14 sierpnia 2017 o godz. 00:26

Portobello Road Distillery i The Ginstitute

Portobello Road 2017-08-05 16-11-05
Portobello Road znana jest z odbywającego się tutaj codziennie ulicznego targu oraz z licznych antykwariatów. Tętni życiem, mieni się barwami, w powietrzu unoszą się aromaty orientalnych przypraw.


Pod numerem 171 na Portobello Road od XIX wieku mieścił się najbardziej znany w okolicy pub. Pod numerem 186 w 1867 roku powstał luksusowy The Colville Hotel. Ten narożny budynek zajmuje dziś destylarnia, do której przylegają pub, restauracja, a w piwnicy zorganizowano małe muzeum ginu, głównie ze starymi butelkami. Tu też codziennie odbywają się warsztaty z zestawiania ginów – The Ginstitute.
Destylarnia Portobello Road ma jeden alembik o pojemności 400 l, który nazwano Henry, a także dwa małe aparaty do eksperymentowania z ziołami – po 30 l. Została założona w 2012 roku przez czterech barmanów, master distillerem jest Jake Burger. Spirytus jest pszeniczny, kupowany na zewnątrz, redestylują go potem z ziołami w swoich alembikach. Ich klasyczny Portobello Road Gin no 171 (42%) ma aromat lekko warzywny, czuć gorzkie cytrusy, w smaku oleisty, oliwki, dużo jałowca, a także szparagi. Wersja eksportowana do Włoch, Portobello Road Gin Local Heroes (42%) ma w aromacie trochę chipsów kukurydzianych, intensywnie perfumowany, koper, albedo grejpfruta. W smaku gorzkie owoce, gorzkie zioła, angostura. Podstawowe składniki ginu Portobello Road to: jagody jałowca i korzeń irysu z Toskanii, skórki hiszpańskich cytryn i marokańskich pomarańczy, gałka muszkatołowa z Indonezji, sprowadzany z południa Azji cynamonowiec. Łącznie jednak destylują ponad 30 różnych składników – ziół, korzeni, owoców, warzyw, kwiatów. Robią także giny jako private labels, m.in. gin Green’s Lane dla sieci ponad 3000 pubów Greene King.
Warsztaty robienia ginu The Ginstitute to trzygodzinne zajęcia, w których udział kosztuje 120 funtów. Rozpoczynają się w sali muzeum, gdzie jest ciekawy wykład o historii ginu, a przy tym degustacje ginów w koktajlach, potem są zajęcia z zestawiania ginu.
Podstawowym aromatem jest oczywiście jałowiec, który musi dominować w trunku, by ten mógł nazywać się gin. Drugi składnik niemal obowiązkowy, to kolendra, która dodaje nut cytrusowych i ziołowych. Kolejny niezwykle ważny składnik, to korzeń dzięgla, który daje nuty ziemiste i korzenne, czasami lekko grzybowe. I jeszcze jeden istotny składnik – sproszkowany korzeń irysa. Jest bardzo drogi, ale obecny w niemal wszystkich współczesnych ginach – daje aromaty kwiatowe, maślane, herbaciane i pudrowe. Do tego minimum 3-6 innych składników, wśród których ważna rolę odgrywają skórki cytrusów, różne rodzaje pieprzu oraz korzenie – cynamon i bardziej wonny oraz słodki cynamonowiec czy lukrecja.
Piołun daje aromat ziemisty i gorzki smak, ale jeszcze bardziej gorzki efekt uzyskamy dodając korzeń goryczki, który da także nuty korzenne i chrzanowe. Można uzyskać aromaty herbaciane, dodając po prostu liści herbaty. Oczywiście zupełnie inny, delikatny, efekt da herbata Yorkshire Gold, a inny chińska herbata Lapsang Souchong (aromaty soji, smak smoły, wędzonych śliwek). Aromatyczne odmiany pieprzu to m.in. kubeba (ostry) czy schinus peruwiański, czyli pieprz różowy (słodko-gorzki). Gałka muszkatołowa i goździki dają efekty korzenne, piernikowe, rozgrzewające, a nawet piekące w finiszu, podobnie jak imbir, ten jednak jest bardziej korzenny w aromacie. Silne, perfumowe, aromaty dają skórki takich cytrusów jak: różowy grejpfrut, cytryna, także trawa cytrynowa, mniej aromatyczne są limonka, pomarańcze czy mandarynki. Kwiatową słodycz dają płatki róż czy fiołków, bardzo przyjemny, kwiatowo-ziołowy, efekt da rumianek. Chmiel wprowadzi nuty gorzkie, które można pomylić z piołunem, a szparagi wprowadzą ciekawy zapach i smak warzywny.

Portobello Road 2017-08-05 19-38-49 Portobello Road 2017-08-05 19-39-20
Po trzech godzinach zajęć jestem bliski znalezienia własnego stylu. Mój gin (na zdjęciu) to: jałowiec, kolendra, dzięgiel, korzeń irysa, szparagi, rumianek, czerwony pieprz, seler, gałka muszkatołowa w małej ilości. Moc 42%. Spirytus pszeniczny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.

3 listopada 2017 o godz. 19:48

Nowe wydanie przewodnika po Albanii

albania light

W Wydawnictwie Pascal ukazało się nowe wydanie przewodnika po Albanii, którego jestem współautorem. Dwa poprzednie ukazały się: w 2013 roku w serii „Praktyczny Przewodnik” i w 2014 roku w serii „Przewodnik Ilustrowany”. Obecna edycja ukazała się w podręcznej, kieszonkowej, serii „Light”. Więcej informacji można znaleźć na stronie wydawnictwa Pascal: http://pascal.pl/albania-pascal-lajt,8,4814.html, ja tymczasem polecam zwiedzania Albanii, najbardziej niezwykłego zakątka Europy.

1 listopada 2017 o godz. 00:08

Kryzys w Hydrozagadce

SONY DSC

8 listopada w klubie Hydrozagadka (Warszawa, ul. 11 Listopada 25) zagra Kryzys, a wcześniej ID. Bilety: 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Start – godz. 20.00.

31 października 2017 o godz. 19:35

Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień”. ~Olga Tokarczuk

26 października 2017 o godz. 00:53

Pierwsze urodziny Pogłosu

22712382_1889093428086292_4620225699089097730_o

26 października na Pierwszych urodzinach Pogłosu (Warszawa, ul. Burakowska 12) zagrają: The Stubs, Brudne Dzieci Sida i Bräinëater. Start – godz. 19.30, bilety – 20 zł.

18 października 2017 o godz. 18:21

Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

„Oczywiście piłem nie zawsze, właściwie to od niedawna zacząłem pić. Przedtem czułem wstręt do alkoholu, co najwyżej wypiłem kufel piwa, wino wydawało mi się kwaśne, a sam zapach wódki przyprawiał mnie o mdłości. Ale potem nadszedł czas, kiedy zaczęło mi się źle powodzić…” ~Hans Fallada.

8 października 2017 o godz. 20:39

Szampan na Narodowym

wc russia

Ostatni mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji dostarczył kibicom sporo emocji. Błyskawicznie strzelona bramka Mączyńskiego, nieco przypadkowa, Zieliński strzelał niecelnie, ale stał tam Mączyński, nie patrzył, huknął, bramkarz mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki. Przez chwilę Czarnogóra próbowała podjąć równorzędną walkę, przeprowadzili trzy groźne akcje, ale w 17. minucie dostali drugi cios. Świetnie wypracował akcję Zieliński, wrzucił w pole karne Lewandowskiemu, a ten precyzyjnie podał do wbiegającego Grosickiego i 2:0.

8 października 2017 o godz. 13:55

W „Aqua Vitae” o książce „Irlandzka whiskey”

W numerze 5/2017 magazynu „Aqua Vitae” Bogumił Rychlak recenzuje najnowszą książkę Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka whiskey”.

8 października 2017 o godz. 13:52

Irlandzka whiskey (2017)

cover_irish whiskey

Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy. Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey! Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.