Materiały wg tagu "postawy"

27 lipca 2007 o godz. 15:53

Wolność na jeden wieczór

Czasem jak coś czytam, to chcę się z wami podzielić krótkimi refleksjami, choć rzecz jasna nie mam zamiaru zanudzać każdą książką, bo jako człowiek uzależniony od lektury właściwie czytam wszystko co mi wpadnie w ręce, z instrukcją obsługi żelazka i książką telefoniczną włącznie:) Tym razem padło na książkę, którą przeczytałem już kilka tygodni temu, ale jakoś nie za bardzo znajdowałem czas by o niej napisać, a rzecz warta jest uwagi – zwłaszcza dla ludzi w wieku 25-30 lat, którym kultura acid house jakoś tam była bliska (mi nie była nigdy i zanim przeczytałem tę książkę, patrzyłem na moją siostrę pląsającą przy techno jak na bezmózgie stworzenie). Książka będzie też zapewne ciekawa dla tych wszystkich, którzy wprawdzie z kulturą techno nie mieli do czynienia, ale eksperymentowali z dragami mniej lub bardziej intensywnie. Książkę wydała Muza, autor: Matthew Collin, tytuł: "Odmienny stan świadomości".

12 kwietnia 2007 o godz. 02:02

Moje ulubione książki

Nie wiem czy to się komuś przyda, czy nie, ale że wciąż jestem pytany o ulubione lektury, to stworzyłem taką prowizoryczną listę książek, do których wracam – fiction i krótko non fiction. Jak chcecie to możecie wrzucać tu swoje ulubione propozycje. Jak kiedyś będę się bardzo nudził to może uzasadnię swój wybór. Z autorów, których lubię nie ma tu Vonneguta czy Bukowskiego, bo po prostu trudno w ich przypadku wskazać jedną wybitną powieść (Vonneguta najbardziej lubię „Pianolę”, a Bukowskiego „Szmirę”), inni autorzy, których czytam (czytałem) właściwie wszystko jak leci to: Fuentes, Molina, Rushdie, Kundera, Jerofiejew, Zweig, Pessoa, Chomsky, z polskich autorów lubię: Hłaskę, Tyrmanda, Lema, Kuśniewicza, Choromańskiego, Horwatha, Stasiuka… no i Masłowską. Lista ulubionych po kliknęciu na „więcej”.

25 marca 2007 o godz. 14:37

Alienacja z wyboru

Nie opróżniam skrzynki na listy. Jeszcze nigdy nie byłem na poczcie odebrać avizo. Wyrzucam je całymi garściami. Listonosz mógłby już dać za wygraną. Mój telefon komórkowy jest niemal wiecznie wyłączony. A nawet jeśli zapomniałem wyłączyć to z reguły nie odbieram. Po co? Komórka zastępuje mi budzik i zegarek. Telefonu stacjonarnego nie używam. Zrezygnowałem z abonamentu gdy zdałem sobie sprawę, że używam go wyłącznie do zamawiania fast fooda. Nie otwieram drzwi gdy ktoś do mnie dzwoni. Chyba, że akurat na kogoś czekam. Jeśli nikogo nie zapraszałem, to nie widzę powodu bym kogokolwiek wpuszczał. Leżę na kanapie i czytam. I wcale nie mam poczucia, że być może coś tracę… Świat zewnętrzny mógłby nie istnieć.

11 marca 2007 o godz. 23:32

Protest przeciwko tarczy antyrakietowej / demonstracja

Zapraszamy na demonstrację przeciw tworzeniu w polsce amerykańskich tarcz antyrakietowych. Podczas akcji zaakcentujemy też nas sprzeciw wobec obecności polskich wojsk w Iraku i planom wysyłania żołnierzy do Afganistanu. Zapraszamy w niedziela 18 marca o godz. 12 pod ambasadę USA