5 kwietnia 2013 o godz. 02:15

Stanislav

/wp-content/uploads/2013/04/Stanislav-Cafe-Mocha
nowość na polskim rynku wódki klasy Premium, wprowadzona w 2012 roku przez firmę Pravda z Bielska-Białej, producenta eksportowej wódki Pravda. Spirytus destylowany jest z żyta, woda pochodzi z górskich strumieni, a wódka jest pięciokrotnie destylowana w starym miedzianym alembiku. Producent podaje, że oryginalna receptura pochodzi z XVIII wieku. Stanislav jest wódką koszerną. Nadzór nad przestrzeganiem koszerności produkcji sprawuje naczelny rabin Polski. Smak jest niezwykle łagodny, delikatne słodkie nuty ziarna oraz w tle posmak przypieczonego chleba, to jedna z najlepszych polskich wódek i można ją ze smakiem pić w temperaturze pokojowej. Występuje w wielu wersjach smakowych. Stanislav Roasted Espresso (37,5%) ma smak caffe frappe – słodko-śmietankowy, a jednocześnie wyraziście kawowy, doskonały alkohol do deserów, ale też jako aperitif, niezwykle udana kompozycja. Ostrzejsza, choć także dobra jako aperitif, jest Stanislav Cafe Mocha (37,5%), tu w smaku czuć głównie dobrej jakości zbożowy alkohol i delikatne nuty posłodzonej kawy ze śmietanką. Również świetnie smakuje Stanislav Delicate Citron (37,5%), w nosie wyraźny aromat skórek cytrynowych, ale smak jest subtelny i słodkawy, trochę przypomina klasyczną polską Cytrynową Słodką. Mniej mi smakuje Stanislav Wild Cherry (35%), tu do maceratu użyto wiśni razem z pestkami, wódka ma wyrazisty smak migdałów, lepiej gdyby miała smak bliższy owocu. Dalej w ofercie jest Stanislav Ruby Raspberry (37,5%), malina to bardzo niewdzięczny dla destylatorów owoc, z jednej strony daje mało cukru, drugiej, jest natrętnie aromatyczna. Tu udało się stworzyć naprawdę udaną mieszankę, w nosie wódka nie jest za mocno aromatyczna, za to w smaku zdecydowanie słodka, ale i z wyraźnym malinowym posmakiem – robi wrażenie. Kto chce sobie przypomnieć smaki dzieciństwa, ten zapewne będzie usatysfakcjonowany wódką Stanislav Cotton Candy (37,5%) o smaku waty cukrowej. Bardzo słodkie, lekko truskawkowe, ma ten sztuczny posmak gumy balonowej z lat 80. czy oranżady w proszku – powiedzmy, że jest to urok słodyczy z lat PRL. Rzecz oryginalna, acz chyba doceni ją tylko starsze pokolenie. Wódka Stanislav Vanilla Bean (37,5%) jest słodka, ale bynajmniej nie smakuje jak lody waniliowe, bardziej jak posypka waniliowa. To też jest chyba ukłon w stronę PRL, dla mnie za słodka. Z tego bogactwa wódek Stanislav najmniej mi smakują: Genuine Caramel (37,5%), zdecydowanie słodka, jak toffi czy „kukułki” oraz Mandarin Orange (37,5%) o aromacie oranżady w proszku, słodki smak mandarynki przełamuje gorycz skórki pomarańczowej. Wszystkie poza Stanislav Roasted Espresso są wódkami klarownymi. Firma zaskoczyła nie tylko szerokim wyborem wódek, ale przede wszystkim ich wysoką jakością (i umiarkowaną ceną). Jedyny mankament to pewna schematyczność tych wódek, wszystkie są bardzo dobre, ale wszystkie są zdecydowanie słodkie. Nie da się jednak ukryć, że dla większości konsumentów będzie to atutem. Mnie absolutnie zachwyciła wódka czysta, gdyż rzadko udaje się połączyć delikatność z charakterem, a ta wódka jest zarówno łagodna jak i wyrazista. Niezwykła jest Stanislav Roasted Espresso, ale całość robi wrażenie.

[nggallery id=70]

 

 

 

 

 

 

15 komentarzy dla “Stanislav

  1. Moje uszanowanie, drodzy Internauci!

    Jako imiennik tego żytniego eliksiru muszę stwierdzić, że jestem zarówno zachwycony jak i zdegustowany. Może to brzmieć jak bredzenie kominiarza po Barbórce, ale już śpieszę z wyjaśnieniami. Po pierwsze kto sprzedaje wodę w takich butelkach?! Rzeczona ciecz była tak klarowna, tak krystalicznie przejrzysta, że automatycznie uznałem ją za najwyższej klasy wodę pochodzącą z uzdrowiska w Bad Warmbrunn. Nie cierpiąc zwłoki chwyciłem baniak i w te pędy zaniosłem ciotce cierpiącej na suchoty, a teraz muszę utrzymywać stara pijaczkę, skandal! Z drugiej jednak strony, czuje się urzeczony kształtem korka, istne cacuszko.

  2. Prawda jest taka, że to tylko stek marketingowych bzdur. Po pierwsze – kto to produkuje i gdzie? Jeśli podają Bielsko Białą za miejsce wytwarzania, to pytam się znowu – gdzie?! W BB nie ma nigdzie gorzelni ani rektyfikacji. Zatem spiryt nie pochodzi stamtąd. Górska woda? Przecież 95% wody używanej do celów spożywczych pochodzi z głębinówek. Kwestia jakości tejże wody musi być skorelowana z wymaganiami jakościowymi Sanepidu i polskich norm, zatem….

    • A nie wiesz gdzie jest zestawiana? Bo w sumie to najważniejsze, spirytus pochodzi skądkolwiek, jak wszędzie. Moim zdaniem „Staszki” są znakomite, cała historia faktycznie wymyślona wyłącznie na potrzeby marketingowe, natomiast dziwi mnie, że nie podają, gdzie to powstaje. Dotąd tego nie doszedłem.

  3. wiecej info nt wódki Stanislav

    Oto co można przeczytać na odwrocie Stanislava:

    Wódka Stanislav klasy Premium swój niepowtarzalny smak zawdzięcza czystej wodzie z górskich źródeł i wybornemu żytniemu spirytusowi, oraz pięciokrotnej destylacji, w tym ostatnia destylacja odbywa się w starej miedzi. O jej doskonałej jakości świadczy oryginalna receptura pochodząca z XVIII wieku. Użycie nowoczesnych filtrów klarujących zapewnia napojowi szlachetny błysk. Każda partia wódki poddawana jest analizie z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu laboratoryjnego, co gwarantuje jej wysoką jakość. Stanislav jest wódką koszerną. Nadzór nad przestrzeganiem koszerności produkcji sprawuje naczelny rabin Polski.

    ———————————————————–

    Wódka Stanislav oferowana jest w eleganckiej, przyciągającej uwagę, korkowanej butelce. W ofercie znajduje się również siedem ciekawych smaków: waty cukrowej, karmelu, wanilii, mocca, espresso, maliny z granatem, cytryny z limonką, pomarańczy z mandarynką. Wódki smakowe produkowane są na bazie naturalnych aromatów i wyciągów owocowych, dzięki czemu smak jest bardzo wyrazisty i dominuje nad alkoholem.

    Stanislav wytwarzany jest przez firmę Pravda S.A., która w konkursie w San Francisco, została nagrodzona złotym medalem za najlepszą czystą wódkę na świecie.

    Stanisław to jedno z najstarszych polskich imion. U dawnych Słowian niosło ze sobą magiczne znaczenie. Miało przynosić powodzenie i sławę. Przez wieki w Polsce rozbrzmiewał toast: „Za Stanisława!”. Dziś wódką Stanislav możemy wznieść toast za tych, którym życzymy sukcesów!

    ———————————————

    Kraj pochodzenia: Polska
    Producent: Pravda S.A.
    Certyfikat koszerności: O.U.
    Zawartość alkoholu: 40%
    Pojemność: 700ml

    ———————————————

    być może dlatego że to nie jest produkt flagowy Pravdy

    poniżej kilka informacji dodatkowych:

    ————————————————

    Naszym sztandarowym produktem jest Wódka „PRAVDA” na którą posiadamy wyłączność na teren Polski.
    Pravda posiada certyfikat koszerności „OU”.

    Poniżej linki do PRAVDY:

    1. strona www:
    http://www.pravda.com.pl/

    2. video reklama USA (polecam) :
    http://www.youtube.com/watch?v=P-5f4XAomXY

    3. pokaz barmański:
    http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=oSdhA0JXtc8

    4. video prezentacja firmy (old school):
    http://youtu.be/lnZElkQL9og

    5. Wirtualna Polska zaliczyła Wódkę Pravda do kategorii najstarszych marek polskich.
    Polecam „1000 lat historii polskich marek”.
    http://tiny.pl/hlht4

    6. Pravda pojawiła się na Turnieju Tenisa Aktorów Polskich Beskid Cup 2011 i 2012:
    http://www.beskidcup.pl/uczestnicy,2.html

    „Pravda” Vodka: „Odkrywanie napoju zwanego Wodą Życia”
    W Polsce alkohol destylowano już we wczesnym średniowieczu. początkowo wódki używano głównie do celów zdrowotnych. Stad jej nazwa „woda życia” (aqua vitae). XV wiek zapoczątkował większe spożycie tego trunku. Stała się nieodłącznym towarzyszem spotkań rodzinnych i oficjalnych.
    Receptura Pravdy związana jest z postacią Franciszka Penzapolskiego, potomka dynastii gorzelników z Horodenki. Od roku 1743 w książęcej gorzelni należącej do rodu Potockich, a później Czartoryskich doskonalono sztukę wytwarzania spirytusu i wódek. Prawdziwie wielką staranność i uwagę poświęcano trunkowi przeznaczonemu dla właściciela majątku i jego gości. Specjał ten, otrzymywany w niewielkich ilościach, z zachowaniem najwyższej staranności i według sekretnej technologii, stał się dumą gorzelni, a jego receptura sekretem rodu. Gorzelnicy pieczołowicie wybierali zboże, które służyło do produkcji i źródlaną wodę o słodkim, świeżym smaku. Dzięki zastosowaniu specjalnych metod filtracji uzyskiwali okowitę o niespotykanej na ówczesne czasy jakości. Określana była mianem „prawdziwej wódki”.

    Kontynuując ponad 200letnią tradycję Pravda wytwarzana jest obecnie tylko w jednej gorzelni z luksusowego spirytusu żytniego i wody źródlanej z ujęcia w chronionej strefie górskiej. Wódka filtrowana jest przez najwyższej jakości aktywny węgiel drzewny z polskiej brzozy. Nowoczesne klarowanie zapewnia napojowi szlachetny błysk.

    Największe znaczenie ma jednak degustacja. Kiperzy stale sprawdzają jakoś trunku, zanim trafi on sprzedaży. Pravda rozlewana jest do ręcznie zdobionych butelek (miesięcznik „Drinks International” uznał butelkę Pravdy za najwytworniejsze z opakowań na rynku wódek) i wysyłana na cały świat (USA, Kanada, Izrael, Australia, RPA).

    Zalety Pravdy ujawniają się w całej pełni, gdy pije się ją “streight”, czyli nie zmieszaną z innymi składnikami. Wielką popularnością cieszy się ona w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie piją Pravdę z kieliszka typu martini bez żadnych dodatków, tylko „przeszlifowaną” kilkoma szybkimi ruchami w shakerze wypełnionym pokruszonym lodem.
    Pravda została odznaczona złotym medalem Międzynarodowego Konkursu Wyrobów Alkoholowych (SFWSC) w San Francisco. Otrzymała również nagrodę „Wschodzącej Gwiazdy” którą uhonorowano rekordowy wzrost sprzedaży.

    ——————————————————

    przy czym zaznaczam że nie jestem dystrybutorem a jedynie posiadłem te informacje od jednego z nich

      • wiecej info nt wódki Stanislav

        Wódka Pravda powstała kilka lat temu a zaliczanie jej do najstarszych polskich marek jest bzdurą.

        Wczesne średniowiecze to IV, V wiek dla przypomnienia Państwo Polskie powstało w X wieku zaś destylaty są znane w Europie powiedzmy od XII/XIII :)

          • wiecej info nt wódki Stanislav

            Sama wódka tak, ale receptura na podstawie której jest produkowana już nie. Kwestia gry słów i tworzy się legenda. Grunt to dobry PR :) a koniec średniowiecza to jakiś XV w., wtedy już istniała Korona Królestwa Polskiego.

  4. wódka Stanislav Wild Cherry

    Było :) jedna uwaga co do artykułu. Co prawda nie sprawdzałem alkohomierzem „mocy” wódek smakowych ale wszystkie mają podaną jednakową moc 37,5 vol a na pewno Wild Cherry również. Własnie sprawdziłem. Co do słodkości wódek to się zgodze z drugiej zaś strony nie są to wódki do „picia” a do smakowania (jako aperitif itp). Np. wate cukrową smakowało przy mnie duzo osób i każdej bardzo smakowała jednak nie zdecydowałbym sie wypić więcej niż dwa kieliszki.

    • wódka Stanislav Wild Cherry

      Może miałem jakiś trefny egzemplarz Wild Cherry :) Zgadzam się, to wódki do próbowania, jest jeszcze mandarynkowa, którą piłem później, bo zrobieniu tego opisu, zresztą chyba najsłabsza, ale nawet te powiedzmy słabsze są bardzo dobre bez wyjątku. Szkoda, że o producencie tak mało wiadomo…

  5. mam do sprzedania 4 kartony tej wodki (pozostałość po weselu)

    mam do sprzedania 4 kartony tej wódki (pozostałość po weselu) , tylko czysta, w dobrej cenie (24 szt.), kontakt na @, odbiór osobisty bądź wysyłka – Kraków

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

18 stycznia 2019 o godz. 18:09

Profesjonaliści

Niedaleko mnie otworzyli nowy sklep sieciowy z winem i mocnymi alkoholami. Firma na rynku od wielu lat, nie będę wymieniał nazwy. Mają dziewięć sklepów w województwie Mazowieckim. Własna selekcja win, ciekawa oferta alkoholi mocnych. Pytam sprzedawcę o butelkę armaniaku, żeby mi kilka zdań powiedział, co to i skąd? Zadowolony z siebie, odpowiada, że wprawdzie nic nie wie o tym, o co pytam, ale może mi polecić koniak „bardzo dobry dla restauracji”. Odpowiadam grzecznie, że ja chcę coś „bardzo dobrego do domu” i pytam o butelkę z amerykańską whiskey, wymieniając nazwę z etykiety. Pan długo szuka, choć butelka na wprost mnie, wreszcie z uśmiechem od ucha do ucha oświadcza: „ja jestem od niedawna w tej branży, jeszcze nie wszystko znam”.

22 grudnia 2018 o godz. 14:55

Wódka z eliksirem

„Bez potrzeby, a co dzień, kto gorzałkę pije, / Błaźnieje i sam nie wie, co się w głowie wije, / Próżniak z niego ospały, jak wilk do roboty, / Mało co lub nic dobry, zapada w suchoty”. ~Serafin Gamalski „Wódka z eliksirem” (1729)

20 grudnia 2018 o godz. 13:52

Bądźcie szczęśliwi!

Man_dressed_as_Santa_Claus_smoking_a_cigarette

Dostojnego Mikołaja i lekkiego kaca życzę wszystkim moim drogim czytelnikom. Bądźcie szczęśliwi, jeśli potraficie. Jak nie potraficie, to nie bądźcie. Szczęście to towar deficytowy. Być umiarkowanie zadowolonym też można Mery, mery i koci, koci.

19 grudnia 2018 o godz. 20:52

Królestwo

692496-352x500

Czytelnicy „Króla” raczej nie oczekiwali kontynuacji i nowa powieść Szczepana Twardocha jest pewnym zaskoczeniem, choć jednocześnie trzeba autorowi przyznać, że uniknął wtórności, przynajmniej w wymiarze literackim, bo kwestia światopoglądowa czy polityczna, to osobny temat. W nowej powieści czytelnik poznaje wojenne losy Jakuba Szapiro i bliskich mu osób – żony, dwóch kochanek i dwóch synów. „Król” był książką łobuzerską o silnie socjalistycznym zabarwieniu, tu mamy natomiast wstrząsającą relację Żydów, którzy próbują przeżyć najgorszy koszmar – wywłaszczenie, getto, likwidację getta, powstanie Warszawskie. To wstrząsająca książka o zagładzie, w której Jakub Szapiro z charyzmatycznego herszta bandy przeistacza się w zaszczutą, bezwolną ofiarę. Jakże inna jest atmosfera obydwu powieści, jakże inna kondycja psychiczna tych samych przecież ludzi. Przed wojną i w czasie wojny, dwa całkowicie oddzielone od siebie światy, choć na scenie zdarzeń ci sami aktorzy. Niesamowicie Twardoch potrafi opowiadać o ludzkich losach, o przeznaczeniu, o winie i karze. Mamy tu plejadę postaci drugoplanowych, których dzieje nie są tylko uzupełnieniem głównego toku narracji, one tworzą historię.

19 grudnia 2018 o godz. 00:23

Belferska grypa

Nauczyciele na chorobowym. Świetny przykład dziatwie dają. Nie chcesz iść do roboty, to symuluj, że chorujesz. I skombinuj zwolnienie. Pięknie.

15 grudnia 2018 o godz. 22:38

Miasto, mafia & miłość

okladka_3m

Cztery lata pisałem, trzy razy zmieniałem tytuł, dwa razy koncepcję fabuły. Jest. Moja nowa powieść ma tytuł „3M” i ukaże się w pierwszym kwartale 2019 roku. Jest miasto, jest mafia, jest miłość, ale są tez trzy koty. Miasto Warszawa, mafia bułgarska, a miłość nieudana. Dużo trupów i optymistyczne zakończenie, żeby nie zostawiać czytelnika w złym humorze.

15 grudnia 2018 o godz. 22:35

3M: Miasto, mafia & miłość

Fragment nowej powieści.

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)