Materiały wg tagu "literatura"

2 października 2017 o godz. 20:43

Szkoda Lisbeth

rooney-mara-lisbeth-salander-gif-wallpaper-2

Ukazała się już druga powieść Davida Lagercrantza, w której autor eksploatuje bohaterów wymyślonych przez zmarłego Stiega Larssona. Patrząc na towarzyszącą jej ogromna promocję, nie wątpię, że będzie bestsellerem jak i poprzednie tomy sagi „Millennium”. Ale obawiam się, że to będzie koniec cyklu o Lisbeth Salander i Mikaelu Blomkviście. Czytelnicy machną ręką, kolejnych powieści już nie kupią, a na pewno będą ich kupować mniej i mniej, bo Lagercrantz zwyczajnie nie czuje bluesa.

16 sierpnia 2017 o godz. 22:17

Szczepan Twardoch: Król

Twardoch_Krol_m-001

Najlepsza polska powieść od wielu lat. Soczysty język, pełnokrwiste, wielowymiarowe postaci, z rozmachem przestawiona przedwojenna Warszawa, z jej wielokulturową, wielojęzykową, rozpolitykowaną różnorodnością. „Król” to książka pełna przemocy i zła, ale mimo wielu drastycznych scen i ulicznego języka, ani przez chwilę nie odpychająca. Twardoch skutecznie wciąga w świat mrocznych ulic, burdeli, bazarów, a także na wiece, manifestacje, w wir polityki i ideologii, bo przecież przedwojenna Warszawa jest ideowa. Świat kurew, bandytów i polityków, a wszyscy oni tyle samo warci. Nie mało, ale tyle samo właśnie. Bo jedną miarą szyci. Ci bogatsi nawet u tego samego krawca, nie ważne czy Żyd socjalista, czy polski pan z ONR.

17 czerwca 2017 o godz. 08:35

Za zamkniętymi drzwiami

d_3781

Niezwykle udany debiut literacki angielskiej autorki, B.A. Paris, urodzonej w 1958 roku. Mamy dwie płaszczyzny czasowe – teraz i wcześniej, które w końcu się spotykają. Początek historii przedstawia pozornie idealne małżeństwo, kochającą się bogatą parę w pięknym domu. Wkrótce jednak okazuje się, że mąż jest psychopatycznym mordercą, a narratorka tej opowieści, naiwna Grace, jego izolowaną od otoczenia ofiarą. Więzi ją, racjonuje żywność, zabiera wszelkie rozrywki, a nawet przedmioty codziennego użytku, a na dokładkę chce robić to samo z upośledzoną siostrą Grace. Aby się wydostać, kobieta musi sama podjąć grę z oprawcą.

16 czerwca 2017 o godz. 12:13

Geniusz zbrodni

geniusz-zbrodni-b-iext46538610

Mrożący krew thriller Chrisa Cartera, kolejne wcielenie bohatera cyklu jego powieści kryminalnych z detektywem Robertem Hunterem w roli głównej. Policjant jest jednocześnie śledczym i ofiarą, a niewiele brakuje, by sam stał się także zabójcą. Na prośbę FBI przesłuchuje swojego dawnego kolegę z czasów studenckich, który okazuje się być seryjnym mordercą, geniuszem zła, który misternie zastawił pułapkę właśnie na detektywa Cartera. Wracają demony przeszłości, zamordowana żona policjanta, zaginiona przyjaciółka z lat studenckich… Wizyty lokalne w ujawnianych kryjówkach psychopatycznego mordercy pozwalają odkryć następne ofiary i następne sadystyczne zbrodnie. A osadzony w celi potwór zdaje się dobrze bawić, gdy kolejne ślady jego wieloletniej działalności wychodzą na jaw. Ma opracowany od dawna precyzyjny plan – czuje się bezkarny.

12 maja 2017 o godz. 00:06

Czas herkulesów

Czas herkulesów

To już dziewiąty tom z komisarzem Zygmuntem Maciejewskim w roli głównej. Wroński znów sięga do sportu, tym razem przedstawia środowisko zapaśników, a przy okazji homoseksualistów. Przedwojenny Chełm ma ambicje by stać się ważnym ośrodkiem przemysłowym, ma tu powstać centrala polskiej kolei. Trwają inwestycje budowlane, do miasta przyjeżdżają poszukujące pracy szumowiny, a lokalna policja ma braki kadrowe. W dodatku komendantem jest tu leniwy Józef Hejwowski, dawny przełożony Maciejewskiego. Panowie spotykają się na mało przyjemnym szczeblu, bo Maciejewski został wysłany z kontrolą jako oficer inspekcyjny. Dziwnym trafem w Chełmie spotyka nie tylko nielubianego dawnego przełożonego, któremu chętnie zagra na nosie, ale też kilka innych postaci znanych mu z dawnych lat. Jest też coraz więcej niewyjaśnionych morderstw. I tak zamiast kontrolą pracy policji, Maciejewski zajmuje się śledztwem.

6 grudnia 2016 o godz. 21:27

Hipotermia

hipotermia-b-iext43917172

Zimno się robi, kiedy się czyta powieści islandzkiego pisarza. „Hipotermia” to dobry tytuł nie tylko dla tej powieści, ale dla całego cyklu książek o przygodach komisarza Erlendura. Indriðason epatuje chłodem. To jest zimno surowego klimatu, który nie pozostaje bez wpływu na postawy mieszkańców wyspy. Nie brakuje w nich emocji, ale są tłumione, wystudzone, tak to przynajmniej wygląda w tych książkach. Główny bohater nigdy nie opuszczał Islandii, dziwi się, że można pragnąć słonecznych plaż, woli pokryte śniegiem i lodem górskie szczyty. Gdzieś wśród tych śniegów od lat beznadziejnie poszukuje ciała zasypanego przez lawinę brata.

11 listopada 2016 o godz. 00:39

Pożyczanie jest srebrem, a rabowanie złotem

1967

Starość nie musi być nudna. Szwedzka autorka napisała drugą część opowieści o emeryckiej szajce, grupie seniorów, którzy postanowili wieść atrakcyjne życie, rabując banki, okradając kasyna i muzea. Kryminał z przymrużeniem oka, obfitujący w przytyki polityczne i gospodarcze. Emeryci bawią się w Robin Hooda, okradają bogatych, by potem rozdawać biednym, wychodzą z założenia, że skoro banki i państwo okradają swoich obywateli, to obywatele mają prawo upomnieć się o swoje i rabować. Przy okazji wprawdzie kradną złoto z Muzeum Historycznego, ale wyobraźnia Catharina Ingelman-Sundberg nie ma granic, nie zdziwię się, jeśli w trzeciej części emeryci rozkradną arsenały jądrowe Rosji i NATO.

13 października 2016 o godz. 22:16

Może być Dylan

allen_ginsberg_and_bob_dylan_by_elsa_dorfman

Literacką nagrodę Nobla dostał dziś Bob Dylan. Myślałem, że dostanie Haruki Murakami. Wszyscy tak myśleli. Murakamiemu należy się to jak psu buda. Jak będą tak zwlekać, to może biedak nie dożyć Nobla, a nie ma drugiego tak oryginalnego pisarza. Nobel dla Dylana nie jest wielkim zaskoczeniem, mówiło się o tym co jakiś czas, że być może szwedzka akademia zechce uhonorować barda. Ładny gest w stronę co by nie było wielkiej muzyki. Dylan jest jednym z moich ulubionych pieśniarzy. Na pewno lepiej go słuchać niż czytać, ale przecież literatura i muzyka zawsze się przenikały, fabuła wyrosła z ballady, więc to ładnie nawiązuje do korzeni sztuki opowiadania. Z przyjemnością napiję się armaniaku i posłucham sobie noblisty Boba Dylana.

12 sierpnia 2016 o godz. 19:34

Co to za literatura?

zeromski stefan portret forum 1_6917809_1

Ja wiem, że nie każdy ma dość fantazji, żeby zacząć książkę od „Ogary poszły w las”, ale wziąłem własnie do ręki nowo wydaną powieść polskiego autora, która zaczyna się od zdania: „Czekał na tę chwilę od dawna”. Dalej już mi się czytać nie chce, bo jeśli w pierwsze zdanie autor nie włożył wysiłku, to dalej nie będzie lepiej.

5 lipca 2016 o godz. 00:01

Virginie Despentes – Vernon Subutex

vernon subutex

Różnie źródła przedstawiają panią Virginie Despentes. Jedne piszą, że stara punkówa, inne, że stara prostytutka. Z tą starością to przesada (rocznik 1969), choć na zdjęciach wygląda na mocno zużytą. Poza prostytuowaniem się, podobno pracowała w sklepie z płytami i recenzowała filmy pornograficzne. Z takim doświadczeniem trafiła na literackie salony, ma na koncie kilka powieści, scenariusze skandalizujących filmów erotycznych i obecność w jury prestiżowej nagrody Goncourtów (stare pierdziele najwyraźniej chciały mieć buntowniczkę dla podniesienia „niezależności”). „Vernon Subutex” (dwa tomy) to jej najnowsze dzieło, powieść, w której nic się nie dzieje. Po części chyba autobiograficzna, bohaterem jest rozlazły facet, nieudacznik z wielkimi aspiracjami do bycia artystą, taki współczesny kloszard, który nie potrafi pogodzić się z tym, że kolegom powiodło się lepiej. Muzyka, narkotyki, kombinowanie jak tu dalej wegetować, życie Vernona jest żałośnie puste, a jego jałowe dni mają stanowić fabułę, okraszoną pseudofilozoficznymi przemyśleniami na temat tego, jaki to współczesny świat jest zły i jednostronny. Jaki bohater, taki ma świat, można by pomyśleć, choć autorka książki jest chyba innego zdania. Francuska pisarka przed przystąpieniem do pisania, zapomniała, że nudny bohater, który nic nie robi, ma niewielkie szanse na to by swoim losem zainteresować czytelników. Chyba, że tacy czytelnicy, jacy pisarze i ich bohaterowie? Na dodatek jest to reklamowane jako „Największe wydarzenie literackie 2015 we Francji”. Czy kultura literacka we Francji sięgnęła dna? Nie, to może tylko rok był tak słaby, a może coś się komuś pomyliło.

8 czerwca 2016 o godz. 10:23

Literacki almanach alkoholowy

Aleksander Przybylski „Literacki almanach alkoholowy”, słowo obraz terytoria, Gdańsk 2016

Ze swadą i pomysłem napisana książka. Pozornie jest to wybór tekstów o trunkach, w rzeczywistości jednak bardzo autorski i przemyślany przewodnik po świecie alkoholi wszelakich – od piw, przez wina, koktajle, wódki i likiery po trunki niepijane (benzyna, denaturat, spirytus salicylowy i inne cuda) oraz istniejące tylko w fantazji pisarza. Autor zebrał też lekarstwa na efekty dnia następnego – od ogórków po zsiadłe mleko oraz niewybredne gry i zabawy ogólno-barowo-towarzyskie. Analizowani są pisarze klasyczni i współcześni, szkolne lektury i książki bynajmniej nie dla młodzieży. Aleksander Przybylski przedstawia sam trunek, sposób podawania, historię literacką okraszoną stosownym fragmentem dzieła i na koniec w zabawny sposób podsumowuje – sugerując skutki uboczne nadużywania.

7 czerwca 2016 o godz. 22:34

Portret wisielca

portret-wisielca-b-iext35346458

To już ósma część cyklu o komisarzu Zygmuncie Maciejewskim. Tym razem akcja rozgrywa się w klatach 30., w Lublinie, między środowiskiem KUL a profesorami i studentami jesziwy. Ginie jeden student żydowski, potem drugi katolicki, w tle są zatargi akademickie, ale i antysemickie wybryki lubelskiej studenterii. Zyga Maciejewski jak zawsze – zblazowany, opryskliwy, nie wylewa za kołnierz, nie stroni od przemocy, ale jest prawy i wytrwały. Sens samej zbrodni nieco ginie w plejadzie świetnych postaci, a przede wszystkim w drobiazgowo odtworzonym kolorycie tego polsko-żydowskiego przedwojennego Lublina, nie tylko samej architektury miasta, ale w większym jeszcze stopniu atmosfery politycznej. Przy czym Wroński bynajmniej nie gloryfikuje przeszłości, choć nuty sentymentalne pojawiają się nie rzadko.

29 maja 2016 o godz. 15:36

Seniorzy w natarciu

seniorzy-001

Zabawna opowieść, komedia kryminalna w stylu Joanny Chmielewskiej. Pięcioro staruszków, zbuntowanych na złe traktowanie w domu spokojnej starości, zakład „szajkę emerycką”, by po pierwsze zgromadzić środki na lepszą starość, po drugie… trafić do więzienia, gdzie – jak są przekonani – skazani mają lepsze warunki, niż oni w ich domu opieki. Rzecz dzieje się w Szwecji, a szwedzkie więzienia znane są z dobrobytu.

28 marca 2016 o godz. 18:04

Marc Elsberg: Zero

zero-b-iext30872486

Nowa powieść Marca Elsberga nie jest już tak porywająca jak poprzednia, „Blackout”, w której pokazał skutki awarii elektrowni w skali całej Europy. Tu temat jest niestety bardziej banalny i już przez literaturę w ostatnich latach do bólu wyeksploatowany – media społecznościowe i inwigilacja cyfrowa, wykorzystywanie naszych danych, które wysyłamy w mailach, publikujemy na Facebooku, czy zbieramy w różnych aplikacjach na smart fonach i tabletach. Duże koncerny internetowe, jak Google, Apple czy Facebook, gromadzą o nas setki danych, które wykorzystują potem w celach handlowych i reklamowych, niejednokrotnie manipulując naszymi potrzebami. Nic nowego, a pomysł z Wielkim Bratem i odwołaniami do Orwella również jest straszliwie zgrany. Elsberg wprawdzie pokazuje sytuacje ekstremalne i próbuje tworzyć thriller, ale tym razem teatr zdarzeń jest średnio wiarygodny.

26 marca 2016 o godz. 21:35

Bernard Minier: Paskudna historia

paskudna-historia-b-iext30373392

Rzeczywiście jest to paskudna historia. Bernard Minier, znany m.in. ze świetnej powieści „Krąg”, potrafi zaskakiwać czytelnika, a przy tym mistrzowsko dozuje napięcie i grozę. Tu mamy grupę nastoletnich przyjaciół, niespodziewaną śmierć dziewczyny narratora, wielowątkowe śledztwo i absolutnie niespodziewane rozwiązanie zagadek. Minier przedstawia jednak nie tyle ludzi zdeprawowanych, lecz w dużym stopniu pogubionych, upośledzonych, samotnych, nie przystosowanych.

6 marca 2016 o godz. 22:07

Agnieszka Herman: Jesienią najtrudniej iść środkiem dnia

jesienia-okladka-ze-skrzydelkami.indd

Prawdziwie jesienny zbiór. Dużo tu mgieł, szumiących drzew, szeleszczących suchych liści, mokrych kamieni. Dużo też samotności, pragnień, tęsknot, namiętności, oczekiwania, uczucia straty. Podoba mi się polifonia tych wierszy, one są tak dźwięczne jakby słowom towarzyszyła w tle orkiestra lub cichy jazz, jakby huczał wiatr, uderzały krople deszczu i morskie fale, a czasami zdarzy się i grzmot pioruna. Mimo pozornej sielskości, są tu i odgłosy miasta – zgrzyty tramwajów, światła samochodów. Są tu zapewne miejsca ulubione, ale i miejsca budzące smutek i tęsknotę. Jest dużo erotycznego napięcia, jest czułość, jest miłość, ale także rozczarowanie. No i ta ciągle powracająca samotność roznamiętnionej kochanki. „Wiedziałeś, że samotność zabija?” – pyta w jednym z wierszy. Ale odpowiedź jest przecząca, nie zabija, raczej skłania do zadumy niż wpędza w depresję. Przynajmniej w wierszach Agnieszki Herman. Bo przez te strofy o samotności także prześwieca słońce. To nawet nie jakaś tam nadzieja, lecz zwykła pogoda ducha.

26 lutego 2016 o godz. 09:29

Dave Eggers: Krąg

krag-001

Przerażająca opowieść o wszechogarniającej inwigilacji, o braku prywatności, o doprowadzonej do totalitarnych granic idei „przejrzystości”, gdzie jednostka zatraca swoją wyjątkowość na rzecz egalitarnej, sztampowej, nakierowanej na komunikat i sprzedaż, internetowej społeczności.

24 lutego 2016 o godz. 18:39

Umberto Eco: Mistrz katalogowania

800px-Umberto_Eco_04

19 lutego, w wieku 84 lat, zmarł Umberto Eco. Sławny dzięki zekranizowanej powieści „Imię róży”, był przede wszystkim wielkim bibliofilem, interesowały go biblioteki, katalogowanie, przyszłość książki i czytelnictwa. „Książki pozostaną nieodzowne nie tylko w przypadku literatury, lecz w każdym przypadku, który wymaga uważnej lektury oraz przemyśleń i refleksji na jej temat, a nie tylko dotarcia do informacji” – pisał.

27 stycznia 2016 o godz. 22:55

Henning Mankell – Grząskie piaski

mankell piaski

Czy wystarczy być popularnym autorem by wydawca godził się na publikację słabej książki? Bez wątpienia, dowodów jest wystarczająco dużo. Wydawca przekładu powinien być już jednak bardziej wybredny, a jeśli jeszcze wydawca przekładu decyduje się publikować nudną książkę popularnego pisarza w formie audiobooka, to zdziwienie jest tym większe. Czy nie można tego czytelnikowi oszczędzić?

13 stycznia 2016 o godz. 09:18

James Bond – Cyngiel śmierci

bond007-001

Kolejna filmowa odsłona przygód Agenta 007, czyli „James Bond Spectre” zbiera raczej słabe recenzje, tymczasem do księgarń trafiła inna kontynuacja, napisana przez znanego autora thrillerów i kryminałów, Anthony’ego Horowitza. Horowitz wykorzystał pozostawione przez Iana Fleminga notatki, które najpierw miały być scenariuszem do serialu, który nie powstał, potem opowiadaniem, w rezultacie do wykorzystania były pojedyncze dialogi i pomysł wyścigów samochodowych, gdyż Bond w tej części okazuje się być nie tylko uwodzicielskim szpiegiem, ale też sprawnym kierowcą rajdowym.