6 kwietnia 2017 o godz. 20:07

O „Calvadosie” w „Rynkach Alkoholowych”

calvados_cover
W marcowym numerze miesięcznika „Rynki Alkoholowe” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Calvados”.

Czytamy:
Po książkach „Koniak” oraz „Bourbon i amerykańska whiskey” firma M&P Pavlina Sp. z o.o. zdecydowała się wydać kolejna pozycję z serii „Świat Wykwintnych Alkoholi”. Tym razem padło na pochodzący z Normandii wytrawny winiak, powstający poprzez destylacje cydru, a więc calvados. Autorem tej pozycji, podobnie jak poprzednich, jest Łukasz Gołębiewski, który na swoim koncie ma też znana publikacje o wódce. „Calvados” to z pewnością książka wyjątkowa – choćby przez fakt, że trunek o tej nazwie wciąż nie jest szczególnie znany w naszym kraju. Z tego też powodu nie łatwo doszukać się szczegółowych informacji na jego temat i publikacji. Wprawdzie w 2013 roku książkę o calvadosie wydał Julian Hombek, ale pisał w niej również o winie i armaniaku. Mająca 100 stron publikacja Łukasza Gołębiewskiego znakomicie wypełnia więc lukę zaistniałą na rodzimym rynku wydawniczym. Jest też jednak zła wiadomość. Książkę tę niełatwo nabyć. Nakład to 3 tysiące egzemplarzy, ale „Calvados” jest dostępny wyłącznie w sieci sklepów M&P Alkohole i Wina Świata (można go tez czasem otrzymać przy okazji akcji promocyjnych firmy). To wszystko sprawia, że wspomniana pozycja będzie na półce jeszcze cenniejszym rarytasem… niczym prawdziwy calvados z Normandii w barku.

RA 3-2018

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

17 sierpnia 2017 o godz. 20:47

Tajemnice owocowych destylatów

okladka-cw-88-mala

W najnowszym numerze „Czasu Wina” Wojciech Gogoliński recenzuje dwie książki – „Świat brandy” i „Calvados” – których autorem jest Łukasz Gołębiewski. Poniżej przedrukowujemy artykuł w całości.

16 sierpnia 2017 o godz. 22:17

Szczepan Twardoch: Król

Twardoch_Krol_m-001

Najlepsza polska powieść od wielu lat. Soczysty język, pełnokrwiste, wielowymiarowe postaci, z rozmachem przestawiona przedwojenna Warszawa, z jej wielokulturową, wielojęzykową, rozpolitykowaną różnorodnością. „Król” to książka pełna przemocy i zła, ale mimo wielu drastycznych scen i ulicznego języka, ani przez chwilę nie odpychająca. Twardoch skutecznie wciąga w świat mrocznych ulic, burdeli, bazarów, a także na wiece, manifestacje, w wir polityki i ideologii, bo przecież przedwojenna Warszawa jest ideowa. Świat kurew, bandytów i polityków, a wszyscy oni tyle samo warci. Nie mało, ale tyle samo właśnie. Bo jedną miarą szyci. Ci bogatsi nawet u tego samego krawca, nie ważne czy Żyd socjalista, czy polski pan z ONR.

14 sierpnia 2017 o godz. 00:26

Portobello Road Distillery i The Ginstitute

Portobello Road 2017-08-05 16-11-05

Portobello Road znana jest z odbywającego się tutaj codziennie ulicznego targu oraz z licznych antykwariatów. Tętni życiem, mieni się barwami, w powietrzu unoszą się aromaty orientalnych przypraw.

11 sierpnia 2017 o godz. 00:28

Wizyta w Bimber Distillery

Bimber Vodka Distillery (5)

Niedaleko stacji metra North Acton w Londynie w 2015 roku powstała Bimber Distillery. Założył ją Dariusz Płażewski. Zaczynali od produkcji wódek i ginu, a w maju 2016 roku napełnili pierwsze beczki swoją single malt whisky.

10 sierpnia 2017 o godz. 23:48

W Polskim Radio 24

PR24

11 sierpnia po godz. 18.00 Łukasz Gołębiewski będzie gościem audycji kulturalnej Moniki Małkowskiej w Polskim Radio 24. Temat rozmowy będzie frywolny – alkohole polecane na lato.

10 sierpnia 2017 o godz. 00:34

Wizyta w Sipsmith Distillery

Sipsmith Distillery (12)

Blisko Tamizy i stacji metra Turnham Green w Londynie od 2007 roku działa Sipsmith Distillery. Założona w garażu, była to pierwsza w Londynie licencja na produkcję alkoholu, jaką wydano po zliberalizowaniu angielskich przepisów. Założyło ją dwóch entuzjastów, zafascynowanych amerykańskimi mikrodestylarniami – Fairfax Hall i Sam Galsworthy. Mają trzy niemieckie alembiki: Constance, Patience i Prudence oraz małą sześciopółkową kolumnę do rektyfikacji. Kupują gotowy spirytus pszeniczny o mocy 96% i redestylują go na gin, odbierany jest z mocą 88%. Master distillerem jest znany dziennikarz piszący o alkoholach, Jared Brown.

9 sierpnia 2017 o godz. 00:14

Wizyta w destylarni ginu Plymouth

20170804_100901

Plymouth gin uważany jest za odrębna kategorię ginu, do 2017 roku miał nawet własne oznaczenie geograficzne chronione w ramach UE. Nieco inny od typowego angielskiego London Dry Gin, jest łagodny w smaku, średnio aromatyczny, słodkawy, ziemisty z nutami cytrusowymi, bardziej przypomina holenderski genever, zwłaszcza w młodej niestarzonej wersji. Początkowo nazwa Plymouth gin odnosiła się do nadmorskiego regionu Plymouth i do wszystkich ginów tu destylowanych. Obecnie jest to ostatnia, jedyna destylarnia w Plymouth, wszystkie inne zbankrutowały po II wojnie światowej.

8 sierpnia 2017 o godz. 00:49

Wizyta w Bombay Sapphire

Bombay Sapphire 9

Rok 1987 roku, kiedy na rynku pojawiła się błękitna butelka ginu Bombay Sapphire uważany jest za datę przełomową w dziejach jałowcowego trunku. Lżejszy, bardziej cytrusowy niż inne giny, Bombay Sapphire pokazał kierunek ewolucji, w stronę alkoholi premium. Choć zajęło to kolejnych 20 lat, gin dziś uważany jest za produkt luksusowy, a coraz częściej wręcz kultowy.

26 lipca 2017 o godz. 23:54

Sekretne życie kotów

7797816.6

To nie tylko piękna opowieść o kotach, ale też o mieszkańcach Stambułu, którzy z sercem i zapałem wspierają bezdomne zwierzęta. Film o kotach i ludziach, o wzajemnym zrozumieniu, miłości, ale też o kociej niezależności. Koty stołują się w domach, na bazarach, w sklepach i restauracjach, ale żyją na ulicach. Zdają się być szczęśliwe, choć nieraz brudne, z oberwanym uchem, przetrąconą łapką. Ale kto wie, czy nie bardziej szczęśliwi są ludzie, których koty obdarzyły swoim zaufaniem. Bo kot wnosi radość, nadaje życiu blasku. Uroczy film o szczęśliwych ludziach żyjących wśród kotów i sprytnych kotach, które świetnie sobie radzą w wielkim Stambule. Bohaterów tego filmu nie da się nie lubić, a cała historia – opowiadana z kociej perspektywy – została mistrzowsko zrealizowana przez kamerzystę, który towarzyszył kocim wybrykom.

23 lipca 2017 o godz. 21:27

Chory kraj

Przeczytałem coś takiego: https://wiadomosci.wp.pl/posel-stanislaw-pieta-wyjasnia-co-kupil-w-monopolowym-6146581173786241a. Akurat zaprzyjaźniony sklep i faktycznie nie tylko z alkoholem, ostatnio kupowałem tam wodę Borjomi w dobrej cenie. Ale żeby to był nawet zwykły monopolowy, to co za sensacja? Że też w kraju, w którym wódka jest narodowym trunkiem poseł nie może sobie bez wstydu kupić pół litra! Popieprzona jest polityka.