22 lutego 2010 o godz. 21:24

Sylwester Zimon o „Złam prawo”

Sylwester Zimon na łamach portalu informacyjno-gosporadczego "Nowa Dęba" recenzuje "Złam prawo".
Muszę przyznać, że trochę rozczarowało mnie nowe dzieło tego autora. Zapowiadana zmiana klimatu jest dość pozorna. Każda powieść Łukasza jest wariacją na jeden i ten sam temat, (miłości, dojrzewania, nałogów) z tym, że nieco zmienia się fabuła. Tutaj mamy swoiste novum – sensacyjną historię satanistycznego mordu i próbę odnalezienia mordercy. Wydaje mi się, że bohaterowie dążą do prawdy jedynie z nudów, bo tak naprawdę niewiele ich to obchodzi, a rozwiązanie kryminalnej zagadki i tak nic nie zmieni - pisze recenzent.
Całość do czytania w dziale recenzje

10 komentarzy dla “Sylwester Zimon o „Złam prawo”

  1. czy autor nosi w sobie swoje pwiedzi ,czy może to tylko ...

    Teraz jest taki w ogóle trend w literaturze a każdy młody a szczególnie ludzie bardzo młodzi ,kbiety piszę dziś o tym wyborcza bez żenady posługują się wulgaryzmami, opisując seksualne i narkotykowe orgie – nie tak dawno, sięgając do tej samej recepty, triumf święciła skandalizująca trzydziestoparolatka Charlotte Roche z powieścią „Feuchtgebiete” („Wilgotne miejsca”), finezyjnie zgłębiającą problemy masturbacji, seksu analnego i higieny intymnej. Uznanie zyskała także autobiograficzna książka „Fucking Berlin” o życiu studentki zarabiającej na życie jako prostytutka (w internetowej księgarni Amazon wszystkie trzy książki można kupić razem po promocyjnej cenie). itd ,itd….ale od pisarzy nie co starszych można by się spodziewać czegoś więcej jakieś nadziei ,jakiegoś humory ,ciepła czy retrospekcji ,która pozwoliła by się czytelnikowi wierzyć ,że życie może być ciekawą drogą ,fakt ,że czasem jest do dupy ale czy dumanie musi być w dupę i takie mało elektryzujące .Seks dla wielu ludzi to mega pozytw energi
    Jajebiście lubię seks ,i choć mam kochanka z innej bajki ,niż ja ale z łóżku może być kosmicznie cudownie parę godzin totalnego pozytywnego odlotu -polecam !!!!.Może wtedy Pan napiszę książkę ,która będzie wydawniczym bezcelerem coś między Filipem Roth-Olgą Tokarczuk – Andrzejem Bartem a Hanna Samson ;-)wiem ,że ma Pan swój styl ,ale chodzi mi też o odbiorców ,czytelników ,czy nie ciekawie było by pisać do ludzi …hahah

      • czy autor nosi w sobie swoje pwiedzi ,czy może to tylko ...

        Nawet jakby Disorder takowego znalazł to myślę, że wtedy dopiero mogła by powstać perwersyjna powieść 😀 I jeśli mogę się jeszcze wtrącić to rzeczywiście może i taka moda, czy trend jest obecny w literaturze to jednak panuje w tym wszystkim jakaś równowaga. Są książki, w których znajdziemy tą brutalność, wulgaryzmy i perwersję i książki „spokojne”, ciepłe i ciekawe. W nowościach księgarni każdy znajdzie coś dla siebie, także dlaczego wygaszać tych pisarzy, którzy piszą może i dla młodszych odbiorców (chociaż moim zdaniem nie tylko) w bardziej brutalny sposób obrazując rzeczywistość.

    • czy autor nosi w sobie swoje odpowiedzi ,czy może to tylko ...

      A ja tam życzę D.takiej kochanki ,która z serca i dupy wyjmie to szkło które w sobie czuje ,że ma i kaleczy . Czy D w dzieciństwie miał tylko głupie ,mało erotyczne ciotki ,kobiety kluchy które powodowały lęk przed dorosłością ,albo jakieś zimne Kutasińskie Królowe Śniegu wokół siebie ?! .Nie które jego zdania mogą swoją finezją uwodzić ,jeśli D kręci kobiety to nie za ostry język ,ale precyzję języka właśnie 😉 Choć czytają ją na próżno szukać coś w rodzaju …bezczelności pełen rozchylam Twoje płatki ,muskam ciebie ,zatracam się w niej ale też w Tobie ,każda kobieta ma inny zapach ,Twój mi odpowiada ,nie wiem czy to feromony ,czy zapach podniecenia ,coś czego chce spróbować ,bo to Ty ,dotykam ,ciebie ,muskam wewnętrzną cześć ciebie ,zapomniałem gdzie jestem to jest jak trans ,jak oszalały chce się wbić ,wypić ciebie ,raz jeszcze ,raz jeszcze …czekam i czekać już nie mogę ,już strumień Twój płynie ,eden ,wodospad i raj ,jak mnie kręci to podniecenie Twoje ,Twój krzyk jak zabijanej owcy ofiarnej ,za każdym razem coraz dziksze wychodzi z Ciebie zwierze ,nie grzeczna dziewczyna tylko dzikie zwierzę ,dla którego szczytowanie to jak odmienny stan świadomości ,jak byś się koki nawciągała ,jak hera była Twoją dobrą ,co ja mówię najlepszą przyjaciółką ,ale by ćpamy tylko siebie uwielbiam ciebie taką dziką i nieobliczalną …i to ,że ten moment najsilniejszego podniecenia może w nas wracać i wraca ,nie wiem jak to się dzieje ,to nie racjonalne, uczucie rozkoszy ,gra w klasy ,w Twoim ciałem i kolacja w wydaniu Twoim dla mnie ,rozkoszy która obezwładnia ….Życzę D Tobie tego tj .zaspokojenia seksualnego w sensie fizycznym i duchowym ,które objawia się odprężeniem ciała,umysłu , uczuciem błogostanu oraz spełnienia ….ciekawa jestem ,czy to by rzutowało na fabułę ,treści ,język -Twoich książek ?!

        • muzyka moja miłość

          Muzyka kształtuje jego sposób rozumowania – nic więc dziwnego, że często myśli ulubionymi fragmentami tekstów piosenek.

          A jakie to słowa ,albo jako to muzyka ,może warta posłuchania ?! Można prosić o 2,3 przykłady …miłość ktoś seksownie wreszcie opisałam ,aż chce się mieć taką śliczną muszelkę miłości 😉 a nie dymano w d, kto to lubi ?

      • zrobiło się gorąco

        czytam i zrobiło mi sie ciepło , mimio deszczu na oknem i niezbyt ciekawej pogody mam ochote złamać prawo o nietykalności cielesnej i pokochać się z kimś ..a te opisy to z książki , życia czy z głowy ?

  2. ...

    Co do wątków autobiograficznych, to sama również odnoszę takie wrażenie :) słusznie ? Ostatnio w komentarzu pisałam, że powieść naprawdę mi się spodobała, ale odwołując się do tej recenzji powiem, że jednak „Melanże z żyletką” jest dla mnie, jak na razie na pierwszym miejscu Twojej twórczości ( Chociaż do przeczytania został mi jeszcze „Disorder i ja” )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 sierpnia 2018 o godz. 21:36

Leopold Tyrmand: Filip

filip-b-iext50293206

Ostatnia powieść jaką Tyrmand opublikował przed opuszczeniem Polski. Wyszła w 1961 roku, autor „Złego” opuścił na stałe kraj w 1965. Wojna widziana zza kulis, daleko od frontu, daleko od biedy, a przecież strach i niepewność to stałe elementy życia bohaterów, w tym tytułowego Filipa. Akcja rozgrywa się głównie we Frankfurcie, mieście, w którym jest zbyt wiele majątku Rothschildów by Alianci mieli je bombardować. Przynajmniej tak sobie mówią mieszkańcy, także cyniczni Niemcy, którym nie spieszno walczyć w imię ej mrzonki o Tysiącletniej Rzeszy. Filip jest Polakiem, byłym studentem archeologii, przedostał się do Niemiec z fałszywymi dokumentami z terenów Litwy i podjął pracę jako kelner w dość dobrze prosperującym Park Hotelu. Udaje urodzonego w Warszawie Francuza. Pracuje w międzynarodowym towarzystwie kelnerów, których walka z faszyzmem sprowadza się do tego, że plują kierownikowi hotelu do kawy. Wojnę oglądamy z boku, z przymrużeniem oka, bo łatwiej obracać lęki w żart niż stawiać im czoło. „Człowiek sam już nie wie, po której stronie jest i czego chce”, mówi bohater tej książki i tak jest istotnie. Niby każdy Niemiec to wróg, ale los zrządza, że Filip zakochuje się w młodziutkiej i pięknej Niemce. Nie waha się też korzystać z pomocy Niemców, kiedy tylko nadarza się okazja.

5 sierpnia 2018 o godz. 17:44

Miasto dla mieszkańców!

CCI20160104_0003

Dlaczego cykliści ścigają się po ulicach Warszawy a nie na torach wyścigowych? Jeszcze trochę a wypuszczą na ulice konie ze Służewca. Dużo jest w mieście bezsensownych zakazów, czy nie można by jeszcze dołożyć zakazu maratonów, wyścigów, rajdów oraz demonstracji? Biegacze do lasu, cykliści na tory, rolnicy do brony, a politycy na ring! Ulice miasta dla mieszkańców, nie dla sportowców i frustratów!

4 sierpnia 2018 o godz. 22:50

Jabłkowa Warka

Szlak-jablkowy

Zrobiłem sobie wycieczkę rowerową do Warki. Przyjemna trasa wzdłuż sadów, jabłka i gruszki, pod którymi uginają się gałęzie drzew. Im bliżej Warki, tym liczniejsze po drodze zakłady przetwórstwa jabłek, tłocznie soków, fabryki cydrów…

2 sierpnia 2018 o godz. 09:21

Kartka z podróży – w Brześciu

20180719_204822

Nocleg załatwiany przez białoruskie biuro podróży. Hotel Vesta ma trzy gwiazdki, drogie pokoje, ale wewnątrz wygląda jak skansen ZSRR. Stare, śmierdzące dywany, najbrzydsze meble z Emilki… Rozpacz.

1 sierpnia 2018 o godz. 08:42

Kartka z podróży – Białoruś

20180721_141546

Żeby pojechać do Brześcia czy Grodna nie potrzebujesz wizy czy przepustki. Na granicy w Połowcach nie ma kolejek. Jest trochę formalności. Dostaje się deklarację celną, 50 pozycji drobnym druczkiem, bukvami, po kwadransie dałem za wygraną. okazało się, że wystarczy pójść do odpowiedniego okienka, zapłacić równowartość ok. 30 zł, podać swój pesel i powiedzieć, ze nic się nie przewozi. Pani daje wydruk z komputera i gotowe. A zatem niby nie ma żadnych opłat na granicy, a jednak…

31 lipca 2018 o godz. 19:02

Akademia Brandy – odcinek 5

Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny magazynu „Aqua Vitae” opowiada jak zaczęła się historia Metaxy i dlaczego Metaxa nie jest brandy. Zapraszamy do kolejnego odcinka Akedemii Brandy z Pliską.

31 lipca 2018 o godz. 09:49

Kartka z podróży – Stara gorzelnia w Wierzchowicach

20180719_170945

Obecnie po Białoruskiej stronie granicy znajduje się wieś Wierzchowice (Вярховічы), gdzie zachowały się pozostałości dawnych dóbr magnackich Sapiehów, m.in. stary spichlerz, a także przy wyjeździe z wioski w kierunku Brześcia – okazała gorzelnia, będąca częścią późniejszego folwarku rodziny Rothów. Stanęła w miejscu wcześniejszego browaru, w 1908 roku. Długi budynek, otynkowany obecnie od frontu na błękit, zieleń, róż, wyblakłą czerwień. Spirytus produkowano tu aż do 1985 roku, kiedy to Michaił Gorbaczow, w ramach swojej kampanii abstynenckiej nie zamienił gorzelni na krochmalnię. Do dziś przerabia się tu ziemniaki zamiast na alkohol, to na mączkę skrobiową.

30 lipca 2018 o godz. 21:07

Alkoholowe dzieje Polski – czasy rozbiorów i powstań

Besala

„Alkoholowe dzieje Polski” Jerzego Besali, to książka bardziej o obyczajach Polaków, niż o alkoholu. Pełna relacji pamiętnikarskich i kronikarskich, ale też anegdot. Drugi tom, przedstawiający Polskę pod zaborami, w znacznie większym stopniu niż pierwszy opiera się na materiale źródłowym, niż na spekulacjach autora. podobnie jednak jak pierwszy, tak i ten, pisany jest w luźnym stylu publicystycznym, w myśl zasady – najważniejsze, żeby nie zanudzić czytelnika.

30 lipca 2018 o godz. 17:10

Z Prusa

„Cywilizacja ma dwa przeciwległe bieguny. Jednym jest szynk, drugim księgarnia”. ~ Bolesław Prus (1882)

28 lipca 2018 o godz. 11:14

Dzisiaj Nancy Regan

20180601_201555

Dzisiaj o godz. 18.00 koncert zespołu Nancy Regan pt. „Początki Polskiej Sceny Alternatywnej”. Martyna Załoga wykona utwory zespołów, które dały początek polskiej scenie alternatywnej. Po koncercie muzyka live przy ognisku. Wstęp wolny.