11 sierpnia 2012 o godz. 11:59

Młody Ziemniak

/wp-content/uploads/2012/08/Mlody-Ziemniak-2011
doskonała wódka, czy może raczej należałoby nazwać ten jednokrotnie destylowany alkohol ziemniaczaną brandy. W smaku słodka, z aromatami soczystych owoców, przede wszystkim gruszek, ale też z nieco dymną, a nawet ziemistą nutą – w zależności od rocznika. Wytwarzana z ziemniaków zebranych w czerwcu (zwykle do destylacji wykorzystuje się stare ziemniaki z końca roku) na Podlasiu. Do przygotowania jednej butelki alkoholu zużywa się 50 młodych ziemniaków odmiany Dukat o 10% zawartości skrobi. Młody Ziemniak powstał w gorzelni Krzesk, słynącej z produkcji pierwszej i jedynej na świecie luksusowej ziemniaczanej wódki Chopin Potato, firmuje go Polmos Siedlce. Klarowny, o mocy 40%, najlepiej podawać w temperaturze pokojowej w koniakowych kieliszkach. Odpowiednik francuskiej Eau de vie de pommes de Terre, niemieckiej Kartoffelbrand czy szwajcarskiej Härdöpfeler. Sprzedawany w ręcznie etykietowanych butelkach, w edycjach rocznikowych, jak dotąd pojawiły się na rynku wersje 2009, 2010, 2011 i 2012, 2013 oraz edycja specjalna, 2013 z ziemniaków odmiany arielle. Każdy inny w smaku i aromacie, od ziemisto-dymnych nut przez warzywne po czekoladowo-karmelowe. Mistrzostwo sztuki destylacji.

 

 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

28 komentarzy dla “Młody Ziemniak

  1. Młody Ziemniak

    Ten destylat za nim trafi do sprzedaży leżakuje rok. Każda edycja pojawia się na sklepowych półkach w okolicach jesieni.
    W Krzesku, produkują zarówno Młodego Ziemniaka z Podlasia, jak i Kanię z lipcowych ziemniaków kaszubskich. Obydwa destylaty są sprzedawane na zachodzie jako Vestal Vodka ,
    Kaszebe i Podlasie.
    http://www.diffordsguide.com/beer-wine-spirits/spirits/vodka-and-korn-and-poteen/BWS000903/vestal-kaszebe-2010-vodka

    Vestal 2010 vintage Kaszebe, od Roberta Parkera, otrzymał w 5-cio punktowej skali 5+

    http://www.dineandwine.pl/Vestal.php

    Mam w swoich zbiorach flaszkę Kani 2009 i Młodego Ziemniaka 2010.
    Kanie miałem dwie, więc jedną otworzyłem, była doskonała, morelowa. Historię powstania tej wódki, macie tu.

    http://wine-express.pl/id,51,newsletter.html

  2. ziemniaczana brandy

    ale jeśli każdy rocznik inny, bo bukiet odzwierciedla smak miejsca, pogody miesiąca zbiorów, odmiany ziemniaka, to jesteśmy świadkami produkcji wódki niczym wina, przy którym tak ważny jest rodzaj gron, rocznik czy miejsce w którym dojrzewały. bardzo fajnie :) tak sobie myślę, ponieważ młody ziemniak, którym można przy degustacji się delektować, smakując jego wielowarstwowość i bogactwo, i nie ma nic wspólnego z bezbarwnym, bezsmakowym, pitym jednym haustem trunkiem z gatunku wódek, to należałoby nowo powstały gatunek destylatów jakoś nazwać. twoja ziemniaczana brandy też fajna, ale może jakoś zupełnie nowatorsko :) ziemniakowica czy pyrczatka , czy kartofelkowica, a może propagandowo stonkowica, bo outsider wódczanego smaku :)

    • ziemniaczana brandy

      Ziemniakowica najbliższa tradycjom definiowania brandy, ziemniakówka gdyby to uznać za wódkę (w Niemczech jest kartflówka, czyli Kartofelschnaps). Natomiast co do roczników, to akurat tu nie ma nic dziwnego, w przypadku mocnych alkoholi także stosuje się oznaczanie rocznika, kiedy trunek trafił do beczki – tak jest zwłaszcza w przypadku armaniaków, ale też koniaków, niektórych brandy winogronowych, owocowych, grappy, whisky, dobrego rumu itd. Wiele elementów wpływa na różnice w smaku, nie tylko okres jaki trunek spędził w beczce. Takie trunki nazywa się „rocznikowymi” – vintage.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

30 maja 2020 o godz. 23:40

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover-33

Ukazał się nowy numer (3/2020) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

20 maja 2020 o godz. 23:10

Nowy numer Aqua Vitae online

av_3_20

Udostępniliśmy już bezpłatnie do czytania najnowszy numer magazynu Aqua Vitae. Oczywiście wszyscy prenumeratorzy i sprzedawcy otrzymają egzemplarz także w formie papierowej. Jeżeli będziecie chcieli nas wesprzeć, to zajrzyjcie proszę tutaj: https://zrzutka.pl/av i wpłaćcie co łaska. A oto link do najnowszego numeru: https://issuu.com/spirits.com.pl/docs/aquavitae_3-33_-net.

18 maja 2020 o godz. 13:05

Biedaki, nie dostali w rządzie premii!

emilewicz

Wicepremier Emilewicz zabrała głos w sprawie uposażeń pracowników państwowej administracji. „Premier Morawiecki i tak wstrzymał dodatkowe nagrody w całej administracji. To bardzo trudne dla nas” – powiedziała w rozmowie z Radiem Zet. O, to biedaki! Ludzie tracą pracę, mają obcinane zarobki, a elity płaczą nad brakiem dodatkowych nagród! Wstyd takie rzeczy mówić. Policja pałuje protestujących, a jedyna odpowiedź rządu, to użalanie się, że przyjdzie poczekać na wstrzymana premię! (nie zabraną, żeby przekazać na inne cele, a wstrzymaną, pewnie zostanie wypłacona ze stosownymi odsetkami, sic!).

17 maja 2020 o godz. 13:35

Gaz na ulicach

SONY DSC

Wczoraj rozbisurmaniona przez rząd policja w Warszawie brutalnie zaatakowała protestujących przedsiębiorców. Zasłaniając się koronawirusem policja nadużywa uprawnień z pełną dowolnością, dając po łapach tym, którzy są niewygodni. A państwowe radio, zdejmuje z anteny nieprzychylne władzy piosenki. Komuno wróć! Przedsiębiorcy wystosowali całkowicie słuszne i w części bardzo proste do natychmiastowego wprowadzenia postulaty, m.in.: „maksymalna, odpowiednia do skali kryzysu redukcja w administracji publicznej, obniżenie wynagrodzeń do minimalnej krajowej w ministerstwach, agencjach, funduszach skarbu państwa, zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na finansowanie wsparcia dla MSP i obniżki danin – ZUS, podatków i VAT”. Tylko przyklasnąć. Do tego chcieli dymisji premiera i ministra zdrowia, ale to chyba na zasadzie, że w przypadku negocjacji będzie od czego odstąpić. Urzędasy i ministrowie mogli dać godny Chrześcijan przykład solidarności ze społeczeństwem i zrezygnować z apanaży, a władza z komfortu świty służalców, korona z głowy dyrektorowi departamentu nie spadnie jak sam wykona proste czynności, które na co dzień deleguje zastępcom i podwładnym. Protestujący nie wzięli jednak pod uwagę prostego wyjścia władzy – nie będzie negocjacji, będzie przemoc. Gaz, w ruch poszły pałki, a wytłumaczenie proste – w czasach pandemii skupiska ludzi są nielegalne. Reżim kocha pandemię, a policja, tak jak w czasach, kiedy była milicją, z radością przyłącza się do tańca przemocy, wszak pacyfiści raczej nie wybierają pracy w mundurze. Bezkarna przemoc, policmajster psychopata, który nie tak dawno zamordował młodego chłopaka w Koninie pozostanie jednym z symboli tych zarażonych czasów. Wirus nienawiści rozprzestrzenił się w Polsce tak skutecznie, że stał się epidemią straszniejszą od koronawirusa.

8 maja 2020 o godz. 11:52

Na co komu prezydent?

Awantura o termin wyborów prezydenckich skończyła się farsą. Wyborów nie będzie, bo nikt ich nie przygotował. Jednocześnie zmarnowano pieniądze na przygotowania, druk kart wyborczych, niepotrzebnie angażowano Pocztę, nie mówiąc już o tym, że politycy kolejny raz zajmowali się nie tym, co dla ludzi istotne. Czy w imię solidarności z rosnącą grupą bezrobotnych w Polsce nie powinno się w ogóle zlikwidować urzędu prezydenta, zwolnić kosztowne etaty jego świty, wymiernie odciążyć budżet? Korzyści z urzędu prezydenta znikome, jeśli nie zerowe, a oszczędności wielkie. W interesie społecznym będzie przesunięcie środków budżetowych z urzędu do ludzi! Darujmy sobie w ogóle wybory, szkoda czasu i pieniędzy.

13 kwietnia 2020 o godz. 14:56

Kilka refleksji o sporcie

600px-Sport_balls.svg

Tak sobie myślę, że po koronawirusie w sporcie nic nie będzie takie, jak było w ostatnich dwóch dekadach. Nastąpi cofnięcie się do lat 80. XX wieku. Nie będzie transferów za dziesiątki milionów euro, nie będzie milionowych pensji. Sport będzie dużo uboższy. Nie tylko dlatego, że traci każdego dnia na wpływach z biletów, praw do transmisji czy reklam. Także dlatego, że dotychczasowi sponsorzy i reklamodawcy będą mieli inne, ważniejsze wydatki. Jedni żeby przetrwać, inni żeby się rozwijać. Lokowanie sponsoringu w sporcie nie będzie najlepszym sposobem na wydawanie pieniędzy, skuteczniej będzie je wydać na pomoc dla służby zdrowia czy duże programy socjalne lub stymulujące gospodarkę. Sport zejdzie na margines zainteresowań. Owszem, nadal nie będzie brakowało kibiców, ale pieniędzy może być mniej nawet o 90%. Sportowcy przestaną być celebrytami. W sumie – to dobrze. W dzisiejszych czasach większym bohaterem jest lekarz, który ratuje życie, niż ten, kto strzela trzy bramki w meczu. Ciekawe, czy brak pieniędzy, a także bardzo ograniczone możliwości treningów w obecnym czasie, czy to wszystko odbije się też na wynikach, formie? Być może rekordy bite do marca 2020 roku pozostaną nimi jeszcze przez kilka najbliższych lat, właściwie w każdej dyscyplinie. Nie specjalnie mnie to martwi, zwłaszcza w sytuacji, kiedy tego sportu w ogóle nie ma, i kiedy zamiast czytać – jak zawsze – informacje sportowe, czytam codziennie (z nudów) o wybrykach polityków i liczbach zgonów na świecie. Biedniejszy sport może być sportem bardziej uczciwym, bardziej wyrównanym, bardziej opartym na rzeczywistej rywalizacji, włożonej pracy i umiejętnościach, a nie na wpompowanej forsie. Biedniejszy sport może być bardziej czysty i dla kibica zwyczajnie ciekawszy. A, że sportowcy dostaną po kieszeniach… Cóż nie tylko oni!

12 kwietnia 2020 o godz. 13:17

Nadgorliwcy wciąż w akcji

brutality-152819_1280

Podobno ostatniej doby nasi nadgorliwcy wlepili tylko 1300 mandatów. Policja zmieniła strategię i teraz mundurowi mają karać jedynie w przypadkach poważnego naruszenia zakazów, mandat ma być ostatecznością. Dla porównania, brytyjska policja od początku obostrzeń wlepiła zaledwie tysiąc mandatów. Stwierdzenie, że „nie ma nic tak twardego, jak pięść policjanta angielskiego” straciło na aktualności. Podobno 80 naszych policjantów ma już koronawirusa. Pozostaje zaapelować do służb – pozostańcie w domach, jeśli macie wyjść na ulicę tylko po to, by karać uczciwych obywateli. Niech pracują tylko ci, którzy faktycznie łapią/tropią/aresztują przestępców. Reszta w tym czasie niech siedzi w domu i ogląda filmy instruktażowe dotyczące roli policji w państwie prawa. A jak filmy za trudne, to niech się wezmą za gotowanie, podobno to dobrze działa na stres.

11 kwietnia 2020 o godz. 17:30

Karać debili w mundurach!

ADN-ZB
II. Weltkrieg 1939-1945
Judenverfolgung durch die faschistischen deutschen Besatzungstruppen in Polen.
Im Ghetto einer Stadt im Generalgouvernement; polnische Polizisten kontrollieren die Ausweise der jüdischen Einwohner an den Zugängen.

Grubym nietaktem jest wypowiedź rzecznika prasowego Komendy Stołecznej MO, że „czas na pouczenie już minął” i teraz będą bezwzględne kary wymierzane według widzimisię psychopatów w mundurach. Proponuję dla równowagi, żeby mundurowy, który wlepił komuś mandat złośliwie, lub bezmyślnie, lub nadgorliwie, ponosił 100% kosztów wypisanego blankietu. Jeśli sędzia zwolni obywatela od kary, to płaci pozbawiony empatii pan w mundurze. Plus obowiązkowe testy psychologiczne, czy nadaje się do wykonywanej pracy. Jakoś społeczeństwo i media łatwo zapomniały, że nie tak dawno temu zbrodniarz zastrzelił w Koninie młodego chłopaka, bo uznał, że skoro ma mundur policjanta i pistolet, to mu wolno, bo on ma władzę! Do dzisiaj zbrodniarz nie został ukarany, więc daje kolegom po fachu przykład – jesteśmy ponad prawem. Rząd wyposażył psycholi w uprawnienia, z których ci radośnie korzystają. Gdyby taki debil w mundurze miał z własnej kieszeni zapłacić 25 tys. zł kary za spacerowanie, to by na przyszłość zastanowił się sto razy, zanim wyciągnie blankiet. Sędziowie, zacznijcie karać debili, dość bezprawia służ porządkowych!

8 kwietnia 2020 o godz. 18:51

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 32

Ukazał się nowy numer (2/2020) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

5 kwietnia 2020 o godz. 19:30

Bezwzględna kara bez zakazu – jak to możliwe?

forest-summer-landscape-green-nature-tree

Piękna pogoda, a ludzie muszą siedzieć w domach, nie wolno im nawet wyjść do lasu. Chyba tylko dlatego wprowadzili ten zakaz, żeby pokazać, kto tu rządzi. Dali policji prawo do karania właściwie wedle widzimisię. I będą tego złe konsekwencje, zwłaszcza, gdy sparaliżowane są wszystkie organa administracji. Policjant może wlepić 5000 zł, a w ekstremalnej sytuacji nawet 30000 zł za to, że ktoś spaceruje. Nie można kary nie przyjąć, nie można odwołać się do sądu, bo spacerowanie, to nie wykroczenie, to bezwzględna kara administracyjna. Stosowana w sytuacjach nieoczywistych, wedle nieoczywistych przepisów, które mówią o „powstrzymywaniu się” czy „ograniczaniu”, a nie o zakazie (!) wychodzenia z domu na spacer. Kara jest bezwzględna, niezależnie od winy i „stopnia szkodliwości społecznej”. Czy takie rozporządzenia mają cokolwiek wspólnego z prawem? Niestety, władza jest poza społeczna kontrolą i może robić, co chce.