Materiały wg tagu "futbol"

30 czerwca 2018 o godz. 18:06

Piękny mecz i smutny obraz

France-vs-Argentina-620x405

Świetnie to się zaczęło dla Francji, w 12. minucie Mbappe przebiegł pół boiska, miał przed sobą pięciu Argentyńczyków, dobiegł do pola karnego, gdzie został podcięty. Rzut karny, Griezmann i jest 1:0 dla Francji. Niesamowicie szybki jest Mbappe, chwilę później stworzył bliźniaczą sytuację, znów został sfaulowany, tym razem pół metra przed polem karnym. Druga żółta kartka dla Argentyńczyków. Pogba rzutu wolnego nie wykorzystał. Po długim okresie przewagi Francuzów w 41. minucie Di Maria huknął celnie z dystansu, bramkarz francuski poszybował, ale nie był w stanie nic zrobić, wielkiej urody gol, druga bramka Di Maria w Rosji. W drugiej połowie festiwal strzelecki rozpoczęli Argentyńczycy. W 48. minucie był rzut rożny, Francuzi nie kryli Messiego, ten uderzył, lot piłki zmienił Mercado i 2:1. Stracona bramka bynajmniej nie załamała Francuzów. W 58. minucie Benjamin Pavard strzelił z dystansu jak w pierwszej połowie Di Maria, bramkarz Argentyny był nieco wysunięty, nie miał żadnych szans. Kolejna wielkiej urody bramka. Francja poszła za ciosem. Dwa strzały genialnego Mbappe, niewątpliwie jednego z najlepszych piłkarzy tego Mundialu, 64. i 68. minuta. Młodzieniec rozłożył Argentynę na łopatki. 4:2. I Francja dalej atakowała, a Argentyna coraz agresywniej faulowała. Końcówka przypominała już łobuzerskie zachowania z meczu z Chorwacją. Ale, kiedy już Francuzi myśleli o końcowym gwizdku, gola dla Argentyny strzelił Sergio Aguero. Na boisku się zakotłowało. Wydawało się, że w Argentyńczyków stąpiły nowe siły. Ale pozostała im minuta. To nie koszykówka. Minuta nie wystarcza żeby odrobić wszystkie błędy meczu. Wielka Francja. Wielki mecz. Argentyna wreszcie pokazała się z dobrej strony, ale wcale nie żal, że odpada. Pozostanie po tych mistrzostwach w pamięci nie obraz bramki Di Marii, nie technika Messiego, ale wspomnienie grubego Maradony na trybunach, obwieszonego zegarkami jak handlarz tandetą. Francja zaś po tym meczu zaczyna wyrastać na faworyta do tytułu Mistrza Świata.

28 czerwca 2018 o godz. 22:59

Kto mistrzem świata w Rosji?

russia-2018-world-cup-country-flags

Dwa tygodnie temu odpowiadałem, że pewnie Niemcy. Bo zawsze tak odpowiadam. Najłatwiej się nie pomylić. I każdy to przyjmuje z powagą. Bo Niemcy nawet jak są słabi, to mogą wygrać turniej. Ale tego już nie wygrają, jak i my go nie wygramy. Kto zostaje? Dla mnie finał to mecz Urugwaj-Chorwacja. Z drabinki wynika, że jeżeli te drużyny będą dalej grały na wysokim poziomie, to trafią na siebie 15 lipca na Łużnikach. Jak mnie teraz ktoś będzie pytał, kto zostanie mistrzem świata, odpowiem, że Urugwaj. Ale nie będzie mi wcale przykro, jeśli się kolejny raz pomylę, a to Chorwacja sprawi wielką niespodziankę. Wiadomo, że sercu bliżej na Bałkany niż gdzieś za ocean. Przyznacie jednak, że Urugwaj-Chorwacja, to by był piękny finał.

28 czerwca 2018 o godz. 22:39

Typy na 1/8 finałów

9552160-maskotka-mundialu-2018-900-523

Nie ma już Polski, nie ma Niemiec, nie ma nikogo z Afryki. Pozostali teoretycznie najlepsi, chociaż mam wrażenie, że kilka drużyn awansowało do tego grona dość fartownie. Dla mnie absolutnie czarnym koniem stała się Chorwacja, której grę ogląda się z wielką przyjemnością. Bardzo mocny wydaje się być Urugwaj, który z meczu na mecz gra lepiej – rozpędzają się. Rozczarowały: Argentyna, Brazylia, Portugalia. Coś złego stało się z Meksykiem, który tak dobrze rozpoczął turniej. Przed nami osiem spotkać w systemie play-off. Nie będzie już remisów, nie będzie meczy o honor, o pietruszkę, nie będzie też spotkań towarzyskich jak Anglii z Belgią. Zaczyna się męskie granie.

28 czerwca 2018 o godz. 22:05

Na luzie

maxresdefault (5)

Anglia z Belgią zagrały sobie w Kaliningradzie mecz towarzyski. Obydwie drużyny w rezerwowych składach. Pierwsza połowa na kompletnym luzie, wprawdzie czasami coś się kotłowało pod jedną lub drugą bramką, ale widać było, że obydwie drużyny nie zamierzają się męczyć. W drugiej połowie było żwawiej. Można nawet było odnieść wrażenie, że każdy chce tu wbić swojego gola, ale udało się to tylko młodemu Januzajowi w 51. minucie. Sytuacji podbramkowych było jednak jak na szkolnym podwórku. Albo jak w meczu Legii z Borussią w Lidze Mistrzów w 2016 roku. Tyle, że tu nie mieliśmy dwunastu goli, bo obydwu bramek strzegli profesjonaliści. Belgowie wygrali, co bynajmniej Anglików nie zmartwiło. Nie grali meczu o wszystko, nie grali meczu o honor, jedni i drudzy grają o to, żeby znaleźć się w finale tej imprezy.

28 czerwca 2018 o godz. 18:15

Pietruszka zwana honorem dla Polski!

maxresdefault

Radość w Polsce niebywała, pietruszka została uratowana. Jak to w meczach o pietruszkę, udało nam się wygrać. Nie ma sensu zadawać pytań o taki czy inny skład, o bramkarza, o postawę wielu zawodników. Wygraliśmy, kiedy nie było już o co grać. Ta wygrana ani trochę nie cieszy. I nie zmienia całokształtu. Dla statystyki można odnotować, że jedynego gola w meczu strzelił w 60. minucie Jan Bednarek. Przez ostatni kwadrans Japończycy grali w dziada, zadowoleni z dającego im awans wyniku, bo my wygrywaliśmy z honorem, a oni przegrywali z rozsądkiem. W drugim meczu Kolumbia wygrała 1:0 z Senegalem i w związku z tą samą ilością punktów oraz strzelonych bramek, a także dzięki remisowi między Japonią a Senegalem, o awansie decydowała gra fair. Dżentelmeni z Kraju Kwitnącej Wiśni byli bardziej fair niż Afrykanie. Biedny Kuba Błaszczykowski, czekał smętnie, patrząc na japoński ping-pong, anonsowano zmianę, wszedłby na boisko po raz 101 i być może ostatni w narodowych barwach, ale szansy na ładne pożegnanie z kibicami nie dostał. A wniosek z końcówki meczu jest tylko taki, że FIFA powinna zmienić przepisy, tak by gra w dziada nie była traktowana jako fair play. Wobec Kuby byli bardzo nie fair.

27 czerwca 2018 o godz. 23:30

Typy na 28 czerwca

russia-2018

To już ostatnie mecze tej fazy Mundialu, najsmutniejsze. Mieliśmy podbić świat, a gramy o pietruszkę (co w mediach nazwano grą o honor, jakby gra o honor znaczyła tyle samo, co gra o nic, w Polsce w ogóle zbyt często utożsamiamy honor z pustymi gestami). Senegal, Kolumbia, Japonia – wciąż grają o awans, my o nic nie gramy i nie widzę powodu, żebyśmy musieli za wszelką cenę wygrać, skoro nic z tego nie wynika. Nawet powiedziałbym, że gdyby wygrali, to żal kibica mógłby być większy, znów byśmy wracali do poprzednich meczy, doi pytań o porażkę z Senegalem. A tak, jeśli przegramy z Japonią, to sprawa będzie oczywista. Bo jest oczywista. Spartolili Mundial, jeśli honorem jest spartolić robotę a na koniec przybić swoją mistrzowską pieczęć, to ja chrzanię takie honory. Zagrają z Japonią, bo muszą, bo takie są przepisy, ale to będzie ważny mecz dla Japonii i towarzyski mecz dla Polski. Na pewno warto pokazać się przed całym światem z jak najlepszej strony, jeśli jest gdzieś jakaś lepsza strona… Czy ustrzelą swój wątpliwy honor, czy nie, ocena występów Polski pozostanie taka sama. Dno. A, że nie widzę powodu, żeby miało być lepiej, to stawiam na 3:0 dla Japonii. Senegal z Kolumbią nie grają o honor i być może lepiej obejrzeć transmisję z tego spotkania. Tu będzie zacięta walka, gryzienie murawy, faule, kartki żółte i czerwone, rzuty karne, kontrowersje VAR, błędy sędziego i awantury na ławce trenerskiej. Tak mi mówi szklana kula. I remis 1:1.

27 czerwca 2018 o godz. 22:23

Ładnie przegrali

maxresdefault (10)

Brazylijczycy od początku zagrali ofensywnie. Serbia z kontry. Mecz mógł się podobać. W 36. minucie Coutinho znakomicie wypuścił piłkę do Paulinho, ten minął obrońców, a kiedy wyrósł przed nim bramkarz genialnie go przelobował. Rzadko ogląda się takie gole – nie tylko zaskakujące techniką, ale i zimną krwią. A przecież Paulinho to nie jest jakaś super gwiazda piłkarskiego świata (choć Barcelona zapłaciła za niego 40 mln euro, więc może już jest?). Jako młodzian grał w ŁKS Łódź, a teraz strzela przepięknego gola przed całym światem. Drugą połowę Serbowie rozpoczęli z animuszem, stworzyli kilka doskonałych sytuacji, nie wykorzystali żadnej. Ich nadzieje w 68. minucie pogrzebał Thiago Silva, główkując do bramki po rzucie rożnym. Serbia ładnie przegrała. Mecz obfitował w sytuacje bramkowe, wynik mógł być hokejowy, ale Serbom brakowało skuteczności, za to świetnie spisywał się ich bramkarz, Stojković.

27 czerwca 2018 o godz. 20:13

Do wojska!

maxresdefault

Niemcy za burtą Mundialu! Sensacja? Tak, ale odpadli całkowicie zasłużenie, odpadli, bo nie mieli pomysłu na grę, a i chęci zdaje się, że brakowało. Koszmarnie słaba pierwsza połowa w wykonaniu Niemców, Korea miała groźniejsze sytuacje w polu karnym niż Niemcy. To są zupełnie inne Niemcy niż w czasach Klosego i Podolskiego, brakuje im szybkości, świeżości, a przede wszystkim skuteczności. Nie ma snajpera. Werner, który miałby odgrywać taką rolę, właściwie niczego na tych mistrzostwach nie pokazał. Reus i Goretzka nie są typowymi snajperami, to skrzydłowi, którzy mają dogrywać do egzekutora… a tego Niemcy nie mają. Mueller okupuje ławkę rezerwowych. W drugiej połowie weszli w końcu i Mueller, i Gomez. Niby Niemcy zaczęli grać nieco żwawiej, ale wciąż bez pomysłu, bezsilni, a jak Goretzka miał wspaniałą sytuację, to koreański bramkarz z wyczuciem obronił. W drugim meczu padały sensacyjne, kolejne gole dla Szwecji, jeden, drugi, trzeci. Niemcom wystarczała jedna bramka żeby awansować – kosztem Meksyku. Ale to Koreańczycy, którzy grali bardzo nieudolnie pod bramką Neuera, pokazali hart ducha. Trochę szczęśliwie, ale pogrążyli Niemców, kiedy Jung strzelił bramkę w doliczonym czasie gry. Chwilę potem Neuer drugi raz wyciągał piłkę z siatki, ale to już nie miało znaczenia. Nie bronił, pobiegł z kolegami pod pole karne Korei. Son strzelił do pustej bramki. Niemcy przegrali z kretesem te Mistrzostwa. Nigdy jeszcze nie byli tak słabi. Nigdy nie było tak, żeby odpadli po fazie grupowej. Przegrali, bo nie było tam komu wygrywać. Fatalny występ i adekwatny wynik. To koniec pokolenia graczy, którzy zatracili wolę walki, takich jak Oezil, Khedira, Gomez, Mueller. Ale za nimi nie widać młodych, zdolnych. Reklamowany jako super odkrycie Tim Werner był tak samo bezradny jak jego drużyna.

26 czerwca 2018 o godz. 23:02

Typy na 27 czerwca

russia-2018

W grupach E i F dużo się jeszcze może zdarzyć, więc czekają nas emocjonujące spotkania. Zacznie grupa F o godz. 16.00. Meksyk gra ze Szwecją. Jak na razie Meksyk to jedna z rewelacji rosyjskiego Mundialu. Szwecja walczy o życie, ale nawet ewentualna wygrana nie gwarantuje jej awansu, bo równolegle Niemcy grają z Koreą Południową, mają tyle samo punktów, taki sam bilans bramek i są lepsi w bezpośrednim starciu ze Szwedami. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Na pewno będą walczyć, stawiam jednak na remis 1:1 w starciu z Meksykiem. Natomiast trudno sobie wyobrazić, aby Niemcy – uskrzydleni bramka w ostatnich sekundach meczu ze Szwecją – nie mieli wygrać z Koreą, jedną ze słabszych drużyn na Mundialu. Stawiam na 3:1 dla Niemiec. Awans Meksyku z pierwszego miejsca, Niemiec z drugiego.

26 czerwca 2018 o godz. 22:32

Do kitu ten Mundial

maxresdefault (9)

Wczoraj sędzia wypaczył wynik faworyzując Ronaldo i jego ziomków, dziś sprezentował wygraną Messiemu i Argentynie. Po co wam ten VAR, panowie sędziowie. Nowe przepisy miały sprawić, że będzie sprawiedliwie, a jest jak zawsze. Kiedy zacznie się karać sędziów za nieudolność? Kilku należałaby się dożywotnia dyskwalifikacja.

25 czerwca 2018 o godz. 22:55

Typy na 26 czerwca

russia-2018

O godz. 16.00 wyjaśni się sytuacja w grupie C. Szansę na awans teoretycznie zachowuje Australia, pewna awansu jest Francja, która zagra z Danią. Stawiam na wygraną Francuzów 2:0. Dania jak dotąd nie pokazała wielkiej piłki. W drugim meczu stawiam na remis – 1:1. Awansują dalej Francja i Dania.

24 czerwca 2018 o godz. 22:55

Typy na 25 czerwca

russia-2018

Eliminacje w Rosji wkroczyły w ostatnią fazę. Mecze w grupie A o godz. 16.00 decydować będą jednak nie o awansach do 1/8 finałów, lecz tylko o miejscach w grupie. Egipt i Arabia Saudyjska grają już tylko o miejsca w statystykach Mistrzostw – punkty i bramki. Arabia jest w tym duecie słabsza, ale może też coś im się dobrego trafi…. Stawiam na 3:1 dla Egiptu. W drugim meczu gospodarze zagrają z Urugwajem. Przekonamy się, czy taki niedźwiedź mocny? Nie spodziewałbym się w tym meczu żadnego kunktatorstwa, na kogo się trafi w 1/8. Może być natomiast dobry mecz. Stawiam na remis 1:1.

24 czerwca 2018 o godz. 22:30

Kompromitacja

Poland-Vs-Columbia-Soccer-Winner-Betting-Tips

O tych Mistrzostwach Świata najlepiej będzie jak najszybciej zapomnieć. Dwa mecze przegrane w żenującym stylu. Jedyny strzał w światło bramki Kolumbii oddał Lewandowski w 88. minucie, spoza pola karnego, co najlepiej pokazuje nasze atuty w ataku. W środku boiska nie istnieliśmy, traciliśmy głupie piłki. W obronie też katastrofa, możemy się cieszyć, że przegraliśmy tylko 0:3. Obok Panamy i Arabii Saudyjskiej, jesteśmy najgorszą drużyna tych mistrzostw. Bez pomysłu na grę. Przykro było to oglądać. Wstyd teraz odpisywać znajomym z zagranicy na maile z wyrazami współczucia. Po meczu Nawałka powiedział, że drużyna grała do końca. Bzdura, pod koniec już nawet nie udawali, że grają. Grali od początku do końca fatalnie. Porażka z Senegalem niczego ich nie nauczyła. Powolność, brak precyzji, brak taktyki. Trudno to zrozumieć. Bo przecież to są najlepsi piłkarze jakich mamy. Piłkarze, którzy wcześniej niejednokrotnie rozgrywali świetne mecze, wielu z nich zachwycało nas na Euro. Co się stało? Czy Nawałka nie znalazł pomysłu na grę z egzotycznymi drużynami? Czy za bardzo nadmuchany był balon, za duża pewność siebie? Czy może rosyjskie powietrze piłkarzom zaszkodziło?

24 czerwca 2018 o godz. 19:17

Muchy i słonie

maxresdefault (8)

Mecz Senegalu z Japonią miał swoją dramaturgię, ale też trudno było uwierzyć, że te drużyny wygrały swoje wcześniejsze mecze. Zremisowane 2:2 spotkanie pełne były chaosu, błędów, wyglądało jakby ciężki senegalskie słonie oganiały się od japońskich much. Bo to siła cechuje Senegalczyków, a po stronie Japonii jest szybkość. Przydałoby się jednak więcej umiejętności. Ładne obydwie bramki dla Japonii, pokazujące atut szybkości. W przypadku Senegalu bramki wpadały po błędach Japończyków (podobnie jak w meczu z Polską). Można powiedzieć, że jak na razie Senegal jest mistrzem w wykorzystywaniu cudzych błędów. Tym bardziej szkoda, że my daliśmy im dwie sposobności.

23 czerwca 2018 o godz. 22:27

Typy na 24 czerwca

russia-2018

Ależ się będzie działo. O godz. 20. w Kazaniu Polska gra z Kolumbią. Dla obydwu drużyn to mecz ostatniej szansy. Remis nic nie daje. Trzeba wygrać. W pierwszym meczu Polska zaprezentowała się fatalnie, była jednym z najgorszych zespołów pierwszej fazy eliminacji. Milik i Cionek są obiektami niewybrednych żartów w mediach społecznościowych, ale zasłużyli sobie na niechęć kibiców. Milik już w meczach sparingowych pokazywał, że jest bardzo słabym punktem. Cionek również nigdy nie był filarem polskiej obrony. Ale także Kolumbia zagrała słabo swój pierwszy mecz. Kto się już pozbierał po porażce? Kto jest lepiej przygotowany technicznie, kondycyjnie i psychologicznie? Zobaczymy. Stawiam na Polskę ale już bez przekonania, bez wiary w sukces, stawiam na Polskę, bo nie ma sensu inaczej. Stawiam bo MUSIMY wygrać. Wynik? Może 3:2?

23 czerwca 2018 o godz. 22:16

Farciarze

maxresdefault

Być może Niemcy nie mają na te mistrzostwa mocnej drużyny, tak przypuszczam. Zagrali ładny, przegrany mecz, z Meksykiem i mniej ładny mecz ze Szwecją. Mieli przewagę, ale to była przewaga minimalna. Grali pod koniec w dziesiątkę. Można powiedzieć, że to Szwedzi przegrali mecz, a nie, że Niemcy wygrali. Należą się jednak Niemcom dobre słowa. Grali do końca. Nie pozwolili rywalom wykorzystać przewagę. Byli pięknie zorganizowani w środku pola. Poza tym mieli szczęście. Szwedzi są sobie winni, grali z przewagą zawodnika, grali z przewagą bramki, wszystko roztrwonili. Niemcy troszkę wygrali, Szwedzi bardziej przegrali. Nie był to wyśmienity mecz, ale miał swoją dramaturgię.

22 czerwca 2018 o godz. 22:16

Typy na 23 czerwca

russia-2018

O 14. Belgia zagra z Tunezją. Przeciwnik trudniejszy od Panamy, ale faworyt jest oczywisty. Stawiam na 2:0 dla Belgii.

21 czerwca 2018 o godz. 22:34

Typy na 22 czerwca

russia-2018

O 14. drugi mecz Grupy E, Brazylia-Kostaryka. Brazylia po słabym występie przeciwko Szwajcarii ma coś do udowodnienia. Przeciwnika zna dość dobrze. Jeśli nie wygra, to będzie już nie tyle sensacja, co blamaż. Stawiam na 2:0 dla Canarinhos.

21 czerwca 2018 o godz. 22:08

Buce upokorzeni

Argentina-vs-Croatia-Match-23

Chorwacja wspaniała! Argentyna dno! Mecz pasjonujący! Od początku widać było dużą nerwowość obu drużyn. W 29. minucie Perez nie trafił do pustej bramki. Chwilę później okazję zmarnował Mandżukić. Ale tylko pierwsze 45 minut to była gra równorzędnych zespołów. Później grała Chorwacja, a Argentyna pogrążała się w bagnie fauli i chamstwa. Najpierw w 54. minucie kuriozalną bramkę strzelił Rebić, Caballero, bramkarz Argentyny, wybił mu piłkę wprost pod nogi. Chyba to był ostatni mecz w reprezentacji nieudolnego bramkarza, był to jego kolejny błąd. Potem w 81. minucie przepięknego gola zza linii pola karnego strzelił Luka Modrić. A w doliczonym czasie gry dobił i ośmieszył Argentyńczyków Rakitić. Argentyna była bezradna, Argentyna była beznadziejna. Zachowywali się jak buce, wściekłe buce, chamsko faulując i wyładowując złość w agresywny sposób. Dziwne, że sędzia nie pokazał co najmniej dwóch czerwonych kartek za te bydlęce faule. Niech Argentyna wraca do domu, nie ma dla nich miejsca w gronie kulturalnych ludzi. Niech przegrają swój ostatni mecz, niech się nie pokazują na światowych boiskach, dokąd nie nauczą się przegrywać. Argentyna jest drużyną bez klasy, a Chorwaci pięknie pokazali im, gdzie jest miejsce podwórkowych chuliganów.

21 czerwca 2018 o godz. 19:09

Serce to za mało

maxresdefault

Francja wygrała 1:0 z Peru. W pierwszym meczu Francuzi rozczarowali, mimo wygranej, a Peru zachwycało, mimo porażki. Dobra dynamika od początku. Francja ma przewagę, ale Peru potrafi groźnie kontratakować, tak jak w meczu z Danią brakuje im jednak wykończenia akcji. W 33. minucie Guerrero był bliski szczęścia, ale bramkarz Francuzów obronił. Minutę później było 1:0 dla Francji. Młody Kylian Mbappe dobił piłkę, która i tak wpadłaby do siatki, stając się najmłodszym w historii Francji strzelcem bramki na Mistrzostwach Świata. Chłopak ma 19 lat. Gol podziałał na Francuzów niczym Red Bull, dodał im skrzydeł. W drugiej połowie Peruwiańczycy skutecznie wybili Francuzów z rytmu. Kilka niezłych strzałów z dystansu, ale tak naprawdę Francja kontrolowała sytuację na boisku i nie dali zrobić sobie krzywdy. Wygrali drugi mecz niewielkim nakładem sił. Peru włożyło wiele serca i walki w obydwa mecze, ale serce to za mało, zabrakło im rutyny i szczęścia. Ta drużyna ma jednak potencjał. Na razie jednak Francja ma już pewny awans do jednej ósmej finałów, a Peru może pakować walizki. Ostatni mecz, z Kangurami, zagrają już tylko o honor.