10 marca 2011 o godz. 11:42

Międzynarodowy Tydzień Książki Elektronicznej

Z okazji Międzynarodowego Tygodnia Książki Elektronicznej PAP poprosił mnie wczoraj o obszerną wypowiedź na temat perspektyw tego rynku. Dziś przedrukowują ją m.in. "Puls Biznesu" i Onet, wklejam zatem cały artykuł pt. "E-czytelnicy czekają na tani czytnik" napisany przez Agatę Szwedowicz, dziennikarkę PAP, która od wielu lat z sukcesem specjalizuje się w tematyce książkowej.

W tym tygodniu obchodzony jest Międzynarodowy Tydzień Książki Elektronicznej. "Polski rynek e-booków wciąż raczkuje, to na razie margines rynku książki. Przełomu można się spodziewać po wprowadzeniu taniego czytnika e-booków" – uważa Łukasz Gołębiewski z Biblioteki Analiz.

"Wartość polskiego rynku e-booków w 2010 roku to nie więcej niż 5 mln zł, czyli jest to margines polskiego rynku książki wartego 2 mld zł. Podstawowy problem to wysoka cena urządzenia do odczytu e-booków, z których większość kosztuje obecnie powyżej tysiąca zł. Problemem jest też skromna oferta książek w plikach elektronicznych. Ceny e-książek są o ok. 30 proc. niższe od książek papierowych, jednak klienci oczekują, że będą one co najmniej 50 proc. niższe, a więc wciąż są one za drogie" – uważa Łukasz Gołębiewski, prezes "Biblioteki Analiz". Ocenia on, że liderami na polskim rynku e-booków, jeśli chodzi o udostępniane zasoby, są Empik wraz z Virtualo (w 2010 roku Empik kupił udziały w Virtualo) oraz Nexto.pl i powiązany z Państwowym Wydawnictwem Naukowym ibuk.pl, który adresuje ofertę głównie do bibliotek naukowych i studentów.

W październiku zeszłego roku wprowadzono pierwszą polską aplikację do e-booków, która w ostatnich dniach została przystosowana do urządzeń z oprogramowaniem Apple’a i systemem Android. Aplikacja nazywa się Woblink. "Niewątpliwie otwiera ona nowe możliwości przed e-czytelnictwem. Przede wszystkim dedykowana jest na iPada, czyli najbardziej popularny obecnie czytnik e-treści. Pozwala na znacznie więcej, niż tylko czytanie tekstu – można dodać animacje, dźwięki, interaktywne mapy, dzięki czemu czytanie w Woblinku bardziej przypomina surfowanie po internecie niż tradycyjną lekturę" – uważa Gołębiewski. Jak na razie na stronie Woblinka dostępnych jest niewiele, bo tylko około 300 tytułów.

"Wśród czytników najbardziej popularny jest tablet firmy Apple (iPad), choć lepiej nadaje się on do przeglądania stron internetowych i multimediów niż czytania książek. Z typowych czytników popularny jest Kindle amerykańskiej księgarni Amazon.com, przydatny zwłaszcza dla tych, którzy znają angielski, gdyż daje on bezprzewodowy dostęp do tanich zasobów amerykańskich e-booków. Z polskich firm jako pierwsza na rynek czytników weszła z końcem 2009 roku firma Kolporter, wprowadzając własne urządzenie eClicto, ale nie odniosła sukcesu. Trudno też mówić o sukcesie w przypadku wprowadzonego z końcem 2010 roku przez Empik czytnika OYO. Ambitne plany związane z udostępnianiem e-treści ma największa polska hurtownia książek – Azymut" – powiedział Gołębiewski.

Jego zdaniem przełomem na rynku e-booków będzie pojawienie się taniego e-czytnika. "Już teraz firma Samsung oferuje tablety za 1 zł dla klientów telefonii komórkowych, którzy podpisują trzyletnie umowy na mobilny internet. Myślę, że wcześniej czy później podobnie postąpi Apple, oferując za 1 zł iPada (tak jak za złotówkę jest iPhone, niezwykle popularny jako czytnik e-booków, pomimo bardzo małego ekranu). Tani czytnik i coraz większa liczba książek dostępnych formie elektronicznej spowoduje, że czytelnicy coraz częściej będą korzystali z dostępu do wiedzy i literatury w formie cyfrowej" – powiedział prezes "Biblioteki Analiz".

Gołębiewski ocenia, że legalna oferta e-booków to mniej niż 1 proc. tego, co „krąży po sieci” w formie plików pirackich. "Pod względem nielegalnych zasobów zdecydowanym liderem (niechlubnym) jest portal Chomikuj.pl." – powiedział szef "Biblioteki Analiz", który ma nadzieję, że aby przeciwdziałać piractwu, wymianie plików, wirtualnym dyskom z nielegalnymi treściami, w niedługiej przyszłości zaoferowany zostanie abonament na dostęp do książek – czy szerzej – do kultury, czyli także do filmów, muzyki, prasy, zdjęć.

"Największe szanse na wprowadzenie abonamentu zdają się mieć operatorzy telefonów komórkowych i providerzy internetu. Tak jak dziś kupujemy pakiet usług SMS czy dostęp do prognozy pogody na komórkę, tak samo mogą być oferowane w abonamencie e-wydania gazet, książek czy pliki z muzyką. Tani abonament spowoduje, że użytkownicy nie będą mieli potrzeby korzystania z niepewnych (ryzyko wirusa) źródeł nielegalnych, skoro legalne będzie w zasięgu jednego kliknięcia i bez zabierających czas jednorazowych opłat" – dodał Gołębiewski.

link do PB: http://www.pb.pl/a/2011/03/10/E-czytelnicy_czekaja_na_tani_czytnik

link do Onetu: http://biznes.onet.pl/e-czytelnicy-czekaja-na-tani-czytnik,18494,4206511,1,news-detal

a jednocześnie gorąco polecam bardzo ciekawy artykuł Piotra Kowalczyka: http://www.nofuturebook.pl/aktualnosci/40-lat-historii-e-ksiazki_624.html

6 komentarzy dla “Międzynarodowy Tydzień Książki Elektronicznej

  1. Przyszłość książki jest tutaj

    http://czytelnia.onet.pl/2,1640132,1,33174,rozne.html

    (…) Dziennikarz i analityk rynku książki Łukasz Gołębiewski – autor m.in. „Śmierć książki. No Future Book” i „E-książka/E-book. Szerokopasmowa kultura” – wskazuje jednak, że w przypadku e-książek napotykamy problem na związany z nazewnictwem.Pojęcie e-book rozumieć można na dwa sposoby – jako urządzenie elektroniczne , które służy do odczytu plików lub jako same pliki, czyli sformatowany tekst. Dziennikarz określenie e-book przyjmuje jednak dla opisania odpowiednio przygotowanego pliku tekstowo-graficznego, urządzenie przeznaczone do poprawnego otwierania takich plików nazywa z kolei „e-czytnikiem” (e-reader). Do czytników zatem, zgodnie z zaproponowanym podziałem, zaliczyć możemy domowy komputer, laptop, palmtop, wyspecjalizowane urządzenie do odczytu e-booków (do najbardziej znanych należą Amazon Kindle, Sony Reader, iPad, eClito, Prestigio, Onyx), smartphone bądź inny telefon komórkowy umożliwiający wyświetlenie plików.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 lipca 2018 o godz. 19:47

Piękny finał

8122a612371550e6f5227a6f78c32acb

Francja i Chorwacja, to absolutnie dwie najlepsze drużyny na tym Mundialu, choć Chorwacja, która awansowała na Mistrzostwa po barażach, bynajmniej nie należała do faworytów. Ich finałowy mecz w pełni pokazał wielkość, klasę zawodników i drużyn. Z Mundialem wcześniej pożegnali się Ronaldo, Neymar, Messi, bo nie grali w drużynie, grali dla siebie. Dla mnie Modrić, Mbappe, Mandżukić, Griezman, Perisić czy Lloris – to są prawdziwe gwiazdy. Przynajmniej tego Mundialu. Wygrała Francja, ale Chorwacja grała do końca pięknie.

15 lipca 2018 o godz. 14:20

Francja czy Chorwacja?

World-Cup-trophy-664059

Już za kilka godzin będziemy wiedzieli, kto zostanie mistrzem świata w Rosji, Francja czy Chorwacja? Kibicować będę Chorwatom, ale stawiam na wygraną Francuzów. Luka Modrić to prawdopodobnie najinteligentniejszy piłkarz jaki biega współcześnie po boiskach, ale Mbappe jest dla niego za szybki. Mandżukić potrafi wspaniale wymierzyć strzał, ale Griezman potrafi jeszcze lepiej. Rakitić, Perisić harują jak konie pociągowe, czy to jednak wystarczy na Pogbę, Pavarda, Umtitiego? Subasić jest świetnym bramkarzem, ale Lloris jest najlepszym golkiperem na tym Mundialu. Stawiam na Francję, niezależnie jednak od tego, kto wygra, pewne jest, że w finale rosyjskiego Mundialu spotykają się najlepsze na tym turnieju drużyny. Godne siebie. Mają wspaniałych piłkarzy. Chorwaci mają bardziej zgrabny zespół, Francuzi mają większą szybkość. Z piłkarzy obu zespołów można stworzyć Dream Team, nikogo więcej nie zapraszając. Za trzy godziny czeka nas wielkie widowisko.

14 lipca 2018 o godz. 18:23

Nagi król

maxresdefault

Belgia z brązem. Drugi raz pokonała na rosyjskim Mundialu Anglików. Poprzednio było tylko 1:0, ale grały rezerwowe składy. teraz już wymiar kary był wyższy, choć wygrana 2:0 bardziej była efektem żenującej nieudolności strzeleckiej Anglików, a nie wielkiej gry Belgów. Harry Kane zostanie prawdopodobnie królem strzelców Mundialu w Rosji, strzelił sześć bramek, w tym cztery z rzutów karnych. Gdyby jednak wybierać króla zmarnowanych sytuacji, to Kane miałby szansę na drugą koronę. Angielska młodzież osiągnęła w Rosji i tak bardzo dużo, mieli sporo szczęścia w układzie drabinki, najpierw wygrana w karnych z Kolumbią, potem słabiutka Szwecja, ale kiedy przyszło do gry z naprawdę dobrymi drużynami, okazało się, że angielski król jest nagi. Tyle wart, co jego korona (króla strzelców). A Belgia – cóż, rasowa drużyna, ale jednak nie na wielki finał, trzecie miejsce to jest sprawiedliwa pozycja.

14 lipca 2018 o godz. 14:18

Chyba Belgia?

thumb2-england-vs-belgium-4k-group-g-football-28-june-2018

Gin czy Genever? Komu mam kibicować dziś wieczorem? Mimo historyczno-kulturowych związków między narodami, piłkarsko to są obecnie jakby inne kontynenty. Naszpikowana gwiazdami Belgia przypomina mi inną narodową reprezentację na B – z Ameryki Południowej. Młoda i nieopierzona Anglia zaś… cóż, nie pamiętam żebym z taka przyjemnością oglądał grę Anglików. Robią błędy, marnują sytuację, Kane to jeszcze ani nie Lineker, ani nie Shearer, ani nawet nie Rooney, ale uczy się dopiero, a już jest królem strzelców Mundialu z dorobkiem sześciu goli. Anglia jednak już raz grała na tym Mundialu z Belgami i poległa 0:1, pomimo dobrej gry. Myślę, że przez te dwa tygodnie sporo się zmieniło w mentalności każdej z drużyn, obydwie są bardziej doświadczone, mądrzejsze. O ile jednak przybyło cennych doświadczeń, to przecież nie przybyło umiejętności. Belgia tak samo jak na początku turnieju, tak i teraz jest zespołem zwyczajnie lepszym. Będę kibicował młodym Anglikom, ale jeśli mam uczciwe obstawiać wynik, to jednak ten mecz raczej wygrają Belgowie. Stawiam na 1:0 dla Belgów. Czyli raczej jednak Genever

11 lipca 2018 o godz. 23:03

Chorwacja w finale!

croatia_england

Tym razem Modrić i spółka nie musieli czekać do rzutów karnych, rozstrzygnęli wynik w dogrywce. Emocjonujący mecz, w którym Chorwacja rosła z minuty na minutę. Zaskakujące, że motorycznie chorwaccy weterani okazali się być lepsi od angielskiej młodzieży.

11 lipca 2018 o godz. 19:18

Jestem za Chorwacją

maxresdefault

Jeśli nie teraz, to nigdy. Najlepszym chorwackim piłkarzom blisko już do zakończenia kariery. Przemawiają za nimi doświadczenie i zgranie. Ale i Anglii nie brakuje atutów – młodość, świeżość, szybkość. Podoba mi się nowa angielska drużyna, to zespół, nie indywidualności. Szczerze mówiąc szanse w tym meczu są bardzo wyrównane. Chorwaci mają za sobą dogrywki i rzuty karne, na pewno mieli trudniejszą drogę do półfinału, więc są bardziej zmęczeni, ale podczas meczu o taką stawkę to nie powinno mieć znaczenia, bo każdy da z siebie wszystko. Obie drużyny grają podobnie, ofensywnie, skrzydłami, bardziej z przodu niż w środku pola. To będzie dawało okazję do kontr, a pod tym względem doświadczeni Chorwacji są groźniejsi. Będę im kibicował, więc nie mogę stawiać na Anglię. Ponieważ jednak Chorwaci w fazie play-off obydwa mecze zremisowali, to dlaczego nie miałoby być i tak samo teraz? Stawiam na 2:2 i rzuty karne. Dla Chorwacji, rzecz jasna.

10 lipca 2018 o godz. 22:05

Francja w finale!

france

Świetny mecz. Od początku szybka, agresywna gra obu drużyn. Świetną okazję Belgia miała w 22. minucie, ale fenomenalnie broni Lloris, kto wie, czy to nie najlepszy bramkarz tego Mundialu. Dla równowagi, w 40. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Pavard, Courtois obronił akrobatycznie wyciągniętą nogą. Druga połowa równie fantastyczna jak pierwsza, mecz wart finału. W 51. minucie po rzucie rożnym bramkę głową strzelił Umtiti. Ile już takich bramek padło na tym Mundialu? Cóż jednak to ma za znaczenie, czy gol jest piękny, czy pospolity, pamiętamy tylko o wyniku. A tu więcej goli nie było. Mimo to mecz był równie pasjonujący jak ten Francja-Argentyna, gdzie mieliśmy pięć bramek. W ostatnich sekundach na 2:0 powinien był strzelić Tolisso, ale to już nie miało żadnego znaczenia. Francja wygrała, bo jest lepiej poukładana. W Belgach jest moc, ale muszą się jeszcze nauczyć pokory. Dzisiaj obydwie drużyny zaprezentowały równy poziom i wspaniałą grę w każdej formacji. W meczu o trzecie miejsce Belgia jest faworytem, zaś Francja powinna sięgnąć po mistrzostwo świata.

10 lipca 2018 o godz. 19:40

Oczywiście, że Francja

France-squads-match-schedule-fifa-2018-563x353

Za chwilę mecz Francja-Belgia, walka o finał. Belgia ma znakomitych piłkarzy, Francja ma na dokładkę świetny zespół. Belgowie grają z nonszalancją, wychodzą na boisko w przekonaniu, że wygrana i tak przyjdzie. Dotąd im się udawało, ale w meczu z Japonią byli bliscy kompromitacji. Na mecz z Francja wyjdą pewnie z nieco większym respektem, droga Francuzów do półfinałów imponuje. Jest niezwykle szybki Mbappe, ale jest też Griezmann, który potrafi i z daleka i z bliska, i z boku i z wyskoku strzelać gole. Na pewno będzie pasjonujący mecz. Stawiam na 2:1 dla Francji. Bo dla mnie to oczywiste, że wygra Francja.

9 lipca 2018 o godz. 17:07

Wizyta w zakładzie R. Jelínek

Jelinek 2018-014

Region Vizovicki od wieków słynie z wyrobu śliwowicy i innych owocowych destylatów. Podobnie jak nasze Łącko, obfituje w sady owocowe, szczególnie zaś śliwki różnych odmian, także sprowadzanych tu z: Niemiec, Austrii, Węgier czy Serbii. Z najstarszych dokumentów wynika, że co najmniej w XVII wieku wypalano tu śliwkowe okowity. Przed wojną działało tu kilka destylarni, z których największą była gorzelnia Karela Singera na północnych obrzeżach miasteczka. Singer odkupił w 1895 roku zakład od Simona Frischa i zaczął go rozbudowywać. W podobnym czasie swoją niewielką destylarnię otworzył Zygmunt Jelínek, który prowadził w Vizovicach gospodę. W tym czasie w miasteczku działały także gorzelnie: Moryca Weissa, Jana Haby, Franciszka Kalendy, Antoniego Kalendy i Jozefa Bajera. Około 1894 roku sadownicy i gorzelnicy utworzyli w Vizovicach spółdzielnię, zbudowali własny młyn i nową destylarnię Razov, by lepiej konkurować na rynku ówczesnego imperium Austro-Węgierskiego. W latach 20. XX wieku synowie Zygmunta Jelínka – Rudolf i Vladimir – zbudowali bocznicę kolejową prowadzącą do destylarni, podpisali umowę z francuskim producentem koniaków J. Denis na licencyjny wyrób winiaku w Vizovicach, rozpoczęli też eksport, m.in. do USA. W 1926 roku bracia się rozstali, Vladimir prowadził gospodę i otworzył nową, małą destylarnię, Rudolf zaś budował imperium oparte na śliwowicy. Strzałem w dziesiątkę okazało się być wprowadzenie koszernych wyrobów, najpierw śliwowicy i jałowcówki, potem kolejne okowity zyskiwały certyfikaty koszerności, bardzo cenione na rynku amerykańskim.

8 lipca 2018 o godz. 19:20

Wizyta w destylarni Metelka

Metelka 1-001

Metelka to jeden z najbardziej cenionych na Morawach producentów absyntów i jeden z czołowych czeskich wytwórców likierów, w szczególności emulsyjnych – jajecznych i mlecznych. Sami nie destylują, kupują gotowy alkohol. Ich zakład w Vizovicach znajduje się po sąsiedzku z ich głównym inwestorem, czyli znaną ze śliwowicy firmą R Jelinek. Mają tu linię do butelkowania (butelkują także na czeski rynek licencyjne rumy i giny), zestawialnię i mieszalnię likierów, perkolatory do maceracji ziół na absynty.