16 kwiecień 2022 o godz. 22:14

O „Polskiej wódce” w „Rynkach Alkoholowych”

recenzja
W numerze 2/2022 miesięcznika „Rynki Alkoholowe” ukazała się recenzja pt. „Wódka zasłużyła na książkę” napisana przez Marcina Burzyńskiego, sekretarza redakcji pisma. Książka Łukasza Gołębiewskiego „Polska wódka” ukazała się pod koniec 2021 roku. Poniżej przedrukowujemy recenzję za zgodą jej autora.

Miesięcznik „Rynki Alkoholowe” objął niedawno patronatem książkę „Polska Wódka” autorstwa Łukasza Gołębiewskiego, wydaną pod koniec 2021 roku przez Dom Wydawniczy Księży Młyn. Właśnie o tej, liczącej 200 stron publikacji, postanowiliśmy napisać nieco więcej.

Do kupna książki z pewnością zachęca już sama estetyczna i twarda okładka, a także osoba autora. Łukasz Gołębiewski nie jest bowiem osobą anonimową dla branży alkoholowej. Dziennikarz, enolog, znawca alkoholi, autor licznych publikacji na ich temat. Dorobek jego wieloletniej pracy w tym zakresie jest niebagatelny.

Tytuł publikacji też jak najbardziej nośny w rodzimym społeczeństwie. Który bowiem trunek bardziej zasłużył na to, aby zagościć na okładce wydanej w naszym kraju książki? Zwolennicy piwa czy miodu pitnego mogą mieć tu oczywiście inne zdanie, ale z pewnymi faktami nie można przecież dyskutować. „Polska jest ojczyzną wódki, a trunek ten na naszych stołach gości już od ponad pięciuset lat. Dzięki pracy i zaangażowaniu polskich rolników, gorzelników i producentów, którzy przez wieki udoskonalali sposób jej wytwarzania i dbali o jej wspaniałą jakość, stała się najbardziej rozpoznawalnym polskim produktem na świecie” – napisał we wstępie publikacji Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka. I w zasadzie trudno z nim polemizować.

Przyjrzyjmy się więc zawartości samej książki. Na początek rozdział typowo historyczny. I bardzo dobrze. Dowiemy się z niego o początkach destylacji alkoholi, metodzie wytwarzania wódki i historii przemysłu spirytusowego na ziemiach polskich. Wiedza cenna i wreszcie przez kogoś uporządkowana. Aż żal, że autor nie poświęcił jej jeszcze więcej miejsca na stronach swojej książki! Miłośnicy historii z pewnością będą czuć niedosyt.

Dalej poznamy współczesne definicje wódki, jej rodzaje oraz mapę polskiej branży spirytusowej czy wreszcie sposoby prawidłowej degustacji, znaczenie naszego narodowego trunku w miksologii oraz miejsca warte odwiedzenia przez „wódkoturystów”. Wszystko to niezwykle ciekawe i pouczające dla konsumenta. I nagle mała niespodzianka w trakcie czytania. Okazuje się bowiem, że większość publikacji (ok. 2/3 jej zawartości) zajmuje alfabetyczny katalog produkowanych w Polsce wódek. To ważne, aby przyszły Czytelnik o tym wiedział, bo nie każdemu taka forma musi przypaść do gustu. Na okładce książki przeczytamy bowiem, że „cennym dodatkiem jest obszerny, ilustrowany przegląd polskich wódek”. W rzeczywistości to pozostała treść książki jest dodatkiem do tego przeglądu. Nie musi być to oczywiście zarzut. Jeśli ktoś szuka kompletnej bazy wiedzy o produkowanych w Polsce markach (nie tylko polskich) wódki, to w zasadzie lepszej publikacji na rynku obecnie nie znajdzie. Dlatego jest ona tak ważna. I bardzo dobrze, że powstała.

Chciałbym tu napisać: „Kupować w ciemno!”. Ale jak wiadomo, w porządnej wódce i recenzji książki nie może być za dużo cukru. Dorzućmy więc tu również łyżkę dziegciu. Przede wszystkim szkoda, że autor przy opisie trunków wybiórczo potraktował kwestię nagród w konkursach branżowych. O ile nie mogło zabraknąć informacji o tym, że dana wódka zdobyła medal w rywalizacji, w której sam jest jurorem i organizatorem, to o innych tego typu wyróżnieniach wspomniał naprawdę niewiele. Nie mógł? Nie chciał? Nie dotarł do informacji? Pozostaje się tylko domyślać. Prawda jest też taka, iż książka „Polska wódka” Łukasza Gołębiewskiego przypomina zarówno w strukturze, jak i w treści trudno dziś dostępną publikację „Wódka” tego samego autora (Wydawnictwo Olesiejuk, 2014 r.). Główna różnica to skupienie się tym razem na markach produkowanych w Polsce (w pierwowzorze były także znane i znaczące marki światowe). Co ważne, odświeżono część zawartych w publikacji informacji. Całość jest też ładniejsza dla oka. Jeśli ktoś nie posiada „Wódki” i interesuje się polską branżą wódczaną, to z zakupu „Polskiej wódki” powinien być zadowolony. Jeśli natomiast ktoś „Wódkę” posiada, to musi się liczyć z tym, że „Polska Wódka” jest w sporej części odświeżoną wersją swej poprzedniczki.

Na wszelki wypadek warto podkreślić jeszcze coś, co wydaje się oczywiste – to lektura dla koneserów, a nie dla masowego odbiorcy.

Marcin Burzyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

23 czerwiec 2022 o godz. 22:12

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV3-22

Ukazał się drugi w tym roku numer „Aqua Vitae”, a w nim m.in. rozmowa z Rajmundem Matuszkiewiczem o whisky i jego odkrywaniu Szkocji, a także obszerna relacja z regionu whisky Campbeltown. Piszemy o ostatnich imprezach branżowych: Silesian Whisky Fest, Festiwal Whisky & Friends i Whisky Day Cracow, przedstawiamy nową Holyrood Distillery z Edynburga, Probiernię Urbanowicz i nowo otwarty w Katowicach dom ginu. Tomasz Prange Barczyński prowadzi czytelnika śladem win sauternes, a Łukasz Czajka wspomina dawne destylarnie warszawskie. Jak zwykle wiele recenzji nowych alkoholi, relacje z degustacji i wiele bieżących informacji ze świata mocnych alkoholi.

7 czerwiec 2022 o godz. 22:18

Nowy numer „Aqua Vitae” online

Nowy numer magazynu „Aqua Vitae” już jest dostępny do czytania online, a za tydzień w wersji drukowanej. Zapraszamy do lektury.

7 czerwiec 2022 o godz. 21:15

Podróż do Lowlands

Scotch Whisky Experience16

Whisky z Lowlands zawsze pozostawała w cieniu tej bardziej znanej, bardziej wyrazistej whisky z Highlands. Podział ten stał się jeszcze bardziej wyraźny w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy w Highlands działało ponad tysiąc nielegalnych alembików, a producenci w Lowlands, nękani przez poborców podatkowych, którym łatwiej było tu dotrzeć ze względu na bliskość dużych miast, dwoili się i troili, jak szukać oszczędności by sprostać rosnącym apetytom koronnego fiskusa. By produkować taniej, robili coraz gorszą whisky, a tym samym sława destylarni w Highlands rosła.

5 czerwiec 2022 o godz. 20:34

Wizyta w Pałacu Ginu

Hendricks Gin Palace (33)

W Girvan, na terenie kompleksu destylarni grain whisky jest ukryta destylarnia single malt oraz destylarnia dedykowana wyłącznie dla ginu Hendrick’s. To sekretne miejsce, niedostępne dla odwiedzających, znane jest jako Gin Palace. To świątynia Lesley Gracie, która stworzyła gin Hendrick’s, czuwa nad jego destylacją i tworzy wciąż nowe receptury, podróżuje po świecie i szuka aromatów egzotycznych botaników, które można by wykorzystać w Szkocji.

22 maj 2022 o godz. 23:48

Recenzja w „Aqua Vitae”

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Marcin Młodożeniec pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Wódki i inne mocne trunki. Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku”.

22 maj 2022 o godz. 23:45

Recenzja Blended whisky

„Aqua Vitae” nr 3/2022

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Łukasz Szczepanik pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Blended whisky”.

19 maj 2022 o godz. 18:52

Podążając za Wilkiem

wywiad wolf2

Na kanale YouTube Wolf & Friends pojawiła się druga część rozmowy z Łukaszem Gołębiewskim, poświęcona whisky, okowicie, ginom, eliksirom, destylacji, degustowaniu i podążaniu za Wilkiem.

30 kwiecień 2022 o godz. 18:31

Blended whisky

Blended_cover

Ukazała się nowa książka Łukasza Gołębiewskiego w serii poświęconej alkoholom. Wydawca jest M&P, publikacja w twardej oprawie, z kolorowymi zdjęciami, ma ponad 100 stron.

30 kwiecień 2022 o godz. 17:58

Blended whisky (2022)

Blended_cover

Podczas licznych spotkań degustacyjnych, które miałem okazję prowadzić, często byłem pytany, o ile single malt jest lepsza od blended? Zawsze odpowiadam tak samo – dobra whisky jest dobra, niezależnie od tego czy to jest single malt, single grain czy blended. Powstają wielkie whisky mieszane w Szkocji, Irlandii czy Japonii, które są efektem wielkiego kunsztu ich twórców. Bo whisky mieszana jest jak koniak, aby była znakomita, potrzebuje doświadczenia mistrza kupażowania (blend mastera) i dobrego materiału źródłowego, czyli dostępu do wyśmienitych beczek. Ale whisky mieszana, to także najtańsza kategoria na najniższych półkach massmarketowych. Dlatego tak trudno ją ocenić. To trochę jakby wystawić w tej samej kategorii piękne Porsche i rozklekotaną Ładę. To samochód i to samochód. Opowiadam o historii blended i o ważnych markach, ale tak naprawdę to jest po prostu opowieść o whisky. W porządku, czasami gorszej, czasami lepszej, ale uwierzcie mi, nie tylko single malts warte są zainteresowania!

30 kwiecień 2022 o godz. 17:53

Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku (2022)

Debiuty-2021

W 2021 roku na rynku pojawiło się ok. 600 nowych polskich wódek i innych wyrobów spirytusowych. Trudno w to uwierzyć i nawet bywalec specjalistycznych sklepów nie mógł tego dostrzec, że liczba nowych marek na rynku praktycznie podwoiła się w stosunku do 2020 roku. Publikacja zbiera i omawia wszystkie rynkowe nowości wraz z oceną jakościową w układzie: aromat / smak / finisz / całkowite wrażenie oraz z osobną oceną stosunku jakości do ceny. Wszystkie opisy i oceny mają charakter indywidualny, oparte są na sensoryce autora.

escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort