Materiały wg tagu "alkohole"

10 lutego 2017 o godz. 09:42

Kartka z podróży (5) Wizyta w Riravo

riravo (3)

Destylarnia Riravo robi wspaniałe owocowe okowity. Ulokowani są przy prywatnym domu rodziców właściciela, w Saguramo, pomiędzy Tbilisi a Mtskchetą. Zaczynali w garażu, obecnie zbudowali małą destylarnię z opalanym gazem austriackim miedzianym aparatem odpędowym, o pojemności zaledwie 85 l. Mają też tradycyjny gruziński aparat do destylacji chachy, opalany drewnem. W planach jest dalsza rozbudowa destylarni, zakup bardziej wydajnych aparatów i stalowych cystern do fermentacji.

6 lutego 2017 o godz. 23:29

Kartka z podróży (2) Ajarian Wine House

01 vine (19)

W miasteczku Acharistskali, na drodze z Batumi do Kedy, znajduje się winiarnia i destylarnia Ajarian Wine House. Firma powstała w 2012 roku, jej właścicielem jest Vladimer Shatirishvili. Mają własną winnicę, winogrona rkatsiteli i chkhaveri, inne winogrona kupują, m.in. z Kachetii. Robią wina z kvevri i z beczek z kaukaskiego dębu. Produkcja to ok. 3000 l wina rocznie. Eksperymentują z winami musującymi, fermentowanymi metodą szampańską. Ich chacha butelkowana jest pod marką Porto-Franco z mocą 41,3%. Porto-Franco to dawna rzymska nazwa Batumi. Robiona z wytłoczyn winogron chkhaveri, trzy lata leżakuje w dębowych beczkach, z kaukaskiego dębu. Dwukrotna destylacja w tradycyjnym gruzińskim małym alembiku. Po destylacji do mocy ok. 65% dodawana jest woda z górskiego potoku. Chacha ma kolor różowy, jak popularne w tym regionie wina z chkhaveri. Aromat mało przyjemny – głównie lakier, ale smak jest ciekawy – wędzenie, dąb, herbata, nasiona słonecznika. Bardzo oryginalna, ale i droga – 40 lari za butelkę 0,7 l.

17 stycznia 2017 o godz. 21:28

Wciąż się uczę

WSET0001

Nie było łatwo, ale egzamin zdany z wyróżnieniem.

9 stycznia 2017 o godz. 21:57

Kartka z podróży (11) Wizyta w Amaro Salento

amaro-salento5

Profesor Realino Mazzotta mieszka w małym miasteczku Veglie w regionie Salento. W pewnym momencie postanowił poświęcić się produkcji ziołowego likieru, stworzonego według własnej receptury. – Gorzkie likiery są ważnym elementem włoskiej tradycji kulinarnej i chciałem stworzyć własny, oparty wyłącznie na naturalnych składnikach. Inspiracją dla mnie były gorzkie bittery, nawet tak gorzkie jak boonekamp, dlatego dodaje bardzo mało cukru – opowiada Realino Mazzotta.

8 stycznia 2017 o godz. 23:37

Kartka z podróży (10) Leone de Castris

leone-de-castris-9

Winnice zostały założone już w 1665 roku przez przybyłego z Hiszpanii hrabiego Oronzo Arcangelo de Castris. Uruchomił także winiarnię w miejscu, w którym firma działa do dziś – w miasteczku Salice Salentino. Hiszpański hrabia prowadził też gaj oliwny. Współczesna historia firmy zaczyna się jednak w XX wieku, choć cały czas związana jest z rodzinę de Castries. W 1925 roku Piero Leone Plantera ożenił się z Donną Lisettą de Castris. Piero był pionierem modernizacji winogradnictwa w Apulii. Zrestrukturyzowali winnice, jako pierwsi w regionie zaczęli butelkować wina. W 1943 roku wypuścili na rynek znane do dziś wino Five Roses – pierwsze różowe wino butelkowane we Włoszech. W 1954 roku narodziło się wino czerwone Salice Salentino, a na początku lat 70. region otrzymał apelację DOC.

14 grudnia 2016 o godz. 23:19

Calvados (2016)

calvados_cover

Kalwados, czy też calvados, bo tak nazywa się w swojej ojczyźnie, a także w literaturze anglosaskiej, to prawdopodobnie najlepsza na świecie jabłkowa brandy. A na pewno najbardziej znana. Wojciech Młynarski śpiewał: Calvados to coś więcej niż trunek – to sposób bycia. Bohaterowie słynnej pacyfistycznej powieści Ericha Marii Remarque’a „Łuk triumfalny”, Joanna i doktor Ravic, delektują się kalwadosem. Tego się nie pije, to się po prostu wdycha – mówi bohaterka powieści Remarque’a. Złocisty trunek popijali w słońcu plaż Étretat Claude Monet, Eugène Boudin, Marcel Proust czy Guy de Maupassant. Naśladowany i podrabiany w wielu regionach świata, lecz ta jabłkowa brandy nigdzie nie smakuje tak jak w Normandii.

6 grudnia 2016 o godz. 19:54

„Świat brandy” – recenzja

Bogumił Rychlak recenzuje książkę Łukasza Gołębiewskiego „Świat brandy”. Książka ukazała się nakładem Ambry, można ją dostać w świątecznym zestawie upominkowym wraz z brandy Pliska XO oraz Pliska Recolte. Brandy i książka dostępne są m.in. w sklepach Centrum Wina.

22 listopada 2016 o godz. 20:22

Książka o kalwadosie

calvados_cover

W grudniu, nakładem M&P Alkohole i Wina Świata, ukaże się książka Łukasza Gołębiewskiego „Calvados”. To trzeci tom w serii monografii poświęconych wykwintnym alkoholom – po książkach o koniaku i bourbonie. Kolejny tom poświęcony zostanie irlandzkiej whiskey i ukaże się zapewne w połowie 2017 roku.

12 listopada 2016 o godz. 14:52

Świat brandy (2016)

5pliska_okladka_swiat_brandy

Album jest przewodnikiem po świecie brandy – od Europy, przez obydwie Ameryki, Australię i Afrykę, ze wszystkich tych miejsc, gdzie uprawiane są winogrona. Dobra brandy, która spędziła wiele lat w dębowych beczkach, uważana jest za najdoskonalszy, najszlachetniejszy z alkoholi. Koniak czy armaniak to nic innego jak właśnie brandy, tyle że pochodząca z konkretnego regionu. Znawcy cenią brandy za jej bogatą paletę aromatów i różnorodność smaków, w których odnajdujemy zarówno dziedzictwo winorośli, jak i wieloletni wpływ beczki.

9 listopada 2016 o godz. 12:28

Wódka w Carrefour

wodka-carrefour

W sieci hipermarketów Carrefour aktualnie trwa promocja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Wódka”. Okładka jest zmieniona w stosunku do pierwszego wydania, ale zawartość ta sama. Oceny ponad 800 wódek z całego świata.

8 listopada 2016 o godz. 22:48

Świat brandy

5pliska_okladka_swiat_brandy

Nakładem Ambry ukazała się książka Łukasza Gołębiewskiego pt. „Świat brandy”. Album jest przewodnikiem po świecie brandy – od Europy, przez obydwie Ameryki, Australię i Afrykę, ze wszystkich tych miejsc, gdzie uprawiane są winogrona. Dobra brandy, która spędziła wiele lat w dębowych beczkach, uważana jest za najdoskonalszy, najszlachetniejszy z alkoholi. Koniak czy armaniak to nic innego jak właśnie brandy, tyle że pochodząca z konkretnego regionu. Znawcy cenią brandy za jej bogatą paletę aromatów i różnorodność smaków, w których odnajdujemy zarówno dziedzictwo winorośli, jak i wieloletni wpływ beczki.

4 października 2016 o godz. 23:04

Na naukę nigdy czasu nie szkoda

ararat-certificate

Niebawem ukaże się moja książka o brandy. Tymczasem jednak nie przegapiam żadnej okazji by zgłębiać wiedzę – dziś edukowałem się wspólnie z armeńską gwiazdą Ararat, najstarszą i najważniejszą brandy z tego pięknego kraju.

22 września 2016 o godz. 12:22

W Whisky Radio o wodzie życia

logowr

Whisky Radio, nowe dziecko firmy Stilnovisti, zamieszcza obszerną rozmowę z Łukaszem Gołębiewskim na temat nie tylko samej whisky, ale także wódki, książek oraz sztuki i tradycji degustacji. Zapraszamy do słuchania – link.

18 września 2016 o godz. 10:37

Wizyta w Vinex Preslav

vinex-preslav-10

Największy i najstarszy producent brandy w Bułgarii. Żadna inna firma w tym kraju nie ma w swoich piwnicach równie starych destylatów – u nich najstarsze mają blisko sześćdziesiąt lat, a w ofercie jest kupaż brandy XO pięćdziesięcioletniej. Firma mieści się w mieście Preslav, w dolinie Starej Połoniny, gdzie była najstarsza stolica dawnej Bułgarii. W swoim porftfolio mają zarówno brandy Great Preslav, jak i brandy Pliska, dla uczczenia drugiej dawnej stolicy Bułgarii. Produkują też niezwykle popularną brandy Slantschew Brjag, wysokiej klasy wina oraz szeroką gamę rakij, w tym takie, które leżakowały po siedemnaście lat, co jest prawdziwą rzadkością.

17 września 2016 o godz. 16:35

Wizyta w winiarni i destylarni Boi&ar

_dsc4062

Kilka kilometrów od miasta Pomorie rozciągają się winnice należące od 1922 roku do rodziny Boychevi. Niestety, rodzinny biznes winiarski w 1952 roku został znacjonalizowany. W 1988 roku bracia Simeon i Dimitar Boychevi wraz z Argirem Hristoforovem wznowili prywatną działalność i założyli winiarnię oraz destylarnię Boi&ar.

16 września 2016 o godz. 11:03

Wizyta w destylarni Stoynov

_dsc4202

Pan Kiryl Stoynov postawił destylarnię na przedmieściach miasta Preslav w 2002 roku. Ma dwa miedziane kotły o pojemności po 300 l każdy, do dwukrotnej destylacji. Opalane są drewnem. Kiedy go odwiedziłem, akurat destylował pomarańcze. Popróbowaliśmy nowego destylatu, a także rakiji grozdovej oraz grozdovej z beczek. Jego trunki cieszą się w okolicy dobrą renomą. Aparat jest bułgarski, pan Kiryl eksperymentuje z różnymi beczkami, grozdova była z beczek z drewna morwy. Destyluje na własne potrzeby, także inne owoce niż winogrona – śliwki, morele, pomarańcze, figi, ale też świadczy usługi dla innych osób, można tu przynieść owoce i on je przedestyluje. To typowa bułgarska destylarnia jakich pełno, bo każdy chce mieć swoją rakiję, a prawo w Bułgarii jest bardzo liberalne dla domowych gorzelników. W 2016 roku rząd próbował zaostrzyć przepisy i ludzie wyszli na ulice, więc wycofano się z tego pomysłu. Domowa rakija to tradycja, historia, element narodowej tożsamości, który był bardzo istotny w czasach tureckiej dominacji nad tym regionem. Prawosławni Bułgarzy mieli swoją rakiję – delikatną, słodką, pachnącą kwiatowo, zupełnie inną niż serbska czy chorwacka.

15 września 2016 o godz. 19:12

Wizyta w Chateau Medovo

_dsc4084

To niezwykłe miejsce w Bułgarii, w miasteczku Medovo, niedaleko Burgas, 20 km od morza. Odtworzono tu starą ulicę z otomańskich czasów, w której ulokowano sklepiki i warsztaty. Jest tu garncarz, jest wyrób słodyczy, jubiler, tkacz i inni rzemieślnicy. Postawiono też małą cerkiew, udzielane są tu śluby. Można tu zanocować, jest tu świetna restauracja, a przede wszystkim są wina, brandy, rakije, czego dusza zapragnie bo oferta Vinex Preslav, które jest właścicielem całego terenu, to kilkadziesiąt pozycji. Świetny riesling, chardonnay (także z francuskiego dębu) czy shiraz, niezwykle delikatne różowe wino ze szczepu pinot noir. Szeroka gama brandy – marki Pliska i Great Preslav, ta druga nawet w wersji 50YO lub rocznikowe (m.in. 1966). Ogromny wybór rakij, od jednoszczepowych z muszkatu, po niezwykłe kupaże i długo leżakowane (nawet 13 lat). Uraczono mnie tym wszystkim, była prawdziwa uczta z bułgarskimi daniami, oczywiście szopska, potem owoce morza i szproty, następnie mięsiwa a na koniec sery. Bułgarska gościnność w niczym nie ustępuje gościnności gruzińskiej, a i wina są również dobre.

11 września 2016 o godz. 17:08

Wizyta w destylarni Akmenlauzis

akmenlauzis-2016-09-08-15-41-00

Ulokowana w samym centrum starej Rygi, jest być może najmniejszą destylarnią na świecie, jednej osobie trudno się wewnątrz poruszać. Pracują od 2014. Mają aparat odpędowy o pojemności 400 l – wąska kolumna z nierdzewnej stali, wedle własnego projektu. Destylują słodowany jęczmień, słód biorą z browaru. W kwietniu 2016 roku nastawili whisky w beczkach po 190 l bourbonie i sherry oloroso, próbowałem destylatu, już nabrał nieco koloru i aromatu. Ich spirytus jest bardzo wyrazisty, słodki, o wyraźnym smaku ziaren – destylują tylko raz, mają mały filtr celulozowy. Ich alkohole trafiają głównie do restauracji w Rydze.

3 września 2016 o godz. 01:45

Wódka w Carrefour i nowości

wodka carr

Ciekawostka – moja książka na dziale z alkoholami w Carrefour, sami pomyśleli, brawo! W listopadzie ma być kolejne wydanie „Wódki”, a prawdopodobnie jeszcze w tym roku w Wydawnictwie Olesiejuk moja duża książka o koniaku. W M&P książka o kalwadosie, a w Ambrze o brandy. To tyle nowości na chwilę obecną. Powieść nową piszę, ale kiedy skończę…? Jak skończę, to skończę, na pewno nie w tym roku. Czasu nie ma, praca wre.

20 sierpnia 2016 o godz. 17:32

Nawiedzony orędownik trzeźwości, czyli o książce Wino w Biblii

Samuele Bacchiocchi

Samuele Bacchiocchi dowodzi, że Biblia nie pozwala chrześcijanom na picie wina. Wydaje się to być teza co najmniej heretycka, gdyż wino, krew Chrystusa, jest elementem eucharystii. Doktor Bacchiocchi twierdzi jednak, że doszło do historycznego i lingwistycznego przekłamania, gdyż w dawnym hebrajskim i klasycznej grece słowa yayin jak i oinos oznaczały zarówno wino jak i sok z winogron. Autor dowodzi, że: „wino, które Bóg aprobuje to niesfermentowany sok gronowy, a wino, którego Bóg nie aprobuje, to wino sfermentowane i alkoholowe. Napoje alkoholowe są konsekwentnie zakazane w Biblii jako nie nadające się do spożycia przez ludzi. Spożywanie ich jest nie tylko nie zdrowe, ale też nie moralne, ponieważ odpowiada naruszeniu biblijnych zasad mających na celu zapewnienie nam zdrowia i świętości”. Nie znam się na biblistyce, ale pachnie mi to Al-Kaidą, jakąś muzułmańską dywersją uderzającą w fundamenty chrześcijańskiej cywilizacji. Nawiedzony doktor Bacchiocchi wzywa do całkowitej prohibicji, podaje dane statystyczne, z których wynika, że dziś pije 11 mln Amerykanów, a w latach prohibicji piło 5,5 mln. I to by było na tyle odnośnie tej szkodliwej książki.