30 marca 2012 o godz. 13:03

O szczerości

/wp-content/uploads/2012/03/Oscar_Wilde

"Odrobina szczerości bywa niebezpieczna. Większa jej dawka – absolutnie śmiertelna". ~Oscar Wilde.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Zobacz ostatnie wpisy

30 lipca 2014 o godz. 18:38

Widzenia mistrza Hieronima

SONY DSC

Kończę właśnie prace nad nową powieścią, do której materiały zbierałem od kilku lat, i nad którą spędziłem wyjątkowo dużo czasu. „Widzenia mistrza Hieronima” to powieść magiczna z elementami sensacyjnymi, której akcja dzieje się w późnym średniowieczu w Holandii. Jest 1490 rok. W mieście rodzinnym malarza Hieronima Boscha zamordowana zostaje w bestialski sposób młoda dziewczyna. Podejrzewa się, że udział w zabójstwie mogły mieć demoniczne moce. Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadzi Jan de Vries, były papieski bibliotekarz i tajny sługa biskupa de Bourbon, któremu podlega miasto. Wspomaga go mistrz Wenneker, pochodzący z Schiedam alchemik, który podróżuje wraz z kotką Dipterą. A trop wiedzie do ponurego zamczyska Mesen, w którym z czarną magią eksperymentuje książę Orly. Sensacyjna akcja, osadzona w realiach epoki, przetykana jest wizjami Hieronima Boscha, które są plastyczną, ale też społeczną i religijną interpretacją jego niezwykłego malarstwa. Bosch jest głównym bohaterem tej powieści, nie tylko przez jego obrazy-wizje, ale też bezpośrednio uczestniczy w zdarzeniach. Większość drugoplanowych bohaterów, to postaci historyczne. Narracja odnosi się do miejsc i zdarzeń, a także dzieł literackich i plastycznych z końca XV wieku. Mam nadzieję, że książka ukaże się w pierwszym kwartale 2015 roku.

30 lipca 2014 o godz. 10:40

Gorzelnia Rolnicza Brody

SONY DSC

Na lewym brzegu rzeki Mogielnicy w województwie wielkopolskim, powiecie nowotomyskim, gminie Lwówek, leży niezwykle dobrze zachowana stara gorzelnia rolnicza. Wybudowana w 1907 roku przez Paula Emila von Pfluga. Strzelisty komin masywny u podstawy z czerwonej cegły wyrasta z kanciastego ale smukłego budynku gorzelni z wysoką wieżyczką wpisaną w plan kwadratu. Gorzelnia choć w świetnym stanie, zakończyła produkcję w 2013 roku, a wyposażenie niestety sprzedano, w części na złom. Dobra brodzkie swoją nazwę zawdzięczają brodowi, którego koryto prowadziło przez bagna. Powstał tam gród kasztelański. Pierwsze informacje o Brodach datowane są na rok 1250, kiedy należały do Leszczyców, potem do Łodzów, którzy posługiwali się nazwiskiem Brodzki. W połowie XVIII wieku przeszły na własność Sczanieckich. Z tego rodu wywodzili się m.in. bojownicy o wolność, uczestnicy powstania listopadowego oraz działacze społeczni, gospodarzyć jednak nie umieli. Majątek nie przynosił zysków, popadał w ruinę i dlatego w rok po śmierci Konstantego Sczanieckiego, kawalera Virtuti Militari, został sprzedany. W 1874 roku kupił Brody Paul Emil Pflug, który zamienił włości w świetnie prosperujące gospodarstwo, nowoczesne i dochodowe. Pod koniec XIX wieku wybudował pałac na planie kwadratu, dwukondygnacyjny, który w XX wieku wzbogacił się o ogród zimowy i salę balową. Wybudował też kaplicę z mauzoleum w stylu neoromańskim, jak również budynki gospodarcze, w tym wspomnianą gorzelnię, spichlerz, stajnię, cegielnię, młyn, lodownię (głęboka na cztery metry). W 1910 roku otrzymali tytuł szlachecki, więc następnym właścicielem był już von Pflug – Emil. Udoskonalił produkcję, wstawił nową maszynę parową (sprawną do 2007 roku), która zasilała w parę aparaty odpędowe w gorzelni, ocieplała suszarnię, napędzała wytwornicę prądu i wał śrutownika. W 1925 roku, po śmierci Emila von Pfluga, majątek przejął jego syn Emil. W czasie II wojny światowej zarządzała włościami jego żona Maria, a mąż wyruszył na front. W 1944 roku von Pflugowie opuścili Brody, a w ich murach Rosjanie ulokowali swoją kwaterę, w której przebywali dwa miesiące. Przez ten czas opróżnili magazyn ze spirytusem i zasoby piwniczki, zwierzęta w zagrodach zabili, „wyczyścili” i zniszczyli ogrody warzywne, jedyne co pozostało, to maszyny, których uruchomić nie potrafili – traktor, parowiec i lokomobila. W 1946 roku majątek przejęły Państwowe Nieruchomości Ziemskie, ale kiedy ich dyrektora trzy lata później zabrało UB, powstał tu PGR. W latach 1955-57 mieścił się tu Instytut Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa. Od 1957 roku – Wyższa Szkoła Rolnicza w Poznaniu. Do 1982 roku gospodarstwo prosperowało bardzo dobrze, jedynie stan parku i pałacu był opłakany. W latach 80., gdy dyrektorem został Edward Warych, zabrał się za renowację pałacu, który dziś zarabia na swoje utrzymanie, służąc za salę weselną, konferencyjną etc. Park rekultywowano. Zespół pałacowy wpisany jest na listę zabytków: pałac (nr rejestrowy: 1419/A z dnia 11 kwietnia 1973 roku), park z połowy XIX wieku ( nr rejestrowy: 1683/A z 4 kwietnia 1975 roku), kaplica z mauzoleum z końca XIX wieku (nr rejestrowy: 2148/A z 25 marca 1988 roku). Zespół folwarczny z II połowy XIX wieku, wpisany po nr 2149/A z 31 marca 1988 roku, w którego skład wchodzi: gorzelnia, budynek gospodarczy przy gorzelni, spichlerz. Więcej informacji na temat długoletniej historii obiektów na stronie www.au.poznan.pl.

30 lipca 2014 o godz. 10:36

Atlantico

SONY DSC

marka bardzo dobrego rumu z Dominikany, destylowanego w części z przefermentowanego soku z trzciny cukrowej, w części z melasy, spirytus jest mieszany. Dostępny w wersji białej Platino (zaskakująco słodki) oraz starzonych systemem Solera. Reserva to mieszanka rumów o różnym wieku, w smaku słodkie z nutą suszonych owoców egzotycznych. Private Cask to wspaniały słodki rum z nutą syropu klonowego, dębiny i toffi, leżakował przez co najmniej 25 lat.

29 lipca 2014 o godz. 10:57

Ruiny starej gorzelni we wsi Lubosz

SONY DSC

Nietypowy kwadratowy komin to wizytówka gorzelni w Luboszu, zbudowanej tuż obok parafialnego kościoła z lat 20. XIX wieku oraz dworu. Wieś leży przy drodze krajowej 24 w województwie wielkopolskim, powiecie międzychodzkim, gminie Kwilcz. Gorzelnia została zamknięta kilkanaście lat temu, obecnie zniszczone budynki z czerwonej cegły świecą pustką i nie ma żadnych planów zagospodarowania niszczejącego zakładu. Gorzelnia wchodzi w skład zespołu folwarcznego z II połowy XIX/XX wieku, wpisanego do rejestru zabytków nr rejestrowy: 2373/A z 29 maja 1995 roku. Kompleks tworzą: gorzelnia, stajnia i dom mieszkalny, spichlerz, trzy stodoły, cielętnik ze stelmacharnią i kuźnią oraz obora. Obok gorzelni jest zespół dworski: modernistyczny dwór z 1915 roku (zabytek – nr rejestrowy: 2350/A z 11 kwietnia 1995), oficyna z 1895 roku (nr rej.: 2369/A z 22 maja 1995 roku), park z II połowy XIX wieku i przy kościele cmentarz rodowy Bardtów z II połowy XIX wieku (nr rej.: 2545/A z 12 czerwca 1995 roku). W parku o powierzchni 13 ha można podziwiać okazy dwustuletnich cisów, dębów i buków. Całość została wybudowana w czasie, gdy właścicielami włości Lubosz była rodzina Bardtów. Ta niemiecka rodzina nabyła majątek w XIX wieku i gospodarzyła tu do 1945 roku. Najprawdopodobniej ostatnimi właścicielami byli Johanna Mathilde Bardt z Massenbachów i jej syn Hans Jurgen Bardt.

29 lipca 2014 o godz. 10:25

Arktická jemná

SONY DSC

tania czeska wódka czysta, produkowana w Granette & Starorežná, robiona do sieci dyskontowych. Ma zaledwie 30% i jest nic nie warta.

28 lipca 2014 o godz. 10:12

Ruiny starej gorzelni w Kwilczu

SONY DSC

Długi komin to jedyny dobrze zachowany element gorzelni w Kwilczu, reszta jest mocno zniszczona, powybijane okna, całość porośnięta chwastami, ale ceglasto-kamienne mury budynków chyba są w niezłym stanie. Na froncie budynku data 1872 (rok budowy), obok stoi magazyn zboża z 1892 roku, zachował się też stary piec. Założycielem gorzelni był ówczesny właściciel kwileckich włości – ordynat Arsen Kwilecki. Uczestnik powstania listopadowego, po jego upadku zajął się pracą organiczną i okazał się dobrym gospodarzem. Za jego czasów nastąpił skokowy rozwój gospodarczy Kwilcza. Wybudował tu pierwszą w Wielkopolsce nowoczesną cukrownię, parową fabrykę mączki, młyn parowy, kompleks pałacowo-parkowy oraz folwark z dwoma podwórzami. Zajmował się też działalnością charytatywną, sfinansował budowanie szkoły, plebanii czy tablicy pamiątkowej z okazji dwusetnej rocznicy odsieczy pod Wiedniem. Warto przy okazji wspomnieć o rodzie Kwileckich herbu Szreniawa, który był właścicielem Kwilcza od XIV wieku do wybuchu II wojny światowej – przez ponad 550 lat. Ostatnim właścicielem był hrabia Dobiesław Łukasz Kwilecki, ordynat na Kwilczu, Kobylnicach i Wróblewie. Kontynuował tradycje gospodarcze swoich przodków, osobiście administrując włości, choć był to jeden z największych majątków ziemskich w II RP. Unowocześnił gospodarstwo, zajmował się chowem bydła, trzody chlewnej, hodował konie dla wojska i psy myśliwskie. Był fundatorem wielu okolicznych kościołów. Współzałożyciel w 1904 roku w Kwilczu Banku Ludowego, pierwszy posiadacz samochodu w Wielkopolsce (1919 rok). Aresztowany przez NKWD, deportowany do ZSRR w 1939 roku, zmarł w nędzy, najprawdopodobniej 5 stycznia 1942 roku w Kazachstanie w Czymkencie. W Cyfrowej Encyklopedii Wielkopolan można znaleźć taki oto zapis: „W momencie wybuchu II wojny światowej Dobiesław hr. Kwilecki przebywał w gościnie u Anny i Stanisława Niezabitowskich w Uhercach koło Lwowa. Jesienią 1939 roku Niezabitowskich wywieziono na Syberię, a Dobiesław został aresztowany przez NKWD w Przemyślu, na krótko przed przejściem przez most na Sanie do Generalnego Gubernatorstwa. Po aresztowaniu znalazł się w obozie w Kozielsku, skąd na mocy amnestii został zwolniony i z grupą Polaków przeszedł pieszą wędrówkę przez ZSRR. Tułając się przez Uzbekistan dotarł w końcu do Czymkentu – stolicy południowego Kazachstanu, gdzie zachorował na zapalenie płuc i zmarł. Pogrzeb odbył się na miejscowym cmentarzu. Postawiony na grobie drewniany krzyż po paru dniach skradziono”. Na zespół pałacowy składają się: pałac z 1828 roku wybudowany według projektu Karla Friedricha Schinkla w stylu szwajcarskiej willi, który mieści się przy południowo-zachodnim brzegu jeziora, oficyna północna z XVIII wieku, oficyna południowa z XVIII wieku, stajnia koni wyjazdowych i powozownia z II ćwierćwiecza XIX wieku, drewniana altana parkowa z początku XX wieku oraz romantyczny park (XVIII-XIX wiek) zaprojektowany przez Petera Josepha Lenné, twórcę m.in. ogrodów poczdamskich. Park jest zwany Szwajcarią Kwilecką. Całość wpisana do rejestru zabytków nr rejestru: 75/A z 26 maja 1965 roku. Zabytkowy (nr rej.: 2560/A z 22 września 1995 roku) zespół folwarczny stanowią: gorzelnia z 1872 roku, spichlerz i obora z końca XIX wieku, rządówka (ulica 1 Maja 4) z końca XIX wieku, budynek gospodarczo-mieszkalny (ulica 1 Maja 2) z końca XIX wieku, chlewnia i obora z 1936 roku, stolarnia z 1896 roku i stajnia z 1888 roku.

28 lipca 2014 o godz. 10:07

Acient Ancient Age

SONY DSC

znakomity dziesięcioletni Kentucky Straight Bourbon, niestety Sazerac zaprzestał już jego produkcji. Moc – 45%, słodkie aromaty miodu i wiśni w czekoladzie, a także dębu, w smaku wyrazisty, czuć dużo kukurydzy, ale też żyto, poza tym słodkie nuty toffi.

27 lipca 2014 o godz. 10:56

Angel’s Envy

SONY DSC

bourbon o mocy 43,3%, niezwykle popularny w Louisville, gdyż powstaje w tutejszej Louisville Distilling Company. Nie jest to klasyczny bourbon, gdyż po ok. 5 latach spędzonych w białym dębie dodatkowo na 4-6 miesięcy finiszowany jest w beczkach po porto, co zupełnie zmienia smak. Nie podoba mi się pomysł na finiszowanie bourbonów, ich smak powinien zależeć od wieku leżakowania, wody i zacieru zbóż, inaczej upodobnią się do szkockich whisky i stracą swój wyjątkowy amerykański charakter. Angel’s Envy ma aromat słodki i kukurydziany, ale nos więcej obiecuje, niż odkryjemy w ustach, smak został zdominowany przez słodko-winne elementy porto. Po dodaniu wody ujawniają się ciekawsze nuty – cynamon, zioła.

26 lipca 2014 o godz. 10:45

Al Kaprone

SONY DSC

chorwacki producent likierów, młoda firma z Zagrzebia, w ofercie mają m.in.: miodowy likier Medica Premium oraz likiery owocowe i inne: Marelička, Borovnička, Peperinjo, Jagodička, Orange, Grejpuša, Limoncello, Maraskito, Jabuka-Cimet, Viljamovka, Teranino, Smokvica, Ananas, a także słodkie czekoladowe: White Choc i Black Choc.

25 lipca 2014 o godz. 10:38

Drury’s

SONY DSC

brazylijska blendowana whisky, robiona ze szkockiego słodowanego jęczmienia, który jest fermentowany i destylowany w Brazylii, a następnie tam whisky poddawana jest starzeniu w dębowych beczkach. Marka powstała w 1959 roku, obecnie należy do Gruppo Campari. Jest to lekka whisky o słodowym aromacie, w smaku słodkawa z nutą przypieczenia.