27 kwietnia 2015 o godz. 19:48

Spotkanie z „Wódką“ w Olsztynie

SONY DSC
22 kwietnia w olsztyńskim Centrum Książki Łukasz Gołębiewski spotkał się z czytelnikami, promując swoją książkę zatytułowaną „Wódka“. O spotkaniu pisze Urszula Witkowska.


Zmrożona, podawana w małym kieliszku, najlepiej przystępna cenowo i mocna. Wódka – obecna, a jakby niewidzialna. Niewielu się zastanawia nad jej smakiem. Degustacja? Wolne żarty! A jednak niech Ci, którzy sięgną po najnowszą publikację Łukasza Gołębiewskiego pod tytułem „Wódka“ będą gotowi na niejedno zaskoczenie!
Wódki ziemniaczane, żytnie, jęczmienne… destylowane jednokrotnie bądź wielokrotnie… wódki, które aromatem i smakiem opowiadają intrygujące historie. Jesteśmy dorośli, nie ma co oszukiwać, nie raz się pewnie zdarzyło, że wódka rozwiązała komuś język… A teraz przyszedł czas, by to jej opowieści posłuchać.
Któż z nas zastanawia się nad historią wódki, wychylając kiliszek u cioci na imieninach czy podczas spotkania ze znajomymi? Kto pewnym głosem może opowiedzieć jakie były początki tego trunku, z czego był/jest robiony? Kto potrafi wymienić najważniejsze światowe marki, zwracając uwagę na nasze, rodzime, które wcale nie ustepują jakością tym zagranicznym?
Znam tylko jedną taką osobę, ale mam cichą nadzieję, że będzie ich coraz więcej, bo dzięki najnowszej publikacji Łukasza Gołębiewskiego pod tytułem „Wódka. Biblioteczka konesera“ być może uda się odczarować wódkę i otworzyć nowy niezwykły świat pełen aromatów. Z pewnością tych, którzy mieli okazję spotkać się z autorem leksykonu podczas niedawnego spotkania w olsztyńskim Centrum Książki, Łukasz Gołębiewski zdołał przekonać, jak wiele może się kryć w niewielkim kieliszku.
Organizatorzy postarali się nie tylko o miłą atmosferę oraz zaprosili zebranych do degustacji podczas spotkania, ale posunęli się jeszcze o krok dalej. Zdaje się, by dopełnić alkoholowego tematu, spotkanie prowadził Michał Wypij. Dzięki wskazówkom Łukasza Gołębiewskiego dotyczącym metod degustacji, mieliśmy okazję przekonać się osobiście, jak niezwykłe smaki mogą mieć wódki i że warto zwracać uwagę na ich składniki, sposób produkcji – jednym słowem na jakość.
Wnikliwe pytania prowadzącego doczekały się pełnych, ciekawych odpowiedzi. Autor leksykonu bardznie opowiadał o kulturze picia, o mitach związanych z wódką i o jej historii nie tylko w Polsce, o tym, jak powinien prawidłowo przebiegać proces degustacji alkoholu, na co zwracać uwagę, i że nawet po wypiciu zawartości kieliszka, samo wspomnienie, które zostaje na dnie, ów zapach, jaki przebija właśnie wtedy, może wyjątkowo dużo powiedziec o smakowanym alkoholu. Autor leksykonu opowiadał przez blisko dwie godziny.
I wreszcie, udowodnił, że wódki nie trzeba pić jedynie jednym chaustem i mocno zmrożonej. Co więcej, uświadomił nam, że przyzywaczjenie to wynika z faktu, że najczęściej spożywamy niestety wódki, które są przystępne cenowo ale niekoniecznie dobre jakościowo, co wpływa na ich smak. Okazało się, że dobra jakościowo wódka, owszem, jest droższa, ale też bez porównania smaczniejsza nawet w temperaturze pokojowej.
Smak wynika oczywiście z produktów, które stanowią bazę alkoholu.
Szczególnie pochlebienie Łukasz Gołębiewski podczas spotkania wypowiadał się na temat polskiej marki Piasecki, z okolic Olsztyna. Mogliśmy przekonać się o jakości tego alkoholu osobiście, gdyż degustowane podczas spotkania trzy wódki pochodziły właśnie od tego producenta. Piasecki to jedyny producent na świecie, który destyluje miód, a nie, jak dzieje się to zazwyczaj, dosładza wódkę miodem.
Mam to szczęście, że znam autora leksykonu nieco bliżej i zdarzało się, że towarzyszyłam mu podczas wieczornych poszukiwań nowych smaków i aromatów, obserwowałam przy zbieraniu materiałów, dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że książka, którą promował 22 kwietnia w Olsztynie to rzetelnie opracowana skarbnica wiedzy poparta pasją i doświadczeniem.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

19 lutego 2019 o godz. 12:16

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 25-001

Ukazał się nowy numer (1/2019) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

17 lutego 2019 o godz. 17:58

Kartka ze Lwowa (12) Restauracja Baczewskich

Restauracja Baczewski we Lwowie (8)

W centrum Lwowa, przy ulicy Szewskiej 8, powstała w 2015 roku restauracja Baczewskich – Ресторація Бачевських. Wchodzi się przez sklepik z oryginalnymi wódkami J.A. Baczewski z Austrii, a także z własnymi nalewkami w butelkach noszących logo restauracji, są tu też: książki, widokówki, kieliszki, gadżety. Zaprezentowano też stare materiały reklamowe oraz oryginalne stare butelki po wódkach Baczewskiego. Przy wejściu do restauracji jest recepcja, a sama sala restauracyjna prezentuje się niezwykle elegancko. Na dole zaś jest koktajl-bar oraz wybór kilkudziesięciu smaków nalewek, które dojrzewają w szklanych zbiornikach od kilku miesięcy do nawet trzech lat. Część smaków dostępnych jest wyłącznie w barze, ale ponad 30 można kupić w firmowych butelkach i w miniaturkach.

16 lutego 2019 o godz. 23:36

Kartka ze Lwowa (11) Muzeum Piwa

Browar we Lwowie (2)

Львиварня, czyli Muzeum Piwa we Lwowie, które miastu zafundował Carlsberg, właściciel miejskiego browaru. Pierwsza ekspozycja powstała w 2005 roku (290 lecie powstania browaru) i była dziełem pracowników. Obecnie kompleks jest po gruntownej rekonstrukcji i można go zaliczyć do najnowocześniejszych muzeów na Ukrainie. Zebrano tu eksponaty związane z lwowskim piwowarstwem, ale również z samym miastem i jego biesiadną historią. Szeroko została przedstawiona technologia produkcji. Zwiedzanie jest interaktywne, można niemalże stworzyć własne piwo, wsłuchać się w gwar lwowskiej ulicy, baciarskich melodii. Budynek jest trzykondygnacyjny. Na drugim piętrze stworzono przestrzeń kulturalną z salami wystawienniczymi i konferencyjnymi. Jest tu również obszerna sala degustacyjna. Za niewielką dopłatą do biletu można skosztować czterech piw: Lager (Lvivskie 1715), Unfiltered Lager (Biały Lew), Ale i Dark Lager (Ciemne Lwowskie).

15 lutego 2019 o godz. 20:11

Kartka ze Lwowa (10) Dawna fabryka wódek Jana Muszyńskiego

Muszynski Old Distillery (1)

Na ulicy Drukarskiej, która dochodzi do lwowskiego Rynku, pod numerem 3 znajduje się kamienica „Pod Matką Boską”, która kiedyś należała do lwowskiego kupca Stancla Szolca. W podwórzu budynku mieściły się liczne magazyny towarów. W lokalu parterowym na początku XIX w. mieściła się fabryka likierów i wódek Jana Muszyńskiego.

14 lutego 2019 o godz. 09:10

Kartka ze Lwowa (9) Muzeum Farmacji

Muzeum Farmacji we Lwowie (11)

Przy samym Rynku na ulicy Drukarskiej pod numerem 2 mieści się niezwykłe muzeum. Wejście do sal muzealnych biegnie przez działającą tu od 1775 roku do dziś aptekę. Poszczególne pomieszczenia to interesujące wnętrza apteczne z bogatym wyposażeniem. Trasę kończy się w świetnie zachowanych piwnicach wraz z pracownią alchemiczną. Czynne w godzinach 9.-19.00. Bilet kosztuje 30 hrywien.

13 lutego 2019 o godz. 15:34

Kartka ze Lwowa (8) Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego

Muzeum Etnograficzne (2)

Pod numerem 15 Prospektu Swobody w dawnym budynku Galicyjskiej Kasy Oszczędności, wybudowanej w latach 1874-1891 wg projektu Juliana Zachariewicza, mieści się obecnie Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego. Utworzone w 1951 roku na bazie Muzeum Przemysłu Artystycznego oraz Muzeum Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki. Na attyce budynku zauważyć można grupę rzeźb pt. Oszczędność, której autorem był Leonardo Marconi. Wnętrze jest imponujące – monumentalne marmurowe schody, bogato zdobione ściany i sufity. Znajdują się tu zbiory folklorystyczne akcentujące przeszłość Ukrainy. Ciekawa ekspozycja znajduje się na pierwszym piętrze – polski plakat Art Déco, plakaty Alfonsa Muchy, plakaty antyalkoholowe z lat 20. XX wieku, kolekcja starych butelek, w tym z zakładów Baczewski czy Kosecki. Jest też bardzo ładna kolekcja kielichów, kieliszków i karafek z różnych okresów dziejów miasta.

12 lutego 2019 o godz. 08:22

Kartka ze Lwowa (7) Wizyta w fabryce wódek Hetman

Hetman (19)

Горілчаний завод Гетьман ulokowany jest we Lwowie naprzeciwko dawnego zakładu Baczewskiego. Firma odwołuje się zresztą bezpośrednio do tradycji wódek Baczewskiego, w materiałach informacyjnych umieszczona jest data 1782, kiedy powstał zakład Baczewskiego (jeszcze nie ten po drugiej stronie ulicy, ale 44 km od Lwowa), a na butelkach wódek Monopoly jest charakterystyczna rycina przedstawiająca starą fabrykę Baczewskiego w XIX wieku. W rzeczywistości jednak historia marki wódki Hetman sięga 1996 roku, zaś obecny lwowski zakład powstał w 2002 roku w miejscu dawnej rozlewni win owocowych.

11 lutego 2019 o godz. 08:46

Kartka ze Lwowa (6) Lwowski Zakład Likierów i Wódek

Lvivski Gorichanyi Zavod (2)

Львівський лікеро-горілчаний завод mieści się w starym kompleksie fabrycznym, firma powstała w 1931 roku, jako gorzelnia i rektyfikacja. Kontynuowała działalność wcześniejszych Zakładów Produkcji Wódek nr 10 we Lwowie, działających w innej lokalizacji od 1842 roku. Znacjonalizowana w 1939 roku, w latach ZSRR była jednym z trzech największych zakładów produkujących alkohol na Ukrainie (mimo zlikwidowania własnej rektyfikacji), oferując wódki i likiery oraz ocet, działając wówczas jako Lwowski Zakład Likierów i Wódek nr 2. Obecnie firma jest własnością grupy Ukrspirt. W latach 1995-1996 zakład został zmodernizowany i rozbudowany. Mają osiem własnych sklepów firmowych, zatrudniają 360 osób. Ich oferta obejmuje ok. 70 produktów alkoholowych, w tym wiele rodzajów wódek i likierów. Wódki poddawane są filtracji węglem drzewnym i piaskiem kwarcowym. Firma nadal jest jednym z głównych na Ukrainie producentów octu.

10 lutego 2019 o godz. 09:54

Kartka ze Lwowa (5) Z dawnej fabryki Baczewskiego pozostały ruiny

Baczewski old distillery (2)

Brama pomalowana na mało gustowny łososiowy róż a nad nią napis Almazinstrument, za nią budynek dawnego dworu, na szczycie poddasza ozdobiony datą 1782, przy bramie tablica pamiątkowa – tutaj swoją fabrykę miał Layb Baczeles, który do historii przeszedł jako Józef Adam Baczewski. Na tablicy pamiątkowej, założonej całkiem niedawno, lakoniczna informacja, że w 1782 roku powstała fabryka alkoholi we wsi Wybranówka (to ok. 44 km od Lwowa), że obecne budynki fabryczne w większości powstały w 1908 roku według projektu architekta Władysława Sadłowskiego, a wcześniej Baczewski zakupił we Lwowie dwór hrabiów Cieleckich. Po II wojnie światowej mieścił się tutaj zakład Almazinstrument, produkujący narzędzia ścierne z diamentową warstwą roboczą. Wtedy też kolejny raz kompleks był przebudowany.

9 lutego 2019 o godz. 09:56

Kartka ze Lwowa (4) Nalewki ze Lwowa

Nalewki zi Lwowa (6)

Наливки зі Львова to sieć sklepów i barów oraz marka nalewek. Mają swoje punkty we Lwowie, Kijowie, Odessie, Charkowie, Dnieprze i w Warszawie w Blue City. Oryginalny wystrój, pastelowe kolory, grafiki w stylu galicyjskich karykatur, bańki z nalewkami, butelki różnych objętości, od setki zaczynając, możliwość degustacji także w formie „desek degustacyjnych” (4×30 ml dowolnych smaków) – to tworzy klimat. Za koncept odpowiada Holding Akurat – sieć sklepów, restauracji, kawiarni, barów, parków rozrywki, usługi hotelarskie, łowieckie i nalewkarnie. Poza nalewkami robią wina owocowe. Nalewki zestawiane są z naturalnych komponentów na: trawach, ziołach, korzeniach, jagodach, owocach i warzywach, a także kawowe i czekoladowe nalewki. To ponad 30 smaków, moc od kilkunastu procent do ponad pięćdziesięciu, w tym np.: na czerwonych burakach, dyni, korzeniu żeń-szenia, płatkach róż, liściach melisy. Jest kilka oryginalnych kompozycji ziołowych: Karpatski, 12 Ziół, Stary Lwów.