9 grudnia 2012 o godz. 12:12

Polmos Starogard Gdański

/wp-content/uploads/2012/12/Sobieski-Starogard

obecnie działa pod marką Sobieski i należy do Grupy Belvedere. Zakład nie destyluje alkoholi, zajmuje się rektyfikacją, zestawianiem i butelkowaniem. Czołowe marki to wódki czyste: Krupnik i Sobieski. Część wyrobów trafia wyłącznie na eksport. Zakład powstał w 1846 roku jako gorzelnia koniaków i rektyfikacji spirytusów H.A. Wilkenhausen i do dziś działa w XIX wiecznych zabytkowych budynkach z cegły, choć z dawnej aparatury nic nie zostało, są tu jedne z najnowocześniejszych w Polsce kolumny rektyfikacyjne o ogromnej wydajności. Zakład upaństwowiono w 1925 roku, w PRL działał jako Polmos i wytwarzał różne marki wódek. Przy prywatyzacji z dawnych marek pozostały tu wódki Gdańska i Starogardzka. Potem pojawiła się m.in. marka Zawisza Czarny i inne jak wódki: Dwór Artusa, Jazz, likiery: Bracka, Jaszczurówka, Złotówka Gdańska i inne, niestety większość z nich nie jest już produkowanych. Najważniejszym likierem, o bardzo długich tradycjach i wielokrotnie nagradzanym jest miodowy Krupnik, zestawiany na rektyfikowanych w Starogardzie spirytusach, leżakowany przez kilka miesięcy w dębowych beczkach. Krupnik występuje też w wersji likieru cytrynowego oraz wódki białej, która przebojem zdobyła polski rynek (obecnie ma ok. 15% udziału w sprzedaży czystych wódek). Drtugi ważny trunek smakowy to Balsam Pomorski, produkowany w kilku wersjach smakowych, najbardziej popularna jest korzenno-ziołowa. Specjalizują się wódkach zbożowych z przewagą destylatów żytnich i z pszenżyta. Kupują destylaty od wielu gorzelni, mają także własną w Kołaczkowie koło Gniezna. Eksportują do Bułgarii, USA, Francji, Hiszpanii i innych krajów, osobne zakłady mają na Litwie, a do grupy Belvedere należą m.in. dawne Polmosy Łańcut i Kraków (produkcja wstrzymana), a ze znanych marek światowych – czołowy producent likierów, francuska firma Marie Brizard czy wódka Danzka. Obecnie w Starogardzie rektyfikowane są dwa rodzaje spirytusów, zestawiane z dodatkiem wody z własnego ujęcia głębinowego. Robią masę ciekawych wódek smakowych ale większość jest w Polsce nie do dostania. Obok zakładu jest sklepik firmowy, a w nim nie tylko oferta własna, ale praktycznie wszystkich krajowych producentów, warto zatem się tam wybrać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Zobacz ostatnie wpisy

23 listopada 2014 o godz. 10:08

King Barley

SONY DSC

kuriozum, czeska whisky oferowana jako sześcioletni malt, w rzeczywistości będąca mieszanką rodzimych destylatów słodowych, zbożowych i winogronowych, w smaku zdominowana przez brandy, aromat rodzynkowy. Produkowana do 2005 roku w destylarni Seliko Likérka Dolany, destylat pochodził natomiast z gorzelni Hanácké w Těšeticach. Seliko zbankrutowało, natomiast gorzelnia wciąż funkcjonuje, odkupiła od upadłej destylarni zapasy whisky i znaki towarowe, jednak zmieniły się czasy i oczekiwania konsumentów, więc jeśli King Barley powróci na rynek, to już raczej z inną recepturą. Była sprzedawana w kilku wersjach, także w pamiątkowych kamionkowych flaszach. Moc – 43%, znana także jako King Barleycorn.

22 listopada 2014 o godz. 21:01

Sen jest jak kot

Gillian_Flynn_2014_(cropped)

„Sen jest jak kot, przychodzi tylko wtedy gdy go ignorujesz”. ~Gillian Flynn

22 listopada 2014 o godz. 09:50

Kantorowicz

SONY DSC

wódkę Kantorowicz produkuje obecnie na licencji spadkobierców rodziny Kantorowicza, twórcy wódki Wyborowej, destylarnia Dębowa Polska. To luksusowa, wyrazista zbożowa wódka w starym stylu, o słodkim smaku ziaren, ale z nutką pieprznej goryczki. O historii Fabryki Wódek i Likierów Hartwiga Kantorowicza pisałem bardziej szczegółowo tutaj.

21 listopada 2014 o godz. 10:35

Carciof

SONY DSC

włoski likier na bazie karczochów, bitter typu amaro. Robiony na bazie wina i destylatu przez firmę Garrone, podawany zarówno jako aperitif jak i digestif. W smaku słodko-gorzki, z nutą ziemisto-korzenną, lekki i orzeźwiający. Można też dodawać do drinków. Moc – 18,5%.

20 listopada 2014 o godz. 23:23

Albania 2014

Albania_PI_okl_zewn.indd

Nakładem wydawnictwa Pascal ukazała się nowa edycja przewodnika „Albania” autorstwa Łukasza Gołębiewskiego, Krzysztofa Bzowskiego i Grzegorza Petryszaka. Albania to ostatni dziewiczy zakątek Europy, wspaniałe plaże, malownicze wysepki, górskie wodospady i wąwozy, dzika przyroda oraz zabytki pamiętające pradawne czasy imperium Iliryjskiego. W przewodniku omówiono wszystkie ważne miasta, także te antyczne, które dziś są w postaci parków archeologicznych, górskie szlaki, parki krajobrazowe. Nie brakuje ciekawostek, informacji o historii i kulturze kraju, informacji praktycznych – jak podróżować, gdzie spać, gdzie jeść, do jakiego baru iść na albański koniak Skanderbeu.

20 listopada 2014 o godz. 10:17

Pinky

SONY DSC

szwedzka wódka smakowa z segmentu ultra premium, wprowadzona na rynek w 2008 roku z myślą głównie o sklepach wolnocłowych. Obecnie marka należy do hinduskiego konglomeratu United Breweries, jej europejskim dystrybutorem jest Whyte & Mackay. Pięciokrotnie destylowana ze słodkiej pszenicy ozimej, z dodatkiem aromatów: fiołka, płatków róży, rosnącej dziko truskawki, mango i zielonego pieprzu, do jej zestawienia użyto wody ze skandynawskiego lodowca. Ma bladoróżową barwę, różany aromat, w ustach słodka, delikatna. Dla mnie jest zbyt aromatyczna, a jednocześnie zbyt eteryczna, przez co nadaje się właściwie tylko do niektórych koktajli z dodatkiem słodkich, owocowych likierów. Moc – 40%.

19 listopada 2014 o godz. 20:28

Siedem dobrych lat

Keret7

Po co pisać książki, które nikogo poza samym autorem i jego krewnymi nie zainteresują? Otóż na ogół robi się to dla zaspokojenia próżności i ten rodzaj twórczości zwykliśmy nazywać grafomanią. Co jednak poradzić, gdy książkę dla siebie samego pisze autor uznany, który potrafi władać piórem, język ma giętki, poczucie humoru nie najgorsze i potrafi klecić fabułę? W takiej sytuacji czytelnik ma prawo czuć się zrobionym w bambuko. Nowa książka izraelskiego pisarza, pomieszkującego w Warszawie, to gniot niebywały, narcystyczne wynurzenia ojca, męża i artysty, bo w każdej z tych ról autor czuje się ekspertem. Oczywiście są i wątki inne – wojenne, rozliczeniowe, palestyńsko-izraelskie, polsko-izraelskie, ale to, co w tej książce mądre, ginie przytłoczone próżnym ego piszącego. Po co wydawać takie książki, ja się pytam? A po co je tłumaczyć? A tu jeszcze audiobooka nagrano. Cóż to za zamach na czytelnika by czas jego podstępnie zmarnotrawić? Ludzie i tak mało czytają, nie warto ich zatem bardziej zniechęcać, oby jak najmniej było tego typu książek.

19 listopada 2014 o godz. 10:45

Cān-y-Delyn

SONY DSC

bardzo słodki walijski miodowy likier na bazie whisky, produkowany w latach 70. XX wieku przez firmę Hallgarten Liqueurs, znaną też z likieru Peter Hallgarten Royal Mint Chocolate Liqueur. Cān-y-Delyn to ciężki, lepki likier o mocy 35%, o bardzo intensywnym aromacie spadziowego miodu.

18 listopada 2014 o godz. 22:56

Towarzysko ale na poważnie

polska-szwajcaria

Sprawiedliwy remis i bardzo dobry mecz w wykonaniu obydwu zespołów, Polska zremisowała towarzysko ze Szwajcarią 2:2. Spotkanie zaczęło się bardzo ofensywnie i takie było do końca. Już w pierwszej minucie Michał Kucharczyk strzelił w słupek i szkoda, że nic więcej już później nie pokazał. Już w 5. minucie gola dla Szwajcarii, po błędzie naszych obrońców i słabej interwencji Boruca, strzelił Josip Drmić. W 17. minucie Lewandowski był bardzo bliski wyrównania, strzelał z bliska, bramkarz instynktownie obronił. W 41. minucie trzy razy celnie strzelali Szwajcarzy i Bóg jeden wie jak to się stało, że piłka za każdym razem wychodziła znów w pole. Sytuacji było znacznie więcej, widać było, że piłkarze obydwu drużyn traktują ten mecz jako okazję do wpisania się na listę strzelców, pokazania się skautom i trenerom, zaś sam wynik jest tu mniej ważny. Dużo ataków, ofensywna gra pomocników, bardzo dużo błędów w obronie obydwu drużyn, i tylko dzięki dobrej grze bramkarzy wynik się nie zmieniał. I kiedy obydwie drużyny myślały już o zejściu do szatni, w 46. minucie gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił obrońca Artur Jędrzejczyk. Cwaniacki, rutyniarski gol z wyćwiczonego fragmentu gry, jakże cieszy, że Polacy coraz częściej strzelają takie bramki. Może nie bardzo efektowne, ale cóż z tego, finezja finezją, ale liczy się wynik. Do W 48. minucie znów strzał Lewandowskiego fantastycznie obroniony. Dla równowagi, w 59. minucie my mieliśmy ogromne szczęście. Chwilę później Burki sfaulował Lewandowskiego tuż przed polem karnym, a Milik niesamowicie wykonał rzut wolny, Beckham by tego tak nie zrobił i oto 2:1 dla Polski. W 77. minucie piękny strzał Rybusa, słupek. W 82. minucie Żyro, który wszedł w drugiej połowie za Kucharczyka, dostał drugą czerwoną kartkę, ten zawodnik niestety często schodzi z boiska z powodu fauli. Pięć minut później Szwajcarzy wyrównali, strzelił Fabian Frei. Bardzo wyrównany mecz, tak powinny wyglądać mecze towarzyskie – ofensywnie i odważnie. To była naprawdę dobra piłkarska jesień Polaków, tymczasem już z tydzień zaczną się nowe emocje – Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Jan Ziobro walczyć będą o medale w skokach narciarskich.

18 listopada 2014 o godz. 13:53

„Aqua Vitae” u Wojewódzkiego i Lizuta

rock radio

Magazyn „Aqua Vitae” był bohaterem dwugodzinnej audycji Mikołaja Lizuta i Kuby Wojewódzkiego „Książę i Żebrak” (Rock Radio). Na wesoło, pół żartem, pół serio, prowadzący audycję udawali dziennikarzy „Aqua Vitae”, dzwoniąc do różnych osób i wypytując o alkoholowe nawyki. Obraz wyłaniał się niestety mało ekskluzywny. Całość bogato inkrustowana cytatami z literatury i filmów. Dwugodzinna audycja, nadana o 12. i powtórzona o godz. 20. Uwaga – nie wszystkie informacje podane w audycji są prawdziwe!