Materiały wg tagu "alkohole"

13 września 2018 o godz. 08:58

Kartka ze Speyside – wizyta w destylarni Ballindalloch

Ballindalloch-034

Zamek Ballindalloch, nazywany Perłą Północy, to masywna budowla o szarych murach, upstrzona okrągłymi donżonami, łączyła niegdyś funkcje obronne i reprezentacyjne. Dzisiaj jest jedną z atrakcji turystycznych Highlands. Posiadłość należy do rodu Macpherson-Grant, a właściciel zamku i włości w 2014 roku postanowił otworzyć butikową destylarnie whisky single malt.

12 września 2018 o godz. 21:33

Kartka ze Speyside – nowy Macallan

20180828_130043

Stary Macallan to było jakby przemysłowe miasteczko, pięknie osadzone w dolinie rzeki Spey, na obrzeżach Craigellachie, z wytyczonymi pomiędzy budynkami fabrycznymi i kamiennymi magazynami uliczkami, z bardzo ładnym (i tłumnie odwiedzanym) centrum turystycznym. Wielki popyt na whisky Macallan sprawił, że dotychczasowe moce produkcyjne (ponad 8 mln l rocznie) były nie wystarczające, a na wizytę w tym ładnym miejscu czekało się kilka miesięcy.

11 września 2018 o godz. 18:35

Kartka ze Speyside – Glen Spey

Glen Spey (9)

Glen Spey to whisky ze Speyside dość rzadko pojawiająca się w wersjach single malt. Znana przede wszystkim jako jeden z ważniejszych składników mieszanki blendu J&B. Uznawana za jedną z najbrzydszych szkockich destylarni, o stosunkowo niewielkich możliwościach produkcyjnych – ok. 1,4 mln l rocznie. Powstała w 1878 roku obok działającego tu wcześniej młyna, w samym centrum miasteczka Rothes, gdzie mieści się do dziś. Założył ją James Stuart wraz ze wspólnikami, przyszły właściciel destylarni Macallan W 1887 roku Stuart odsprzedał Glen Spey firmie W. & A. Gilbey z Londynu za cenę 11 tys. funtów. W 1920 wybuchł pożar, destylarnię zmodernizowano, zwiększono też liczbę alembików z dwóch do czterech. Te alembiki decydują o kwiatowo-owocowych aromatach whisky Glen Spey, tak cenionych przy zestawianiu blendów. Nie bez znaczenia jest też bardzo długa fermentacja, trwająca ok. 100 godzin.

10 września 2018 o godz. 18:10

Kartka ze Speyside – Glenrothes

Glenrothes (4)

Jest jednym z największych sekretów whisky ze Speyside – napisał kiedyś „Whisky Advocate”. Do 1994 roku prawie nikt, poza ludźmi związanymi z branżą whisky, nie wiedział o istnieniu takiego single malt. Tymczasem marka ma długą historię. W 1878 roku James Stuart z innymi inwestorami z branży whisky (Williamem Grantem, Robertem Dickiem i Johnem Cruickshankiem) postanowił stworzyć nową odmianę whisky, inną niż Macallan, którego był wówczas właścicielem. Część pieniędzy na sfinansowanie budowy destylarni Glenrothes pożyczył im kościół prezbiteriański. Zaczynali z dwoma alembikami. W 1898 roku doszły dwa kolejne. Trzykrotnie wybuchał w destylarni pożar lub dochodziło do wybuchów – w 1897, 1903 i 1922 roku. Z uwagi na osoby właścicieli, Glenrothes zawsze działała w większej grupie destylarni i głównie na potrzeby blendów. Niemal cała produkcja do dziś idzie do blendowanych whisky, blenderzy lubią owocowy charakter Glenrothes. Tylko 5% jest butelkowane jako single malt. Duża część produkcji od lat trafia do blendu Cutty Sark.

9 września 2018 o godz. 17:30

Kartka ze Speyside – Wizyta w Speyburn

SONY DSC

Ładnie ulokowana na przedmieściach Rothes, w dolinie jednej z odnóg rzeki Spey, czerpie wodę ze źródła Granty Burn. Założył ją w 1897 roku John Hopkins, który był również właścicielem Tobermory Distillery na wyspie Mull. Pierwszy alkohol zlano do beczki jeszcze w 1897 roku, dla uczczenia jubileuszu królowej Wiktorii, choć destylarnia nie miała jeszcze drzwi ani okien. W 1916 roku Hopkins sprzedał gorzelnię firmie Distillers Company Limited. W latach 1939-1947 była czasowo zamknięta. W 1962 roku zastąpiono opalanie alembików węglem na ogrzewanie gazowe. W 1992 roku nowym właścicielem została Inver House Distillers. Piękny masywny budynek destylarni z pagodą zaprojektował Charles Doig. Stary komin został zburzony. Budynek starej słodowni zachowano jako niezwykłe muzeum techniki – są tu oryginalne urządzenia do słodowania (malt drums) z 1897 roku, zbudowane przez pioniera w tej technologii, firmę Galland-Henning Pneumatic. Napędzane były przez maszyny parowe.

8 września 2018 o godz. 17:28

Kartka ze Speyside – Isla Cooperage

_DSC8344

Na przedmieściach Keith, przy Isla Road, kilkaset metrów przed destylarnią Strathmill, znajduje się duży zakład bednarski Isla Cooperage. Nie jest tak znany jak Speyside Cooperage, gdyż nie ma centrum dla zwiedzających, ale przez to może jest ciekawszy, bo tętni życiem, i można tu zobaczyć bednarzy w akcji – uwijają się jak w ukropie, bo beczek do naprawy mają bez liku.

7 września 2018 o godz. 18:51

Kartka ze Speyside – Strathmill

_DSC8320

Strathmill to destylarnia ze Speyside, pomimo długiej historii i sporej produkcji mało znana miłośnikom whisky, gdyż większość produkowanego tu alkoholu trafia do blendów (przede wszystkim J&B, ale też na przestrzeni lat były to: Spey Royal, Old Master czy Dunhill). Pięknie uklokowana przy strumieniu, powstała w 1891 roku w miejscu gdzie od 1823 roku był młyn. Nazywała się wówczas Glenisla-Glenlivet. W 1895 roku przejęła ją firma W. & A. Gilbey, znana na rynku ginu i zmieniła nazwę na Strathmill. W wyniku różnych fuzji i przejęć właścicielem Strathmill stał się w 1997 roku koncern  Diageo, który ma ją do dziś. W 1968 roku podwojono liczbę alembików do czterech – dwa alembiki wash stills o pojemności 11 tys. l, z których uzyskuje się 10,8 tys. l alkoholu i dwa spirit stills o pojemności 6,7 tys. l, które dają 6,2 tys. l. Alembiki drugiej destylacji wyposażone są w niewielki rektyfikator. Obecne moce produkcyjne to ok. 2,6 mln l rocznie, ale nie są w pełni wykorzystywane. Destylarnia ma sześć kadzi fermentacyjnych, fermentacja trwa 83 godziny.

6 września 2018 o godz. 21:01

Kartka ze Speyside – Wizyta w Knockdhu

Knockdhu (2)

Niewielka destylarnia z Banffshire w regionie Highland, właściwie na granicy ze Speyside. Nazwa pochodzi od górującego nad krajobrazem czarnego wzgórza (po gaelicku knck-dhu to czarne wzgórze). Została założona w 1893 roku przez Johna Morrisona. Pod koniec XIX wieku była jedną z najnowocześniejszych destylarni w Szkocji. Początkowo produkowali alkohole głównie dla potrzeb blendów Johna Haiga, wykorzystując do tego parę alembików. W 1930 roku destylarnię przejęła grupa Scottisch Malt Distillers. Zamknięta na kilka lat w 1931 roku, potem w latach II wojny i wkrótce po niej, wznowiła pracę w 1947 roku, wówczas już jako własność United Distillers. W 1969 roku zaprzestali słodowania, obecnie w zwieńczonym pagodą dawnym budynku słodowni ulokowano m.in. dwie kadzie fermentacyjne. Ponownie Knockdhu została zamknięta w 1983 roku. W 1988 roku nowym właścicielem stała się Inver House Distillers Limited. Destylację wznowiono w 1989 roku. W 1993 roku wprowadzono markę whisky anCnoc w miejsce Knockdhu, gdyż często była mylona z inną whisky – z nieodległej destylarni Knockando. Od 2001 roku w grupie Pacific Spirits, która przejęła aktywa Inver House, od 2005 po kolejnych zmianach kapitałowych na rynku alkoholi jest w grupie Beverage Holdings, z kapitałem z Tajlandii. Większość produkowanych tu whisky ma słodki, ziarnisto-owocowo-kwiatowy charakter, ale są też pozycje bardziej dymne, do których wykorzystywany jest natorfowany słód. Mają magazyny klepiskowe i stelażowe, w styczniu 2010 roku dwa magazyny zostały uszkodzone przez silne opady śniegu, jeden został odbudowany w 2011 roku, liczba beczek po tej katastrofie zmniejszyła się z 9 tys. do 5 tys. W większości stosują beczki po bourbonie, rzadko po sherry oloroso, choć w magazynie można znaleźć np. napełnione beczki po rumie. Mają osiem kadzi fermentacyjnych o pojemności 22600 l każda, wykonanych z sosny oregońskiej. Fermentacja jest dość krótka, trwa 68 godzin. Mają dwa alembiki (wash still o pojemności 11,3 tys. l i spirit still – 9,5 tys. l), z których spirytus odbierany jest z mocą 69%. Alembiki mają ten sam kształt, co na początku – płaski jak naleśnik kocioł na dole i dużą wąską szyję u góry – ale są nowe, nieco większe od poprzednich. Używają jęczmienia optic i concerto, w większości wykorzystują słód nietorfowy, przez jeden miesiąc – w listopadzie – przerabiają ok. 500 ton słodu natorfowanego. Kadź zacierna ma 5,1 tony. Do 1970 roku piece opalano węglem, teraz jest bojler, który ogrzewa całość parą. Roczna produkcja to 1,9-2 mln l, z czego 95% idzie do blendów, głównie Hankey Bannister. Korzystają z pięciu górskich źródeł wody, wypływających z czarnego wzgórza Knock Hill nad destylarnią.

5 września 2018 o godz. 09:19

Kartka ze Speyside – Highlander Inn w Craigellachie

SONY DSC

Jeden z najsłynniejszych whisky barów w Speyside. Tu odbywa się wiele imprez towarzyszących takim wydarzeniom jak Spirit of Speyside, a na dram whisky czeka się wtedy nawet po 20 minut, takie są tłumy. Zwykle jest jednak luźniej, kilka osób przy barze. Karta z selekcją ponad 400 whisky, w tym trochę z zamkniętych destylarni. Piękna kolekcja serii single malts Flora & Fauna czy whisky japońskich. Dwa piętra, mały motelik dla tych, którym trudno wyjść, ceny rozsądne jeśli się przychodzi na degustacje (dram=25 ml). Rodzinna atmosfera, wieczorami muzyka na żywo. Bar powstał w 2005 roku w starym budynku, niemal naprzeciwko słynnego hotelu Craigellachie, który przez lata znany był na świecie z najlepszego w Speyside wyboru whisky. To się jednak zmieniło po zmianie właściciela hotelu Craigellachie, który zabrał ze sobą wszystkie butelki (w większości otwarte). Teraz w hotelu Craigellachie jest bar Cooper Dog, ale dużo czasu upłynie, zanim będą mogli się równać z kolekcją butelek, jakie możemy podziwiać i próbować w Highlander Inn.

4 września 2018 o godz. 21:43

Karta ze Speyside – Tormore nad rzeką Spey

Tormore7

Tormore to jedna z młodszych destylarni w Speyside, powstała w 1958 roku z inicjatywy ówczesnej grupy Schenley International – głównie z myślą o produkcji na potrzeby ich blendu Long John. Ładnie położona, w dolinie w pobliżu rzeki Spey, o potężnej kubaturze, przypomina z daleka bardziej górski hotel niż destylarnię. Budynki wokół przypominają szlachecki folwark, na szczycie dachu jest wieża zegarowa. Dopiero na tyłach głównego budynku znajdują się typowo fabryczne elementy. Architektem tej imponującej budowli był sławny sir Albert Richardson. Nad zielonym dachem góruje ogromny komin. Źródłem wody dla Tormore jest Achvochkie Burn.

4 września 2018 o godz. 00:04

Kartka ze Speyside – wizyta w destylarni Cragganmore

Cragganmore5

Cragganmore – należąca do Diageo destylarnia ze Speyside położona jest nieopodal zamku Ballindalloch. Zbudował ją w 1869 roku John Smith, który wcześniej pracował m.in. w destylarniach Macallan czy Glenfarclas. Nazwa pochodzi od źródła wody, wykorzystywanej do produkcji whisky – Craggan Burn. Zaopatrzona w dwie pary alembików o nietypowym kształcie – krótkich, wąskich, z dziwnie wygiętą łabędzią szyją. Roczne moce produkcyjne to ok. 2,2 mln l, ale nie są w pełni wykorzystywane. Kadź zacierna ma pojemność 6,8 tony. Destylarnia ma sześć kadzi fermentacyjnych z sosny oregońskiej, fermentacja jest szybka – trwa 60 godzin.

2 września 2018 o godz. 23:04

Kartka ze Speyside – Tajemnicza Kininvie

SONY DSC

Destylarnia w Dufftown, należąca do William Grant & Sons i ulokowana w niewielkim budynku na tyłach siostrzanej Balvenie (obydwie korzystają ze źródła wody Conval Hills). Ukryta przed turystami, tajemnicza, produkująca po 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, ale koneserom szkockiej whisky słabo znana. Większość produkcji trafia do blendów – głównie do Monkey Shoulder i Clan MacGregor, ale też do różnych wersji whisky Grant’s. Została otwarta w 1990 roku. Zaopatrzona w trzy potężne alembiki do pierwszej destylacji i sześć do drugiej destylacji, sterowane komputerowo. Co ciekawe, nie ma własnych kadzi fermentacyjnych, przefermentowany słód o mocy ok. 8% jest pompowany z Balvenie rurociągiem o długości ok. 200 m. Jest to spowodowane brakiem miejsca, w budynkach większej Balvenie są osobne kadzie – zacierna i fermentacyjne, które służą tylko potrzebom Kininvie. Oficjalne edycje single malt whisky Kininvie to: Kininvie 1990 The First Drops 25YO, Kininvie 17YO z 1996 roku, Kininvie 23YO z 1990 roku i Kininvie 23YO z 1991 roku, a także wypuszczone pod nazwą Hazelwood edycje 15YO i 17YO. Niewielka ilość tej whisky w wersjach single malt wynika z tego, że zwyczajnie nie jest ona dostatecznie dobra, by ją osobno butelkować. Nie dorównuje Balvenie czy również należącej do William Grant & Sons położonej po sąsiedzku Glenfiddich.

26 sierpnia 2018 o godz. 22:30

Kartka ze Speyside – wizyta w destylarni Glen Grant

SONY DSC

Destylarnia jest malowniczo położona, w wielkim parku, przy górskim strumieniu. Została założona w 1840 roku w Rothes przez braci Grant – Johna i Jamesa, znanych szmuglerów i bimbrowników. Ich sukcesorem był James „Major” Grant – ekstrawagancki rozrabiaka, postać warta literackiej biografii. Wynalazł m.in. urządzenie, będące rodzajem nakładki na alembik – purifier – służące do lepszego oczyszczania destylatu. Do końca lat 60. XX wieku produkowano tu whisky torfową, obecnie jednak whisky z Glen Grant są gładkie, słodkawe z nutami owoców i kwiatów. Od 2005 roku firma należy do Gruppo Campari, dzięki czemu jest najlepiej sprzedawaną szkocką whisky single malt we Włoszech. Wcześniej była m.in. w rękach Chivas Brothers, od końca lat 70. należała do Seagrams, a od lat 50. do firmy George & J.G. Smith. Bracia Grant butelkowali jedną z pierwszych whisky single malt – Two Highlanders. Dziś firma ma osiem alembików (cztery pary), produkuje rocznie blisko 6 mln l whisky. Alembiki ogrzewane są parą, ale dopiero w 1996 roku zaprzestali opalać je węglem – jako jedni z ostatnich w Speyside. Alembiki pierwszej destylacji – wash still – mają po 22730 l, uzyskuje się z niej 15 tys. l alkoholu o mocy 30%, drugiej destylacji – spirit still – mają po 11547 l, uzyskuje się 10 tys. l alkoholu o mocy 70%. Do beczek alkohol trafia z mocą 63,5%. Serce destylatu odcina komputer. Woda do produkcji whisky pochodzi z dwóch źródeł, które płyną przez ogrody – Caperdonich Well i Glen Grant Burn. Mają własny młyn, kadź zacierna ma 13,5 tony, a pozyskiwany z gorzelni wywar wykorzystywany jest do produkcji prądu. Mają 10 kadzi fermentacyjnych wykonanych z sosny oregońskiej, wysokich na 6 m, o pojemności ponad 90 tys. l każda, ale napełniane są tylko w dwóch trzecich. Fermentacja trwa ok. 48 godzin, uzyskany alkohol ma ok. 8% alkoholu. Używa się typowych dla szkockiej whisky drożdży mauri. Firma ma ok. 11 tys. beczek, po bourbonie i po sherry. Jako jedna z nielicznych destylarni mają własną linię do butelkowania.

20 sierpnia 2018 o godz. 21:42

Krótka historia pijaństwa

Mark Forsyth

Powiedział, co wiedział, tak najkrócej można ocenić książkę Marka Forsytha. Reklamowana jako „Pierwsza oficjalna biografia alkoholu”, rekomendowana przez Roberta Makłowicza, w istocie jest zbiorem anegdot, domysłów i wymysłów. Faktograficznie na poziomie liceum, erudycyjnie na poziomie średnio zdolnego studenta stającego przed licencjatem. Forsyth powtarza prawdy obiegowe, a gdzie nie ma faktów, albo źródeł, tam wymyśla. Potężna bibliografia sugeruje wprawdzie pracę naukową, ale podejrzewam, że została przygotowana przez kogoś innego niż autor.

31 lipca 2018 o godz. 19:02

Akademia Brandy – odcinek 5

Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny magazynu „Aqua Vitae” opowiada jak zaczęła się historia Metaxy i dlaczego Metaxa nie jest brandy. Zapraszamy do kolejnego odcinka Akedemii Brandy z Pliską.

31 lipca 2018 o godz. 09:49

Kartka z podróży – Stara gorzelnia w Wierzchowicach

20180719_170945

Obecnie po Białoruskiej stronie granicy znajduje się wieś Wierzchowice (Вярховічы), gdzie zachowały się pozostałości dawnych dóbr magnackich Sapiehów, m.in. stary spichlerz, a także przy wyjeździe z wioski w kierunku Brześcia – okazała gorzelnia, będąca częścią późniejszego folwarku rodziny Rothów. Stanęła w miejscu wcześniejszego browaru, w 1908 roku. Długi budynek, otynkowany obecnie od frontu na błękit, zieleń, róż, wyblakłą czerwień. Spirytus produkowano tu aż do 1985 roku, kiedy to Michaił Gorbaczow, w ramach swojej kampanii abstynenckiej nie zamienił gorzelni na krochmalnię. Do dziś przerabia się tu ziemniaki zamiast na alkohol, to na mączkę skrobiową.

30 lipca 2018 o godz. 21:07

Alkoholowe dzieje Polski – czasy rozbiorów i powstań

Besala

„Alkoholowe dzieje Polski” Jerzego Besali, to książka bardziej o obyczajach Polaków, niż o alkoholu. Pełna relacji pamiętnikarskich i kronikarskich, ale też anegdot. Drugi tom, przedstawiający Polskę pod zaborami, w znacznie większym stopniu niż pierwszy opiera się na materiale źródłowym, niż na spekulacjach autora. podobnie jednak jak pierwszy, tak i ten, pisany jest w luźnym stylu publicystycznym, w myśl zasady – najważniejsze, żeby nie zanudzić czytelnika.

9 lipca 2018 o godz. 17:07

Wizyta w zakładzie R. Jelínek

Jelinek 2018-014

Region Vizovicki od wieków słynie z wyrobu śliwowicy i innych owocowych destylatów. Podobnie jak nasze Łącko, obfituje w sady owocowe, szczególnie zaś śliwki różnych odmian, także sprowadzanych tu z: Niemiec, Austrii, Węgier czy Serbii. Z najstarszych dokumentów wynika, że co najmniej w XVII wieku wypalano tu śliwkowe okowity. Przed wojną działało tu kilka destylarni, z których największą była gorzelnia Karela Singera na północnych obrzeżach miasteczka. Singer odkupił w 1895 roku zakład od Simona Frischa i zaczął go rozbudowywać. W podobnym czasie swoją niewielką destylarnię otworzył Zygmunt Jelínek, który prowadził w Vizovicach gospodę. W tym czasie w miasteczku działały także gorzelnie: Moryca Weissa, Jana Haby, Franciszka Kalendy, Antoniego Kalendy i Jozefa Bajera. Około 1894 roku sadownicy i gorzelnicy utworzyli w Vizovicach spółdzielnię, zbudowali własny młyn i nową destylarnię Razov, by lepiej konkurować na rynku ówczesnego imperium Austro-Węgierskiego. W latach 20. XX wieku synowie Zygmunta Jelínka – Rudolf i Vladimir – zbudowali bocznicę kolejową prowadzącą do destylarni, podpisali umowę z francuskim producentem koniaków J. Denis na licencyjny wyrób winiaku w Vizovicach, rozpoczęli też eksport, m.in. do USA. W 1926 roku bracia się rozstali, Vladimir prowadził gospodę i otworzył nową, małą destylarnię, Rudolf zaś budował imperium oparte na śliwowicy. Strzałem w dziesiątkę okazało się być wprowadzenie koszernych wyrobów, najpierw śliwowicy i jałowcówki, potem kolejne okowity zyskiwały certyfikaty koszerności, bardzo cenione na rynku amerykańskim.

8 lipca 2018 o godz. 19:20

Wizyta w destylarni Metelka

Metelka 1-001

Metelka to jeden z najbardziej cenionych na Morawach producentów absyntów i jeden z czołowych czeskich wytwórców likierów, w szczególności emulsyjnych – jajecznych i mlecznych. Sami nie destylują, kupują gotowy alkohol. Ich zakład w Vizovicach znajduje się po sąsiedzku z ich głównym inwestorem, czyli znaną ze śliwowicy firmą R Jelinek. Mają tu linię do butelkowania (butelkują także na czeski rynek licencyjne rumy i giny), zestawialnię i mieszalnię likierów, perkolatory do maceracji ziół na absynty.

10 czerwca 2018 o godz. 16:52

Akademia Brandy – odcinek 4

W dzisiejszym odcinku Akademii Brandy z Pliską zapraszamy na opowieść Łukasza Gołębiewskiego, redaktora naczelnego magazynu „Aqua Vitae” o słonecznej brandy de Jerez.