Materiały wg tagu "historia"

8 lipca 2014 o godz. 10:01

Stara gorzelnia i folwark w Goraju

SONY DSC

W Goraju zachowała się piękna neogotycka gorzelnia z czerwonej cegły, a obok wspaniały spichlerz zbożowy z wieżyczką i zegarem. Mocno zniszczone budynki należą do najładniejszych pozostałościach po niemieckich folwarkach na tych terenach.

7 lipca 2014 o godz. 10:09

Stara gorzelnia w Jedlance

SONY DSC

Na Mazowszu, w powiecie radomskim, w gminie Jedlińsk mieści się nieduża wieś Jedlanka (około tysiąca mieszkańców). Jest tu stary dworek (pozostałość dość okazałej rezydencji), który wybudował Aleksander Józef Załuski herbu Junosza. W wyniku koligacji małżeńskich (ożenił się z Teresą Witowską, córką Stanisława, właściciela Jedlanki) stał się Załuski stał się właścicielem włości. W 1693 roku zmarła Teresa, a Aleksander Józef Załuski ożenił się ponownie ze starościanką inowrocławską, Teresą Potkańską, i to z tego małżeństwa pochodzą znani bracia Andrzej Stanisław i Józef Andrzej Załuscy, założyciele i fundatorzy w 1747 roku Biblioteki Załuskich, pierwszej w Polsce biblioteki publicznej, a od 1780 roku, pełniącej funkcję biblioteki narodowej. Miejscowa szkoła podstawowa w Jedlance nosi imię Braci Załuskich.

5 lipca 2014 o godz. 10:41

Historia Prawdziwego Staniszowskiego likieru

SONY DSC

W 1801 roku w Kotlinie Jeleniogórskiej, na malownicze Wzgórza Łomnickie, do wsi Staniszów (w XIX wieku nazywała się Stansdorf), leżącej u podnóża góry Witosza, prosto z Paryża przybył Christian Gottlieb Koerner, gorzelnik i piwowar, aby objąć stanowisko warzelnika piwa w browarze należącym do księcia van Reuss. Praca w gorzelni (wynagrodzenie 1 talar i 3 srebrne grosze) była jego pasją, co nie trudno zrozumieć. Niczym średniowieczny alchemik eksperymentował w swojej pracowni, chcąc stworzyć coś więcej niż piwo, swoją drogą bardzo dobre, wedle ówczesnych przekazów. Po dziewięciu latach prób udało mu się stworzyć wyborny destylat ziołowy. I tak w 1810 roku powstał likier ziołowy, z biegiem lat nazwany Echt Stonsdorfer, czyli Prawdziwy Staniszowski. Trunek był czopowany przez retorty destylacyjne z czarnej mąki, zabieg ten pozwalał zachować niepowtarzalny smak i aromat.

4 lipca 2014 o godz. 10:16

Pozostałości po starej gorzelni w Zborowie

SONY DSC

W „Słowniku Geograficznym” z dziewiętnastego wieku o Zborowie można przeczytać: „wieś, folwark i dobra, pow. stopnicki, gm. Zborów, parafia Solec, odl. 6 wiorst od Stopnicy, w sąsiedztwie zakładu kąpielowego w Solcu, posiada szkołę początkową, urząd gm., młyn wodny. W 1827 r. było 55 domów, 368 mieszkańców. Dobra Zborów składały się w r. 1889 z folwarków Magierów i Strażnik”.

3 lipca 2014 o godz. 10:02

Stara gorzelnia i ślady historii w Wilkowie

SONY DSC

W dolinie rzeczki Mogilanki, 18 km na południowy-zachód od Grójca, 12 km od Białej Rawskiej, leży nieduża wieś, która kiedyś zwała się Wilków, a obecnie mamy Wilków Pierwszy i Wilków Drugi. Założona w XIII wieku, stanowiła własność książąt mazowieckich. Osadę zdobi mały kościółek z końca XVI wieku, zbudowany z drewna modrzewiowego, w którego wnętrzu znajduje się zabytkowy obraz Ukrzyżowania z XVII wieku, obok drewniana dzwonnica z pierwszej połowy XIX wieku. Nieopodal, na miejscowym cmentarzu spoczywa Jakub Kubicki, w klasycystycznym nagrobku z pomnikiem w kształcie doryckiej kolumny przykrytej abakusem, a ponad nim ozdobiona girlandą urna. Był to architekt, który jest autorem m.in. Arkad Kubickiego przy Zamku Królewskim w Warszawie, Belwederu, Świątyni Sybilli, Nowej Kordegardy, mieszczących się w Łazienkach Królewskich w Warszawie, Ratusza w Płocku, Bramy Egipskiej zamku w Tarnopolu czy warszawskich rogatek miejskich: mokotowskie, grochowskie, marymonckie, wolskie, jerozolimskie, golędzinowskie, powązkowskie i belwederskie. Na pomniku umieszczono napis: „Jakubowi Kubickiemu, Intendentowi Jeneralnemu Budowli Korony zmarłemu d: 13 czerwca 1833 w 75 roku życia”. Od 1832 roku Jakub Kubicki był właścicielem majątku Wilków, w którym zmarł rok później.

1 lipca 2014 o godz. 10:38

Zniszczona gorzelnia w Wilhelmowie

SONY DSC

Potężne ruiny gorzelni w Wilhelmowie, w powiecie grójeckim, 15 km od Grójca, nie są żadnym zabytkiem techniki lecz smutnym symbolem współczesnego losu, a raczej upadku, branży spirytusowej w Polsce. Wybudowana 20 lat temu przez Wrocławianina, uznawana była za jedną z najnowocześniejszych w Polsce, produkowała wódkę koszerną z ziemniaków, zbóż i jabłek. W pięć lat produkcja padła. Przedsięwzięcie było przeinwestowane, więc zadłużony właściciel zbankrutował. Nowy właściciel zabrał, co można było, łącznie ze stalowym kominem, który razem z wyposażeniem gorzelni poszedł na złom. Pozostałość rozkradli złodzieje, nawet dekle od studzienek kanalizacyjnych się nie ostały, a resztę dopełnił czas. Obecnie ruina jest na licytacji, ale teren wygląda tak, że trudno będzie znaleźć chętnego. Budynki bez okien i drzwi zieją pustką. Teren, niegdyś sady owocowe, to ok. 3 ha, porośnięty zielskiem, zdziczałymi śliwami, czereśniami, winoroślą, krzewami jeżyn. Przykro patrzeć, zresztą obraz nędzy przedstawiają zdjęcia obiektu.  

30 czerwca 2014 o godz. 10:33

Dwór, folwark i stara gorzelnia w Dańkowie

SONY DSC

W gminie Błędów, powiecie grójeckim mieści się ciekawy zespół dworski i folwarczny, na który składają się: dwór, folwark, parterowa, drewniana rządówka, magazyn, spichlerz z cegły i polnego kamienia w stylu klasycystycznym, obora, stodoła, laboratorium i gorzelnia. Całość okala zadbany park, założony w I połowie XIX wieku z okazami starodrzewu. Zachowane budynki wzniesiono w XIX i XX wieku, figurują w rejestrze zabytków od grudnia 1999 roku. Właścicieli od momentu wybudowania było bardzo wielu. W 1783 majątek należał do rodziny Zwierzchowskich, następnie posiadłość przeszła w ręce rodziny Szamotów, w kolejności do ojca rodziny Seweryna, a od 1817 roku do jego syna Hipolita, ale budynki powstały na polecenie rodziny Majewskich na początku XIX wieku, kolejnej rodziny, która stała się właścicielem. W 1838 roku folwark po raz kolejny został sprzedany, tym razem właścicielem został Antoni Trąbczyński, a po jego śmierci córka Antonina, żona Filipa Suskiego. Po 40 latach, w 1878 roku, przeszedł w posiadanie Aleksandra Janasza, a potem w wyniku koligacji małżeńskich, właścicielami zostali Wolscy i taki stan miał miejsce aż do 1940 roku, kiedy to władze okupacyjne przejęły majątek, wypłacając właścicielom miesięczną pensję w wysokości 50-60 zł, pozostawiając ich w charakterze zarządców. W wyniku reformy rolnej, wiosną 1945 roku, przeszedł na własność skarbu państwa. Mieścił się tu PGR, produkujący w gorzelni destylaty z ziemniaków i zboża.

28 czerwca 2014 o godz. 10:03

Dwór i dawna gorzelnia w Rykałach

SONY DSC

Jadąc przez wieś Rykały, którą przecina rzeczka Rykalanka, trudno nie zauważyć skarbów osady, gdyż asfaltowa droga kończy się u bram neogotyckiego dworu z początku XIX wieku, otoczonego parkiem, na terenie którego znajduje się zabudowa folwarczna, a tuż przed okazałą bramą do dworu stoi gorzelnia, zachowana w zaskakująco przyzwoitym stanie. Osada datuje swoje powstanie na wiek XV, ale zabudowania folwarczne powstały w XIX wieku (jak podają źródła, w 1827 we wsi mieszkało 241 mieszkańców w 28 domach). Pierwszymi właścicielami majątku byli Józef i Franciszka z Rudzkich, z małżeństwa Okęckich, którzy w 1820 roku sprzedali dobra Kacprowi Pruskiemu za kwotę 200 tys. zł. Ten po trzech latach wydzierżawił Hiacyntowi Śliwińskiemu, a potem Franciszkowi Tąkielowi, przyszłemu właścicielowi, gdyż w 1840 roku kupił włości za kwotę 28620 rubli i 50 kopiejek w srebrze. Posiadłość miała powierzchnię 48 włók, a obejmowała: dwór, dwa młyny, gorzelnię, sady, dwa stawy, dwie sadzawki rybne, lamus z piwnicą na okowitę i czworaki dla służby. W kolejnych latach wybudowano jeszcze: dom dla oficjalistów, dom galowego oraz dom dla owczarzy, dom dla młynarzy, kuźnię oraz karczmę przy drodze prowadzącej do dworu. Po śmierci Franciszka Tąkiela spadkobiercą został bratanek zmarłego, Władysław Piotr Tąkiel, który zmarł w 1911 roku, ustanawiając spadkobiercą swojego syna Stefana, który był ostatnim właścicielem, za jego czasów folwark Rykały obejmował 551 ha.

27 czerwca 2014 o godz. 10:36

Dawna gorzelnia w Starej Wsi

SONY DSC

W gminie Belsk Duży, powiecie grójeckim, w sennej wsi Stara Wieś, znajduje się zespół folwarczny z pierwszej połowy XIX wieku, wpisany 17 września 1998 roku do rejestru zabytków. Pozostałości folwarku to dziś dobrze zachowany budynek gorzelni z 1900 roku, magazynu spirytusu, spichlerz na zboże, poza tym także: stodoła, obora, magazyn, warsztaty i stróżówka. Można też odnaleźć starą wagę wyprodukowaną w Lublinie, pozostały dawne tablice informacyjne, m.in. z napisem „Gorzelnia”, a także stary slogan: „Oszczędzaj każdą krople paliwa, z kropli powstają tony”. Oszczędzanie nie na wiele się zdało, bo zakład zbankrutował, choć swego czasu zatrudniał kilkadziesiąt osób.

26 czerwca 2014 o godz. 10:31

Stary zakład Armina Starka w Liptowskim Mikulaszu

SONY DSC

W 1867 roku przy ulica Pišútova w Liptowskim Mikulaszu, nowoczesne jak na owe czasy zakład produkcji wódek i likierów założył Armin Stark. Działała tu gorzelnia, rafineria, mieszalnia i zestawialnia alkoholi, linia do butelkowania. Produkowano tu na przełomie XIX i XX wieku spirytus, głównie z ziemniaków i melasy. Armin Stark sam wcześniej pracował w gorzelni, wykorzystał więc zdobyte doświadczenie, a jego zakład szybko zdobył renomę i eksportował towary za granicę. Po Arminie zakład przejęli jego synowie, Rudolf i Armin Stein. Produkcję poszerzono u rumy i m.in. gorzkie likiery, takie jak fernet. Ciekawostką jest, że współcześnie produkowany w Liptowskim Mikulaszu przez firmę St. Nicolaus fernet klasy premium nazywa się właśnie Armin Stark. Nic w tym jednak dziwnego, gdyż St. Nicolaus – w innym miejscu – kontynuuje przedwojenne tradycje fabryki Starka i Steinów. Ta przetrwała do drugiej wojny światowej, kiedy przeszła pod zarząd niemiecki. Podobno wycofujący się okupant zniszczył 35 tys. l spirytusu. W latach Czechosłowacji zakład znacjonalizowano, działał jako Stredoslovenské konzervárne a liehovary n.p. Liptovský Mikuláš. Zbudowano też nowy zakład, ze starego przewieziono część maszyn, resztę wyprzedano. Stare budynki fabryki Starka do dziś stoją, mocno zniszczone i zaniedbane, w centrum Liptowskiego Mikulasza.

8 czerwca 2014 o godz. 23:03

On wrócił

On-wrocil_Timur-Vermes

Niebywale popularna w Niemczech książka, będąca ostrą satyrą na świat mediów, ale i polityki. 30 sierpnia 2011 roku ocknął się po długim niebycie Adolf Hitler. Nic się nie postarzał, nic nie zmądrzał. Obudził się w nowej rzeczywistości, w demokratycznym kraju, uczy się pomału nowej rzeczywistości, ale wciąż szuka analogii do dawnych doświadczeń Republiki Weimarskiej. Los zrządza, że wyglądającym jak Hitler i mówiącym jak Hitler człowiekiem bez dokumentów interesują się media. Dostaje swój program w telewizji i szybko zaczyna bić rekordy oglądalności. Publiczność ogląda go jak komika, nikt nie traktuje go serio, choć on z przekonaniem wygłasza w TV swój narodowo-socjalistyczny program. Siłą rzeczy wkracza ponownie w świat polityki i jest tam powszechnie akceptowany.

24 maja 2014 o godz. 11:18

Powstaje muzeum polskiej wódki

SONY DSC

Wreszcie! Od lat mówiło się, że na Pradze, przy ul. Ząbkowskiej, w zachowanych przed wyburzeniem zabudowaniach dawnego zakładu Koneser powstanie muzeum gorzelnictwa. Teraz jest pomysł – moim zdaniem jeszcze lepszy – że będzie to Muzeum Polskiej Wódki. Wystartować ma już w 2017 roku w rewitalizowanym Centrum Praskim Koneser, czyli dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek.

19 maja 2014 o godz. 23:11

Przeworska Fabryka Wódek, Likierów i Rumu Andrzeja Księcia Lubomirskiego

Perla Przeworska

Rozwój gospodarczy Przeworska nierozerwalnie należy łączyć z rodem Lubomirskich, a ściślej z utworzoną z dóbr przeworskich Ordynacją w 1825 roku przez Henryka Lubomirskiego. Pałac, w którym osiadł, stał się centrum kulturalnym, miejscem spotkań intelektualistów, a jednocześnie, dzięki pasji zbierania numizmatów, broni, medali, obrazów, dokumentów i różnych pamiątek historycznych, powoli zmieniał swą siedzibę w obiekt muzealny. Rozkwit nastąpił w okresie 1872-1944 gdy Ordynacją Przeworską zarządzał książe Andrzej Lubomirski. Dziedzic wybudował cukrownię, mleczarnię, fabrykę serów, cegielnię, młyny parowe, tartaki, stolarnie, betoniarnię, wytwórnie dachówek, gorzelnię oraz fabrykę likierów, wódek i rumów.

17 maja 2014 o godz. 16:25

Tropem młodości Lincolna

SONY DSC

Szesnasty prezydent Stanów Zjednoczonych urodził się i dorastał w Kentucky w biedzie, mieszkając w maleńkiej chacie z bali nad strumieniem Knob Creek. Dziś w miejscu, gdzie się urodził, pod miasteczkiem Hodgenville, stoi wielkie mauzoleum dla uczczenia zamordowanego w 1865 roku Abrahama Lincolna. Jak sam wspominał, urodził się (1809 rok) półtorej mili od Hodgen’s Mill, jak wówczas nazywała się osada. Rodzina Lincolnów osiedliła się na farmie Sinking Spring. Dwa lata po urodzeniu się Abrahama rodzina przeniosła się do wspomnianej Knob Creek Farm. Obecnie stoi tu odnowiona chatka Lincolnów, a obok dawna karczma. Przy źródle można wypatrzeć bobry. Przyszły prezydent mieszkał tu w latach 1811-1816.

28 kwietnia 2014 o godz. 06:21

Komora Wodna na Pradze

SONY DSC

Jednym z tajemniczych miejsc Warszawy jest mały biały pałacyk przy Wiśle, na Starej Pradze przy ul. Kłopotowskiego nr 1/3 (dawna ulica Szeroka). To jeden z najstarszych zabytków praskich. Budynek zaprojektował Antonio Corazzi, został wybudowany w latach 1824-1825 w stylu klasycystycznym, z ryzalitem wspartym na kolumnach. Fasadę zdobi płaskorzeźba w trójkątnym tympanonie, autorstwa Tomasza Accardziego, muskularne konie (trytony) o rybich ogonach galopują w kierunku wskazywanym przez rozpluskane delfiny, zaprzężone do rydwanu, unoszą Posejdona po tafli morza.

27 kwietnia 2014 o godz. 10:36

Fabryka i pałacyk braci Briggs

Fabryka Briggsów

Marki to właściwie przedmieścia Warszawy, zaledwie 10 km od centrum, szkoda że ścieżka rowerowa nagle się urywa i nawet nie ma chodnika. W XIX wieku powstało tu miasteczko robotnicze, z małej wsi przeobrażone w przemysłową osadę przez braci Johna i Edwarda Briggsów, którzy przybyli w drugiej połowie XIX wieku do Marek z Anglii (z okolic Manchesteru), z postanowieniem wybudowania przędzalni. Wybór był dość prozaiczny, chodziło o cła, gdyż fabryka miała powstać w zaborze rosyjskim i dzięki temu mogli skutecznie uniknąć wysokich opłat eksportując gotowe wyroby przędzalnicze na duży rynek Rosji.

26 kwietnia 2014 o godz. 13:46

Kolejka Marecka

SONY DSC

W Markach, tuż obok urzędu miasta, na ładnym placu stoi samotna lokomotywa, zupełnie jakby uciekła z wyobraźni Stanisława Ignacego Witkiewicza. Często ja mijam, gdyż niedaleko jest mój ulubiony sklep z alkoholami M&P.

25 kwietnia 2014 o godz. 22:54

Weiss & Feldmann

SONY DSC

W 1874 roku w Iglau, mieście dziś znanym jako Jihlava (lub po polsku Igława), powstała spółka Weiss & Feldmann, do której należała destylarnia alkoholi wraz z rafinerią spirytusu, fabryka wódek i likierów oraz octu. Był to duży zakład, który można znaleźć na starych fotografiach czy pocztówkach z miasta, które należało w tamtym czasie do monarchii Austro-Węgierskiej. Iglau było ważnym centrum wojskowym, a po I wojnie światowej pozostało niemiecką enklawą na terenie powstałem wówczas Czechosłowacji. Obydwaj przedsiębiorcy byli Żydami, ale główną postacią w tej spółce był Szymon Weiss. Zaskakująco mało można znaleźć informacji na temat tej ulokowanej nad brzegiem rzeki Igławy fabryki, jest wysoce prawdopodobne, że jeszcze przed końcem XIX wieku przestała istnieć. Poza wzmiankami historycznymi, że taki zakład istniał i panoramą miasta z kominami rafinerii parowej, nie znalazłem żadnych zdjęć czy choćby nazw produkowanych tam alkoholi. W mieście działał także browar założony w 1860 roku (działa do dziś jako Pivovar Ježek, natomiast fabryka Weissa & Feldmanna w latach późniejszych – z nowym właścicielem – działała jako zakład tekstylny. Budynek stoi do dziś, mocno zniszczony i opuszczony, zachował się charakterystyczny komin. W swoich zbiorach mam cztery faktury wystawione w latach 1895-1896 przez Ersten Iglauer Spiritus-Raffinerie, Liqueur & Essigsprit-Fabrik Weiss & Feldmann, jak się ów zapomniany zakład nazywał.

16 kwietnia 2014 o godz. 16:13

C. Schulze Dampf-Kornbrennerei Nordhausen

C.Schultze Nordhausen

Leżące w górach Harz miasto Nordhausen od początków XVI wieku słynie z produkcji kornu, czyli zbożowego destylatu podobnego do wódki, ale zwykle nieco słabszego (korn najczęściej ma 36%) i o wyraźnym smaku ziarna. Do produkcji kornu używa się m.in.: pszenicy, żyta czy jęczmienia a także innych zbóż. Alkohol destylowany jest dwukrotnie, potem rektyfikowany. W XVIII wieku w Nordhausen działało aż 69 zakładów destylujących korn.

12 kwietnia 2014 o godz. 10:56

Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek

Katowice 9.01.1928

Przed II wojną światową w Katowicach, przy ulicy Gliwickiej 1 działała Centrala dla Oberżystów, termin dziś całkowicie zapomniany, a było to miejsce, w którym restauratorzy zaopatrywali się w trunki (dziś używa się określenia HoReCa dla tego typu odbiorców: Hotel-Restaurant-Cafe). Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek była Spółka Akcyjną, m.in. przedstawicielem handlowym browarów: Bavaria, Tyskiego i Pilzneńskiego, wytwarzali też własne wódki i likiery, mieli małą parową manufakturę, sprzedawali dla potrzeb barów „piwo w syfonach”, czyli do nalewania do kufli. W swoich zbiorach mam rachunek z 1928 roku dla pana Weissa na zakup w hurtowni 100 litrowych butelek oczyszczonej wódki 35% w cenie 5 zł każda oraz 10 butelek litrowych Arac de Batavia 45% w cenie 11,50 sztuka, na łączną wartość – po rabacie – 607 zł.