8 czerwca 2018 o godz. 23:32

Trudny remis

98bc64064c88922bbc79a36cd231
W Poznaniu Polska zremisowała 2:2 w meczu towarzyskim z Chile, naszym przedostatnim sprawdzianie przed Mistrzostwami Świata w Rosji. Obydwie drużyny zagrały od początku bardzo dynamicznie, z poświęceniem, jakby to już były Mistrzostwa. Zawrotne tempo, dużo ataków i dużo błędów w obronie. W 19. minucie piłkę do bramki Szczęsnego wpakował Junior Fernandes, który wygląda jakby na głowie miał liść kapusty, albo zdjęty skalp i mózg goły i biały wystawał mu z czarnej głowy. Na szczęście był na spalonym. Wet za wet, w 30. minucie po świetnym podaniu Krychowiaka Lewandowski z zegarmistrzowską precyzją strzelił na 1:0. Cztery minuty później już było 2:0, kiedy jak na treningu Grosicki podał do wychodzącego Zielińskiego. Ten strzelił spokojnie, a bramkarz Chile nie miał nic do powiedzenia. Świetna organizacja gry w ataku, znakomite tempo, ale to był też mecz błędów obrońców. Michał Pazdan w naszym polu bramkowym wyglądał jak ogłuszony. W 38. minucie po jego błędzie omal nie strzelił Castillo, minutę później jednak piłkę wsadził do bramki Szczęsnego Contreras. Do przerwy prowadzimy 2:1. Na drugą połowę weszliśmy ze sporymi zmianami, Fabiański za Szczęsnego, Milik za Linetty’ego, Cionek za Piszczka, choć należało raczej zmienić Pazdana. Chile zaczęło grać bardziej zdecydowanie, co zaowocowało w 56. bramką Albornoza. Potem niewiele już się działo, jeśli nie liczyć kilku brzydkich fauli. Przed Mistrzostwami to jest mecz podwyższonego ryzyka i ze strachem patrzyłem jak kolejno wiją się w bólu Krychowiak, Pazdan i Błaszczykowski. Jeszcze dwie zmiany w polskiej drużynie – Góralski za Grosickiego i Teodorczyk za Lewandowskiego. Teodorczyk był zresztą znacznie lepszy od Milika, miał pomysł na grę, ciągnął do przodu, dobrze podawał. Milik zdawał się być równie oszołomiony jak Pazdan. Dwaj najsłabsi piłkarze tego meczu.


Wynik 2:2, dobra gra obu zespołów, przeciwnik bardzo trudny. Znów prowadziliśmy i ostatecznie nie umieliśmy tego wyniku utrzymać, to niepokoi. Cieszy dobra forma Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, Krychowiaka, Zielińskiego, Grosickiego – oni byli najlepsi na boisku. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Bednarek. Czy jednak tak trudne mecze należy grać na tydzień przed Mistrzostwami? Mam wątpliwości. Szkoda ryzykować zdrowia piłkarzy. Przynajmniej z fotela kibica, bo z ławki trenerskiej być może wygląda to zupełnie inaczej. Mecz z Chile pokazał nam to, co wiedzieliśmy już wcześniej, jesteśmy świetni w ofensywie i za dużo mamy dziur w defensywie. Wygrywa jednak ten, kto strzela bramki, a nie ten, kto za wszelką cenę broni swojego pola karnego. Jeśli wszyscy będą zdrowi, to w Rosji możemy zajść dalej niż tylko 1/8 finałów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve

21 listopada 2018 o godz. 13:55

Conflict w Warszawie

45380279_2143729855955980_6830910961893769216_n

1 grudnia w Klubie Pogłos (ul. Burakowska 12, Warszawa) wystąpi legenda sceny anarcho punk – Conflict. Gości z UK suportować będą Baraka Face Junta i L.A.S.T. Zapowiada się mega koncert! Bilety w cenie 70/80 zł.