3 czerwca 2018 o godz. 18:47

Podchmielona historia Warszawy

dc-podchmielona-historia-war
Piotr „Pietia” Wierzbicki znany jest jako animator kultury alternatywnej, kiedyś wydawca fanzina „QQRYQ”, właściciel wytwórni płytowej o tej samej nazwie, dziennikarz radiowy, di-dżej, ale też przewodnik warszawski, organizator niezliczonej liczby wycieczek pieszych i rowerowych po Warszawie. Część z nich poświęconych było miejscom związanym ze stołecznym piwowarstwem i taka – jak sądzę – była geneza tej książki.


Piotr Wierzbicki świetnie porusza się w topografii Warszawy starej i nowej. Wie jak nazywały się poszczególne ulice sto, dwieście i trzysta lat temu, o ile to możliwe – wie także jak wyglądały, gdzie stały pałace, gdzie fabryki, gdzie domy drewniane, a gdzie murowane. W przypadku miasta kilkakrotnie równanego z ziemią, począwszy od Potopu Szwedzkiego po Powstanie Warszawskie, taka wiedza wymaga sporej wyobraźni przestrzennej, bo niewiele z tego co było, do dzisiaj przetrwało. A czego nie zniszczyły wojny i pożary, to wyburzono, często już całkiem współcześnie. W efekcie z historii warszawskiego piwowarstwa pozostało trochę muzealnych pamiątek, starych etykiet i butelek, kilka grobów, trochę ruin, a czasem są to jedynie fragmenty muru po dawnym browarze. Niestety, nawet działające z powodzeniem przez 150 lat browary Haberbusch & Schiele, nie dotrwały do dziś, rozebrane po tym, jak znalazły w 2004 roku nowego inwestora – grupę Heineken. Pozostały po nich ruiny, m.in. budynek dawnej warzelni.
Najciekawsze fragmenty książki dotyczą warszawskiego piwowarstwa od XIX wieku, czyli czasów najlepiej znanych i opisanych. Chciałoby się by autor pociągnął te współczesne czy niemal współczesne wątki, skracając znacznie część poświęconą dawniejszej historii czy technologii warzenia piwa. Dawne dzieje można było z powodzeniem zamknąć w jednym czy dwóch rozdziałach, wiadomo niewiele, a autor zbyt często snuje domysły lub ucieka w kierunku anegdot. Książka zatraca charakter historyczny, a staje się miejscami bajędą, być może atrakcyjną w ustach oprowadzającego turystów przewodnika, ale szybko nudzącą czytelnika monografii. Część zaś poświęcona technologii warzenia piwa jest tak lakoniczna, że można by z niej bez straty dla całości zrezygnować.
Podsumowując – książka ważna i ciekawa dla miłośników varsavianów czy zwyczajnie dla osób, które interesuje historia warszawskiego browarnictwa. Chciałoby się więcej, gdy mowa o rodach piwowarskich, o szynkach i bawariach, o historii miejsc, przedsiębiorstw, poszczególnych markach. Świetnym uzupełnieniem byłaby mapa miejsc związanych ze stołecznym piwem, tych które przetrwały. Może chociaż jako dodatek on-line, dokąd książka nie doczeka się kolejnego wydania?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve

21 listopada 2018 o godz. 13:55

Conflict w Warszawie

45380279_2143729855955980_6830910961893769216_n

1 grudnia w Klubie Pogłos (ul. Burakowska 12, Warszawa) wystąpi legenda sceny anarcho punk – Conflict. Gości z UK suportować będą Baraka Face Junta i L.A.S.T. Zapowiada się mega koncert! Bilety w cenie 70/80 zł.