Materiały wg tagu "nauka"

26 grudnia 2009 o godz. 11:03

Wojna za trzy biliony dolarów

Nakładem PWN wyszła kolejna po polsku (piąta już) książka Josepha Stiglitza, moim zdaniem obecnie jednago z najbardziej wnikliwych analityków procesów globalizacyjnych. Stiglitz zajmuje się przede wszystkim finansami, jednak przez pryzmat analiz inwestycji, spekulacji giełdowych, wydatków takich organizacji jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy (w latach 1997-2000 był głównym ekonomistą Banku Światowego) pokazuje jakie mogą być społeczne alternatywy źle lokowanych środków. Potrafi wykazać straty, ale zawsze wskazuje na potencjał zysków. Pozornie analizuje cyfry, bo te przemawiają do wyobraźni bankierów, prezesów korporacji, polityków, w rzeczywistości jednak zajmuje go przede wszystkim człowiek. Alternatywy, na które wskazuje Stiglitz, to świat sprawiedliwiej rządzony, świat bez wojen, bez barier, bez korupcji, bez spekulacji, bez głodu, bez społecznych niepokojów. Co najważniejsze, te altarnatywy to nie utopia idealisty, ale znajdujące odzwierciedlenie w rachunkach zysków i strat liczby. Wystarczy inaczej inwestować pieniądze. Ale, jak zawsze w biznesie, na innych przepływach finansowych ktoś zyskuje, ktoś traci. Zyskuje przeciętny obywatel, ale tracą – koncerny naftowe, dostawcy sprzętu wojskowego, przemysł ciężki, przemysł samochodowy. Zyskuje planeta, tracą najwięksi jej truciciele. Warto wnikliwie zastanowić się nad alternatywami jakie proponuje Stiglitz.Najnowsza książka traktuje o kosztach wojny w Iraku, ale jak zwykle także o alternatywach. Można było utopić 3 biliony dolarów na wojnę, która nie osiągnęła żadnego z zakładanych celów. W Iraku nie było broni masowego rażenia, nie było Al-Kaidy, a ceny ropy zamiast się obniżyc – szaleńczo wzrosły. Stracono tysiące istnień ludzkich. Można było te pieniądze stracić, ale można było też wydać je inaczej – tylko jeden miesiąc obecności amerykańskich wojsk w Iraku kosztuje więcej niż wynosi roczny budżet ONZ lub łączny budżet 37 z 50 stanów USA. A bilion dolarów to np. 8 milionów dodatkowych mieszkań… A pomnóżmy to przez trzy!Poniżej recenzja nowej książki Stiglitza. Tu link do mojej recenzji z książki "Wizja sprawiedliwej globalizacji", a tu link do recenzji z "Szalonych lat dziewięćdziesiątych". Recenzji "Globalizacji" nie potrafię znaleźć, gdzieś się chyba zapodziała w Sieci, ale to najlepsza z książek Stiglitza.

26 listopada 2009 o godz. 12:59

Castells o końcu tysiąclecia

Nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN wyszła właśnie kończąca znakomitą trylogię Manuela Castellsa książka pt. „Koniec tysiąclecia”, do której lektury – poniżej – staram sie was zachęcić, o ile macie siłę na socjologiczną analizę mocno podbudowaną danymi ekonomicznymi Patrząc na leżące przede mną książki – nowy Stiglitz (rewelacja! – o prawdziwych kosztach wojny w Iraku), nowy Thomas Friedman, „Outsiderzy” Howarda Beckera - zastanawiam się, do cholery, co się dzieje z beletrystyką, że nie mam ochoty po nic nowego sięgnąć… albo, co się ze mną dzieje? Niezależnie jak bym nie rozstrzygał owego dylematu, nie przeczytałem w 2009 roku ani jednej powieści, która by mnie poruszyła (może wyjąwszy jakieś „nadrabiane” braki w klasyce literatury – to nadrabianie chyba zresztą nie ma końca, tyle tego człowiek stworzył na przestrzeni dziejów).

3 listopada 2009 o godz. 18:46

Kagan pokorniejszy

Wyszła nowa książka Roberta Kagana „Powrót historii i koniec marzeń” (wydawnictwo Rebis). Rzadko na tej stronie piszę o sprawach międzynarodowych, bo bieżące sprawy polityczne śledzę bardzo wyrywkowo, zwykle z tygodniowym opóźnieniem dowiadując się o wojnach, zamachach itp. Nie mniej sprawy amerykańskie pasjonują mnie od lat i staram się czytać wszystkie ważniejsze analizy dotyczące geopolityki USA, wychodząc z założenia, że to od decyzji Waszyngtonu (a nie Moskwy, Pekinu czy Teheranu) zależeć będą losy naszej planety. Sprawom amerykańskim przyglądam się z dużym krytycyzmem, jeśli ktoś chciałby mi zarzucić antyamerykańskość poglądów, to nie będę się bronił ani wypierał.

6 stycznia 2008 o godz. 13:28

Inna Ameryka

Nakładem wydawnictwa Rebis ukazała się kapitalna książka ‚1491’ Charlesa C. Manna o Ameryce przed Kolumbem. Temat mnie szczególnie interesuje, z racji fascynacji Ameryką Południową i jej historią. Polecam – poniżej kilka zdań recenzji.

17 sierpnia 2007 o godz. 23:24

Wolin o rewolucji

Nakładem Bractwa Trojka, czyli poznańskich anarchistów, ukazał się polski przekład „Nieznanej rewolucji 1918-1921” Wolina. To jedna z najciekawszych książek pokazujących wydarzenia w Rosji po rewolucji 1917 roku, zanim jeszcze umocniła się bolszewicka władza. Wolin (prawdziwe nazwisko: Wsiewołodia Michałowicz Eichenbaum) był jednym z najwybitniejszych działaczy ruchu anarchistycznego w Rosji, wielokrotnie więziony i prześladowany przez Czeka, miał możliwość obserwowania wydarzeń na Ukrainie i wcześniej – w 1918 roku – w Kronsztadzie z pozycji najpierw uczestnika walk, potem dysydenta. Jego wspomnienia pisane są z pasją i idealizmem, wiarą w inny rozwój zdarzeń, choć ostatecznie to „grabarze rewolucji” – jak nazywał bolszewików – przejęli władzę i zdusili wszelką opozycję, nawet tą, która wyrastała z tych samych marksistowskich korzeni. „Bolszewizm nigdy nie zaakceptowałby istnienia wolnego ruchu ludowego. (…) Bolszewicy zrobiliby wszystko, żeby stłumić i zniszczyć ten ruch”. Książkę uzupełnia masa dokumentów epoki – zarówno fałszywek publikowanych przez władzę, jak i odezw anarchistycznych. Przede wszystkim jednak bez reszty pochłania talent narracyjny Wolina, którego wspomnienia są niczym kadry filmu dokumentalnego, przedstawiają zdarzenia, ludzi, zapisy rozmów oraz, co chyba najważniejsze, oddają emocje.

15 sierpnia 2007 o godz. 18:11

Wizja sprawiedliwej globalizacji

W znakomitej, wydanej po polsku w 2004 roku książce „Globalizacja”, Joseph E. Stiglitz przedstawił krytykę działań dwóch najważniejszych międzynarodowych organizacji finansowych – Banku Światowego (którego sam był w latach 1997-2000 wiceprezesem) i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Przedstawił obłudę najbogatszych państw świata, a w szczególności Stanów Zjednoczonych, wobec krajów rozwijających się i społeczeństw najbardziej potrzebujących pomocy. Nowa książka Stiglitza – „Wizja sprawiedliwej globalizacji” – po części jest kontynuacją „Globalizacji”, choć tu autor zebrał przede wszystkim kilkanaście propozycji, które mają usprawnić procesy globalizacji. Te propozycje dotyczą zarówno demokratyzacji instytucji o charakterze globalnym, jak i bardzo szczegółowych rozwiązań, np. dotyczących prawa własności intelektualnej i dostępu do leków ratujących życie czy systemu międzynarodowych rezerw walutowych i pożyczek finansowych. Amerykański ekonomista (laureat nagrody Nobla z 2001 roku) kapitalnie punktuje wszelkie niegodziwości – od ceł i subsydiów w krajach przodujących gospodarczo po międzynarodowy handel bronią czy ograniczenia w korzystaniu z osiągnięć nauki, w tym w dziedzinach tak ważnych jak medycyna i farmakologia. „Uważam, że globalizacja kryje w sobie potencjał niezmiernych korzyści” – pisze Stiglitz. „Ale kształt nadaje jej polityka. Reguły gry zostały w dużej mierze ustalone przez kraje wysoko uprzemysłowione – a szczególnie przez najsilniejsze grupy interesów w tych krajach – nie ma więc nic dziwnego w tym, że ukształtowały globalizację tak, by im służyła. Nie starały się o ustanowienie jakiegoś zbioru uczciwych reguł, nie mówiąc już o regułach sprzyjających poprawie sytuacji ludzi w najuboższych krajach świata”. Stiglitz nie jest przeciwnikiem globalizacji, przeciwnie. Chce tylko uczynić ją bardziej sprawiedliwą. I podczas lektury nie opuszczało mnie przeświadczenie, że gdyby politycy choć trochę wzięli sobie do serca zawarte w książce postulaty, to świat byłby znacznie lepszy. Cóż, kiedy polityką rządzą egoistyczne interesy elit, a nie sprawiedliwość i dobro ogółu.Książka znakomita, szkoda tylko, że w polskim wydaniu jest masa literówek (pomijam już błędy interpunkcyjne). Takiemu wydawcy jak PWN taka liczba błędów nie powinna się przytrafiać.

1 sierpnia 2007 o godz. 15:48

Chomsky i polityka

Ostatnio, nakładem kolegów z oficyny Bractwa Trojka z Poznania, ukazała się książka „Polityka, anarchizm, lingwistyka” Noama Chomsky’ego. Wybór tekstów Chomsky’ego z różnych lat, są tu eseje, przemówienia, wstępy do książek i wywiady, a tematy krążą wokół spraw zawartych w tytule, ze zdecydowaną dominantą polityki. A w sprawach politycznych Chomsky cechuje się rzadką u ludzi zabierających publicznie głos niezmiennością poglądów, więc dla czytelników jego innych tekstów nie będzie zaskoczeniem krytyka amerykańskiego establishmentu i deklaracje bliskie ideom socjalistycznym czy wręcz anarchistycznym. Oczywiście, najciekawsze są teksty nowe, dotyczące spraw bieżących, jak choćby interwencja w Iraku, niestety jednak tom wypełniają głównie znacznie starsze wypowiedzi, w tym wiele ocen znanych już z innych publikacji. Ciekawe są też fragmenty z części „Język i polityka”, w których Chomsky szczerze opowiada o swoich naukowych i politycznych wyborach. „W politykę zaangażowany byłem – jeśli nie praktycznie, to intelektualnie – od wczesnego dzieciństwa. Dorastałem w radykalnej żydowskiej społeczności w Nowym Jorku. (…) Z lingwistyką natomiast związałem się poprzez kontakty z grupami politycznymi”. Ciekawa to droga od radykalizmu do tak mało poddającej się rewolucjom nauki jak lingwistyka. Ale też ten radykalizm amerykańskiego myśliciela jest bardzo „uniwersytecki”.

27 lipca 2007 o godz. 15:53

Wolność na jeden wieczór

Czasem jak coś czytam, to chcę się z wami podzielić krótkimi refleksjami, choć rzecz jasna nie mam zamiaru zanudzać każdą książką, bo jako człowiek uzależniony od lektury właściwie czytam wszystko co mi wpadnie w ręce, z instrukcją obsługi żelazka i książką telefoniczną włącznie:) Tym razem padło na książkę, którą przeczytałem już kilka tygodni temu, ale jakoś nie za bardzo znajdowałem czas by o niej napisać, a rzecz warta jest uwagi – zwłaszcza dla ludzi w wieku 25-30 lat, którym kultura acid house jakoś tam była bliska (mi nie była nigdy i zanim przeczytałem tę książkę, patrzyłem na moją siostrę pląsającą przy techno jak na bezmózgie stworzenie). Książka będzie też zapewne ciekawa dla tych wszystkich, którzy wprawdzie z kulturą techno nie mieli do czynienia, ale eksperymentowali z dragami mniej lub bardziej intensywnie. Książkę wydała Muza, autor: Matthew Collin, tytuł: "Odmienny stan świadomości".

20 stycznia 2007 o godz. 11:08

Pod czarnym sztandarem

szkice z dziejów anarchizmu

Nakładem wydawnictwa Muza ukazała się znakomita praca poświęcona historii anarchizmu. Poniżej zamieszczamy recenzję.