19 grudnia 2013 o godz. 14:03

Milionowy gadżet

/wp-content/uploads/2013/12/pascal-kontra-okrasa

Największy nakład od lat, książka która z końcem roku trafia pod strzechy, do miliona klientów sieci Lidl, czyli zbiór 104 przepisów kulinarnych „Pascal kontra Okrasa”, to atrakcyjny edytorsko gadżet, ładnie wydrukowany, w twardej oprawie, elegancko złożony, z dobrymi zdjęciami. Gadżet, ale czy książka? Ktoś, kto zadecydował w Lidlu o tej publikacji z książkami raczej ma niewiele wspólnego. Ta publikacja nie zawiera prócz samej treści i nazwisk autorów przepisów żadnych informacji, nic na temat wydawcy, nie ma numeru ISBN, nie ma redaktora, autora fotografii, twórcy koncepcji graficznej etc. Oczywiście, nie musi nic mieć, to nie przestępstwo, ale jednak świadczy o zupełnym braku kultury edytorskiej. W milionowym nakładzie trafia do czytelników książka, która z tradycją edytorską nie ma nic wspólnego. Będzie na milionach półek, ale raczej nie trafi do Biblioteki Narodowej. Być może jej wydawca nawet nie wie, że taka instytucja istnieje.
Książkę można dostać wydając w Lidlu sześć razy po 50 zł. Inwestycja w promocję sieci jest ogromna, koszt wydania to zapewne ok. 10 mln zł, a przecież oprócz książki Lidl w znacznie większych nakładach co tydzień drukuje przepisy obydwu kucharzy w formie broszur reklamowych i pewnie za rok opublikuje drugi tom. Na Allegro książkę można kupić za 30 zł, choć w pierwszym tygodniu promocji jej cena dochodziła nawet do 70 zł. Prawdziwym wydawcom książek kucharskich, takim które mają swoich redaktorów, korektorów i numery ISBN, Lidl zapewne nieco popsuł świąteczny nastrój. Nadpodaż przepisów kulinarnych sięgnęła granic zdrowego rozsądku. Pewnie po nowym roku na Allegro „Pascal kontra Okrasa” będzie do dostania za kilkanaście złotych. Dla jednych to będzie tylko gadżet, dla innych doskonały prezent i być może pierwsza książka na domowej (kuchennej) półce.

6 komentarzy dla “Milionowy gadżet

  1. gadżet

    ale z punktu marketingowego to majstersztyk, jako zwienczenie kampanii z Pascalem i Okrasa, pomysł – rewelacja… i to chyba po prostu nie jest ksiązka,tylko gadżet taki, ładnie wydany itd, a ze sie ksiazka nazywa… nie wiem jak inaczej nazwac iles tam kartek polaczonych w jedno z okładka…jest w ogole jakas definicja: czym jest ksiazka?

  2. sprzedaż książek kucharskich

    Skoro książka jest również do kupienia na allegro, to teoretycznie nie trafi do miliona klientów lidla, bo jedni nie muszą być również drugimi Ale to nie ważne. Zastanawia mnie nie tyle co nakład, a ile faktycznie książek trafi pod strzechy. Z pewnością lwia część, jeśli nie wszystkie w rezultacie. Tylko, że to też nie stanowi o sukcesie, bo żadna to sztuka dostać książkę w dodatku do zakupów. Ciekawe ile sprzedałoby się gdyby dostępna była tylko w księgarniach. Z pewnością niewiele, choć nie jestem znawcą. Ale wydaje mi się, że w dobie internetu, gdzie przepis można mieć od ręki, to sprzedaż książek kucharskich mam wrażenie, że jest jedną z najniższych.

    • sprzedaż książek kucharskich

      Własnie wbrew pozorom i zdrowemu rozsądkowi, książki kucharskie wciąż mają się dobrze. Pewnie bardziej jako prezenty niż rzeczywiście do korzystania. Ale ja nie gotuję, to nie wiem…

      • sprzedaż książek kucharskich

        Ja czasem pichcę, ale książki kucharskiej nie kupiłem od lat. W moim odczuciu zaletą przemawiającą za zakupem książki kucharskiej może być chęć posiadania albumu z autorskimi przepisami lubianego lub tylko znanego kucharza Oczywiście poza argumentem, gdy taka książka stanowi mało oryginalny prezent :)

        • sprzedaż książek kucharskich

          akurat ta książka cudownymi przepisami nie grzeszy. za to fajnie sobie pooglądać zdjęcia. bo są naprawdę świetne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 stycznia 2018 o godz. 18:45

Włochaty z Dezerterem

wlochaty dezerter

Włochaty, Dezerter i Aporia wystąpią razem na trzech koncertach: 23.02 Olsztyn, 24.02 Lubawa i 24.03 Głogów. Do zobaczenia na koncertach.

27 grudnia 2017 o godz. 15:45

U.K. Subs w Pogłosie

SONY DSC

28 stycznia w klubie Pogłos (Warszawa, ul. Burakowska 12) wystąpi legenda punk rocka, U.K. Subs. Przed nimi zagra Antidotum. Start – godz. 19.30. Bilety już w sprzedaży – jedynie 320 sztuk. Przedsprzedaż – 70 zł, na bramce w dniu koncertu – 80 zł.

24 grudnia 2017 o godz. 17:04

Marry Mary

Bad-Santa-Drinking-Game

What is the name of Santa Claus wife? Mary Christmas

15 grudnia 2017 o godz. 20:30

Ostatni Jedi

small_432811621

Po tragifarsie, jaką było „Przebudzenie Mocy”, spodziewałem się najgorszego, więc nie mogłem się rozczarować. Film jest lepszy niż poprzednia część, nie tak straszliwie wtórny i nie ma tak wielu okropnych scen z zupełnie innego gatunku kina, czyli jakichś głupich komediowych zachowań Finna, najbardziej groteskowej z postaci wprowadzonych w sadze nr VII. Film można podzielić na trzy części fabularne. Flota Najwyższego Porządku próbuje zniszczyć resztki oddziałów Rebeliantów. Mamy walki gwiezdne, popisy pilotów myśliwców i kino science-fiction w najlepszym wydaniu. Drugi wiodący wątek, to nauka młodej Rey w samotni Luke’a Skywalkera. Nudy, a Mark Hamill wygląda, niestety, jak spasiony pijak, nie jak rycerz Jedi. Na dokładkę okazuje się, że jest człowiekiem, co się kulom nie kłaniał. Na szczęście dla Rebelii, Rey jest tak zdolna, że wystarczą jej dwie lekcje pod okiem zmęczonego życiem skacowanego starca i już zostaje mistrzem Jedi. Jest też trzeci wątek tego filmu – rozterki wewnętrzne Bena Solo vel Kylo Rena i jego duchowe relacje z Rey. Poza tym są sceny magiczne jak z „Harry’ego Pottera”, przykro na to patrzeć. W pierwszym filmie J.J. Abrams uśmiercił najciekawszą postać w nowej sadze, czyli Hana Solo. Miałem nadzieję, że jednak pojawi się w kolejnej odsłonie „Gwiezdnych Wojen” w jakichś reminiscencjach, ale gdzie tam – nie ma czasu na reminiscencje, gdy mamy jedną kosmiczna batalię za drugą a do tego pojedynki na świetlny oręż. W tej części uśmierceni zostają kolejni ważni bohaterowie, Luke Skywalker i kreatura zwana Snoke. Nie żal mi ich, ale wolałbym wśród ofiar widzieć durnego Finna. Nie doczekanie moje, znów clown zostaje bohaterem, takich to „Gwiezdnych Wojen” doczekałem. Już po nakręceniu „Ostatniego Jedi” zmarła Carrie Fisher i podobno jej spadkobiercy nie zgodzili się by w kolejnym epizodzie „Star Wars” pojawił się jej komputerowy awatar, więc twórcy filmu zostali pozbawieni kolejnej kluczowej postaci. Z dawnego cyklu pozostali tylko Chewbacca i androidy. Słabo. Z przykrością wyznam, że Epizodu IX nie oczekuję z niecierpliwością. W kinie się wynudziłem.

3 grudnia 2017 o godz. 14:06

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 18

Ukazał się osiemnasty numer magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

1 grudnia 2017 o godz. 22:11

Polska kontra reszta świata

000716YWE23CDWHO-C122-F4

Znamy wszystkie grupy, w których zagrają finaliści Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji. Polska znalazła się w ostatniej grupie i wylosowała Kolumbię, Senegal i Japonię. Nie należy lekceważyć żadnego z tych rywali. Nie gra nam się dobrze z drużynami z innych kontynentów, wystarczy przypomnieć nasze mecze z Ekwadorem, Koreą, Kamerunem, Maroko… Na pewno bardzo ważny będzie mecz otwierający rywalizacje, dobrze, że tu przeciwnikiem będzie Kolumbia, czyli rywal najmocniejszy. Piłkarze z kraju, w którym kartele narkotykowe mają wciąż wiele do powiedzenia, piłkarze są motywowani nie tylko sportowo, o czym świat sportowy miał już okazję boleśnie się przekonać. Pomijając jednak wątki pozasportowe, jest to mocny rywal, na pewno nie łatwiejszy niż Meksyk, z którym niedawno przegraliśmy. Senegal na pewno nie będzie chłopcem do bicia. Drużyna tego kraju doszła przecież kiedyś do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Afrykanie grają ambitnie, chcą się pokazać światu, bo to dla nich często przepustka do lepszego świata. W tym gronie Japonia wydaje się być przeciwnikiem najmniej wymagającym, ale im tez nie brak ambicji, potrafią być nieprzewidywalni.

26 listopada 2017 o godz. 19:30

Hans Fallada: Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

Jedna z klasycznych książek o upadku człowieka nadużywającego alkoholu. Jej bohater, Erwin Sommer, był dobrze prosperującym kupcem. Pewnego dnia jednak interesy zaczęły iść coraz gorzej, jednocześnie psuć się zaczęły relacje z żoną i, jak to często bywa, nieszczęśnik zaczął zaglądać do kieliszka.

23 listopada 2017 o godz. 17:35

Jack Juniper

Henry_Fielding_c_1743_etching_from_Jonathan_Wild_the_Great

„Liberty, Property and Gin forever!”. ~Jack Juniper (właśc. Henry Fielding)

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.