28 czerwca 2018 o godz. 22:39

Typy na 1/8 finałów

9552160-maskotka-mundialu-2018-900-523
Nie ma już Polski, nie ma Niemiec, nie ma nikogo z Afryki. Pozostali teoretycznie najlepsi, chociaż mam wrażenie, że kilka drużyn awansowało do tego grona dość fartownie. Dla mnie absolutnie czarnym koniem stała się Chorwacja, której grę ogląda się z wielką przyjemnością. Bardzo mocny wydaje się być Urugwaj, który z meczu na mecz gra lepiej – rozpędzają się. Rozczarowały: Argentyna, Brazylia, Portugalia. Coś złego stało się z Meksykiem, który tak dobrze rozpoczął turniej. Przed nami osiem spotkać w systemie play-off. Nie będzie już remisów, nie będzie meczy o honor, o pietruszkę, nie będzie też spotkań towarzyskich jak Anglii z Belgią. Zaczyna się męskie granie.


Urugwaj-Portugalia. Dla mnie absolutnie Urugwaj. Są lepsi, silniejsi i nie tak zdemoralizowani. Portugalczyków jednak nie można lekceważyć. Potrafią grać okropnie i wygrywać, o czym przekonaliśmy się na ostatnim Euro. Mam nadzieję, że to nie będzie wielki dzień Ronaldo. Kibicować będę Urugwajczykom i stawiam na ich pewną wygraną – 3:0.
Francja-Argentyna. Francja wygrała swoją grupę, ale nie zachwyciła. Przeciwnie, można mieć wiele wątpliwości do ich możliwości. Ale Argentyna to kompletne rozczarowanie. Messi wprawdzie uratował im skórę w starciu ostatniej szansy, ale że Argentyna w eliminacjach musi grać mecze ostatniej szansy? Mecz na pewno będzie zacięty. Kibicuję Francuzom. Z powodów kulturowych. Szeroko rozumianych. Lubię francuską kuchnię, francuskie wina, francuskie koniaki i kalwadosy, przyjemnie się słucha francuskiej muzyki. Ale też z powodu kultury piłkarskiej. Może nie są to dżentelmeni jak Japończycy, ale szanują siebie i rywali. Argentyńczycy zaś pokazali się jak banda chamów, z czołowym pajacem tych Mistrzostw, Diego Maradoną na trybunach. Nie chcę go więcej oglądać, nie chcę więcej brutalnych fauli i boiskowych złośliwości. Francja być może nie jest lepsza piłkarsko od Argentyny, ale prezentuje wyższą kulturę, a kultura musi zwyciężyć! 2:1 dla Francji.
Brazylia-Meksyk. Brazylia z meczu na mecz się rozkręca, Meksyk dostaje zadyszki. Jak będzie starciu tych dwóch różnych kultur? Cachaça kontra Tequila. Remis. 1:1. W rzutach karnych Meksyk (bo mają jeszcze w zanadrzu Mezcal!).
Belgia-Japonia. Wszystko przemawia za Belgią. Japonia w ogóle nie powinna była awansować do kolejnej fazy. Ale przecież piłka jest okrągła, bramki są dwie, a futbol jest grą niespodzianek. Będę kibicował Japonii. A skoro będę im kibicował, to po co mam stawiać na Belgię? Przecież te moje typy, to nie gra o honor, a ledwie o pietruszkę. Jak wytypuję dobrze, to pozwolę sobie na kieliszek mojego ulubionego japońskiego shochu. Jeśli nie trafię, to pójdę spać zdrowszy. 1:0 dla Japonii.
Hiszpania-Rosja. Trudna sprawa. Hiszpania miała piękny mecz z Portugalią, a potem była coraz mniejsza i mniejsza. Do tego konflikty w drużynie i w lidze. No a Rosja? Nadmuchany balon? Ale jakby nie patrzeć – gospodarz. Odebrali lekcje pokory w meczu z Urugwajem. Odebrali też lekcje futbolu, z jakim będą mieli do czynienia w meczu z Hiszpanią. Trudna sprawa. Stawiam na remis 2:2. A potem rzuty karne dla Hiszpanii. Ole!
Chorwacja-Dania. Bez jaj, Danii w ogóle tu nie powinno być. Chyba najsłabsza drużyna w 1/8. Chorwacja to tornado. Nie będzie stu bramek, bo młody Schmeichel jest jednym z lepszych bramkarzy turnieju. Ale 2:0 jak najbardziej.
Szwecja-Szwajcaria. Szwecja zagrała piękny mecz z Meksykiem, ale gra nierówno. Szwajcaria zagra bez dwóch podstawowych zawodników, ukaranych żółtymi kartkami (jeśli FIFA nie anuluje kartek, do wszystkiego są zdolni). Mecz może być wyrównany. Myślę, że jednak Szwecja, może 1:0?
Kolumbia-Anglia. Radość i spontan kontra radość i spontan. Powinien być ładny mecz. Za Kolumbią przemawia doświadczenie, za Anglią młodość. Młodość jest krwiożercza, ale i lekkomyślna. Kolumbia miała słaby początek, Anglia w swoim ostatnim meczu oszczędzała siły. Stawiam na remis, 2:2. I rzuty karne wygrane dla Anglii, bo doświadczenie w chwilach piłkarskiego stresu dziwnie często zawodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

19 listopada 2018 o godz. 08:25

Kartka z podróży – Wizyta w Kindzmarauli

Kindzmarauli Co 2018-11-06 15-23-36

Na obszarze dawnej twierdzi Kvareli w mieście Baisubani w Kachetii, u podnóża Kaukazu, znajduje się winiarnia Corporation Kindzmarauli, skupiająca marki: Kindzmarauli Wine Cellar, Duruji Valley, Kakheti & Co i Koncho & Co.

18 listopada 2018 o godz. 09:02

Kartka z podróży – Zegaani

14 Zagaani (1)

Ukryty w lesie, na lekkim wzniesieniu, stoi stary klasztor Zegaani, a właściwie pozostałości po nim, czyli dwa kościoły, jeden z piątego, drugi z szóstego wieku. Freski wewnątrz są, niestety, znacznie późniejsze, pochodzą prawdopodobnie z XVI wieku. Klasztor jest częściowo ogrodzony, dostęp do niego jest otwarty, leży wśród drzew, kiedyś był to zapewne park. Porozrzucane gliniane amfory, kwewri, świadczą o produkcji wina.

17 listopada 2018 o godz. 08:31

Kartka z podróży – Wizyta w Numisi

Numisi 2018-11-06 09-18-57

Kilka lat temu Mikheil Giorgadze, wraz z żoną, Nuno, kupili stare ruiny na przedmieściach wioski Mukuzani, w Kachetii, w regionie znanym ze znakomitych win. Chciał tu postawić niewielki zajazd – pensjonat i restaurację. Przy usuwaniu cegieł odkryli 33 stare kwewri, które mają podobno ponad 500 lat i piwnice na wino, w których utrzymuje się stała temperatura 15 stopni. Postanowił uporządkować teren założyć własną winiarnię i muzeum. Zebrał masę pamiątek, nie tylko związanych z winiarstwem, ale także ogólnie z kulturą ludową regionu.

16 listopada 2018 o godz. 21:13

Rosyjska apokalipsa

„Wódka jest podobna do piosenki. Piosenka może mieć byle jakie słowa i prosta melodię, lecz ich połączenie (jak spirytusu z wodą) może piosenkę zamienić w szlagier”. ~Wiktor Jerofiejew

16 listopada 2018 o godz. 08:46

Kartka z podróży – Wizyta w Georgian Wine & Spirits

SONY DSC

Firma Georgian Wine & Spirits (GWS) powstała w 1993 roku na przedmieściach Telavi, na bazie dawnych radzieckich zakładów Telavi 2, które działały od 1976 roku. Mają 400 ha winnic w regionie Kachetii (m.in. w DOC Mukuzanii oraz Tsinandali, Tvishi, Napareuli, Kindzmarauli, Khvanchkara czy Akhasheni), ale dodatkowo skupują winogrona. Aż 70% upraw, to szczepy lokalne. Około 280 ha zajmują nasadzenia czerwonych winogron – głównie saperavi, resztę białe, poza szczepami europejskimi są to: rkatisteli, mtsvane czy tsolikouri. Właścicielem GWS są szwedzcy inwestorzy, którzy mają także znaną gruzińską winiarnię Mukhrani. W Polsce wina GWS są w ofercie Vininova.

15 listopada 2018 o godz. 08:34

Kartka z podróży – Wizyta w Shalauri

Shalauri 2018-11-05 13-10-58

Położona kilka kilometrów za Telavi, przy drodze do Tsinandali, malutka winnica Shalauri powstała w 2013 roku. Mają tylko 2 ha, ale jakież tu robią wybitne wina! Wyłącznie z kwewri, żadnych beczek, żadnych europejskich winifikacji. Wszystko po bożemu, to znaczy po gruzińsku. Ich rkatsiteli ma smak miodu, mtsvane pachnie jak rieslingi późnego zbioru, pomarańczowe khikhvi jest jak polne kwiaty i agrest. Mają dwa rodzaje saperavi, bardzo wytrawne i taniczne oraz niemal słodkie, ale nie w stylu win Kindzmarauli, to jest słodycz soczystej czarnej porzeczki, fig i wędzonej śliwki. W niewielkiej piwnicy na tyłach domu wkopane są kwewri, w drugiej piwnicy leżakują wina w butelkach, jest też jedna izba zamieniona na winiarnię, tu także są kwewri. Chacha ze swoich wytłoków destylują u sąsiada, ma aromat dojrzałego słonecznika. Produkty nie są bynajmniej tanie, butelka 30-40 lari.

14 listopada 2018 o godz. 08:23

Kartka z podróży – Twierdza Chailuri

07 Chailuri 2018-11-04 11-36-26

Stanąłem przy głównej drodze wiodącej z Tbilisi do Kachetii, zaraz za winiarnią KTW, dokąd każdego dnia przyjeżdżają autokary pełne Rosjan, którzy wypijają wprost ze stalowych tanków zasiarczone, bardzo młode i bardzo podłe wina. Stanąłem, bo tu cisza i spokój, a chwilę wcześniej musiałem przebijać się przez rosyjską ciżbę, żeby kupić butelkę wina kisi i kompot z owoców fejhoa w sklepiku firmowym KTW. Mają tam nie tylko wstrętne wina, ale Rosjan Gruzini prowadzą prosto do cystern, i poją paskudztwem ku własnej uciesze, zwłaszcza, że Rosjanie chwalą, siarka i kwas im nie przeszkadzają. Stanąłem tu, gdyż na lewym brzegu rzeki stoi sporych rozmiarów twierdza Chailuri (znana też jako Niakhura). Bastion jakich w Europie wiele, typowy dla fortyfikacji osmańskich. Pierwotna twierdza powstała tu w późnym średniowieczu i wraz z drugą fortyfikacją – Monavi – strzegła przejścia przez wąwóz Iori w stronę Tbilisi. Miała trzy pietra i dwie bramy. Zniszczona w 1801 roku, podczas walk o niepodległość Gruzji, odbudowana w latach 80. XX wieku, dziś częściowo porośnięta trawą. W sumie, nic ciekawego, punkt na mapie, chwila odpoczynku pomiędzy jedną winiarnią a drugą. Nieciekawe miejsca też potrafią jednak cieszyć, gdy świeci słońce, za plecami masyw Kaukazu, z lewej strony winnica, a powietrze wypełnia przyjemny zapach wypalanej za płotem trawy.

13 listopada 2018 o godz. 09:54

Kartka z podróży – Wizyta w Château Mukhrani

Mukhrani 2018-11-03 16-32-57

Obecna firma powstała w 2002 roku, powołana przez inwestorów ze Szwecji, którzy są też właścicielami firmy Georgian Wines & Spirits w Kachetii. W 2007 roku rozpoczęła działalność nowoczesna winiarnia połaczona z destylarnią chacha. Nazwa nawiązuje do najważniejszej gruzińskiej dynastii książęcej, która panowała od początku XVI do XIX wieku. Wspaniały pałac Mukhrani – dostępny dla zwiedzających – jest tu restauracja, a jednocześnie zakład produkcyjny – winiarnia i destylarnia, a w piwnicach znajduje się 60 tys. beczek z winem. Większość starzenia odbywa się we francuskim dębie. Mury zapewniają stała temperaturę 15 stopni Celsjusza. Piwnice powstały w 1878 roku, château zostało zaprojektowane przez francuskiego architekta. Była tu letnia posiadłość Romanowów. W piwnicach są kwewri, które mają 150 lat i pamiętają czasy założyciela winiarni, Ivana Mukhranbatoni. Ivan produkował w XIX wieku 1,2 mln l wina rocznie.

12 listopada 2018 o godz. 09:11

Kartka z podróży – Wizyta w destylarni Askaneli Brothers i Jimsher

Askaneli Brothers 2018-11-02 15-45-36

Na przedmieściach Tbilisi ulokowana jest nowoczesna winiarnia i destylarnia Askaneli Brothers. Właścicielami firmy są bracia Gocha i Jimsher Chkhaidze, nazwa Askaneli pochodzi od wioski Askana w prowincji Guria. Wedle ludowej opowieści niejaki Antimoz Askaneli zbudował tutaj piwnicę pełną kwewri do produkcji wina. Faktem jest, że we wsi można odnaleźć kwewri, które pochodzą z lat 80. XIX wieku.

11 listopada 2018 o godz. 15:56

Kartka z podróży – Come back to Tbilisi

SONY DSC

Trzeci raz jestem w Tbilisi. Zaliczyłem już trzy pory roku – lato, jesień i zimę. Nieodmiennie miasto tętni życiem. Zawsze w kolorach oferowanych na straganach owoców – granatów, szaronów, pomarańczy, zielonych fig oraz zwisających wszędzie poskręcanych, wypełnionych orzechami, churcheli. Nieodmiennie pachnie winogronami. Kuszą wine-bary i bazary. W dawnych tureckich łaźniach kwitnie rozpusta, damy wprawdzie nie mają dostępu do kapiących się panów, co jednak nie przeszkadza alfonsom by prezentować całe katalogi ze zdjęciami oczekujących prostytutek. Gorąca miłość po gorącej parowej kąpieli, do tego sto gram rozgrzewającej chacha i zawał jak w banku.