Materiały wg tagu "Bomba w windzie"

15 grudnia 2010 o godz. 11:04

Bomba w windzie – jeszcze fragment

A oto drugi fragment, już po redakcji, powieści "Bomba w windzie".

5 grudnia 2010 o godz. 11:59

Bomba w windzie (2011)

/wp-content/uploads/2010/12/bomba6

Akcja tej książki dzieje się w Londynie, bohater – Richard Burton – został uwięziony w szybie windy, prawdopodobnie w wyniku wybuchu podłożonej przez terrorystów bomby. Niepewny czy i kiedy nadejdzie pomoc, bez wody i jedzenia, snuje opowieści o swoich wcześniejszych spotkaniach ze śmiercią. To książka o umieraniu, o lękach, o samotności, ale napisana z humorem i pełna przygód. „Samotność bez prawa wyboru to więzienie. W więzieniu od szaleństwa ratują wspomnienia. Angielski bohater nowej książki Łukasza Gołębiewskiego, zamknięty w windzie wiszącej gdzieś między piętrami budynku zniszczonego wybuchem bomby, przypomina sobie niewiarygodne zdarzenia jakich był uczestnikiem w czasie swego brawurowego, prowadzonego na krawędzi śmierci życia. Czy rzeczywiście wszystko to mu się przydarzyło? Czy Richard Burton istniał naprawdę? Jaka jest granica pomiędzy wspomnieniem a mistyfikacją? Autor do końca trzyma czytelnika w niepewności” – napisał o powieści Grzegorz Sowula, recenzent „Rzeczpospolitej”.

30 listopada 2010 o godz. 09:57

Bomba w windzie – nowe propozycje okładek

/wp-content/uploads/2010/11/bomba8

Dostałem od graficzki kilka nowych projektów okładki do "Bomby w windzie", wklejam tu trzy moim zdaniem najlepsze – z prośbą o wasze opinie bo czas już po temu by się na coś zdecydować…

29 października 2010 o godz. 11:01

Gdy uwolnię się od „Bomby”…

Kot w butach mi do domu wlazł i nabrudził. Takie absurdalne zdanie przyśniło mi się dzisiaj, tak absurdalne, że aż po omacku wstałem żeby je zapisać.W najbliższych dniach wezmę się za ponowne przeczytanie "Bomby w windzie", żeby nadać jej ostateczny kształt. Myślę, że w grudniu przystąpię do pisania następnej powieści. Przychodzą mi do głowy pomysły dość odległe od tego, co dotąd pisałem, na razie jednak w ogóle nie czuję się na siłach by je zebrać i zacząć myśleć o fabule. Najpierw uwolnię się od "Bomby", chciałbym jednak żeby do połowy kwietnia przyszłego roku nowa powieść była gotowa.

24 sierpnia 2010 o godz. 19:15

Bomba w windzie – propozycje okładki

/wp-content/uploads/2010/08/bomba2a

Mam pierwsze propozycje okładki do mojej nowej powieści "Bomba w windzie". Przyznam, że mi najbardziej podoba się projekt nr 3, ale czekam niecierpliwie na Wasze głosy, bo mój gust jest, ekhm, nie zawsze najlepszy Autorką projektów jest Agnieszka Herman, która robiła okładki do wszystkich moich powieści.

5 kwietnia 2010 o godz. 23:57

Nowa powieść – w styczniu 2011

"Bomba w windzie", taki będzie tytuł mojej nowej powieści, której wstępną wersję mam już gotową. Akcja tej książki dzieje się w Londynie, bohater – Richard Burton – został uwięziony w szybie windy, prawdopodobnie w wyniku wybuchu podłożonej przez terrorystów bomby. Niepewny czy i kiedy nadejdzie pomoc, bez wody i jedzenia, snuje opowieści o swoich wcześniejszych spotkaniach ze śmiercią.To książka o umieraniu, o lękach, o samotności, ale napisana z humorem i pełna przygód. Będę jeszcze nad nią pracował do końca roku, mam nadzieję, że ostateczny kształt Wam się spodoba. Tym wszystkim, którzy narzekali, że poprzednie powieści były za krótkie odpowiem – ta będzie jeszcze krótsza ;PA tu macie fragment do poczytania – link.

5 kwietnia 2010 o godz. 23:51

Bomba w windzie

Oto fragment nowej powieści, która zostanie wydana zapewne w styczniu 2011 roku, czyli jeszcze przed końcem świata. Potem choćby i potop Akcja tej książki dzieje się w Londynie, bohater – Richard Burton – został uwięziony w szybie windy, prawdopodobnie w wyniku wybuchu podłożonej przez terrorystów bomby. Niepewny czy i kiedy nadejdzie pomoc, bez wody i jedzenia, snuje opowieści o swoich wcześniejszych spotkaniach ze śmiercią.To książka o umieraniu, o lękach, o samotności, ale napisana z humorem i pełna przygód.

2 kwietnia 2010 o godz. 14:01

Pisanki

Kwiecień to dla mnie zawsze najbardziej twórczy okres, w szczególności zaś święta Wielkanocy, kiedy można odciąć się od świata, wyłączyć telefon, odłączyć Internet i pisać, pisać, pisać. W okresie Wielkanocy w poprzednich latach powstały w znacznym stopniu: "Meksyk kraj kontrastów", "No Future Book" oraz "Złam prawo". "Złam prawo" pisałem po dziesięć godzin dziennie, robiąc jedynie przerwę na godzinną wycieczkę rowerową. Pisałem właściwie "do wypłakania oczu", biurko miałem zastawione kroplami i tabletkami na oczy (generalnie mam dobry wzrok, ale dziesięć godzin wpatrywania się w monitor męczy bardziej niż kopanie rowów).Nie inaczej będzie w te święta, choć może sił mi nie wystarczy na dziesięciogodzinny wysiłek. Chciałbym aby do połowy kwietnia gotowa była znaczna część nowej książki. Początkowo planowałem napisać powieść o wilku-omega, który zraniony znalazł się poza stadem i musi sobie poradzić. Ale co można napisać na 200 stronach o wilku? Cholera, nie podołam temu, zorientowałem się już po kilkunastu zdaniach. Wyrzuciłem wilka i zacząłem pisać zupełnie inną powieść. Roboczy tytuł to "Bomba w windzie". Jest to trochę groteskowa opowieść o śmierci. Akcja rozgrywa się w Londynie, miejsce nie ma jednak wielkiego znaczenia, bo konkretnie fabuła osadzona jest w szybie windy. Bohater został tam uwięziony, prawdopodobnie w wyniku wybuchu podłożonej przez terrorystów bomby, nie wie czy się wydostanie, nie wie czy umrze z braku powietrza, czy z głodu. Ma czas by przyjrzeć się swojemu życiu – w przód i w tył. Całość jednak ma być napisana w konwencji nieco psychodelicznej, a zatem do końca nie będzie wiadomo, czy ten facet naprawdę siedzi w szybie windy; może mu się to śni, może halucynuje?A zatem piszę nową powieść i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, bo rozpoczętych książek, których nigdy nie dokończę mam już zdecydowanie za dużo w śmietniku.