd na statku Myflower z misją do Nowego Świata. Potem był tu browar, a od 1793 roku destylarnia. Producenci ginów w Plymouth korzystali z umiejscowienia i pozycji miasta, które było ważnym portem morskim i odbiorcą kolonialnych towarów, w tym przypraw koniecznych do powstania dobrego ginu (m.in.: korzeń irysa, cynamon, dzięgiel, kardamon, gałka muszkatołowa, skórki pomarańczy i limonki, oczywiście jałowiec). Plymouth gin był na wyposażeniu Royal Navy, oficerowie marynarki codziennie otrzymywali rację ginu. Pierwsza znana spisana receptura na koktajl Dry Martini z 1896 roku była z użyciem ginu Plymouth. Na początku XX wieku był to najlepiej sprzedawany gin na świecie. W czasie II wojny światowej miasto kilkakrotnie bombardowano. Jedna z bomb uderzyła w destylarnię, częściowo został zawalony XV wieczny dach. Marka i zakład od 1793 do 1956 roku pozostawały w rękach rodziny Coates. Na upadek i bankructwo właścicieli złożyło się wiele czynników. Podczas II wojny światowej rząd zakazał destylacji ziaren zbóż, które były potrzebne by wyżywić kraj. Destylowano gin z melasy, więc jego jakość się popsuła. Nie było dostępu do wielu sprowadzanych z zagranicy składników. Plymouth Gin stracił reputację i po wojnie marka już się nie podźwignęła. Do tego doszły straty związane z bombardowaniami i ogólne problemy związane z wojną, a potem odbudową miasta.
Obecnie jest to niszowa marka, należąca od 2014 roku do Period Ricard, które przejęło destylarnię od grupy V&S. Tygodniowo produkowanych jest zaledwie 22 tys. l ginu, destylacja odbywa się dwa razy w tygodniu, w jednym wiktoriańskim alembiku, z którego po obniżeniu mocy do 41,2% wychodzi ok. 11 tys. l. Są też dwa nieużywane już alembiki do destylacji spirytusu zbożowego. Obecnie spirytus z pszenicy kupowany jest w innej destylarni, w Plymouth odbywa się tylko redestylacja z udziałem ziół i korzeni, po której alkohol ma ok. 88%. Dziś w destylarni powstają Plymouth Gin o mocy 41,2%, Plymouth Navy Strength o mocy 57% oraz Plymouth Dry Gin (47%). Jest także znakomity Sloe Gin z dodatkiem tarniny i cukru i korzenno-ziołowo-owocowy Plymouth Fruit Cup o mocy 30%.
Podczas zwiedzania destylarni nie wolno robić zdjęć. Podczas wizyty jest degustacja ginu w klasycznej wersji, likieru z tarniną oraz ginu z tonikiem. W barze można spróbować praktycznie wszystkich alkoholi z portfolio Period Ricard.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

3 grudnia 2017 o godz. 14:06

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 18

Ukazał się osiemnasty numer magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

1 grudnia 2017 o godz. 22:11

Polska kontra reszta świata

000716YWE23CDWHO-C122-F4

Znamy wszystkie grupy, w których zagrają finaliści Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji. Polska znalazła się w ostatniej grupie i wylosowała Kolumbię, Senegal i Japonię. Nie należy lekceważyć żadnego z tych rywali. Nie gra nam się dobrze z drużynami z innych kontynentów, wystarczy przypomnieć nasze mecze z Ekwadorem, Koreą, Kamerunem, Maroko… Na pewno bardzo ważny będzie mecz otwierający rywalizacje, dobrze, że tu przeciwnikiem będzie Kolumbia, czyli rywal najmocniejszy. Piłkarze z kraju, w którym kartele narkotykowe mają wciąż wiele do powiedzenia, piłkarze są motywowani nie tylko sportowo, o czym świat sportowy miał już okazję boleśnie się przekonać. Pomijając jednak wątki pozasportowe, jest to mocny rywal, na pewno nie łatwiejszy niż Meksyk, z którym niedawno przegraliśmy. Senegal na pewno nie będzie chłopcem do bicia. Drużyna tego kraju doszła przecież kiedyś do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Afrykanie grają ambitnie, chcą się pokazać światu, bo to dla nich często przepustka do lepszego świata. W tym gronie Japonia wydaje się być przeciwnikiem najmniej wymagającym, ale im tez nie brak ambicji, potrafią być nieprzewidywalni.

26 listopada 2017 o godz. 19:30

Hans Fallada: Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

Jedna z klasycznych książek o upadku człowieka nadużywającego alkoholu. Jej bohater, Erwin Sommer, był dobrze prosperującym kupcem. Pewnego dnia jednak interesy zaczęły iść coraz gorzej, jednocześnie psuć się zaczęły relacje z żoną i, jak to często bywa, nieszczęśnik zaczął zaglądać do kieliszka.

23 listopada 2017 o godz. 17:35

Jack Juniper

Henry_Fielding_c_1743_etching_from_Jonathan_Wild_the_Great

„Liberty, Property and Gin forever!”. ~Jack Juniper (właśc. Henry Fielding)

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.

3 listopada 2017 o godz. 19:48

Nowe wydanie przewodnika po Albanii

albania light

W Wydawnictwie Pascal ukazało się nowe wydanie przewodnika po Albanii, którego jestem współautorem. Dwa poprzednie ukazały się: w 2013 roku w serii „Praktyczny Przewodnik” i w 2014 roku w serii „Przewodnik Ilustrowany”. Obecna edycja ukazała się w podręcznej, kieszonkowej, serii „Light”. Więcej informacji można znaleźć na stronie wydawnictwa Pascal: http://pascal.pl/albania-pascal-lajt,8,4814.html, ja tymczasem polecam zwiedzania Albanii, najbardziej niezwykłego zakątka Europy.

1 listopada 2017 o godz. 00:08

Kryzys w Hydrozagadce

SONY DSC

8 listopada w klubie Hydrozagadka (Warszawa, ul. 11 Listopada 25) zagra Kryzys, a wcześniej ID. Bilety: 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Start – godz. 20.00.

31 października 2017 o godz. 19:35

Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień”. ~Olga Tokarczuk

26 października 2017 o godz. 00:53

Pierwsze urodziny Pogłosu

22712382_1889093428086292_4620225699089097730_o

26 października na Pierwszych urodzinach Pogłosu (Warszawa, ul. Burakowska 12) zagrają: The Stubs, Brudne Dzieci Sida i Bräinëater. Start – godz. 19.30, bilety – 20 zł.