Materiały wg tagu "podróże"

13 grudnia 2014 o godz. 10:09

Stara gorzelnia Alvitas

SONY DSC

Gorzelnia powstała na przełomie XIX i XX wieku (na kominie widnieje data 1906) wraz z dworem i zakładem maszyn rolniczych. Położona w miasteczku Olwita (Alvitas) u brzegu niewielkiego jeziora Olwickiego (Alvito) w regionie mariampolskim, w krainie zwanej Suwalszczyzną lub Zaniemienie. Kto wybudował murowany dwór, gorzelnię… trudno dziś ustalić, ale w latach trzydziestych XX wieku właścicielem był Stanislovo Apolinaro Voičinskio (Skarbek-Voičinski). Zatrudnił on w 1931 roku w gorzelni mistrzów Goldbergui i Litovičiui. Sprzedał posiadłość 14 sierpnia 1937 roku Donatasovi Malinauskasovi za kwotę 90 tys. litų. Majątek obejmował 80 ha wraz z jeziorem, torfowiskami, ziemią rolną. Nowy właściciel zatrudnił jako kierownika gorzelni swojego zięcia V. Stomma. Produkowano tu wódkę i inne napoje spirytusowe. Jak wspomina po latach wnuk Donatasova Malinauskasa, komin gorzelni był wyższy około pięć razy od obecnego.

26 listopada 2014 o godz. 10:32

Gorzelnia rolnicza w Żyrzynie

SONY DSC

Zbudowana w 1908 roku gorzelnia rolnicza w Żyrzynie, na Lubelszczyźnie, jest obecnie własnością Przedsiębiorstwa Wiki, które prowadzi jeszcze dwa tego typu zakłady – w Kamieniu obok Opola Lubelskiego i Ratoszynie. Okolica znana jest z upraw zbóż, są tu dobre gleby lessowe i w regionie działa jeszcze kilka gorzelni, które przetwarzają nadwyżki płodów, m.in. w: Przytocznie, Starej Wsi koło Łęcznej, Ruskich Piaskach koło Zamościa, była też gorzelnia w Garbowie, ale została zamknięta. Firma Wiki przejęła gorzelnię w Żyrzynie w 2002 roku i mimo trudności jakoś udaje się zachować minimalną rentowność. – Trudno powiedzieć jaka będzie przyszłość, wszystko zależy od zbytu i cen spirytusu, które teraz są bardzo niskie. Ratuje nas, że w regionie jest duża produkcja zboża, można nawet mówić o klęsce urodzaju – mówi pan Michał Sokołowski, dyrektor gorzelni.

20 listopada 2014 o godz. 23:23

Albania 2014

Albania_PI_okl_zewn.indd

Nakładem wydawnictwa Pascal ukazała się nowa edycja przewodnika „Albania” autorstwa Łukasza Gołębiewskiego, Krzysztofa Bzowskiego i Grzegorza Petryszaka. Albania to ostatni dziewiczy zakątek Europy, wspaniałe plaże, malownicze wysepki, górskie wodospady i wąwozy, dzika przyroda oraz zabytki pamiętające pradawne czasy imperium Iliryjskiego. W przewodniku omówiono wszystkie ważne miasta, także te antyczne, które dziś są w postaci parków archeologicznych, górskie szlaki, parki krajobrazowe. Nie brakuje ciekawostek, informacji o historii i kulturze kraju, informacji praktycznych – jak podróżować, gdzie spać, gdzie jeść, do jakiego baru iść na albański koniak Skanderbeu.

13 listopada 2014 o godz. 10:20

Wieża ariańska w Wojciechowie

SONY DSC

W Wojciechowie, mieście leżącym na trasie między Nałęczowem a Lublinem, znajduje się niezwykły zabytek, masywna kamienna, trójkondygnacyjna wieża. Zbudowana na początku XVI wieku przez starostę lubelskiego, Jana Pileckiego. Była ona częścią niewielkiego zamku o obronnym charakterze. W pierwszej połowie XVI wieku całość otoczono murem ze strzelnicami, jego pozostałości zachowały się w pobliżu wieży. Z czasem fortyfikacje popadły w ruinę. Samą wieżę odrestaurowano w 1907 roku według projektu Jana Koszczyc-Witkiewicza. Opinie w sprawie nazwy są podzielone. Część historyków uważa, że był tu zbór ariański, inni, że nazwano ją tak ze względu na to, że XVI-wiecznie właściciele majątku byli arianami. Dziś jest tu muzeum kowalstwa, w Wojciechowie odbywają się co roku ogólnopolskie spotkania kowali.

12 listopada 2014 o godz. 10:03

Młyn wodny w Iłkach

SONY DSC

We wsi Iłki, niedaleko Kazimierza Dolnego, jest stary młyn wodny, a w regionie cały szlak młynów rzeki Bystrej. Pierwotnie młyn z Iłek stał w Witoszynie, został przeniesiony w 1900 roku przez Stanisława Niedźwiedzkiego. Potem młyn wodny zmieniono na elektryczny. Dwukrotnie zniszczony, w czasie I i II wojny światowej. Obecne jego właścicielami są Grażyna i Andrzej Niedźwieccy, wewnątrz zachowano stare oryginalne wyposażenie, można go zwiedzać umówiwszy się z właścicielami (tel. kom. 607926304). Jest to jeden z 20 młynów rzeki Bystrej, które zaczęto stawiać już w XV wieku.

11 listopada 2014 o godz. 13:25

W Nałęczowie

Pomnik Prusa

„Przed tymi, którzy jadą na wakacje, stają (…) pytania: gdzie jechać? (…) Ponieważ, o czym doniosły pisma, dziś nawet wiejskie baby wybierają się do wód zagranicznych, rzecz zatem naturalna, że ludzie szyku, dla niezmieszania się z pospólstwem, mają tylko dwa wyjścia: albo jechać na księżyc, albo – do zakładów kuracyjnych krajowych. Jednym z takich miejsc (…) jest Nałęczów, położony w guberni lubelskiej. Podróż łatwa, miejscowość piękna i kuracja dobra…” – pisał Bolesław Prus, wieloletni kuracjusz Nałęczowa na łamach „Kuriera Warszawskiego” w 1885 roku.

4 października 2014 o godz. 10:01

Kabriolet Stalina w Otrębusach

SONY DSC

Korzystając z pogody, niedawno wybrałem się rowerem do Milanówka, zahaczając po drodze o Otrębusy. Tuż przy drodze do Grodziska Mazowieckiego mieści się tu niezwykłe, prywatne, Muzeum Motoryzacji i Techniki. Uwagę przykuwają, ustawione przy szosie autobusy: czerwone piętrusy prosto z Londynu, pękate ogórki, które kołysały się na polskich drogach jeszcze w latach 80., pomarańczowe gimbusy i inne olbrzymy z dawnych lat. Muzeum powstało oficjalnie w 1995 roku, ale zbiory były gromadzone od lat 70. Właściciele, Joanna i Zbigniew Mikiciukowie, to pasjonaci motoryzacji, systematycznie rekonstruowali auta i obecnie w zasobach znajduje się ponad 300 eksponatów.

18 września 2014 o godz. 10:13

Gorzelnia rolnicza w Załuskach pod Nidzicą

Zaluski (15) [Desktop Resolution]

W Załuskach pod Nidzicą jest gorzelnia rolnicza z końca XIX wieku, zamknięta w 2011 roku, wciąż zachowująca pełne wyposażenie i moce produkcyjne. Na terenie powiatu nidzickiego działało 9 gorzelni: w Nidzicy, Niborku, Załuskach, Zagarzewie, Turówku, Kozłowie, Sławce Wielkiej, Zalesiu i Waplewie. W dobrych latach pracowały na dwie lub trzy zmiany, zatrudniając przy samej tylko produkcji ponad 70 osób, dziś działa z nich tylko jedna, w Niborku. Właścicielem gorzelni w Załuskach jest działająca od 2001 roku warszawska firma Destylarnie Warmińskie Sp. z o.o. Produkcję wstrzymano, bo nie była opłacalna, ceny surowego spirytusu są zbyt niskie i wyniszczają w okrutnym tempie polskie gorzelnictwo rolnicze. Smutny to obraz. W ostatnim okresie destylowano spirytus z chleba. Wcześniej m.in. z kukurydzy, choć w latach PRL bywało że i z jabłek.

17 września 2014 o godz. 09:55

Gorzelnia Rolnicza Szyldak

SONY DSC

W województwie warmińsko-mazurskim, gminie Ostróda, leży niewielka wieś Szyldak, której mieszkańcy mają oryginalne tablice rejestracyjne samochodów – NOS. Przez wieś biegnie trasa E7 Warszawa-Gdańsk i z drogi widać wyłaniający się za kościołem wysmukły komin gorzelni. Zjechałem z „siódemki” żeby obejrzeć obiekt z bliska i dodać go do mojej dokumentacji gorzelni rolniczych w Polsce.

16 września 2014 o godz. 10:27

Wizyta w Agancsos

SONY DSC

Winnica z regionu Villány, w mieście o tej nazwie, będącej sercem winnych upraw, mają swoja piwnicę, restauracje i pensjonat. To firma rodzinna, założona w 1990 roku, prowadzona przez pana Zoltána Kovácsa i jego żonę, Eve. Uprawiają winogrona szczepów: Olaszrizling, Portugieser, Kékfrankos (w innych regionach znane jako Blaufränkisch), Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc i Pinot Noir. Firma oferuje też znakomite destylaty z własnych winogron Agancsos Cabernet Törkölypálinka, w wersji czystej oraz z macerowanymi kawałkami owoców – Ágyas Cabernet Törkölypálinka. Obydwa destylowane są w pobliskiej gorzelni Magyarbólyi, obydwie mają 44%. Na ogół nie lubię pálinek typu ágyas, ta jest jednak wyśmienita, słodka, delikatna i aromatyczna, w nosie wyczujemy suszone morele i rodzynki.

15 września 2014 o godz. 10:13

Ruiny starej niemieckiej gorzelni we wsi Staw

SONY DSC

W samym centrum wsi Staw, w gminie Lubiszyn, województwie zachodniopomorskim, stoi zrujnowana, stara, niemiecka gorzelnia na której froncie widnieje napis: „Brennerei-Gennosenschaft e.G.m.b.H. Staffelde”, najprawdopodobniej wybudowana na początku XX wieku. Gorzelnia jest ruiną, grożącą zawaleniem. Po II wojnie światowej należała do PGR-u, po transformacjach ustrojowych sprzedana prywatnemu właścicielowi, który zakończył produkcje spirytusu i wyprzedał maszyny. Zamknięta w latach 90.

14 września 2014 o godz. 10:03

Gorzelnia rolnicza w Muchocinie

SONY DSC

Nad Dormowską Strugą w województwie wielkopolskim, w powiecie międzychodzkim, w gminie Międzychód leży wieś sołecka Muchocin, w której można zobaczyć bardzo ciekawy kompleks zabudowań podworskich, w którego skład wchodzi m.in. gorzelnia. Ładne budynki z piaskowo-czerwonej cegły, z kwadratowym, smukłym kominem. Stoi nieczynna, choć gorzelnia jest w pełni sprawna i w pełni wyposażona, przestała destylować w 2012 roku, gdyż przestało się to opłacać. Może powrócą dla niej lepsze czasy?

11 września 2014 o godz. 10:23

Palírna Biskupice

SONY DSC

Region Svitavy w Czechach obfituje w sady i przetwarzające owoce gorzelnie, z których część powstała jeszcze w XIX czy nawet XVIII wieku. Wciąż działają gorzelnie w miejscowościach: Jevíčko, Vranová, Kladky czy Biskupice. Ta ostatnia mieści się przy starym dworze i słynie w regionie ze śliwowicy. Ich trunek jest aromatyczny, mocny (56%), w smaku bardzo cierpki. Destylarnia i dwór powstały w XVIII wieku. W czasie Czechosłowacji robiono tu spirytus, który następnie trafiał do destylarni w Jevíčko, gdzie zestawiano z niego wódkę. Teraz jest tu prywatna gorzelnia, świadczy usługi dla lokalnej ludności. Obecnie mają tu dość niezwykły aparat do destylacji, częściowo własnego montażu, stanowiący bardzo stary miedziany kocioł obudowany węglowym piecem, do niego zaś dołączona jest niewielka nowa kolumna z deflegmatorem wykonana ze stali nierdzewnej. Za destylację odpowiadają Tomáš Tichý i Jaromír Heger, uczniowie legendarnego w tym regionie mistrza gorzelnictwa, pana Františka Vávry. Alkohol destylowany jest dwukrotnie.

10 września 2014 o godz. 10:36

Winnice Palatynatu

SONY DSC

Region Pfalz, czyli Palatynatu, jest pofałdowany, są tu dobre gleby, dużo opadów i świetnie w tych warunkach czują się uprawy winogron. Okolice Landau to tzw. Südliche Weinstraße, szlak winnic ciągnie przez ponad 80 kilometrów od miasteczka do miasteczka, od domu do domu, od piwnicy do piwnicy. Uprawianych jest tu kilkadziesiąt szczepów winogron, choć bardziej cenione są wina białe z Palatynatu, to czerwonych też nie brakuje. Łącznie jest tu ponad 23 tys. hektarów winnic. Zarejestrowanych jest – 45 odmian win białych i 22 odmiany czerwonych.

9 września 2014 o godz. 10:39

Weingut Büchler

SONY DSC

W miasteczku Eschbach, przy głównej ulicy Landauer Strasse, mieści się winnica i destylarnia rodziny Büchler, prowadzona już w czwartym pokoleniu. Biały spory budynek z charakterystyczną ceglaną wieżyczka, która przypominać ma komin starej gorzelni, przed wejściem ustawiono stary miedziany aparat do destylacji oraz ogromną starą prasę do wyciskania winogron. Mają 22 ha upraw, głównie winogron białych szczepów: Müller-Thurgau, Riesling, Weißer Burgunder, Sauvignon Blanc, Chardonnay, Gewürztraminer czy Grauer Burgunder, ale też czerwonych: Spätburgunder, Merlot, Portugieser czy Dornfelder. Firmę prowadzi obecnie pan Herbert Büchler. Ich destylaty to Williams-Christ Birnen i Mirabellengeist, a także schnapsy – m.in. bardzo ciekawy z rabarbaru. W małej piwniczce firma eksperymentuje z winami, które leżakują po kilka lat w beczkach po sherry. Na miejscu można wszystkiego spróbować, jest tu przyjemna przestrzeń do degustacji.

8 września 2014 o godz. 10:19

Wizyta w Weingut Bosch

SONY DSC

Okolice Landau, w regionie Nadrenia-Palatynat, słyną z winnic, to region Südliche Weinstraße, a winny szlak wiedzie od wioski do wioski, od chałupy do chałupy. W wielu są też destylarnie, czego nie da się przerobić na wino, można przedestylować, zwłaszcza że poza winogronami rosną też w sadach jabłka, gruszki czy śliwki.

7 września 2014 o godz. 12:53

Szampańskie Epernay

SONY DSC

Po wizycie rok temu w Reims, stolicy Szampanii oraz w Troyes, dawnej stolicy regionu, zapragnąłem tu wrócić, w szczególności zaś odwiedzić Epernay – niewielkie miasteczko otoczone winnicami, będące niekwestionowaną stolicą szampana. Wzdłuż ulicy Szampańskiej ulokowane są wszystkie największe domy producentów szampana, właściwie to pałace, pod którymi ciągną się kilometry piwnic pełnych butelek z bąbelkami.

6 września 2014 o godz. 13:40

Wizyta w Destillerie Guillon

SONY DSC

Destylarnia powstała w 1997 roku, w Louvois w Szampanii, z zamiarem produkcji whisky. Pan Thierry Guillon, który jest enologiem, odkrył źródło wody przy którym założył niewielką gorzelnię wyposażoną w mały aparat, pozwalający uzyskać tylko 80 l destylatu z jednego odpędu. Robią whisky single malt według własnej receptury, Thierry Guillon do zacieru jęczmiennego dodaje cukier i drożdże, fermentacja przebiega podobnie jak przy produkcji szampana. Destylacja jest dwukrotna, new make ma bardzo zbożowy aromat. Po drugiej destylacji uzyskują alkohol o mocy 80%. Do starzenia wykorzystują wyłącznie używane beczki, przede wszystkim po winach burgundzkich, a do finiszowania m.in. po szampanie czy winach likierowych. Beczki przechowywane są w specjalnych kontenerach, które zastępują piwnice. Aż 7% wynosi angels share, beczki mają po 200 l. Wszystko jest robione ręcznie. Kupują słodowany jęczmień. Destylują raz na tydzień. Mają ok. 1000 beczek, 16 różnych rodzajów.

5 września 2014 o godz. 10:17

Kartka z Rouen

SONY DSC

Wspaniałe Rouen nad Sekwaną, jedno z najstarszych miast Francji, z ogromnymi, strzelistymi gotyckimi kościołami, zbiorami malarstwa Moneta, miejscem stracenia Joanny d’Arc, pięknie odrestaurowanymi starymi kamienicami. W czasach rzymskich był tu ośrodek Rotomagus. Już w 260 roku powstało biskupstwo, była to zatem kolebka chrześcijaństwa na tych ziemiach. Od X wieku stolica Normandii. Miasto bogate, na ważnym szlaku handlowym, nad najważniejszą z francuskich rzek.

4 września 2014 o godz. 10:36

Kartka z Étretat

SONY DSC

To jedno z najpiękniejszych miejsc na normandzkim wybrzeżu, opiewana przez poetów, wielokrotnie plener malarski. Malowali je m.in.: Eugène Boudin, Gustave Courbet czy Claude Monet. Mieszkał tu Guy de Maupassant i poświęcił wybrzeżu oraz miasteczku swoje opowiadanie „L’Anglais d’Étretat”. Niesamowite klify przy kamienistej plaży w Étretat przypominają zanurzającego trąbę w wodzie słonia. Woda nie jest bardzo słona, za to fale agresywne, wysokie, ogromna liczba kamieni, wszystko to sprawia, że trudno tu pływać, a szybkie przypływy są szczególnie niebezpieczne.