Materiały wg tagu "postawy"

15 października 2019 o godz. 22:36

Nie ma przegranych

POL_Sejm_RP_seats_2015.svg

Wyjątkowo przewidywalne były tym razem wyniki wyborów i nie przyniosły żadnego zaskoczenia. PiS zdobyło 43,6%, KO – 27,4%, SLD – 12,6%, PSL – 8,6%, oszołomstwo od Mikkego – 6,8%. Będziemy mieli kolejne lata samodzielnych rządów PiS, z mała korektą w Senacie, gdzie partia rządząca tymczasem większości nie ma (co nie znaczy, że jej w wyniku politycznych negocjacji nie uzyska). Cieszy powrót lewicy do Sejmu, martwi poparcie dla nacjonalistycznego marginesu, nie dziwi niskie poparcie dla KO, PSL wydaje się, że mimo wszystko może mówić o sukcesie. Właściwie w tych wyborach nie ma przegranych, każdy dostał tyle, na ile wycenia go demokracja. Polaryzacja poglądów, poziom politycznej debaty, zwykłe chamstwo na scenie politycznej trwać będą w najlepsze, bo wybory tylko jeszcze mocniej podkręciły spiralę wzajemnej niechęci. Rolą elit w najbliższych latach powinno być studzenie wzajemnych niechęci, zmiana języka polityki, bo wydaje się, że w tym zakresie sięgnęliśmy już dna. Potrzeba też fundamentalnych zmian w sądach, policji, służbie zdrowia, szkolnictwie, czyli tych wszystkich ważnych instytucjach, które wciąż funkcjonują jakby były ponad zwykłymi ludźmi. Zmiany powinny zacząć się od edukacji, a nie wojen politycznych. Od nauczenia empatii w tych zawodach, które mają służyć obywatelom, a nie stawiać się ponad nimi. Płacimy na nich podatki, a nie możemy niczego wymagać. Sam głos w wyborach to za mało, byśmy mogli cieszyć się wolnością i demokracją. Co to za wolność, w której nauczyciele nie chcą nauczać, policjanci nie chcą łapać złodziei, sędziowie nie szanują prawa, a lekarze z niechęcią traktują pacjentów? Jeśli w następnych latach ma być dobra zmiana, to niech to będzie zmiana oparta na edukacji, nie na rozdawnictwie. I niech to będzie też zmiana w obszarze kultury, także medialnej. Nie może być tak, że dziennikarze są na służbie polityków. Jedni się podlizują władzy, inni szukają afer, lub wręcz ustawiają prowokacje. Dziennikarz ma służyć opinii publicznej, nie politykom. Byłoby świetnie, gdyby po wyborach instytucje społeczne zostały przewietrzone z karierowiczów, obiboków, prostaków. Obawiam się jednakże, że będzie tak jak zawsze – przybędzie z jednej strony lizusów, z drugiej arogantów.

7 października 2019 o godz. 14:34

Nie głosuj, szkoda ryzykować!

2eb17e4a858e6cc23d71884660c2447a_400x400

Żyjemy w takich czasach, że głos w wyborach jest coraz bardziej ryzykowny. Łatwo wyjść na durnia, który głosuje na przestępców, nikczemników, kolegów przestępców, rajfurów, kłamców etc…. Liczba podsłuchów, podpuch, prowokacji i dziennikarskiego świństwa osiągnęła taki poziom, że nikt już nie może mieć pewności, czy aby na pewno jest przyzwoity. To już przypomina czasy inkwizycji, kiedy sama myśl mogła być przestępstwem. Niech nikt mi zatem więcej nie mówi, że warto głosować. Nieodmiennie głosuję – za kulturą i zdrowym rozsądkiem, a tego w polityce od dawna jak na lekarstwo.

11 sierpnia 2019 o godz. 12:11

Lepsza książka czy wódka?

celuloza

Pytanie retoryczne. Bo zależy dla kogo i w jakich ilościach. Jak mówił Paraselcus, wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, to dawka czyni truciznę. Za dużo czytania może zamącić w głowie nie gorzej niż duża wódka, czego przykładów mógłbym podać wiele. A miałem i w bliskim otoczeniu takich śmiałków, którzy nadużywali jednego i drugiego, za dużo czytali, za dużo pili, rozumy potracili. Bo pić i czytać trzeba odpowiedzialnie i w dawkach odpowiednich do wieku. W młodości można sobie ostro pofolgować z lekturą, na starość odwrotnie, na wieczór zdrowiej strzelić kielicha, niż nie móc zasnąć po ekscytującej fabule.

20 czerwca 2019 o godz. 13:09

Straszna Euforia

euforia-nowy-kontrowersyjny-serial-hbo

Media trąbią o nowym serialu HBO, „Euforia”. Że bezecny, pornograficzny i szkodliwy dla równowagi psychicznej. To postanowiłem obejrzeć pierwszy odcinek. Nie takie rzeczy pokazywali i będą pokazywać. Popłuczyny po „Trainspotting”, które dla odmiany okrzyknięto arcydziełem. Jak pisał Ignacy Karpowicz, „Czy to ma znaczenie, co wzrusza? Arcydzieło czy szmira? Wzruszenie jest takie samo”.

12 czerwca 2019 o godz. 22:06

US Soldiers

FightWarNotWarsCND-badge

Trump nam podarował tysiąc żołnierzyków do wykarmienia, na zasadzie wzajemności też tysiąc gąb powinniśmy wysłać, chętnych chyba nie brakuje…

11 czerwca 2019 o godz. 17:09

Czytający przybysze

Jestem pod wrażeniem tegorocznych Warszawskich Targów Książki. Impreza świetnie się rozwija, organizatorzy w ciekawy i niewymuszony sposób połączyli różne media, różne formy komunikacji i różne pokolenia. Od rozpadających się woluminów, które pamiętają jeszcze wiek XIX w części antykwarycznej, po turnieje wirtualne w części zabaw. Największe wrażenie robiły jednak same książki, ich ilość, ich jakość. Bogate stoiska, wielu nowych wydawców. I to wszystko w czasach, kiedy podobno ludzie nie czytają książek.

26 maja 2019 o godz. 23:11

Europa wybierała

flag-37926_1280

Niezależnie od tego, kto skąd do nowego Europarlamentu przyjdzie, jakie będzie miał poglądy, to wybory w Europie mówią nam jedną ważną rzecz – ludzie chcą mieć wpływ na instytucje europejskie. Najwyższa w historii frekwencja, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, to bardzo dobry wynik dla Europy. Miejmy nadzieję, że politycy i urzędnicy unijni oddane na nich głosy potraktują poważnie i zajmą się sprawami ludzi, a nie ideologią. Tak liczna frekwencja oznacza, że Europejczycy chcą solidnej Europy. I że wciąż chcą być razem, jednością silni, nie podziałami.

22 maja 2019 o godz. 23:44

THX 1138 – zakurzona utopia

Portada-1497642684-726x388

Próbowałem dzisiaj obejrzeć debiutancki film George’a Lucasa „THX 1138”, ale mnie zmęczył i wyłączyłem. Wizje dehumanizacji przyszłości, jakie snuli fantaści lat 50. i 60. dzisiaj są zwyczajnie nie do oglądania. Nic się z tego nie sprawdziło. Zamiast zmechanizowanego świata sterowanych debili, mamy świat wysoko wyspecjalizowanych ekspertów i ludzi, którzy po prostu żyją, ciesząc się pokojem, względnie zdrowiem, rodziną, jako takim dobrobytem. Pomijam biedne kraje świata, ale kraje bogate, które miały być awangardą dehumanizacji, są po prostu krajami jeszcze bogatszymi niż były te 60-70 lat temu i tyle. Nic się nie wydarzyło, końca świata nie było. A nas dzisiaj dużo bardziej martwią zmiany pogody i ekologia, niż widmo cyborgów, robotów i dyktatorów mechanicznego świata. Bo i nie ma świata mechanicznego. Jest świat cyfrowy. Nie masowy, a głęboko zindywidualizowany. Na statkach kosmicznych Lema astronauci mieli biblioteki pełne wydrukowanych książek. A w debiucie Lucasa są pompy, guziki, zegary, masa hydrauliki i mechaniki, natomiast nie ma elektroniki, lub jest analogowo archaiczna. Utopie i lęki z połowy XX wieku nie sprawdziły się i raczej nie sprawdzą. Nie będzie komunizmu, nie będzie rządzących masą maszyn, ani też żadnych dyktatorów maszyn. Prędzej wykończy nas komputerowy wirus niż cyborg-despota. Wydrukowanych książek na Marsa też nikt nie będzie zabierał. Zresztą i samego marsa coraz mniej jesteśmy ciekawi. Zamiast utonąć w masie współczesny człowiek podąża zupełnie przeciwną drogą – chowa się za awatarem indywidualizmu i egoizmu.

21 maja 2019 o godz. 22:24

Jak zostałem pisarzem?

Pisarzem zostaje się bardzo prosto. Wystarczy nic innego, prócz pisania, nie umieć. Jeżeli w młodym wieku odkryjemy smykałkę do innego zawodu, to trzymamy się tej drogi. Jeśli nie potrafimy nic, wówczas zawsze możemy spróbować szczęścia w pisaniu.

1 maja 2019 o godz. 18:41

Narodowy 1 maja

Media dziś trąbią o warszawskiej demonstracji narodowców spod znaku Korwin & Co. Narodowcy na pochodzie 1 maja? Narodowi socjaliści. Ciekawą drogę przeszedł błazen Mikke, kiedyś neoliberał.

25 kwietnia 2019 o godz. 16:41

Nauczyciele zawieszają strajk na wakacje

ZNP zadecydowało, że zawiesza strajk nauczycieli do września. Nie chcą strajkować w wakacje, wolą od pierwszego września. Co za żenada.

3 marca 2019 o godz. 21:53

Urynkowić pracę nauczycieli

school-1782427_960_720

Z zainteresowaniem czytam artykuł przygotowany przez Warsaw Enterprise Institute pt. „Urynkowić pracę nauczycieli”. Kilkakrotnie pisałem już o tym, że nauczyciel w Polsce mało pracuje, ale rękę po pieniądze chętnie wyciąga. Jak nie do podatnika, to do rodzica, co na jedno wychodzi. Wymaga od każdego, tylko nie od siebie. Oczywiście uogólniam, ale niestety leniwy belfler tworzy smutny wizerunek tego środowiska i kładzie się cieniem na tych, którzy mają misję, zapał, powołanie, którym się chce. Mam poczucie, że to głównie leniwy belfer woła teraz – „Strajkujmy”!

23 lutego 2019 o godz. 02:47

Nowe święto narodowe

14 kwietnia, nowe święto. Hurra. Z górki na pazurki. Z uwagi na niepewne źródła data jak to się mówi umowna. Niedziela w tym roku, więc przydałby się wolny poniedziałek. Po święcie należy się wypoczyn.

18 stycznia 2019 o godz. 18:09

Profesjonaliści

Niedaleko mnie otworzyli nowy sklep sieciowy z winem i mocnymi alkoholami. Firma na rynku od wielu lat, nie będę wymieniał nazwy. Mają dziewięć sklepów w województwie Mazowieckim. Własna selekcja win, ciekawa oferta alkoholi mocnych. Pytam sprzedawcę o butelkę armaniaku, żeby mi kilka zdań powiedział, co to i skąd? Zadowolony z siebie, odpowiada, że wprawdzie nic nie wie o tym, o co pytam, ale może mi polecić koniak „bardzo dobry dla restauracji”. Odpowiadam grzecznie, że ja chcę coś „bardzo dobrego do domu” i pytam o butelkę z amerykańską whiskey, wymieniając nazwę z etykiety. Pan długo szuka, choć butelka na wprost mnie, wreszcie z uśmiechem od ucha do ucha oświadcza: „ja jestem od niedawna w tej branży, jeszcze nie wszystko znam”.

19 grudnia 2018 o godz. 00:23

Belferska grypa

Nauczyciele na chorobowym. Świetny przykład dziatwie dają. Nie chcesz iść do roboty, to symuluj, że chorujesz. I skombinuj zwolnienie. Pięknie.

22 października 2018 o godz. 18:37

Wybory samorządowe

Z wyników wyborów samorządowych można wywnioskować, że ludzie lubią swoje władze lokalne. Poparciem cieszą się zwykle ci, którzy są od dawna w samorządach.  W sumie to bardzo optymistyczna wiadomość.

5 sierpnia 2018 o godz. 17:44

Miasto dla mieszkańców!

CCI20160104_0003

Dlaczego cykliści ścigają się po ulicach Warszawy a nie na torach wyścigowych? Jeszcze trochę a wypuszczą na ulice konie ze Służewca. Dużo jest w mieście bezsensownych zakazów, czy nie można by jeszcze dołożyć zakazu maratonów, wyścigów, rajdów oraz demonstracji? Biegacze do lasu, cykliści na tory, rolnicy do brony, a politycy na ring! Ulice miasta dla mieszkańców, nie dla sportowców i frustratów!

21 kwietnia 2018 o godz. 17:47

Rozmowy z robotem

images

Coraz częściej chcąc coś załatwić, musimy rozmawiać z robotami. Najczęściej dotyczy to reklamacji. Trudno to nazwać inaczej, jak brakiem szacunku dla klienta. Zamiast rozmawiać z człowiekiem, mam wybierać opcje 1, 2, 3 itd., jakbym rozwiązywał test. Ciekawe, że ci mędrcy od komunikacji z klientem nie wymyślili zasady odwrotnej, jak chcą mi coś sprzedać, przedłużyć umowę, wcisnąć nową usługę, to dzwoni do mnie miła pani a nie robot. Czy nie przyszło im do głowy, że w drugą stronę klient też woli rozmawiać z człowiekiem, niż klikać cyfry w telefonie? Drogi rzeczniku praw konsumenta, ratuj nas przed robotami! Jest tyle idiotycznych zakazów w tym kraju, czy nie można by dołożyć do nich jednego mądrego ukazu dla wszystkich biur obsługi klienta, że człowiek o swoich problemach rozmawia z człowiekiem?

17 marca 2018 o godz. 13:21

Zabrania się zabraniać

stupidity_quote

Zakazują nam milczeć, / nakazują nie mówić nic / zakazują nam śpiewać / a my śpiewamy, olał ich… Śpiewał na początku lat 80. zespół Bikini z Torunia. Przypomniała mi się ta piosenka w związku z tym, że władza zakazała nam robić zakupy w niedziele, nadając sobie jednocześnie przywilej wyboru tych niedziel, kiedy jednak będziemy mogli nacieszyć się pchaniem wózka.  W związku z tym w soboty tłok, kolejki, szaleństwo i żądza mordu w oczach współobywateli na zakupach. Strach pomyśleć, co dzieje się w sklepach typu Ikea, skoro mały Lidl nie nadąża z obsługą sobotnich zakupowiczów. A co będzie z czynszami w galeriach handlowych? Pójdą w górą, żeby właściciel galerii mógł sobie powetować brak klientów w niedzielę, czy w dół, bo sklep traci jeden dzień obrotu? Mędrcy od zabraniania myśleli o tym, czy nie?

23 lipca 2017 o godz. 21:27

Chory kraj

Przeczytałem coś takiego: https://wiadomosci.wp.pl/posel-stanislaw-pieta-wyjasnia-co-kupil-w-monopolowym-6146581173786241a. Akurat zaprzyjaźniony sklep i faktycznie nie tylko z alkoholem, ostatnio kupowałem tam wodę Borjomi w dobrej cenie. Ale żeby to był nawet zwykły monopolowy, to co za sensacja? Że też w kraju, w którym wódka jest narodowym trunkiem poseł nie może sobie bez wstydu kupić pół litra! Popieprzona jest polityka.