21 marca 2019 o godz. 22:58

Nie ta strona główki

68017
Mecz Polska-Austria w Wiedniu rozpoczął zmagania o Euro 2020. Jakoś źle widzę nasze szanse, mimo stosunkowo łatwej grupy eliminacyjnej. Zaczęło się od ładnych, dobrze zorganizowanych ataków Austriaków, groźnie strzelał Alaba, Sabvitzer, walczył Arnautović, ale Szczęsny dobrze bronił. Potem Austriacy jakby stracili werwę. U nas próbowali ciągnąć do przodu grę Grosicki i Zieliński, ale po pierwsze skrzydłowi byli za bardzo rozciągnięci, po drugie brakowało drugiego napastnika, bo Milik zachowywał się tak, jakby go nie było. Kilka ładnych akcji zainicjował bokiem Grosicki, miał dobre podania, ale stuprocentowej sytuacji nie mieliśmy. Najlepiej wyglądał strzał samego Grosickiego w 27. minucie, obroniony przez Austriaka. W sumie dość wyrównana pierwsza połowa, niby Polska była trochę lepsza, ale groźniejsze sytuacja stwarzali Austriacy.


Na drugą połowę Milik już nie wyszedł. Czy trener nie wie, który piłkarz jest przydatny na boisku, a który nie przed meczem? Może nie wie, ale dobrze, że po 45. minutach podjął dobrą decyzję. Kolejną zmianę wymusiła kontuzja dobrze grającego Zielińskiego. W 59. minucie wszedł Krzysztof Piątek. Dziesięć minut później strzelił gola. Był rzut rożny, obroniony strzał Kędziory, sporo zamieszania w polu karnym i Piątek miał szczęście, że piłka spadła mu na głowę. Chwilę później Piątek dostał wspaniałe podanie, był sam na sam z bramkarzem i nie trafił, więc o wiele za wcześnie żeby kreować go na gwiazdę. Na pewno wnosi więcej niż Milik, który robi wszystko, żeby nikt nie pamiętał, że jest na boisku, a jak już ktoś do niego poda, to stara się jak najszybciej piłki pozbyć. W 89. minucie Austria powinna była wyrównać, ale wielki jak wieża Janko główkował nie tą stroną główki. Austria pozwoliła nam wygrać. Był to jednak słaby mecz obydwu zespołów.

Komentarz dla “Nie ta strona główki

  1. Podzielam Twoje obawy. Gra Polaków wygląda słabo. Hura-optymizm po pierwszym zwycięstwie w karierze trenera Brzęczka jest – moim zdaniem – zdecydowanie przedwczesny. Obym się mylił.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

30 maja 2020 o godz. 23:40

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover-33

Ukazał się nowy numer (3/2020) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

20 maja 2020 o godz. 23:10

Nowy numer Aqua Vitae online

av_3_20

Udostępniliśmy już bezpłatnie do czytania najnowszy numer magazynu Aqua Vitae. Oczywiście wszyscy prenumeratorzy i sprzedawcy otrzymają egzemplarz także w formie papierowej. Jeżeli będziecie chcieli nas wesprzeć, to zajrzyjcie proszę tutaj: https://zrzutka.pl/av i wpłaćcie co łaska. A oto link do najnowszego numeru: https://issuu.com/spirits.com.pl/docs/aquavitae_3-33_-net.

18 maja 2020 o godz. 13:05

Biedaki, nie dostali w rządzie premii!

emilewicz

Wicepremier Emilewicz zabrała głos w sprawie uposażeń pracowników państwowej administracji. „Premier Morawiecki i tak wstrzymał dodatkowe nagrody w całej administracji. To bardzo trudne dla nas” – powiedziała w rozmowie z Radiem Zet. O, to biedaki! Ludzie tracą pracę, mają obcinane zarobki, a elity płaczą nad brakiem dodatkowych nagród! Wstyd takie rzeczy mówić. Policja pałuje protestujących, a jedyna odpowiedź rządu, to użalanie się, że przyjdzie poczekać na wstrzymana premię! (nie zabraną, żeby przekazać na inne cele, a wstrzymaną, pewnie zostanie wypłacona ze stosownymi odsetkami, sic!).

17 maja 2020 o godz. 13:35

Gaz na ulicach

SONY DSC

Wczoraj rozbisurmaniona przez rząd policja w Warszawie brutalnie zaatakowała protestujących przedsiębiorców. Zasłaniając się koronawirusem policja nadużywa uprawnień z pełną dowolnością, dając po łapach tym, którzy są niewygodni. A państwowe radio, zdejmuje z anteny nieprzychylne władzy piosenki. Komuno wróć! Przedsiębiorcy wystosowali całkowicie słuszne i w części bardzo proste do natychmiastowego wprowadzenia postulaty, m.in.: „maksymalna, odpowiednia do skali kryzysu redukcja w administracji publicznej, obniżenie wynagrodzeń do minimalnej krajowej w ministerstwach, agencjach, funduszach skarbu państwa, zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na finansowanie wsparcia dla MSP i obniżki danin – ZUS, podatków i VAT”. Tylko przyklasnąć. Do tego chcieli dymisji premiera i ministra zdrowia, ale to chyba na zasadzie, że w przypadku negocjacji będzie od czego odstąpić. Urzędasy i ministrowie mogli dać godny Chrześcijan przykład solidarności ze społeczeństwem i zrezygnować z apanaży, a władza z komfortu świty służalców, korona z głowy dyrektorowi departamentu nie spadnie jak sam wykona proste czynności, które na co dzień deleguje zastępcom i podwładnym. Protestujący nie wzięli jednak pod uwagę prostego wyjścia władzy – nie będzie negocjacji, będzie przemoc. Gaz, w ruch poszły pałki, a wytłumaczenie proste – w czasach pandemii skupiska ludzi są nielegalne. Reżim kocha pandemię, a policja, tak jak w czasach, kiedy była milicją, z radością przyłącza się do tańca przemocy, wszak pacyfiści raczej nie wybierają pracy w mundurze. Bezkarna przemoc, policmajster psychopata, który nie tak dawno zamordował młodego chłopaka w Koninie pozostanie jednym z symboli tych zarażonych czasów. Wirus nienawiści rozprzestrzenił się w Polsce tak skutecznie, że stał się epidemią straszniejszą od koronawirusa.

8 maja 2020 o godz. 11:52

Na co komu prezydent?

Awantura o termin wyborów prezydenckich skończyła się farsą. Wyborów nie będzie, bo nikt ich nie przygotował. Jednocześnie zmarnowano pieniądze na przygotowania, druk kart wyborczych, niepotrzebnie angażowano Pocztę, nie mówiąc już o tym, że politycy kolejny raz zajmowali się nie tym, co dla ludzi istotne. Czy w imię solidarności z rosnącą grupą bezrobotnych w Polsce nie powinno się w ogóle zlikwidować urzędu prezydenta, zwolnić kosztowne etaty jego świty, wymiernie odciążyć budżet? Korzyści z urzędu prezydenta znikome, jeśli nie zerowe, a oszczędności wielkie. W interesie społecznym będzie przesunięcie środków budżetowych z urzędu do ludzi! Darujmy sobie w ogóle wybory, szkoda czasu i pieniędzy.

13 kwietnia 2020 o godz. 14:56

Kilka refleksji o sporcie

600px-Sport_balls.svg

Tak sobie myślę, że po koronawirusie w sporcie nic nie będzie takie, jak było w ostatnich dwóch dekadach. Nastąpi cofnięcie się do lat 80. XX wieku. Nie będzie transferów za dziesiątki milionów euro, nie będzie milionowych pensji. Sport będzie dużo uboższy. Nie tylko dlatego, że traci każdego dnia na wpływach z biletów, praw do transmisji czy reklam. Także dlatego, że dotychczasowi sponsorzy i reklamodawcy będą mieli inne, ważniejsze wydatki. Jedni żeby przetrwać, inni żeby się rozwijać. Lokowanie sponsoringu w sporcie nie będzie najlepszym sposobem na wydawanie pieniędzy, skuteczniej będzie je wydać na pomoc dla służby zdrowia czy duże programy socjalne lub stymulujące gospodarkę. Sport zejdzie na margines zainteresowań. Owszem, nadal nie będzie brakowało kibiców, ale pieniędzy może być mniej nawet o 90%. Sportowcy przestaną być celebrytami. W sumie – to dobrze. W dzisiejszych czasach większym bohaterem jest lekarz, który ratuje życie, niż ten, kto strzela trzy bramki w meczu. Ciekawe, czy brak pieniędzy, a także bardzo ograniczone możliwości treningów w obecnym czasie, czy to wszystko odbije się też na wynikach, formie? Być może rekordy bite do marca 2020 roku pozostaną nimi jeszcze przez kilka najbliższych lat, właściwie w każdej dyscyplinie. Nie specjalnie mnie to martwi, zwłaszcza w sytuacji, kiedy tego sportu w ogóle nie ma, i kiedy zamiast czytać – jak zawsze – informacje sportowe, czytam codziennie (z nudów) o wybrykach polityków i liczbach zgonów na świecie. Biedniejszy sport może być sportem bardziej uczciwym, bardziej wyrównanym, bardziej opartym na rzeczywistej rywalizacji, włożonej pracy i umiejętnościach, a nie na wpompowanej forsie. Biedniejszy sport może być bardziej czysty i dla kibica zwyczajnie ciekawszy. A, że sportowcy dostaną po kieszeniach… Cóż nie tylko oni!

12 kwietnia 2020 o godz. 13:17

Nadgorliwcy wciąż w akcji

brutality-152819_1280

Podobno ostatniej doby nasi nadgorliwcy wlepili tylko 1300 mandatów. Policja zmieniła strategię i teraz mundurowi mają karać jedynie w przypadkach poważnego naruszenia zakazów, mandat ma być ostatecznością. Dla porównania, brytyjska policja od początku obostrzeń wlepiła zaledwie tysiąc mandatów. Stwierdzenie, że „nie ma nic tak twardego, jak pięść policjanta angielskiego” straciło na aktualności. Podobno 80 naszych policjantów ma już koronawirusa. Pozostaje zaapelować do służb – pozostańcie w domach, jeśli macie wyjść na ulicę tylko po to, by karać uczciwych obywateli. Niech pracują tylko ci, którzy faktycznie łapią/tropią/aresztują przestępców. Reszta w tym czasie niech siedzi w domu i ogląda filmy instruktażowe dotyczące roli policji w państwie prawa. A jak filmy za trudne, to niech się wezmą za gotowanie, podobno to dobrze działa na stres.

11 kwietnia 2020 o godz. 17:30

Karać debili w mundurach!

ADN-ZB
II. Weltkrieg 1939-1945
Judenverfolgung durch die faschistischen deutschen Besatzungstruppen in Polen.
Im Ghetto einer Stadt im Generalgouvernement; polnische Polizisten kontrollieren die Ausweise der jüdischen Einwohner an den Zugängen.

Grubym nietaktem jest wypowiedź rzecznika prasowego Komendy Stołecznej MO, że „czas na pouczenie już minął” i teraz będą bezwzględne kary wymierzane według widzimisię psychopatów w mundurach. Proponuję dla równowagi, żeby mundurowy, który wlepił komuś mandat złośliwie, lub bezmyślnie, lub nadgorliwie, ponosił 100% kosztów wypisanego blankietu. Jeśli sędzia zwolni obywatela od kary, to płaci pozbawiony empatii pan w mundurze. Plus obowiązkowe testy psychologiczne, czy nadaje się do wykonywanej pracy. Jakoś społeczeństwo i media łatwo zapomniały, że nie tak dawno temu zbrodniarz zastrzelił w Koninie młodego chłopaka, bo uznał, że skoro ma mundur policjanta i pistolet, to mu wolno, bo on ma władzę! Do dzisiaj zbrodniarz nie został ukarany, więc daje kolegom po fachu przykład – jesteśmy ponad prawem. Rząd wyposażył psycholi w uprawnienia, z których ci radośnie korzystają. Gdyby taki debil w mundurze miał z własnej kieszeni zapłacić 25 tys. zł kary za spacerowanie, to by na przyszłość zastanowił się sto razy, zanim wyciągnie blankiet. Sędziowie, zacznijcie karać debili, dość bezprawia służ porządkowych!

8 kwietnia 2020 o godz. 18:51

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 32

Ukazał się nowy numer (2/2020) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

5 kwietnia 2020 o godz. 19:30

Bezwzględna kara bez zakazu – jak to możliwe?

forest-summer-landscape-green-nature-tree

Piękna pogoda, a ludzie muszą siedzieć w domach, nie wolno im nawet wyjść do lasu. Chyba tylko dlatego wprowadzili ten zakaz, żeby pokazać, kto tu rządzi. Dali policji prawo do karania właściwie wedle widzimisię. I będą tego złe konsekwencje, zwłaszcza, gdy sparaliżowane są wszystkie organa administracji. Policjant może wlepić 5000 zł, a w ekstremalnej sytuacji nawet 30000 zł za to, że ktoś spaceruje. Nie można kary nie przyjąć, nie można odwołać się do sądu, bo spacerowanie, to nie wykroczenie, to bezwzględna kara administracyjna. Stosowana w sytuacjach nieoczywistych, wedle nieoczywistych przepisów, które mówią o „powstrzymywaniu się” czy „ograniczaniu”, a nie o zakazie (!) wychodzenia z domu na spacer. Kara jest bezwzględna, niezależnie od winy i „stopnia szkodliwości społecznej”. Czy takie rozporządzenia mają cokolwiek wspólnego z prawem? Niestety, władza jest poza społeczna kontrolą i może robić, co chce.