Materiały wg tagu "recenzja"

8 czerwca 2016 o godz. 10:23

Literacki almanach alkoholowy

Aleksander Przybylski „Literacki almanach alkoholowy”, słowo obraz terytoria, Gdańsk 2016

Ze swadą i pomysłem napisana książka. Pozornie jest to wybór tekstów o trunkach, w rzeczywistości jednak bardzo autorski i przemyślany przewodnik po świecie alkoholi wszelakich – od piw, przez wina, koktajle, wódki i likiery po trunki niepijane (benzyna, denaturat, spirytus salicylowy i inne cuda) oraz istniejące tylko w fantazji pisarza. Autor zebrał też lekarstwa na efekty dnia następnego – od ogórków po zsiadłe mleko oraz niewybredne gry i zabawy ogólno-barowo-towarzyskie. Analizowani są pisarze klasyczni i współcześni, szkolne lektury i książki bynajmniej nie dla młodzieży. Aleksander Przybylski przedstawia sam trunek, sposób podawania, historię literacką okraszoną stosownym fragmentem dzieła i na koniec w zabawny sposób podsumowuje – sugerując skutki uboczne nadużywania.

7 czerwca 2016 o godz. 22:34

Portret wisielca

portret-wisielca-b-iext35346458

To już ósma część cyklu o komisarzu Zygmuncie Maciejewskim. Tym razem akcja rozgrywa się w klatach 30., w Lublinie, między środowiskiem KUL a profesorami i studentami jesziwy. Ginie jeden student żydowski, potem drugi katolicki, w tle są zatargi akademickie, ale i antysemickie wybryki lubelskiej studenterii. Zyga Maciejewski jak zawsze – zblazowany, opryskliwy, nie wylewa za kołnierz, nie stroni od przemocy, ale jest prawy i wytrwały. Sens samej zbrodni nieco ginie w plejadzie świetnych postaci, a przede wszystkim w drobiazgowo odtworzonym kolorycie tego polsko-żydowskiego przedwojennego Lublina, nie tylko samej architektury miasta, ale w większym jeszcze stopniu atmosfery politycznej. Przy czym Wroński bynajmniej nie gloryfikuje przeszłości, choć nuty sentymentalne pojawiają się nie rzadko.

29 maja 2016 o godz. 15:36

Seniorzy w natarciu

seniorzy-001

Zabawna opowieść, komedia kryminalna w stylu Joanny Chmielewskiej. Pięcioro staruszków, zbuntowanych na złe traktowanie w domu spokojnej starości, zakład „szajkę emerycką”, by po pierwsze zgromadzić środki na lepszą starość, po drugie… trafić do więzienia, gdzie – jak są przekonani – skazani mają lepsze warunki, niż oni w ich domu opieki. Rzecz dzieje się w Szwecji, a szwedzkie więzienia znane są z dobrobytu.

28 marca 2016 o godz. 18:04

Marc Elsberg: Zero

zero-b-iext30872486

Nowa powieść Marca Elsberga nie jest już tak porywająca jak poprzednia, „Blackout”, w której pokazał skutki awarii elektrowni w skali całej Europy. Tu temat jest niestety bardziej banalny i już przez literaturę w ostatnich latach do bólu wyeksploatowany – media społecznościowe i inwigilacja cyfrowa, wykorzystywanie naszych danych, które wysyłamy w mailach, publikujemy na Facebooku, czy zbieramy w różnych aplikacjach na smart fonach i tabletach. Duże koncerny internetowe, jak Google, Apple czy Facebook, gromadzą o nas setki danych, które wykorzystują potem w celach handlowych i reklamowych, niejednokrotnie manipulując naszymi potrzebami. Nic nowego, a pomysł z Wielkim Bratem i odwołaniami do Orwella również jest straszliwie zgrany. Elsberg wprawdzie pokazuje sytuacje ekstremalne i próbuje tworzyć thriller, ale tym razem teatr zdarzeń jest średnio wiarygodny.

26 marca 2016 o godz. 21:35

Bernard Minier: Paskudna historia

paskudna-historia-b-iext30373392

Rzeczywiście jest to paskudna historia. Bernard Minier, znany m.in. ze świetnej powieści „Krąg”, potrafi zaskakiwać czytelnika, a przy tym mistrzowsko dozuje napięcie i grozę. Tu mamy grupę nastoletnich przyjaciół, niespodziewaną śmierć dziewczyny narratora, wielowątkowe śledztwo i absolutnie niespodziewane rozwiązanie zagadek. Minier przedstawia jednak nie tyle ludzi zdeprawowanych, lecz w dużym stopniu pogubionych, upośledzonych, samotnych, nie przystosowanych.

6 marca 2016 o godz. 22:07

Agnieszka Herman: Jesienią najtrudniej iść środkiem dnia

jesienia-okladka-ze-skrzydelkami.indd

Prawdziwie jesienny zbiór. Dużo tu mgieł, szumiących drzew, szeleszczących suchych liści, mokrych kamieni. Dużo też samotności, pragnień, tęsknot, namiętności, oczekiwania, uczucia straty. Podoba mi się polifonia tych wierszy, one są tak dźwięczne jakby słowom towarzyszyła w tle orkiestra lub cichy jazz, jakby huczał wiatr, uderzały krople deszczu i morskie fale, a czasami zdarzy się i grzmot pioruna. Mimo pozornej sielskości, są tu i odgłosy miasta – zgrzyty tramwajów, światła samochodów. Są tu zapewne miejsca ulubione, ale i miejsca budzące smutek i tęsknotę. Jest dużo erotycznego napięcia, jest czułość, jest miłość, ale także rozczarowanie. No i ta ciągle powracająca samotność roznamiętnionej kochanki. „Wiedziałeś, że samotność zabija?” – pyta w jednym z wierszy. Ale odpowiedź jest przecząca, nie zabija, raczej skłania do zadumy niż wpędza w depresję. Przynajmniej w wierszach Agnieszki Herman. Bo przez te strofy o samotności także prześwieca słońce. To nawet nie jakaś tam nadzieja, lecz zwykła pogoda ducha.

26 lutego 2016 o godz. 09:29

Dave Eggers: Krąg

krag-001

Przerażająca opowieść o wszechogarniającej inwigilacji, o braku prywatności, o doprowadzonej do totalitarnych granic idei „przejrzystości”, gdzie jednostka zatraca swoją wyjątkowość na rzecz egalitarnej, sztampowej, nakierowanej na komunikat i sprzedaż, internetowej społeczności.

25 lutego 2016 o godz. 09:26

Co jest, kocie? Wszystko, co musisz wiedzieć, aby zrozumieć swojego kota!

1345_cojestkociefront3d555pxszer

Każdy kot jest inny i z tym trzeba się pogodzić przed lekturą poradnika Małgorzaty Biegańskiej-Hendryk. To znaczy, że nie ma ani jednego klucza do rozumienia kota, ani zawsze odpowiednich zasad wychowania pupila. Co nie znaczy, że nie warto skorzystać z pomocnych rad osoby doświadczonej w obcowaniu z sierściuchami. Zwłaszcza, że choć każdy kot jest inny, to też każdy jest rutyniarzem i lubi powtarzalność zdarzeń.

27 stycznia 2016 o godz. 22:55

Henning Mankell – Grząskie piaski

mankell piaski

Czy wystarczy być popularnym autorem by wydawca godził się na publikację słabej książki? Bez wątpienia, dowodów jest wystarczająco dużo. Wydawca przekładu powinien być już jednak bardziej wybredny, a jeśli jeszcze wydawca przekładu decyduje się publikować nudną książkę popularnego pisarza w formie audiobooka, to zdziwienie jest tym większe. Czy nie można tego czytelnikowi oszczędzić?

13 stycznia 2016 o godz. 09:18

James Bond – Cyngiel śmierci

bond007-001

Kolejna filmowa odsłona przygód Agenta 007, czyli „James Bond Spectre” zbiera raczej słabe recenzje, tymczasem do księgarń trafiła inna kontynuacja, napisana przez znanego autora thrillerów i kryminałów, Anthony’ego Horowitza. Horowitz wykorzystał pozostawione przez Iana Fleminga notatki, które najpierw miały być scenariuszem do serialu, który nie powstał, potem opowiadaniem, w rezultacie do wykorzystania były pojedyncze dialogi i pomysł wyścigów samochodowych, gdyż Bond w tej części okazuje się być nie tylko uwodzicielskim szpiegiem, ale też sprawnym kierowcą rajdowym.

24 grudnia 2015 o godz. 00:59

Przebudzenie Mocy

star wars7

Kilka dni minęło od premiery „Star Wars. Przebudzenie Mocy”, to można już spiłować i recenzować. Oglądałem (niestety) z dubbingiem i w 3D. Film wyczekiwany od lat, przecież „Gwiezdne Wojny” to było arcydzieło lat mojej młodości, zapładniało wyobraźnię przez lata. Oglądane dziesiątki razy wszystkie części, no może te trzy później nakręcone nie dziesiątki, ale też kilka razy. „Przebudzenie Mocy” też obejrzę jeszcze raz, ale nie wyszedłem z kina z uczuciem Wow! Były rzeczy, które mi się podobały, ale minusów było co najmniej drugie tyle. Podobało mi się, że ten nowy film jest tak mocno osadzony w klimacie pierwszej trylogii. Technologicznie przez to może nawet trąci myszką, ale w tym też urok „Star Wars” to nie technologia, tu ludzie i Moc są ważne. Zupełnie mi się nie spodobał dobór nowych głównych bohaterów męskich, czarnoskóry John Boyega, jedna z centralnych postaci filmu (Finn), szturmowiec, którego ruszyło sumienie, ma sposób mówienia i mimikę clowna, a nie bohatera eposu. Życzyłem mu śmierci, niestety, zdaje się, że przeżył. Adam Driver jako następca Lorda Vadera… no nie, absolutnie, definitywnie nie. To nawet nie problem aktora, który bardziej pasuje do akademii Hogwartu, niż do świata „Gwiezdnych Wojen”, ale samej koncepcji postaci. Mazgajowaty mięczak. Anakin był rozdarty, ale to było dramatyczne i wzniosłe, a tu jest płaksa, bez charakteru, bez realnej władzy. Na dokładkę zabił mojego ulubionego bohatera, więc tym bardziej go nie lubię. Główna bohaterka kobieca – jak cię mogę, straszna anorektyczka (Daisy Ridley), o buzi nieco podobnej do młodej księżniczki Lei. Do tej roli wolałbym jednak kogoś klasy Angeliny Joli czy Milli Jojovich. Ta dziewczynka jest za grzeczna, ale ma potencjał, może jeszcze z niej będzie rycerz Jedi, w końcu Luke na początku też był chłopcem do bicia.

6 grudnia 2015 o godz. 11:11

Salman Rushdie: Dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy

coverbig

Choć tytuł nowej powieści Salmana Rushdiego nawiązuje do „Baśni 1001 nocy”, choć styl narracji przypomina baśń, a karty książki zaludniają dżiny, jest to historia na wskroś współczesna, przedstawiająca rozkład więzi społecznych, ludzką samotność, bezradność w konfrontacji z żywiołami, ale też w codziennym życiu, zwłaszcza w sferze uczuć.

30 października 2015 o godz. 21:23

Ślepnąc od świateł

Slepnac-od-swiatel-001

Jakub Żulczyk jest najzdolniejszym pisarzem pokolenia urodzonego już w latach 80. Dynamiczny język, świetnie skrojone postaci, autentyczne, tryskające emocjami. Tak, emocje to najważniejszy atut tej prozy, która jest głosem buntu, złości, ale często też bezradności. Żulczyk przedstawia brudna Polskę i młode pokolenie, które żyje w całkowitym oderwaniu od tradycji, spraw kraju czy świata. Biorą prochy, sprzedają prochy, piją i dupczą na potęgę, spędzają dnie i noce klubach, chcą dużo zarabiać i mało robić, nie obchodzi ich prawo, nie obchodzi moralność, nawet miłość jest poza ich radarami, chyba że zwierzęca, chyba że wyłącznie fizyczna.

14 października 2015 o godz. 21:25

Grzegorz Bartos: Nigdzie teraz, teraz tutaj

Bartos

Wycinek świata, świat w wycinku. Zagubiony w meandrach życia punkowiec szukający azylu, a może wręcz ucieczki. Czuje, że nie ma światu nic do przekazania… a może jednak się myli… I tak trafia na mały bazar na warszawskim Żoliborzu – jego królestwo to kilka metrów kwadratowych sklepiku, w którym można nabyć papierosy, książkę, prasę, no i upragniony kupon do świata milionerów. Tam poznaje katalog przeróżnych ludzi. Jedno co ich spaja, to swoista bezdomność ich dusz, jakby z góry skazani byli na przegraną.

9 października 2015 o godz. 09:03

Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973

sluchaj-piesni-wiatru-flipper-roku-1973

Dwie pierwsze powieści japońskiego pisarza ukazały się po polsku w jednym tomie. Obydwie łączy postać cynicznego i introwertycznego Szczura, bohatera występującego także w kolejnych książkach – „Przygodzie z owcą” i „Tańcz, tańcz, tańcz”. Są w nich wątki typowe dla całej twórczości Murakamiego – podświadomość, oniryczne doświadczanie, samotność, ale i muzyka, życie studenckie i knajpiane. „Słuchaj pieśni wiatru” to poszarpana narracja, wiele różnych splatających się historii, które tworzą obraz zagubionego bohatera, pisarza, osoby zawieszonej pomiędzy wspomnieniami, a pragnieniami. „Flipper roku 1973” to opowieść o tym jak szybko czas weryfikuje wagę rzeczy, zdarzeń, pożądań, w istocie – jak krótkie są nasze pragnienia, nawet jeśli przez jakiś czas stanowią obsesję. Narracja w obydwu opowieściach przekracza ramy czasu, co także jest typowe dla późniejszego stylu Murakamiego.

8 października 2015 o godz. 20:01

Blackout

Blackout-Jutro-bedzie-za-pozno_Marc-Elsberg

Marc Elsberg to pseudonim austriackiego pisarza, Marcusa Rafelsbergera. Pod własnym nazwiskiem wydał kilka powieści kryminalnych i satyrycznych, nie odniósł jednak większego sukcesu. Tymczasem „Blackout” w swojej kategorii jest książką wybitną. To powieść katastroficzna, antyutopia przedstawiająca świat po katastrofie energetycznej wywołanej przez anarchizującą grupę terrorystyczną.

28 lipca 2015 o godz. 22:24

Prawda i inne kłamstwa

Arango-001

Znakomity debiut prozatorski niemieckiego scenarzysty filmowego. Powieść wyrafinowana, napisana świetnym językiem, z wielką elegancją. Styl pisarstwa przypomina Harukiego Murakamiego – poetycki, oniryczny, odwołujący się do podświadomych obrazów. Akcja jest tu właściwie tłem dla pokazania postaci, niby jest to thriller, ale tak naprawdę studium samotności, rozpaczy, obsesji, a przede wszystkim iluzji.

25 lipca 2015 o godz. 23:48

Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w carskiej Rosji

IMPERIUMwodki.cdr

Wstrząsająca książka, opowiadająca o wpływie wódki na politykę Rosji carskiej, w czasach ZSRR i współcześnie. Wydana w Polsce pierwsza część koncentruje się na Rosji carskiej, na pijanej polityce Iwana Groźnego, Piotra Wielkiego, carycy Katarzyny itd. aż po tragiczny finał dynastii Romanowów.

17 czerwca 2015 o godz. 09:18

Alkoholowe dzieje Polski – czasy Piastów i Rzeczypospolitej Szlacheckiej

Alkoholowe_Dzieje_Polski-001

To pierwsza tak obszerna praca poświęcona obecności alkoholu na polskich stołach począwszy od początków naszego państwa. Książka napisana ze swadą, nie stroniąca od anegdot, literackich odniesień, a przede wszystkim nie wolna od sarkazmu autora, który punktuje alkoholowe uzależnienie u królów, biskupów, magnatów, literatów czy posłów. Polska jest krajem miodem i piwem płynącym, a z czasem do zestawu dołącza gorzałka oraz drogie importowane wina (przez wieki na pierwszym miejscu węgrzyn i małmazja) – symbol gościnności i zamożności. Już Bolesław Chrobry był alkoholikiem i awanturnikiem, a jego następcy z dynastii Piastów często umierali wskutek przepicia i rozwiązłości. Jagiellonowie jakoby byli bardziej wstrzemięźliwi w piciu, choć nie wszyscy, jednak w przypadku tej dynastii do kieliszka chętniej zaglądali książęta i biskupi niż koronowani władcy. Władcy elekcyjni pić musieli, bo żeby zyskać poparcie rozpitej szlachty należało wytoczyć nie jedną beczułkę miodu, piwa i wina. Jak było za Sasa – każdy wie. Do opilstwo dołączyło obżarstwo.

16 czerwca 2015 o godz. 08:48

Joakim Zander: Pływak

plywak-001

Poruszająca i znakomicie napisana książka, łącząca elementy thrillera, sensacji w stylu Alistaira MacLeana i political-fiction. Chyba obok sagi „Millennium” najlepszy z licznych kryminałów noir rodem z Szwecji. Zander sugestywnie tworzy mroczny klimat, zaskakuje momentami liryzmem opisów stanu ducha postaci, bardzo powoli wprowadza w świat kolejnych bohaterów – postaci równorzędne, bo ta niezwykła powieść nie ma głównego bohatera.