8 październik 2019 o godz. 08:00

Śladami Baczewskich

Baczewski okecie
W dniach 2-3 października firma J.A. Baczewski oraz Ambra, polski dystrybutor marki, zorganizowali wyjazd prasowy do Lwowa – śladami rodziny Baczewskich. Już na lotnisku Okęcie pojawił się pierwszy akcent nawiązujący do historii, bowiem w business lounge, gdzie spotkała się grupa, nie tylko podawana jest Wódka Monopolowa Baczewski, ale też jest kącik ze starymi zdjęciami oraz model samolotu z lat 20. XX wieku, z reklamą wódek Baczewski.


Grupa została ulokowana w apartamentach hotelu Grand, jednego z najstarszych i najbardziej eleganckich hoteli w centrum Lwowa. Zwiedzanie miasta rozpoczęło się od miejsca, gdzie stał pierwszy zakład rodziny Baczewskich we Lwowie. Nie pozostało po nim nic, podobnie jak po jeszcze wcześniejszej fabryczce w Wybranówce pod Lwowem. Ważnym punktem programu była wizyta na Cmentarzu Łyczakowskim, z mogiłami polskich żołnierzy i wielu wybitnych Polaków oraz z wielkim rodzinnym grobowcem Baczewskich, który znajduje się naprzeciwko głównego wejścia na cmentarz. Rodzina Baczewskich była nie tylko zasłużona dla historii polskiego gorzelnictwa, lecz także dla samego Lwowa. W grobowcu są pochowani m.in. Leopold oraz Józef Adam Baczewscy, którzy odpowiadali za sukces zakładów. Zatrudniająca ponad 300 robotników wytwórnia wódek Baczewski osiągnęła moce produkcyjne 336 hl alkoholu dziennie. Wyposażona były w nowoczesne aparaty: Barnetta, Pampego i Savala.
Niestety, kolejny punkt programu, czyli zwiedzanie pozostałości po zakładach Baczewskich, nie pozostawił złudzeń, co do ogromu zniszczeń zarówno w czasie II wojny światowej, jak i później, nie wyłączając ostatnich dwóch dekad. Zachowała się m.in. brama wiodąca do fabryki, pomalowana na mało gustowny łososiowy róż a nad nią napis Almazinstrument, za nią budynek dawnego dworu, na szczycie poddasza ozdobiony datą 1782. Przy bramie tablica pamiątkowa, a na niej lakoniczna informacja, że w 1782 roku powstała fabryka alkoholi we wsi Wybranówka (to ok. 44 km od Lwowa), że obecne budynki fabryczne w większości powstały w 1808 roku według projektu architekta Władysława Sadłowskiego, a wcześniej Baczewski zakupił we Lwowie dwór hrabiów Cieleckich. Po II wojnie światowej mieścił się tutaj zakład Almazinstrument, produkujący narzędzia ścierne z diamentową warstwą roboczą. Wtedy też kolejny raz kompleks był przebudowany.
Z dawnych fotografii wiadomo jak wyglądał dwór Cieleckich, ale ten został gruntownie przebudowany jeszcze za czasów Baczewskiego. Zachował się też na zdjęciach ogólny wygląd fabryki, z wielkim kominem, wysokim budynkiem rektyfikacji. Na dawnych fotografiach widać dwa dumne lwy u wejścia do fabryki i te stoją do dziś, sam mur i brama zostały chyba zbudowane według nowej koncepcji po wojnie. Komin jest inny, po budynku rektyfikacji nie ma śladu, dwór, czyli zapewne budynek dyrekcji fabryki, jest bardzo zniszczony, podobnie jak te zabudowania fabryczne, które przetrwały (z wyglądu można domniemywać, że zachowały się budynki magazynowe, butelkowania, być może zestawialnia wódek i likierów, może dawna kotłownia). Całość jest w opłakanym stanie, niektóre pomieszczenia zajmowane są przez jakieś drobne warsztaty, reszta to niszczejące pustostany. W budynku dyrekcji, czyli w zniszczonym dworze Cieleckich, trwają jednak prace remontowe, więc być może część dawnego blasku przywróci temu miejscu nowy właściciel. Patrząc jednak na to jak ukraińscy milionerzy obchodzą się z zabytkami Lwowa, można mieć tyle samo obaw, co nadziei. Nowy właściciel willi Baczewskich tak „zmodernizował” front pałacyku, że z jego klasycystycznego uroku nic nie pozostało, wygląda jak strażnica więzienna.
Organizatorzy wyjazdu zadbali także o część gastronomiczno-rozrywkową. Uczta w restauracji Baczewskich, w towarzystwie starych butelek i zabytkowych reklam, trwała do późnych godzin, przy mięsiwach, rybach i słodkościach oraz przy nalewkach, Wódce Monopolowej i pomarańczówce Suweren. Przynajmniej biesiadowanie Polaków pozostaje niezmienne, niezależnie od zawirowań dziejowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

22 maj 2022 o godz. 23:48

Recenzja w „Aqua Vitae”

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Marcin Młodożeniec pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Wódki i inne mocne trunki. Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku”.

22 maj 2022 o godz. 23:45

Recenzja Blended whisky

„Aqua Vitae” nr 3/2022

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Łukasz Szczepanik pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Blended whisky”.

19 maj 2022 o godz. 18:52

Podążając za Wilkiem

wywiad wolf2

Na kanale YouTube Wolf & Friends pojawiła się druga część rozmowy z Łukaszem Gołębiewskim, poświęcona whisky, okowicie, ginom, eliksirom, destylacji, degustowaniu i podążaniu za Wilkiem.

30 kwiecień 2022 o godz. 18:31

Blended whisky

Blended_cover

Ukazała się nowa książka Łukasza Gołębiewskiego w serii poświęconej alkoholom. Wydawca jest M&P, publikacja w twardej oprawie, z kolorowymi zdjęciami, ma ponad 100 stron.

30 kwiecień 2022 o godz. 17:58

Blended whisky (2022)

Blended_cover

Podczas licznych spotkań degustacyjnych, które miałem okazję prowadzić, często byłem pytany, o ile single malt jest lepsza od blended? Zawsze odpowiadam tak samo – dobra whisky jest dobra, niezależnie od tego czy to jest single malt, single grain czy blended. Powstają wielkie whisky mieszane w Szkocji, Irlandii czy Japonii, które są efektem wielkiego kunsztu ich twórców. Bo whisky mieszana jest jak koniak, aby była znakomita, potrzebuje doświadczenia mistrza kupażowania (blend mastera) i dobrego materiału źródłowego, czyli dostępu do wyśmienitych beczek. Ale whisky mieszana, to także najtańsza kategoria na najniższych półkach massmarketowych. Dlatego tak trudno ją ocenić. To trochę jakby wystawić w tej samej kategorii piękne Porsche i rozklekotaną Ładę. To samochód i to samochód. Opowiadam o historii blended i o ważnych markach, ale tak naprawdę to jest po prostu opowieść o whisky. W porządku, czasami gorszej, czasami lepszej, ale uwierzcie mi, nie tylko single malts warte są zainteresowania!

30 kwiecień 2022 o godz. 17:53

Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku (2022)

Debiuty-2021

W 2021 roku na rynku pojawiło się ok. 600 nowych polskich wódek i innych wyrobów spirytusowych. Trudno w to uwierzyć i nawet bywalec specjalistycznych sklepów nie mógł tego dostrzec, że liczba nowych marek na rynku praktycznie podwoiła się w stosunku do 2020 roku. Publikacja zbiera i omawia wszystkie rynkowe nowości wraz z oceną jakościową w układzie: aromat / smak / finisz / całkowite wrażenie oraz z osobną oceną stosunku jakości do ceny. Wszystkie opisy i oceny mają charakter indywidualny, oparte są na sensoryce autora.

30 kwiecień 2022 o godz. 17:19

Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku

Debiuty-2021

W 2021 roku na rynku pojawiło się ok. 600 nowych polskich wódek i innych wyrobów spirytusowych. Trudno w to uwierzyć i nawet bywalec specjalistycznych sklepów nie mógł tego dostrzec, że liczba nowych marek na rynku praktycznie podwoiła się w stosunku do 2020 roku. Publikacja zbiera i omawia wszystkie rynkowe nowości wraz z oceną jakościową w układzie: aromat / smak / finisz / całkowite wrażenie oraz z osobną oceną stosunku jakości do ceny. Wszystkie opisy i oceny mają charakter indywidualny, oparte są na sensoryce autora. Cena książki – 19,90 zł, stron – 184.

28 kwiecień 2022 o godz. 14:19

Human Rights & M-kwa

unnamed

Nowy album „Zaraza” zespołu Human Rights ukazał się pod patronatem kampanii Muzyka Przeciwko Rasizmowi. Premiera płyty nastąpi podczas koncertu Pokój dla Świata, który odbędzie się 29 kwietnia w Warszawie w klubie Pogłos. Zespołowi Human Rights będzie towarzyszyła legendarna M-kwa.

20 kwiecień 2022 o godz. 21:34

Zaczęło się od taniego wina…

Wolf e friends 1

Na kanale YouTube Wolf & Friends pierwsza część rozmowy z Łukaszem Gołębiewskim – o pierwszych winach, o kolejnych butelkach, o poznawaniu i opisywaniu trunków, czyli jak narodziła się pasja.

16 kwiecień 2022 o godz. 22:14

O „Polskiej wódce” w „Rynkach Alkoholowych”

recenzja

W numerze 2/2022 miesięcznika „Rynki Alkoholowe” ukazała się recenzja pt. „Wódka zasłużyła na książkę” napisana przez Marcina Burzyńskiego, sekretarza redakcji pisma. Książka Łukasza Gołębiewskiego „Polska wódka” ukazała się pod koniec 2021 roku. Poniżej przedrukowujemy recenzję za zgodą jej autora.

escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort