Materiały wg tagu "podróże"

6 czerwca 2007 o godz. 19:28

Armenia

Po bramce z rzutu wolnego wykonywanego przez Hamleta Mhitarjana Polska przegrała z Armenią 0:1. Marzenia o Mistrzostwach Europy jak zwykle odpłynęły… Pomijając fakt, że wynik jest dość przypadkowy, to ja kompletnie nie rozumiem polityki kadrowej Leo Beenhakkera, który z meczu na mecz zmienia skład. Te eksperymenty w końcu musiały zakończyć się nieszczęściem, które równie dobrze mogło nastąpić już w Azerbejdżanie. Na otarcie łez postanowiłem skreślić kilka zdań o Armenii…

23 maja 2007 o godz. 12:24

Rumunia i okolice… (odc. 10, ostatni: W kąpieli)

To już ostatni odcinek relacji z naszego wyjazdu, relacji, która jakoś niemiłosiernie mi się wydłużyła, i którą zanudzam was już od ponad dwóch tygodniu. No to blitzkrieg bop, lecimy szybko po Slovensko do Popradu, by pod Tatrami wymoczyć się trochę w termalnym kąpielisku.

23 maja 2007 o godz. 00:27

Rumunia i okolice… (odc. 9: Nem ertem)

Nasz przedostatni nocleg spędziliśmy w Debreczynie, drugim po Budapeszcie największym węgierskim mieście. Poszukując knajpy natknąłem się na młodego punkowca, jak się potem okazało Laslo miał 16 lat. Szedł w podartych spodniach, koszulce z logo zespołu Aurora i skórzanej kurtce. Spędziliśmy z nim cały wieczór, nie rozumiejąc się nawzajem, co bynajmniej nie stanowiło żadnej bariery. Koresponduję z nim do dziś mailowo i nadal się nie rozumiemy.

22 maja 2007 o godz. 01:24

Rumunia i okolice… (odc. 8: W domu Draculi)

Sighisoara to prawdopodobnie najpiękniejsze miastu w Rumunii. Wzgórze Zamkowe zachowało średniowieczny układ. Oczywiście jak wiele innych zabytków w tym kraju, wymaga jeszcze wielu inwestycji, ale bez wątpienia popłynie tu strumień unijnych pieniędzy i za kilka lat to wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO miasto będzie jedną z pereł Europy. Perłą Transylwanii już jest.

21 maja 2007 o godz. 18:55

Rumunia i okolice… (odc. 7: W górach szaleństwa)

Znad Delty Dunaju ruszyliśmy dalej, znów przez góry, by ponownie wzdłuż przebyć cały kraj do Oradei i granicy z Węgrami. Drogi bez asfaltu, pełne dziur, głazów i drobnych kamyków (jeden z nich wbił mi się w reflektor samochodu, będę miał trwałą pamiątkę), drewniane mosty na rzekach, promy, utarczki z policją, które omal nie zakończyły się odebraniem mi prawa jazdy, ale i niezwykłe, niezapomniane widoki w górach szaleństwa…

20 maja 2007 o godz. 13:00

Rumunia i okolice… (odc. 6: Delta Force)

Delta Dunaju jest jednym z bardziej malowniczych regionów Rumunii. Niezliczone odnogi tej wielkiej rzeki, labirynty kanałów, niewielkie jeziora. Brzeg porośnięty trzciną, gdzieniegdzie podmyte konary drzew, zrywające się znad tafli wody ptactwo. Wzdłuż kanałów ciągną się niewielkie wioski, do których dostęp jest często wyłącznie łodzią. Spaliśmy w jednej z takich wiosek, oglądaliśmy Deltę Dunaju o zachodzie słońca i wczesnym rankiem. Ale najpierw…

16 maja 2007 o godz. 19:54

Rumunia i okolice… (odc. 5: Nesebyr i słów kilka o rakiji)

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Z Warny udaliśmy się wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego w kierunku miasta Nesebyr – ulokowana na wąskiem przesmyku starówka jest jedną z najpiękniejszych jakie widziałem. Wąskie brukowane ulice, drewniana zabudowa, niezliczone średniowieczne cerkwie, całość otoczona murami, po obydwu stronach porty, przy wjeździe do starej części wielki wiatrak… Wizyty w rozlicznych knajpkach ulokowanych przy portach były okazją do degustacji kolejnych odmian rakiji. No ale od początku…

15 maja 2007 o godz. 15:04

Rumunia i okolice… (odc. 4: Miasta-widma)

Na lekkim kacu, bo nad morzem człowiek jakoś zdrwoszy jest, przekroczyliśmy granicę z Bułgarią, Na „dzień dobry” – niemiła niespodzianka, horrendalna opłata za korzystanie z bułgarskich dróg pełnych dziur. Bez opłaty nie chceili jednak wpuścić, więc mówi się trudno… pomknęliśmy w stronę nadmorskich kurortów… te jednak okazały się być wymarłe. A było to tak…

13 maja 2007 o godz. 16:52

Rumunia i okolice… (odc. 3: Irokezy i łańcuchy…)

Nad Morzem Czarnym, zaledwie kilometr od granicy z Bułgarią, leży maleńka miejscowość Vama Veche. Powiedział mi o niej jeden rumuński punkowiec poznany on-line – napisał: „chcesz punk rocka w Rumunii, jedź do Vama Veche, tam zawsze coś się dzieje”. I miał rację…

10 maja 2007 o godz. 17:03

Rumunia i okolice… (odc. 2: W Tokaju na haju)

MINOLTA DIGITAL CAMERA

Drugi odcinek relacji przybliża nas do granicy rumuńskiej, ale nie mogliśmy sobie z kolegą Olem odmówić przyjemności degustacji win tokajskich. Sięgnęliśmy zarówno po najtańsze bełty (przepraszam, pyszne młode winka po 0,90 PLN w przeliczniku za kieliszek 100 gram), jak i po kosztujące fortunę 6 Puttonyos Tokaji Aszú (jakieś 30 zł za kieliszek 100 gram). No ale po kolei.

9 maja 2007 o godz. 18:30

Rumunia i okolice… (odc. 1: Spotkanie z Bukowskim)

Rumunia jest w Unii Europejskiej. Byłem i sprawdziłem. Można wjechać na dowód osobisty, poza tym zbudowano kawałek autostrady z Bukaresztu do Konstancji… Ale po kolei. Będę pisał fragmentami, gdyż na raz nie chce mi się za dużo stukać w klawiaturę.

8 maja 2007 o godz. 23:12

Od autora 2

Jestem! No i padam na pysk po przejechaniu ponad 5000 kilometrów, utarczce z rumuńską policją, kilku fajnych libacjach etc, etc, postaram się jakoś to po krótce zrelacjonować, ale teraz przede wszystkim muszę się wyspać za wszystkie czasy, no i wykąpać też by się przydało W najbliższych dniach postaram się odpisać na wszystkie maile, które wysyłaliście pod moją nieobecność. Dzięki, że pamiętaliście o Xennie. Let the force be with You!

26 kwietnia 2007 o godz. 21:03

Od autora

Nie ma mnie. Nie ma mnie. Nie ma mnie. :):):) Jadę do braci Słowaków, a potem do braci Węgrów, a potem zobaczyć czy Rumunia i Bułgaria faktycznie są w Unii, bo jakoś wiary nie mogę dać massmediom. Wracam 8 maja. Postaram się czasem wpadać do kafejki internetowej, czytać Wasze maile, może uda mi się też wrzucać jakieś relacje z podróży (a może nie), tak czy inaczej istnieje takie prawdopodobieństwo, że Wasze komentarze poczekają aż do mojego powrotu. Ale nie denerwujcie się:) Na zdraví, tak na zdravívždyť o moc nejde, jenom o zdraví