Korzystając z chwili wolnego czasu można było zabrać się za esej Łukasza Gołębiewskiego – „e –książka | book. Szerokopasmowa kultura”. Trzeba przyznać, że ma autor i wiedzę i wyobraźnię. „Nadchodzą złote czasy dla kultury” – pisze autor. Nareszcie ktoś powiedział prawdę dla wszystkich dość oczywistą – Internet, era digitalizacji i inne znaki współczesnych czasów nie muszą zabijać kultury. Ba – teraz jest ona dostępna jak nigdy przedtem – w chwil kilka możemy zostać szczęśliwymi posiadaczami nowej książki, obejrzeć świeżutką premierę filmu czy posłuchać najnowszego albumu. Szeroko rozumianą kulturę (a książkę w szczególności) można wypromować w sieci tak, że nie śniło się to najstarszym kronikarzom. Niestety, mimo wielu sposobów nadal wydawnictwa zdecydowanie za rzadko sięgają po proste narzędzia – a szkoda. Oczywiście wszystko nie jest do końca tak proste jakby się to mogło wydawać. Gołębiewski na całe szczęście nie popada w totalny zachwyt Internetem. Duża część eseju (i dobrze) poświęcona jest zagadnieniu praw autorskich, które stanowią najważniejszą rzecz jeśli chodzi o obecność kultury w Internecie. Jak mają na książce zarobić i autor i wydawnictwo? W jaki sposób płacić autorom za udostępnianie ich tworów w sieci? Gołębiewski znajduje sposoby, które być może znajdą zastosowanie w przyszłości. Najciekawsze (być może nie dla wszystkich) jest stwierdzenie autora o zgonie darmowej sieci przesyłania plików. Łatwe to oczywiście nie będzie, jeśli jednak spełnią się zapowiedzi o w miarę tanich abonamentach i niskich opłatach – stwierdzenia autora mogą stać się faktem. Autor pisze także o e-bookach (które powinny być zdecydowanie tańsze – a jak) oraz ich przyszłości. Mając okazję korzystać z Kindle mam nadzieję, że era e-booka za 1 zł przyjdzie szybciej niż myślimy. Jedyna książka o e-książkach, w której autor a. udowadnia, że wie o co chodzi oraz b. nie rzuca słów na wiatr sugerując naprawdę dobre odpowiedzi. Polecam.
|