Materiały wg tagu "alkohole"

17 lutego 2017 o godz. 09:16

Kartka z podróży (11) Wizyta w Shumi

_DSC7238

Shumi to w gruzińskiej tradycji określenie najwyższej jakości wina rytualnego. Firma powstała w Tsinandali w 2001 roku, budując zakład od podstaw. Jest dwóch właścicieli Temuri Lomsadze i Zurab Merabishvili. Mają własne winnice, 200 ha w Kakheti a także na zachodzie w Radża, ale 90% upraw jest w Kakheti. Mają ok. 25 marek win, a także brandy Iori oraz chachę. Dopiero w 2014 roku rozpoczęli produkcję win z kvevri, mają ich zaledwie pięć. Do starzenia win używają francuskiego dębu, podobnie w przypadku brandy, która robiona jest z winogron saperavi i rkatsiteli (podobnie jak chacha). Destylacja brandy jest ciągła, a chacha w destylacji dwukrotnej, ale ogrzewana gazem, nie ogniem. Brandy mają: 5-, 7-, 9-letnie.

15 lutego 2017 o godz. 08:56

Kartka z podróży (9) Pheasant’s Tears

Pheasant’s Tears (11)

Najbardziej znana winiarnia w Singaghi to Pheasant’s Tears, czyli Łzy bażanta – w Kachetii mówi się, że bażant by zapłakał, takie dobre wino. Rzeczywiście robią znakomite wina. Organiczna uprawa winorośli, naturalna winifikacja w kvevri, wina nie są filtrowane. Mają obecnie ponad 30 ha winnic w trzech regionach Gruzji (Kartli, Kachetii i Imereti, a wkrótce dołączą do nich w regionach Adżara i Meskheti). Robią wina z 15 rodzajów winorośli, w tym tak unikatowe (i znakomite) jak shavkapito. Mają 70 wielkich kvevri, o pojemności 2000-3000 l. Firma powstała w 2007 roku, założona przez Amerykanina Johna H. Wurdemana, Gruzina Gela Patalishvili oraz Szweda Erica Andermo.

14 lutego 2017 o godz. 17:52

Kartka z podróży (8) Wizyta u Alexandra Saginashvili

alex (5)

Alexandr Saginashvili prowadzi w Singaghi bar Wine Word. Nazwa jest trochę na wyrost, bo serwuje tu tylko dwa własne wina z kvevri oraz chachę. Przy barze jest piwniczka, a także mała destylarnia. – Uważam, że chacha powinna mieć 50-52%, jeśli jest mocniejsza, spirytus zaczyna dominować nad winogronami, jeżeli słabsza – za dużo w niej wody – mówi Alexandr Saginashvili. Stosuje destylację dwukrotną, według starej tradycji, na otwartym ogniu z drewna. Aparat odpędowy ma zaledwie 40 l. – Destyluję tylko rkatsiteli, tak robił mój dziadek i ja tak samo robię – opowiada Alexandr Saginashvili. Chacha ma aromat delikatny, kwiatowy, ale smak wyrazisty i gorzki – zioła, piołun. Poza chachą ma dwa swoje wina z bardzo małych kvevri – po zaledwie 10 l – z saperavi i rkatsiteli. Winiarnia i bar zaczęły działać w 2008 roku, ale zajmują budynek z XVIII wieku, w którym wcześniej były stajnie.

12 lutego 2017 o godz. 08:50

Kartka z podróży (7) Wizyta w Tbilvino

tbilvino (5)

Na przedmieściach Tbilisi, przy ulicy imienia twórcy gruzińskiej brandy Davida Sarajishvili i obok zakładów produkujących brandy, jest winiarnia Tbilvino. Powstała w 1962 roku, decyzją rządu, jako Zakład nr 3. Sprywatyzowana w 1999 roku, należy do dwóch braci – Zaruba i Georgi Margvelashvili. Produkują gruzińskie wina i chachę. Większość winogron skupują, ale mają też własne winnice, które założyli w 2015 roku, głównie pod saperavi. Linia produkcyjna pozwala butelkować 3000 win na godzinę, rocznie produkują ponad 4 mln butelek, eksportowanych do 25 krajów. 90% win sprzedają niestarzonych, do starzenia (linia Reserve) używają francuskiego dębu, kupują nowe beczki i używają ich przez około 5 lat. Starzone są: saperavi oraz kupaż rkatsiteli z mtsvane. Okres starzenia wynosi od 5 do 12 miesięcy. Mają 36 kvevri o pojemności od 500 do 2000 l, z kvevri są wina: kisi, rkatsiteli i saperavi. Drugą winiarnię mają w Kakheti – powstała w 2012 roku. Jest tam także centrum dla zwiedzających. Zaczęli produkować chachę pod własną marką w 2017 roku, są to trzy warianty: młode rkatsiteli i saperavi oraz saperavi z beczek. Dwukrotna destylacja w tradycyjnych, opalanych ogniem miedzianych alembikach.

11 lutego 2017 o godz. 08:16

Kartka z podróży (6) Wizyta w KTW

ktw (10)

KTW, czyli Kakhetian Traditional Winemaking, to jeden z największych w Gruzji producentów win i brandy, z ogromnymi areałami własnych winnic. Historia firmy zaczyna się w XIX wieku, kiedy winiarz Antimoz Chkaidze otworzył swoje piwnice w wiosce Askana. Jego pierwsza kvevri datowana jest na 1880 rok. Chkaidze był ojcem chrzestnym wina różowego znanego jako chkhaveri. W 2001 roku potomkowie Antimoza Chkaidze znów kontynuują w Gruzji rodzinne tradycje produkcji win, brandy i chachy.

10 lutego 2017 o godz. 09:42

Kartka z podróży (5) Wizyta w Riravo

riravo (3)

Destylarnia Riravo robi wspaniałe owocowe okowity. Ulokowani są przy prywatnym domu rodziców właściciela, w Saguramo, pomiędzy Tbilisi a Mtskchetą. Zaczynali w garażu, obecnie zbudowali małą destylarnię z opalanym gazem austriackim miedzianym aparatem odpędowym, o pojemności zaledwie 85 l. Mają też tradycyjny gruziński aparat do destylacji chachy, opalany drewnem. W planach jest dalsza rozbudowa destylarni, zakup bardziej wydajnych aparatów i stalowych cystern do fermentacji.

6 lutego 2017 o godz. 23:29

Kartka z podróży (2) Ajarian Wine House

01 vine (19)

W miasteczku Acharistskali, na drodze z Batumi do Kedy, znajduje się winiarnia i destylarnia Ajarian Wine House. Firma powstała w 2012 roku, jej właścicielem jest Vladimer Shatirishvili. Mają własną winnicę, winogrona rkatsiteli i chkhaveri, inne winogrona kupują, m.in. z Kachetii. Robią wina z kvevri i z beczek z kaukaskiego dębu. Produkcja to ok. 3000 l wina rocznie. Eksperymentują z winami musującymi, fermentowanymi metodą szampańską. Ich chacha butelkowana jest pod marką Porto-Franco z mocą 41,3%. Porto-Franco to dawna rzymska nazwa Batumi. Robiona z wytłoczyn winogron chkhaveri, trzy lata leżakuje w dębowych beczkach, z kaukaskiego dębu. Dwukrotna destylacja w tradycyjnym gruzińskim małym alembiku. Po destylacji do mocy ok. 65% dodawana jest woda z górskiego potoku. Chacha ma kolor różowy, jak popularne w tym regionie wina z chkhaveri. Aromat mało przyjemny – głównie lakier, ale smak jest ciekawy – wędzenie, dąb, herbata, nasiona słonecznika. Bardzo oryginalna, ale i droga – 40 lari za butelkę 0,7 l.

17 stycznia 2017 o godz. 21:28

Wciąż się uczę

WSET0001

Nie było łatwo, ale egzamin zdany z wyróżnieniem.

9 stycznia 2017 o godz. 21:57

Kartka z podróży (11) Wizyta w Amaro Salento

amaro-salento5

Profesor Realino Mazzotta mieszka w małym miasteczku Veglie w regionie Salento. W pewnym momencie postanowił poświęcić się produkcji ziołowego likieru, stworzonego według własnej receptury. – Gorzkie likiery są ważnym elementem włoskiej tradycji kulinarnej i chciałem stworzyć własny, oparty wyłącznie na naturalnych składnikach. Inspiracją dla mnie były gorzkie bittery, nawet tak gorzkie jak boonekamp, dlatego dodaje bardzo mało cukru – opowiada Realino Mazzotta.

8 stycznia 2017 o godz. 23:37

Kartka z podróży (10) Leone de Castris

leone-de-castris-9

Winnice zostały założone już w 1665 roku przez przybyłego z Hiszpanii hrabiego Oronzo Arcangelo de Castris. Uruchomił także winiarnię w miejscu, w którym firma działa do dziś – w miasteczku Salice Salentino. Hiszpański hrabia prowadził też gaj oliwny. Współczesna historia firmy zaczyna się jednak w XX wieku, choć cały czas związana jest z rodzinę de Castries. W 1925 roku Piero Leone Plantera ożenił się z Donną Lisettą de Castris. Piero był pionierem modernizacji winogradnictwa w Apulii. Zrestrukturyzowali winnice, jako pierwsi w regionie zaczęli butelkować wina. W 1943 roku wypuścili na rynek znane do dziś wino Five Roses – pierwsze różowe wino butelkowane we Włoszech. W 1954 roku narodziło się wino czerwone Salice Salentino, a na początku lat 70. region otrzymał apelację DOC.

14 grudnia 2016 o godz. 23:19

Calvados (2016)

calvados_cover

Kalwados, czy też calvados, bo tak nazywa się w swojej ojczyźnie, a także w literaturze anglosaskiej, to prawdopodobnie najlepsza na świecie jabłkowa brandy. A na pewno najbardziej znana. Wojciech Młynarski śpiewał: Calvados to coś więcej niż trunek – to sposób bycia. Bohaterowie słynnej pacyfistycznej powieści Ericha Marii Remarque’a „Łuk triumfalny”, Joanna i doktor Ravic, delektują się kalwadosem. Tego się nie pije, to się po prostu wdycha – mówi bohaterka powieści Remarque’a. Złocisty trunek popijali w słońcu plaż Étretat Claude Monet, Eugène Boudin, Marcel Proust czy Guy de Maupassant. Naśladowany i podrabiany w wielu regionach świata, lecz ta jabłkowa brandy nigdzie nie smakuje tak jak w Normandii.

6 grudnia 2016 o godz. 19:54

„Świat brandy” – recenzja

Bogumił Rychlak recenzuje książkę Łukasza Gołębiewskiego „Świat brandy”. Książka ukazała się nakładem Ambry, można ją dostać w świątecznym zestawie upominkowym wraz z brandy Pliska XO oraz Pliska Recolte. Brandy i książka dostępne są m.in. w sklepach Centrum Wina.

22 listopada 2016 o godz. 20:22

Książka o kalwadosie

calvados_cover

W grudniu, nakładem M&P Alkohole i Wina Świata, ukaże się książka Łukasza Gołębiewskiego „Calvados”. To trzeci tom w serii monografii poświęconych wykwintnym alkoholom – po książkach o koniaku i bourbonie. Kolejny tom poświęcony zostanie irlandzkiej whiskey i ukaże się zapewne w połowie 2017 roku.

12 listopada 2016 o godz. 14:52

Świat brandy (2016)

5pliska_okladka_swiat_brandy

Album jest przewodnikiem po świecie brandy – od Europy, przez obydwie Ameryki, Australię i Afrykę, ze wszystkich tych miejsc, gdzie uprawiane są winogrona. Dobra brandy, która spędziła wiele lat w dębowych beczkach, uważana jest za najdoskonalszy, najszlachetniejszy z alkoholi. Koniak czy armaniak to nic innego jak właśnie brandy, tyle że pochodząca z konkretnego regionu. Znawcy cenią brandy za jej bogatą paletę aromatów i różnorodność smaków, w których odnajdujemy zarówno dziedzictwo winorośli, jak i wieloletni wpływ beczki.

9 listopada 2016 o godz. 12:28

Wódka w Carrefour

wodka-carrefour

W sieci hipermarketów Carrefour aktualnie trwa promocja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Wódka”. Okładka jest zmieniona w stosunku do pierwszego wydania, ale zawartość ta sama. Oceny ponad 800 wódek z całego świata.

8 listopada 2016 o godz. 22:48

Świat brandy

5pliska_okladka_swiat_brandy

Nakładem Ambry ukazała się książka Łukasza Gołębiewskiego pt. „Świat brandy”. Album jest przewodnikiem po świecie brandy – od Europy, przez obydwie Ameryki, Australię i Afrykę, ze wszystkich tych miejsc, gdzie uprawiane są winogrona. Dobra brandy, która spędziła wiele lat w dębowych beczkach, uważana jest za najdoskonalszy, najszlachetniejszy z alkoholi. Koniak czy armaniak to nic innego jak właśnie brandy, tyle że pochodząca z konkretnego regionu. Znawcy cenią brandy za jej bogatą paletę aromatów i różnorodność smaków, w których odnajdujemy zarówno dziedzictwo winorośli, jak i wieloletni wpływ beczki.

4 października 2016 o godz. 23:04

Na naukę nigdy czasu nie szkoda

ararat-certificate

Niebawem ukaże się moja książka o brandy. Tymczasem jednak nie przegapiam żadnej okazji by zgłębiać wiedzę – dziś edukowałem się wspólnie z armeńską gwiazdą Ararat, najstarszą i najważniejszą brandy z tego pięknego kraju.

22 września 2016 o godz. 12:22

W Whisky Radio o wodzie życia

logowr

Whisky Radio, nowe dziecko firmy Stilnovisti, zamieszcza obszerną rozmowę z Łukaszem Gołębiewskim na temat nie tylko samej whisky, ale także wódki, książek oraz sztuki i tradycji degustacji. Zapraszamy do słuchania – link.

18 września 2016 o godz. 10:37

Wizyta w Vinex Preslav

vinex-preslav-10

Największy i najstarszy producent brandy w Bułgarii. Żadna inna firma w tym kraju nie ma w swoich piwnicach równie starych destylatów – u nich najstarsze mają blisko sześćdziesiąt lat, a w ofercie jest kupaż brandy XO pięćdziesięcioletniej. Firma mieści się w mieście Preslav, w dolinie Starej Połoniny, gdzie była najstarsza stolica dawnej Bułgarii. W swoim porftfolio mają zarówno brandy Great Preslav, jak i brandy Pliska, dla uczczenia drugiej dawnej stolicy Bułgarii. Produkują też niezwykle popularną brandy Slantschew Brjag, wysokiej klasy wina oraz szeroką gamę rakij, w tym takie, które leżakowały po siedemnaście lat, co jest prawdziwą rzadkością.

17 września 2016 o godz. 16:35

Wizyta w winiarni i destylarni Boi&ar

_dsc4062

Kilka kilometrów od miasta Pomorie rozciągają się winnice należące od 1922 roku do rodziny Boychevi. Niestety, rodzinny biznes winiarski w 1952 roku został znacjonalizowany. W 1988 roku bracia Simeon i Dimitar Boychevi wraz z Argirem Hristoforovem wznowili prywatną działalność i założyli winiarnię oraz destylarnię Boi&ar.