Materiały wg tagu "podróże"

10 lutego 2016 o godz. 07:31

Kartka z podróży (8) Osaka

SONY DSC

Osaka jest brzydkim, nowoczesnym miastem, z wieloma chaotycznie rozrzuconymi biurowcami, z których niektóre mają naprawdę kosmiczne kształty, portem, zakładami przemysłowymi, ruchliwymi ulicami. Poprzecinana liniami kolei, tramwaju, metra, ale transport publiczny i tak nie jest w stanie rozładować zakorkowanych ulic. Brakuje tu zieleni, sprawia wrażenie miasta z futurologicznych wizji SF, z kolejką okalającą miasto po torach wzniesionych na wysokości kilku pięter.

9 lutego 2016 o godz. 02:02

Kartka z podróży (7) Nara

Miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć. Pierwsza stolica Japonii, z chodzącymi po ulicach jeleniami, rozległymi parkami, jeziorami i ośmioma świątyniami, będącymi na liście dziedzictwa UNESCO. Była stolicą przez zaledwie 70 lat, od 710 roku, jako najważniejszy ośrodek buddyjski.

8 lutego 2016 o godz. 11:25

Kartka z podróży (6) Kioto

SONY DSC

W Kioto spędziłem dwie noce i zwiedzałem je głównie po zmierzchu, gdyż cały dzień zajęła mi wizyta w pobliskiej destylarni Yamazaki. Miasto jest wspaniałe i można tu spędzić nawet tydzień. Aż siedemnaście obiektów w Kioto jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jest tu słynne muzeum mangi i muzeum sake, niezliczona liczba świątyń, pałaców, starych domów.

7 lutego 2016 o godz. 07:32

Kartka z podróży (5) Yamazaki

SONY DSC

Destylarnia Yamazaki, założona w 1923 roku, jest położona ok. 800 m od stacji kolejowej Yamazaki, ok. 15 minut jazdy kolejką z Kioto. To najstarsza, największa i najbardziej utytułowana japońska destylarnia whisky. O lokalizacji zadecydowało górskie źródło wody Rikyu no Mizu, a także wilgotny klimat.

6 lutego 2016 o godz. 13:45

Kartka z podróży (4) Góra Fuji

SONY DSC

Z Gotemby autobusem pojechałem do górskiego kurortu Fujioshida, miasteczka, z którego wyruszają wędrowcy wspinający się na górę Fuji, a kto nie chce się wspinać może wjechać na wysokość mniej więcej 1800 m autobusem. Niezwykłe wrażenie robi ośnieżony ścięty stożek symetrycznej góry, czynnego wulkanu, który samotnie wznosi się ku niebu na wysokość 3776 metrów. Symbol Japonii i święta góra. Ostatni raz wybuch wulkany nastąpił w 1707 roku, nikt nie zna dnia ani godziny, gdy przebudzi się ponownie. Powietrze na górze jest rozrzedzone, temperatura nawet w środku lata bardzo niska, teraz w lutym prawie cała pokryta jest grubą warstwą śniegu, więc wspinaczki są zabronione. W okolicy góry Fuji jest pięć jezior, które także są atrakcją turystyczną, a także termalne źródła – kąpieliska. Kobiety i mężczyźni kąpią się osobno, na golasa. Jest tu także gigantyczny park rozrywki, Highland, z rollercosterami tak wysokimi i tak stromymi, że mdło się robi na sam ich widok.

4 lutego 2016 o godz. 15:25

Kartka z podróży (3) Fuji Gotemba

SONY DSC

U podnóża góry Fuji grupa Kirin założyła w 1972 roku destylarnię whisky. Wybór miejsca nie był przypadkowy, są tu bowiem idealnie krystaliczne strumienie górskiej wody, pochodzącej z roztapiających się śniegów. Woda jest dodatkowo filtrowana przez skały wulkaniczne, co dobrze wpływa na smak whisky. Duży zakład produkuje whisky grain i single malt, a także blendy. Whisky grain robiona jest na wzór amerykański, z kukurydzy, słodowa oczywiście z jęczmienia. Ogromne kolumny odpędowe zrobione są ze stali nierdzewnej, a cztery miedziane alembiki są na wzór szkocki. Zacieranie i fermentacja odbywają się w stalowych tankach. Jest tu dziesięciopiętrowy magazyn wysokiego składowania. Beczki po bourbonie, z nowego amerykańskiego dębu i z japońskiego dębu mizunara. Whisky z Gotemba cechują nuty bakalii i owoców, zwłaszcza ananasa. Firma ma też własną linię butelkowania.

3 lutego 2016 o godz. 14:59

Kartka z podróży (2) Tokio

SONY DSC

O Tokio można napisać książkę a nie kartkę, miasto ma kilkanaście milionów mieszkańców, a cała aglomeracja tokijska to jakieś 30 milionów ludzi. Powiedzieć, że jest tłoczno, to mało. Przez dworzec Shinjuku dziennie przewija się milion pasażerów i naprawdę nie jest to miłe miejsce, a znalezienie właściwego wyjścia czy peronu zajmuje sporo czasu. Tokio jest miastem bardzo nowoczesnym, niewiele tu zabytków architektury, to czego nie zniszczyły wcześniej trzęsienia ziemi i pożary, zbombardowali podczas II wojny światowej Amerykanie. Wymyślne wieżowce, setki reklam, ale genialny system komunikacji podziemnej sprawia, że na ulicach nie ma wielkich korków i hałasu. Mimo wszystko jednak podróżowanie metrem jest strasznie męczące, wprawdzie wszystko jest świetnie zorganizowane, ale odległości pomiędzy peronami to prawdziwa udręka. Turyści mogą kupić specjalne bilety na komunikację i kosztuje to niewiele (1500 yenów za trzydniową kartę), jadąc do Japonii należy też wcześniej kupić Japan Rail Pass, co pozwoli znacznie taniej podróżować pociągami (a te są pioruńsko drogie). Mimo japońskich znaków szybko można się połapać w systemie komunikacji, stacje są dobrze oznakowane, każda ma swój numer. W godzinach szczytu dla kobiet są osobne wagony żeby mężczyźni nie korzystali z okazji do podmacywania i ocierania. Na stacjach i ulicach są dziesiątki automatów – z jedzeniem, piciem, gadżetami, papierosami (tańsze niż w Polsce) etc.

2 lutego 2016 o godz. 17:03

Kartka z podróży (1) Hakushu

SONY DSC

W górskiej dolinie japońskich Alp, z widokiem na ośnieżony stożkowy szczyt góry Koikomagatake, zatopiona w lesie, który jest też rezerwatem dla ptaków, leży destylarnia whisky Hakushu, należąca do koncernu Beam Suntory. Odwiedzający są tu serdecznie witani, jest tu małe muzeum whisky, poza tym zwiedza się części produkcyjne (zaciernię i fermentownię oraz destylarnię) oraz magazyn beczek. Oprowadzanie jest wprawdzie po japońsku, ale zagraniczni goście dostają słuchawki i nagrany tekst po angielsku. Po zwiedzaniu jest degustacja, a w barze można spróbować wszystkich whisky Suntory, a więc: słodowych Yamazaki i Hakushu, zbożowej Chita oraz blendów – m.in. Hibiki, ale też Suntory Royal i innych. Są też edycje dostępne wyłącznie w destylarni, nie butelkowane do sprzedaży. Ceny niezwykle przystępne, pomijając takie rarytasy jak Hibiki 30YO czy Yamazaki 25YO, większość whisky jest do spróbowania w cenie 100 yenów, czyli po 3 zł. Również w tej cenie można spróbować new make Hakushu i Chita.

28 stycznia 2016 o godz. 10:19

Dawny browar w Zielonej Górze

SONY DSC

Na przedmieściach Zielonej Góry straszą zabudowania fabryczne po dawnym browarze, który został ostatecznie zamknięty w 1999 roku. Jego historia sięga XIX wieku, wybudowano go w latach 1872-75 i pierwszą nadaną mu nazwą była Bergschloss Brauerei. W 1883 roku nabył go mistrz piwowarski z Bremy, Carl Ludwig Wilhelm Brandt. Niewątpliwie przyczynił się do podniesienia jakości warzonego tu trunku i to na tyle skutecznie, że piwo rozpoczęło karierę międzynarodową.

14 stycznia 2016 o godz. 09:33

Krochmalnia i płatkarnia Brójce

SONY DSC

Podczas ostatniego pobytu w województwie lubuskim przejeżdżałem przez wieś Brójce w powiecie międzyrzeckim i zatrzymałem się żeby zrobić zdjęcia ciekawemu zabytkowi przemysłowemu, starej krochmalni i płatkarni Brójce. Budynek na pewno stał tu już w 1916 roku, o czym świadczy pocztówka wykonana w tymże – obok widać wieżę kościoła. Jednak pierwotny budynek mocno przebudowano, teraz bardziej przypomina klockowe fabryki z lat 50.

12 stycznia 2016 o godz. 08:21

Garść refleksji z wizyty w Szwecji

Systembolaget1

Szwecja ma zaledwie 9 mln mieszkańców. Należy do najbogatszych krajów świata i najwyżej rozwiniętych. Pomimo liberalnych reform i kryzysu w latach 90. wciąż pozostaje państwem opiekuńczym. Podatki sięgają nawet 55% dochodów w przypadku osób najlepiej zarabiających. Ale bezrobotny otrzymuje 80% dochodów, a system wynagrodzeń za dni wolne od pracy jest wręcz monstrualny, biorąc pod uwagę ile obydwoje rodzice mogą uzyskać wolnych dni na wychowywanie swoich dzieci. Jak pisze Steven Saxobnerg w eseju „Model szwedzki ma się dobrze”: „Prawo do opieki zdrowotnej mam nie dlatego, że jestem bogaty i mam pieniądze, ale dlatego, że jestem chory. Mam prawo do opieki zdrowotnej, przyzwoitego mieszkania, odpowiedniego dochodu itd. – tak jak mam prawo do głosowania w wyborach ze względu na to jedynie, że jestem obywatelem”. Jest w tym solidaryzmie społecznym coś pierwotnie wspólnotowego, znacznie starszego niż socjalizm czy socjaldemokracja, dlatego bardzo trudno odmówić takiemu myśleniu racjonalności. Oczywiście płaci się tego cenę. Nie tylko taką, że zdrowy musi pracować na chorego, to jest zrozumiałe, ale także pracowity na leniwego, a tego żadna społeczność nie aprobuje. Nie mniej w Szwecji klocki zdają się być nieźle poukładane, przynajmniej w zakresie finansów i redystrybucji środków. Idealnych rozwiązań społecznych jak wiadomo nie ma, Szwecja jednak (podobnie jak Norwegia) dość nieźle radzi sobie ze snem o dobrobycie. Idea Folkhemmet, opiekuńczego Domu Ludu, zakłada: ubezpieczenie od bezrobocia, gwarancję minimalnej emerytury, zasiłki macierzyńskie, profilaktykę zdrowotną i wiele innych świadczeń państwa na rzecz obywatela.

11 stycznia 2016 o godz. 08:53

Kartka z podróży (15) Nyköping

SONY DSC

Miasteczko Nyköping jest znane przede wszystkim jako sąsiadujące z lotniskiem Skavsta, jednym z dwóch obsługujących Sztokholm. Jest tu dobre połączenie pociągowe ze Sztokholmem, choć większość pasażerów przylatujących na Skavsta korzysta bezpośrednio z autobusów kursujących z lotniska do głównego dworca w samym Sztokholmie. Ja miałem kilka godzin czasu by spokojnie zwiedzić ciche, portowe Nyköping, miasto z ładnym ratuszem, romańskim kościołem i ruinami średniowiecznego zamku.

10 stycznia 2016 o godz. 08:52

Kartka z podróży (14) Destylarnia Mackmyra w Gävle

SONY DSC

Nowa destylarnia zwana Wiskyby (wioska whisky) rozpoczęła działalność w 2011 roku na przedmieściach Gävle. Całość to kompleks budynków – centrum dla zwiedzających, biura i restauracja, słodownia, pomieszczenie z piecem do opalania słodu, ulokowany w lesie magazyn beczek, a także bardzo nowoczesna destylarnia. Architektura tego zakładu przypomina wieżę skoczni narciarskiej lub wyciąg z szybu górniczego. Tu odbywa się cały proces produkcji – od ziarna do spirytusu.

9 stycznia 2016 o godz. 08:39

Kartka z podróży (13) Destylarnia w starym młynie

SONY DSC

Pierwszą szwedzką destylarnię whisky w 1999 roku założyło ośmioro znajomych ze szkoły, rozentuzjazmowanych smakiem szkockiej whisky. W grudniu 1999 roku popłynął z alembików pierwszy spirytus, a w 2002 roku wypuszczono pierwszą whisky z małych 30 l beczek. Prawdziwa premiera miała jednak miejsce w 2006 roku, kiedy w sklepach pojawiła się whisky Mackmyra Preludium. Odnotowała to większość szwedzkich gazet, a trunek natychmiast wykupiono, stał się poszukiwanym rarytasem.

8 stycznia 2016 o godz. 08:55

Kartka z podróży (12) 50 metrów pod ziemią

SONY DSC

W pobliżu miasta Bodås, 80 km od Gävle, stoi opuszczona kopalnia. Wydobywano tu węgiel od 1857 roku, rocznie ok. 100 tys. ton. W 1973 roku zaprzestano wydobycia, w szybach o długości ok. 470 m testowano sprzęt górniczy. Potem, gdy w Szwecji zaczęto rezygnować z wydobycia węgla, kopalnia była wykorzystywana jako podziemna plantacja grzybów. Od 2004 roku destylarnia Macmyra ma tu swój magazyn beczek. 50 metrów pod ziemią.

7 stycznia 2016 o godz. 08:24

Kartka z podróży (11) Sundsvall

SONY DSC

Położone nad Zatoką Botnicką Sundsvall było niegdyś ważnym portem i dużym ośrodkiem przemysłu, w 1888 roku jednak niemal całe miasto spłonęło, gdy zapalił się – od iskry parowca – browar. Dlatego niemal wszystkie budynki w starej części miasta zbudowano na przełomie XIX/XX wieku. Kamienne, wcześniejsze były drewniane. Z drewnianej zabudowy zachował się jedynie gmach dawnego dworca, w którym teraz jest kasyno.

6 stycznia 2016 o godz. 08:46

Kartka z podróży (10) Gamla Uppsala

SONY DSC

Oddalona kilka kilometrów od obecnej Uppsali jest Stara Uppsala, obecnie wieś, gdzie podziwiać można stare kurhany i romański kościół z zachowanymi resztkami polichromii i gotyckim ołtarzem z XV wieku. To jedno z najważniejszych archeologicznie miejsc w Skandynawii. Są tu trzy groby królewskie z VI wieku, pochowano tu podobno trzech legendarnych królów: Auna, Egila i Adlisa. Czczono tu starych nordyckich bogów jeszcze w XI wieku. Składano ofiary w ludziach, nieszczęśników wieszano na drzewach i trzymano, dokąd nie rozłożą się ich ciała. W niewielkim muzeum prezentowane są znaleziska z kopców grobowych.

5 stycznia 2016 o godz. 08:36

Kartka z podróży (9) Uppsala

SONY DSC

Licząca niespełna 200 tys. mieszkańców Uppsala jest czwartym co do wielkości miastem Szwecji. Można tu łatwo dojechać ze Sztokholmu bezpośrednio linią metra/kolejki, choć odległość obu miast to 70 km. Miasto przedziela rzeka Fyrisån, na jej lewym brzegu jest stare miasto z zamkiem królewskim i katedrą. Zamek położony jest na wzgórzu. Zbudowany w XVI wieku w stylu renesansowym, spłonął i został odbudowany już w stylu barokowym, o typowo obronnej bryle, z masywnymi wieżami. Otoczony niegdyś murami obronnymi z flankami, po których jednak do dziś niewiele pozostało. Poniżej zamku jest wspaniała katedra gotycka, największa w Szwecji. Również wielokrotnie przebudowywana, ale wnętrze zachowało dawny, mroczny charakter. Tu byli koronowani szwedzcy królowie, są też groby m.in. Gustawa i Jana III Wazów, a także Lineusza oraz Katarzyny Jagiellonki. Są tu też relikwie świętego Eryka, patrona Szwecji. Obok katedry stoi piękny, częściowo romański, XII wieczny kościół Świętej Trójcy.

4 stycznia 2016 o godz. 08:52

Kartka z podróży (8) Sigtuna

SONY DSC

Sigtuna uważana jest za najstarsze szwedzkie miasto, choć jako osada pierwsza funkcjonowała Birka. Dziś jest to prowincjonalne miasteczko z piękną historią, oddalona od Sztokholmu ok. 40 km, można tu dojechać z biletem na sztokholmską komunikację miejską – metrem do Marsta, potem autobusem. Pięknie położona nad jeziorem Sigtuna powstała pod koniec X wieku i szybko stała się głównym ośrodkiem politycznym. Było tu niegdyś siedem kościołów, po tych najstarszych nic nie pozostało, ale są ruiny z XII i XIII wieku. Na wzgórzu stał królewski kościół św. Piotra. Obecnie to malownicze miasteczko z brukowanymi uliczkami, najmniejszym w Szwecji drewnianym ratuszem z 1744 roku, drewnianymi domami, również z XVIII wieku, małym portem. Przy ruinach kościołów można oglądać XI wieczne kamienie runiczne i stare groby. Jest też niewielkie muzeum poświęcone historii miasta. Na miejscu jest kilka hoteli i restauracji oraz świetnie działający punkt informacji turystycznej.

3 stycznia 2016 o godz. 08:21

Kartka z podróży (7) Medeltidsmuseet i inne atrakcje Gamla Stan

SONY DSC

Gamla Stan, czyli sztokholmskie Stare Miasto, znajduje się na kilku połączonych mostami wyspach: Stadsholmen, Riddarholmen, Strömsborg i Helgeandsholmen. Tutaj powstawało miasto, założone w XIII wieku przez Jarla Birgera. W tamtych czasach centrum polityczne było w Uppsali i Sigtunie, ale Sztokholm szybko przejął rolę miasta królewskiego i stolicy, a jego świetność związana była z dynastją Wazów. W obrębie Gamla Stan mieszczą się najważniejsze muzea i zabytki, m.in. kompleks muzeów królewskich i zamek króla z XVIII wieku. Tu też jest gotycka katedra, a w niej m.in. wspaniała średniowieczna rzeźba świętego Jerzego, zabijającego smoka. Arcydzieło średniowiecznej sztuki, zrobiona z drewna i rogów łosi. Na terenie Gamla Stan jest także szwedzki parlament oraz część dawnych fortyfikacji i dwie wielkie bramy prowadzące do miasta. Jest tu też muzeum noblowskie, niewiele w nim jednak o polskich laureatach, a w części poświęconej upadkowi muru berlińskiego prezentowany jest noblista Gorbaczow, ani słowa natomiast nie ma o nobliście Wałęsie czy Solidarności.