26 grudnia 2010 o godz. 12:37

W Tenochtitlanie

/wp-content/uploads/2010/12/EXPL2A-00294Tenochtitlan-Capital-City-of-Aztec-Mexico-an-Island-Connected-by-Causeways-to-Land-c-1520-Posters

Od dwóch miesięcy jestem w Tenochtiltanie, w roku 1521... Niezwykła to podróż w czasie. Pisanie powieści jest wspaniałą przygodą, pozwala odwiedzać miejsca, których nie ma, rozmawiać z duchami, poznawać egzotyczne kultury, ich mity, mistycyzm, ale i emocje, nawet kraść ich sny, które stają się moimi snami. Od dwóch miesięcy śnię o Tenochtitlanie, towarzyszę bohaterom mojej książki - tym historycznym i fikcyjnym. Mam przed sobą stare mapy i przestrzenne modele nieistniejącego miasta. Na biurku piętrzą się relacje XVI wiecznych konkwistadorów i współczesne opracowania historyków, wieczory spędzam oglądając filmy o Cortesie, Montezumie, hiszpańskich podbojach, itd.
Pracuję nad powieścią zupełnie nową dla mnie samego. Narracja jest trzecioosobowa, czas i miejsce odległe. Tenochtitlan nie przetrwał, cudowne miasto na jeziorze z wielkimi piramidami, wiszącymi ogrodami, wyspami pełnymi kwiatów - zniknęło z powierzchni ziemi. Było to najbogatsze, najbardziej ludne (ok. 250 tys. mieszkańców), najlepiej rozplanowane, prawdopodobnie najpiękniejsze miasto XVI wiecznego świata, z którym nie mogła się równać żadna ze stolic ówczesnej Europy. Właśnie o upadku tego miasta będzie moja powieść. O upadku piękna i niezwykłej kultury, o ludziach, którzy zginęli zanim zdążyliśmy ich poznać, wymienić się wiedzą i doświadczeniami. Na motto do mojej nowej powieści wybrałem słowa Jean-Marie Gustave Le Clézio, francuskiego laureata literackiego Nobla: Milczenie indiańskiego świata jest dramatem, którego konsekwencji jeszcze nie zmierzyliśmy. Dramatem podwójnym, niszcząc bowiem kultury amerykańskich Indian, zdobywca unicestwił część siebie samego, część, której nigdy już nie będzie mógł odnaleźć. Napisałem ponad 200 stron, więc może to już dobry czas, by ujawnić nad czym pracuję i dlaczego tak rzadko odpisuję na Wasze listy. To dla mnie bardzo trudna praca, pomijając mnogość źródeł, pierwszy raz piszę tak duży tekst w trzecioosobowej narracji, w której nie czuję się najlepiej. Ta powieść będzie powstawać długo, kiedy ją skończę, zacznę ją pisać od nowa, bo wciąż nie jestem zadowolony z efektów. Chciałbym aby to była jak najbardziej współczesna opowieść o Tenochtitlanie, a to niełatwe zadanie. Chcę by czytelnik czuł zapach tego miasta, dotykał faktury tkanin, podziwiał detale architektury, rozumiał wybory zamkniętych w pierścieniu oblężenia mieszkańców. Moja historia przedstawi zaledwie 75 dni, nie będzie to relacja z konkwisty, lecz hołd dla umęczonego narodu. Taki przynajmniej mam cel.
Pozostaje też kwestia was, moich czytelników. Przyzwyczaiłem was do zupełnie innego typu literatury - sex, drugs & punk rock, a nie historie z zamierzchłych czasów. Wiem, że mam wobec was zobowiązanie i to mi sprawia największą trudność - jak napisać powieść o XVI wieku tak, aby ona była atrakcyjna dla was, a nie dla miłośników historii. Wiem, że w tej książce historia musi stanowić zaledwie tło teatru zdarzeń. Wy oceniać będziecie zawarty w niej ładunek emocji - musi być w niej miejsce na gniew, na miłość, na pożądanie.
Nie wiem, kiedy skończę moją wyprawę do Tenochtitlanu A.D. 1521 i nie wiem jakim z niej powrócę, bo takie podróże zmieniają człowieka. Magia pisania polega jednak na tym, że zmienia tylko na jakiś czas życie autora - do kolejnej powieści. Gdy będę już zadowolony z efektów mojej przygody chętnie podzielę się nią z wami - pełen niepokoju, jak przyjmiecie moją ucieczkę do zapomnianego świata.

5 komentarzy dla “W Tenochtitlanie

  1. W Tenochtitlanie

    rewelacja,uwielbiam ksiazki o tle historycznym, najbardziej te o wieku XVIII, złodziejka,duma i uprzedzenie, ojciec Goriot etc. Na pewno przeczytam Twoją. Pozdrawiam –

  2. powieści smak

    yhm… pachnie magią :) przeniesiesz nas w nieznany świat :) pisanie przygodą jest, ale czytanie równie cudowne, no i o niebo łatwiejsze :)

    • powieści smak

      Tylko czytania trwa krócej i mniej męczy :) Powiedzmy, że czytanie to jak wycieczka all inclusiv, nie trzeba samemu przecierać szlaku i ryzykować niebezpiecznych spotkań.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.

3 listopada 2017 o godz. 19:48

Nowe wydanie przewodnika po Albanii

albania light

W Wydawnictwie Pascal ukazało się nowe wydanie przewodnika po Albanii, którego jestem współautorem. Dwa poprzednie ukazały się: w 2013 roku w serii „Praktyczny Przewodnik” i w 2014 roku w serii „Przewodnik Ilustrowany”. Obecna edycja ukazała się w podręcznej, kieszonkowej, serii „Light”. Więcej informacji można znaleźć na stronie wydawnictwa Pascal: http://pascal.pl/albania-pascal-lajt,8,4814.html, ja tymczasem polecam zwiedzania Albanii, najbardziej niezwykłego zakątka Europy.

1 listopada 2017 o godz. 00:08

Kryzys w Hydrozagadce

SONY DSC

8 listopada w klubie Hydrozagadka (Warszawa, ul. 11 Listopada 25) zagra Kryzys, a wcześniej ID. Bilety: 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Start – godz. 20.00.

31 października 2017 o godz. 19:35

Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień”. ~Olga Tokarczuk

26 października 2017 o godz. 00:53

Pierwsze urodziny Pogłosu

22712382_1889093428086292_4620225699089097730_o

26 października na Pierwszych urodzinach Pogłosu (Warszawa, ul. Burakowska 12) zagrają: The Stubs, Brudne Dzieci Sida i Bräinëater. Start – godz. 19.30, bilety – 20 zł.

18 października 2017 o godz. 18:21

Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

„Oczywiście piłem nie zawsze, właściwie to od niedawna zacząłem pić. Przedtem czułem wstręt do alkoholu, co najwyżej wypiłem kufel piwa, wino wydawało mi się kwaśne, a sam zapach wódki przyprawiał mnie o mdłości. Ale potem nadszedł czas, kiedy zaczęło mi się źle powodzić…” ~Hans Fallada.

8 października 2017 o godz. 20:39

Szampan na Narodowym

wc russia

Ostatni mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji dostarczył kibicom sporo emocji. Błyskawicznie strzelona bramka Mączyńskiego, nieco przypadkowa, Zieliński strzelał niecelnie, ale stał tam Mączyński, nie patrzył, huknął, bramkarz mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki. Przez chwilę Czarnogóra próbowała podjąć równorzędną walkę, przeprowadzili trzy groźne akcje, ale w 17. minucie dostali drugi cios. Świetnie wypracował akcję Zieliński, wrzucił w pole karne Lewandowskiemu, a ten precyzyjnie podał do wbiegającego Grosickiego i 2:0.

8 października 2017 o godz. 13:55

W „Aqua Vitae” o książce „Irlandzka whiskey”

W numerze 5/2017 magazynu „Aqua Vitae” Bogumił Rychlak recenzuje najnowszą książkę Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka whiskey”.

8 października 2017 o godz. 13:52

Irlandzka whiskey (2017)

cover_irish whiskey

Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy. Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey! Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.