Grzegorz Cielecki w "Gazecie Praskiej" nr 9 z dnia 16 kwietnia 1993 roku zamieścił tekst pt. "Brawo Łukasz!" poświęcony wierszom Łukasza Gołębiewskiego.
W ramach cyklicznie prowadzonych wieczorów poezji, 18 marca 1993 roku odbyło się w klubie studenckim Stodoła spotkanie z Łukaszem Gołębiewskim. Organizatorem spotkania był klub poetycki przy piśmie „Enigma”. Autor zaprezentował utwory poetyckie z ostatniego okresu swojej twórczości. Warto tutaj nadmienić, że Łukasz Gołębiewski, mimo młodego wieku (22 lata), zdążył już wydać dwa tomiki poetyckie” „Naprzód” i „Ergo sum”. Trwają prace redakcyjne nad dłuższym opowiadaniem młodego poety „Franz i Alexander. Łukasz jest mieszkańcem Żoliborza, pracuje jako dziennikarz. Na spotkanie z autorem przybyła w przeważającej części młodzież (plakaty z informacjami o spotkaniach adresowane są głównie do studentów, rozwiesza się je na poszczególnych wydziałach). Autor osobiście podjął się interpretacji swoich wierszy. Czytał bardzo ekspresyjnie, z pewnym pospiechem, charakterystycznym dla dziennikarskiej profesji. Najnowsze utwory Łukasza Gołębiewskiego to próba zapisu pulsującej teraźniejszości, wyrażenie osobistego stosunku do idei funkcjonujących w społeczeństwie. Rzeczywistość zostaje poddane krytyce, autor wyraża swój pesymizm. Po prezentacji wierszy odbyła się dyskusja z autorem. Pytano m.in. o wpływ wykonywanego zawodu na sposób pisania, a także o inspiracje twórcze. Według autora najciekawsza by była taka poezja, która odnosi się do jakiejś idei, przedstawia receptę na życie. Trudność polega na zawarciu odnośnych idei w poetyckiej formie. Pozostaje mieć nadzieję, że młody poeta będzie w sposób coraz bardziej doskonały realizował swoje twórcze zamiary.