19 czerwca 2015 o godz. 00:19

Krzysztof Kaleta o „Rynku książki w Polsce 2014”

product_354_w200h400
Na łamach „Poradnika Bibliotekarza” Krzysztof Kaleta zamieszcza ogromną recenzję „Rynku książki w Polsce 2014”. Zapraszamy do lektury tekstu.

Kolejny raz – jak co roku – podczas krakowskich targów książki w październiku 2014 r. „rzucono na rynek” siedemnastą edycję „Rynku książki w Polsce” (dalej: RKP). Pięć tomów RKP, każdy w twardej, całopapierowej barwnej okładce, łącznie ponad 1800 stron – prezentuje się okazale, a oferowana przez wydawcę cena kompletu 250 zł jest ceną umiarkowaną. Niezwykła to publikacja, o czym mówiłem (pozytywnie!) w czasie ożywionej dyskusji podczas promocji jej pierwszego wydania (liczącego 256 stron) na Krajowych Targach Książki w Warszawie w 1998 roku. Była to pierwsza książka o tworzącym się rynku książki w Polsce w latach 1989-97. Książka przeznaczona przede wszystkim dla profesjonalistów, „ludzi książki”, gromadząca nie tylko dane o rynku wydawniczo-księgarskim lecz również opisująca istotne wydarzenia i trendy na rynku książki oraz prezentująca analizy ekonomiczno-handlowe. Czy publikacja taka była potrzebna szybko zweryfikował… rynek. Z corocznej jednotomowej edycji w latach 1998-2001, przez dwutomową (lata 2002-06) i czterotomową (2007-08) do pięciu tomów ukazujących się od 2009 roku. Łukaszowi Gołębiewskiemu, należy pogratulować – powiodło się – wraz z zespołem utworzył tytuł-instytucję, opus magnum, podstawowe i główne źródło wiedzy o rynku książki, a udatnie zaprojektowana okładka pierwszego wydania (stos różnokolorowych plików papieru na widelcu) trafnie ilustruje główny cel publikacji.
• Tom „Wydawnictwa” – stanowiący pierwszą, najobszerniejszą część, trzon RKP, otwiera przegląd wydarzeń na rynku w 2013 roku autorstwa Piotra Dobrołęckiego. W pierwszym rozdziale, znajdziemy m.in.: listy bestsellerów, opis nagród na rynku książki, dane dot. sprzedaży w 2013 roku, wyniki badań czytelnictwa, zmian na rynku książki (audiobooki, e-booki, koncentracja i konsolidacja wydawnictw). Wyróżnia się duży podrozdział pod niewiele mówiącym tytułem „Sektory sprzedaży” (s. 131-210) będący analizą i opisem tendencji na rynku według głównych typów oferowanej literatury. zaopatrzony w liczne tabele i zestawienia obejmujące lata XXI wieku. Naturalnym przedłużeniem tego podrozdziału jest rozdz. 2 „Prognozy dla rynku wydawniczego”. Natomiast rozczarowuje rozdział 3 . „Wydawniczy biznes na świecie w 2013 roku”. Na 5 (pięciu!) stronach rozdziału umieszczono: dwa wykazy „naj”: wykaz największych wydawców (ca 1 str.) oraz wykaz zarobków najlepiej zarabiających pisarzy (ca 2 str.) – i to prawie wszystko. A chyba dobrze byłoby bodaj wzmiankować o regulacjach prawnych rynku książki na świecie (zwłaszcza w UE) w kontekście krajowych sporów nad projektem ustawy o jednolitej cenie książki.
Następne dwa rozdziały to ranking wydawnictw obejmujący prawie wszystkich dużych wydawców oraz biznesowy opis bieżących działań oraz historię oficyn ujętych w rankingu. Szczególnie cenne są zestawienia danych poszczególnych firm u ujęciu dziesięcioletnim (niestety, nie wszystkich firm). Jednocześnie autorzy informują czytelnika: „że zestawienie to nie jest kompletne. Niestety zabrakło w nim kilkudziesięciu znaczących edytorów”. Syndrom nieufności gnębi polskich edytorów od dawna, bowiem już we wstępie do pierwszej edycji RKP w 1998 roku, autor ubolewał nad faktem, że zmuszony jest prezentować niekompletne dane, ponieważ wydawcy odmawiali ich udostępnienia zasłaniając się… tajemnicą handlową. Niewątpliwym ułatwieniem dla czytelników w poruszaniu się w bogactwie danych byłby spis głównych tabel i zestawień oraz bardziej szczegółowy spis treści, szczególnie rozdziału pierwszego liczącego ponad 170 stron.
• Tom „Dystrybucja” – obejmuje księgarstwo hurtowe i detaliczne, sprzedaż bezpośrednią oraz import i eksport książek. W otwierającym tę część rozdziale oprócz ogólnej analizy i opisu tendencji na specyficznym rynku sektora hurtu, szczegółowo przedstawiono tylko dziewięciu dużych „graczy”, ponieważ cztery z największych hurtowni oraz średnie firmy nie upubliczniły danych do chwili zamknięcia wydania RKP. Przedstawiając wartość rynku hurtu, marże i zysk, omówiono inwestycje, zatrudnienie, problemy logistyczne, działania na rzecz pozyskania nowych kanałów zbytu (hipermarkety) oraz zaopatrzenie bibliotek jako znaczącej grupy stałych klientów hurtowni.
Znacznie obszerniejszy rozdział „Księgarstwo detaliczne” prezentuje księgarstwo sieciowe o zasięgu krajowym (8 firm) i regionalnym (29 firm) a tylko 41 księgarń indywidualnych wybranych z pośród 2110 placówek księgarskich (tabela s.78). Uprzedzając zapewne zarzuty tak ograniczonej prezentacji księgarń indywidualnych, autorzy uzasadniają swój wybór prowadzeniem przez te księgarnie o wieloletniej tradycji, aktywnych działań promocyjnych (m.in. własnej sprzedaży internetowej). Szczegółowo omówione zostały kluczowe problemy nurtujące detal księgarski, jak opis kierunku rozwoju dystrybucji – różnicowanie kanałów sprzedaży i stałe poszukiwanie nowych, utracenie przez księgarnie indywidualne czołowego miejsca w sprzedaży detalicznej, na rzecz nowych tych kanałów (hipermarkety, kluby książki, księgarnie prasowe i internetowe, sprzedaż bezpośrednia). Przedstawiono również dwa ważne zdarzenia „pozarynkowe” zapoczątkowane w 2014 roku – ingerencję państwa w segment podręczników szkolnych, która będzie kontynuowana w latach następnych (tzw. „bezpłatny podręcznik”), oraz przygotowany przez Polską izbę Książki projekt ustawy o jednolitej cenie książki, który po blisko 10 latach środowiskowych burzliwych dyskusji, sporów i zaniechań, został przekazany do Sejmu RP.
Kolejny rozdział to omówienie różnych form sprzedaży bezpośredniej, ich dynamicznych zmian i rozwoju. Dominujący kanał sprzedaży obecnie stanowi Internet, podczas gdy inne formy sprzedaży bezpośredniej od kilku lat znajdują się w regresie. Przedstawiono badania i rankingi sklepów internetowych z których wynika, że oferta księgarń internetowych jest znacznie większa od oferty tradycyjnych księgarń, m.in. oferuje się wydania papierowe i elektroniczne, często także podgląd spisu treści a nawet fragmentu książki. Szczegółowo omówiono problemy specyfiki technologicznej i dystrybucyjnej rynku książek elektronicznych, których sprzedaż pomimo b. szybkich, skokowych wzrostów w ostatnich latach, nadal stanowi w Polsce margines obrotów na rynku książki (3% w 2013 roku). Na uwagę zasługuje prezentacja 13 firm dominujących na rynku książki elektronicznej , oraz problemów związanych z piractwem internetowym, wysoką stawką podatku VAT na e-booki, planami rządu dot. otwartego dostępu do publikacji naukowych, a także budzącą kontrowersje ekspansją firm Google i Amazon.
Ostatni rozdział tej części RKP to opis importu i eksportu książek. W imporcie dominują publikacje do nauki języków obcych. Znaczący udział w tym segmencie rynku mają również firmy importujące publikacje naukowe i specjalistyczne, jednak dużą część w ich obrotach stanowi import czasopism (elektronicznych i drukowanych) oraz baz danych. Rozdział zamyka prezentacja 19 firm specjalizujących się w imporcie i/lub eksporcie.
Charakterystyczną cechą tego segmentu rynku jest trudna do ujęcia i oceny jego różnorodność. Importują i eksportują bowiem „wszyscy”: wydawcy (szczególnie związani z firmami zagranicznymi), dystrybutorzy oraz indywidualnie…
Zwraca uwagę brak danych dotyczących obrotów większości księgarń i firm omawianych w części „Dystrybucja” z wyjątkiem kilku hurtowni. Przyczyna jest zapewne taka jak u wydawców, tylko skala – niestety – wydaje się większa. Tym bardziej niezbędnym jest zaopatrzenie każdego tomu RKP – w krótki wstęp informujący o specyfice pozyskiwania danych, stopniu ich realności, przesłanek do kalkulowania kwot, etc., a także podawanie daty zamknięcia tomu. Niewątpliwym ułatwieniem dla czytelników w poruszaniu się w bogactwie danych byłby – również i w tym tomie spis głównych tabel, zestawień oraz bardziej szczegółowy spis treści, szczególnie rozdziałów drugiego i trzeciego, liczących ponad 100 stron (każdy).
• Tom „Poligrafia i papier” – obejmuje w jednym woluminie dwie części wydawane w latach 2009-14 w dwóch tomach. Pierwszą część: „Poligrafia”, autorstwa Bernarda Jóźwiaka otwiera omówienie zmian w technologii i otoczeniu rynkowym przemysłu poligraficznego, co powoduje m.in. zacieranie się różnic pomiędzy drukarniami dziełowymi (drukującymi książki) a pozostałymi rodzajami (grupami) drukarń, których nowy, autorski, podział został wprowadzony do RKP w edycji z 2013 roku. Zmiany te, a zwłaszcza rozwój mediów elektronicznych jest przyczyną malejącego udziału rynku wydawniczego (książki, czasopisma, gazety) w produkcji przemysłu poligraficznego. Również ingerencja państwa w segment podręczników szkolnych – zdaniem autora – może utrwalić tę tendencję. Omawiając strukturę przemysłu poligraficznego, jego kondycję finansową i moce produkcyjne , autor podkreśla, że polska poligrafia dysponuje nowoczesnym parkiem maszynowym szczególnie w zakresie dominujących technik druku: offsetowego i cyfrowego oraz automatyzacji prac introligatorskich. Osobny rozdział, to szczegółowa analiza 28 drukarń dziełowych z pośród których tylko 1/4 stanowią drukarnie, które pomyślnie przeszły procedurę prywatyzacji. Pośród pięciu rozdziałów tej części RKP znajduje się m.in. ranking drukarń dziełowych 2013 „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” autorstwa Ewy Tenderendy-Ożóg. Dziwi natomiast pominięcie konkursu PTWK „Najpiękniejsze Książki Roku” (organizowanego od 1957 roku), jak też brak bodaj wzmianki o Konkursie na Książkę Edytorsko Doskonałą EDYCJA i o Rankingu Drukarń Dziełowych . (organizowanych przez „Wydawcę”), czy o konkursie „Złoty Gryf” na najlepszą jakość w poligrafii (org. Polska Izba Druku). Dwa ostatnie rozdziały poligraficznej części prezentują: 91 drukarń dziełowych oraz 45 krajowych i zagranicznych producentów i dystrybutorów maszyn i materiałów poligraficznych.
W drugiej części: „Papier”, Tomasz Graczyk w kilkunastu niewielkich rozdziałach opisuje i analizuje szczegółowo zmiany strukturalne oraz postępujący proces koncentracji i globalizacji przemysłu papierniczego na świecie. Wydaje się, że odbiorcami tej części będą głównie działy produkcji wydawnictw i technolodzy drukarń, gdyż przedstawiony stopień szczegółowości opisu w sposób charakterystyczny dla tekstów ściśle technicznych. Na tym tle, w rozdz. 12. Piotr Dobrołęcki przedstawia sytuację na rynku papieru w Europie i Polsce, konkludując: „Opublikowane wyniki ukazują pozytywny obraz branży papierniczej w Polsce w 2013 roku, pomimo wspomnianych negatywnych prognoz i tendencji w skali europejskiej”. Dwa następne rozdziały to prezentacje: 6 polskich i 9 zagranicznych producentów papieru, a ostatni rozdział tej części to lista 21 dystrybutorów papieru w Polsce.
Tom „Poligrafia i papier” zamyka artykuł: „Współczesne papiery do drukowania z książką w tle” prof. Stefana Jakucewicza.
• Tom „Targi, instytucje kultury, media” – utworzony nowy tom rozszerza zakres RKP na obszar „pozarynkowy” książki. Targi wprawdzie stanowią integralną część rynku książki, lecz ich program imprez towarzyszących, ostatnio często wykracza poza sferę działań stricte rynkowych. Natomiast opisane w dalszych rozdziałach instytucje, działające na obszarze książki nie są związane bezpośrednio z rynkiem. Taki tom, to dobry pomysł, mający dodatkowy walor, bo w praktyczny sposób ilustrujący dwoistą naturę książki – tworu kultury będącego towarem. Nie podzielam entuzjazmu redakcji RKP dla pojęcia „przemysł książki”, który – wg mnie – jest pojęciem tak samo nie obejmującym całości problematyki książki jak powszechniej używane określenie „rynek książki”. Argument, że jest to „odpowiednik angielskiego terminu” – pozostawiam bez komentarza. Rozdział pierwszy zawiera omówienie korzystnych tendencji w rozwoju targów książki w roku 2013 i zapowiedzi na 2014 rok oraz szczegółowe prezentacje 18 imprez zawierające m.in. dane z kilku ostatnich lat dot. liczby wystawców i zwiedzających. Po lekturze rozdziału nasuwa się pytanie: czy i komu potrzebne jest wystawianie targom stopni, jak uczniom w szkole, zwłaszcza, że z opisu i zebranych danych nietrudno wyrobić sobie opinię o randze i znaczeniu każdej z imprezy, nawet jeżeli nie znamy jej z autopsji. W rozdziale „Instytucje kultury” znajdziemy opis działań ministerstw: kultury oraz edukacji, które dotyczą szeroko rozumianej problematyki książki, m.in. prawa autorskiego, promocji czytelnictwa. Tam też są informacje o pracach, m.in. Instytutu Książki, Narodowego Centrum Kultury, Biblioteki Narodowej czy Centralnego Ośrodka Badawczo Rozwojowego Przemysłu Poligraficznego.
Skromnie prezentuje się rozdział „Szkolnictwo wyższe”, gdzie obok dwóch instytutów pracujących na rzecz poligrafii zaprezentowano placówki tylko 4 uniwersytetów, podczas gdy na kilkunastu uczelniach są prowadzone badania i kształcenie w zakresie bibliologii. Natomiast rozdział „Organizacje” liczy ponad 70 stron i obejmuje (unikając porządku alfabetycznego) rozliczne podmioty poczynając od Stowarzyszenia Kreatywna Polska, poprzez, m.in. izby gospodarcze, stowarzyszenia zawodowe, Kopipol, Ośrodek Badań i Analiz SIMP, Polski PEN Club czy ZAIKS, do zamykającego rozdział Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury.
Smutkiem natomiast napawa fakt, że z pośród tysięcy polskich fundacji tylko w pięciu z nich głównym przedmiotem działania jest problematyka książki, ca znalazło wyraz w mizernym odrębnym rozdziale. Być może fundacji przyjaznych książce jest nieco więcej, lecz chyba mniej bolesny będzie ten fakt, jeżeli fundacje znajdą się w jednym rozdziale z organizacjami. Tom zamyka rozdział „Media” obejmujący czasopisma poświęcone książce, w tym dodatki do czasopism (z pism literackich tylko „Kwartalnik Literacki Wyspa”), serwisy internetowe, blogi książkowe, agencje PR działające na rynku książki (bez agencji literackich). Chyba przez przeoczenie nie wymieniono Acta Poligraphica i Przeglądu Bibliotecznego. Zastanawia brak jakichkolwiek informacji o audycjach o książce w radio i telewizji. Jest ich niewiele, więc tym bardziej zasługują bodaj na wzmiankę.
• Tom „Who is who” Już pobieżny przegląd ponad 700 biogramów umieszczonych w „elitarnym słowniku biograficznym ludzi książki” – jak piszą we wstępie autorzy, skłania do akceptacji poglądu zamieszczonego w poprzednim wydaniu, że trwa proces wymiany pokoleń. Proces ten sam w sobie jest rzeczą naturalną, lecz co istotne – jak wynika z życiorysów – tom ten to w dużej mierze rejestr Pasjonatów Książki, a nie tylko osób przygotowanych zawodowo do „inwestowania w przemysł książkowy” – a osobliwość ta utrzymuje się bez względu na zmianę pokoleń. I oby tak dalej! Odnotować należy też „guinnessowski” rekord lakoniczności – biogram (?) jednowierszowy na stronie 238.
Po przewertowaniu (bo nie przeczytaniu!) 18 setek stron „Rynku książki w Polsce 2014”, trudno mi określić co bardziej podziwiam – upór i konsekwencję w kontynuowaniu tego dzieła pomimo licznych przeszkód, czy iście benedyktyńską pracę zespołu Biblioteki Analiz.
Krzysztof Kaleta

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 października 2018 o godz. 17:52

Nowy numer Aqua Vitae

AV_cover 23-001

Ukazał się nowy numer (5/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

7 października 2018 o godz. 20:08

Kartka z podróży – Chateau Dereszla

Dereszla-008

Jedne z najpiękniejszych piwnic w regionie Tokaj, ciągnące się ok. półtora kilometra pod ziemią, to Chateau Dereszla, czyli Dereszla Pincészet. Piwnice pochodzą z początku XV wieku. W wiekach XV i XVI była to część posiadłości królewskich. Winnice pod nazwą Dereszla zostały założone w XVIII wieku, w czasach panowania Habsburgów. Obecnie jest to wspólne przedsięwzięcie kapitałowe węgiersko-francuskie. Poza niewątpliwa atrakcją dla zwiedzających, czyli starymi piwnicami, mają 40 ha własnych winnic oraz dodatkowo 25 winnic powiązanych biznesowo, dodatkowych 100 hektarów, czyli są to m.in. winnice: Dereszla, Lapis, Henye, Hatalos, Zsadány, Várhegy. Pozwala to tworzyć bardzo zróżnicowane wina. W ofercie jest zarówno wino dla sieci dyskontów (dostępne w Polsce w Lidlu – Dorombor), jak i wytrawne furminty, tokaje samorodne i tokaje aszú z esencją na czele. Eksportują do ponad 40 krajów. Wszystkich win można spróbować na miejscu, odwiedzając piwnice Chateau Dereszla w Bodrogkisfalud, około dziesięć kilometrów od miasta Tokaj.

5 października 2018 o godz. 17:50

Kartka z podróży – Winnice Hétszőlő i piwnice Rakoczego

Tokaj Hetszolo-012

Tokaj Hétszőlő to jeden z największych, najbardziej utytułowanych producentów win tokajskich, obecny na polskim rynku poprzez import firmy Vininova. Winnice rozciągają się pod górą Tokaj, zajmując powierzchnię 55 ha. Zostały założone w 1502 roku przez rodzinę Garai. Wówczas było to siedem osobnych parceli, które z czasem zostały połączone. Ich właścicielami byli na przestrzeni wieków m.in.: Gáspár Károli (tłumacz Biblii na język węgierski), Gábor Bethlen, książę Transylwanii czy rodzina Rákóczi. W okresie CK Monarchii były cesarskimi winnicami Habsburgów. Po pierwszej wojnie światowej przejęte przez państwo. Przez wszystkie wieki słynęły z szlachetnej pleśni, która pokrywa dojrzewające na zboczach góry winogrona i służy do produkcji najlepszych tokajskich win aszú.

4 października 2018 o godz. 09:13

Kartka ze Speyside – Katedra w Elgin

Rothes (5)

Ruiny katedry Świętej Trójcy w Elgin to jeden z najpiękniejszych zabytków regionu. Od XIII wieku była siedzibą biskupstwa. Kilkakrotnie płonęła, kilkakrotnie była przebudowywana. Zachowana ruina pokazuje imponujące rozmiary nawy głównej, długiej na niemal sto metrów. Z jej początków pochodzą dwie masywne prawie trzydziestometrowe wieże obronne, na których ustawione były działa armatnie. Zachwyca lekkość żebrowego sklepienia zachowanego (częściowo zrekonstruowanego) kapitularza. Niestety, po zwycięstwie reformacji w XVI wieku straciła swój sakralny charakter i z wolna zaczęła obracać się w ruinę. W 1560 roku przestało funkcjonować biskupstwo w Elgin. Teren wokół katedry wykorzystywany była jako cmentarz, stąd wśród ruin liczne kamienne nagrobki. Część murów prostaczkowie rozebrali, wykorzystując budulec do własnych celów. Dopiero w XX wieku otoczono ją parkanem i zabezpieczono jako zabytek. Obecnie jest to muzeum.

3 października 2018 o godz. 22:32

Kartka ze Speyside – Huntly

Huntley (9)

Huntly to jedno z miasteczek w centrum Speyside, świetnie się nadaje jako baza wypadowa do zwiedzania destylarni whisky. Spędziłem tutaj tydzień. Cisza, spokój, pięć tysięcy mieszkańców. Wąskie uliczki, ruiny renesansowego zamku, kilka kościołów. Znakomity sklep Whiskies of Scotland. Duncan Taylor będzie tu budował destylarnię, poprzednią zamknięto jeszcze w XIX wieku. Przez długi czas miasteczko wraz zamkiem należało do możnego klanu Gordon. Zamek zbudowano jeszcze w średniowieczu, w XII wieku, ale został przebudowany w stylu renesansowym. Przez długi czas był nie tylko siedzibą rodu Gordonów, ale też ważną twierdzą. Jego upadek nastąpił dopiero w XIX wieku. Obecnie jest tu muzeum. Naturalnie otoczony przez wodę – łączące się tutaj rzeki Bogie i Deveron. Przy Placu Gordonów, głównym placu miasta, można podziwiać starą renesansową studnie. Nieopodal jest ratusz z czworoboczną wieżą.

3 października 2018 o godz. 21:28

Debata o kondycji polskiego wina

wine_expo_poland

Wine Expo Poland & Warsaw Oil Festival zaprasza 26 października o godz. 11.30 na debatę ekspercką pt. „WINO, czy w tej branży się przelewa?”. Moderatorem debaty będzie Paweł Grotowski, w panelu uczestniczą: Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny „Aqua Vitae”, Jakub Nowak, wiceprzewodniczący Polskiej Rady Winiarstwa, prezes firmy Jantoń, Kamila Klajman z łódzkiego laboratorium autentykacji win, prof. dr hab. inż. Aneta Wojdyło z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Wydział Biotechnologii i Nauk o Żywności Katedra Technologii Owoców, Warzyw i Nutraceutyków Roślinnych – o kierunku studiów Technologia Winiarstwa oraz Sławomir Brzózek – prezes zarządu Fundacji Nasza Ziemia.

2 października 2018 o godz. 08:14

Kartka ze Speyside – Wizyta w Duncan Taylor

SONY DSC

Jedna z najważniejszych szkockich niezależnych firm pośredniczących na rynku whisky, powstała w 1938 roku w Glasgow na bazie kolekcji starych whisky, które zgromadził nowojorski biznesmen Abe Rosenberg. Po zniesieniu prohibicji Rosenberg prowadził dobrze prosperujące przedsiębiorstwo dystrybuujące alkohole, z magazynami w: Nowym Jorku, Connecticut i Miami. Po II wojnie światowej był m.in. wyłącznym dystrybutorem w USA bardzo popularnego wówczas szkockiego blendu J&B (Rosenberg sprzedawał rocznie 3,5 mln skrzynek J&B). Założona przez niego w Glasgow firma Duncan Taylor & Co. zajmowała się skupowaniem whisky single malt, bardziej z myślą o prywatnej kolekcji, niż na sprzedaż. Do śmierci, w 1994 roku, zgromadził kolekcję ok. 4000 beczek whisky single malt. Skupował świeży destylat i napełniał nim własne beczki. Niewielką część z tego wykorzystywał do własnych blendowanych whisky, reszta była lokatą kapitału.

1 października 2018 o godz. 08:40

Kartka ze Speyside – Stonehaven

Stoneheaven (16)

Spokojne portowe miasteczko około 25 km na południe od Aberdeen. To naturalny poert w otoczonej masywnymi wzgórzami zatoce. W porcie stoją rybackie kutry, służące do połowu śledzi, w pubach słychać język gaelicki, nie angielski. Na wzgórzu za miastem widać malownicze rodziny zamku Dunnottar, będącego ważnym miejscem szkockiego dziedzictwa. W XVI wiecznym domu, który stoi w porcie, zwanym Stonehaven Tolbooth, dzisiaj jest niewielkie muzeum i restauracja. Kiedyś było tu więzienie, ale też sąd. W centrum miasta jest stara hala targowa z niezwykłą strzelistą wieżą, wyglądającą jak gotowy do startu pocisk V-2. W części mieszkaniowej są pozostałości dawnej destylarni whisky Glenury Royal. Przy promenadzie jest jedna z najlepszych w Aberdeenshire smażalni ryb, The Bay, zawsze tu tłoczno. Plaża jest kamienista, ale dość szeroka, w kolejnej zatoczce, pofałdowana przez fale, ciemna od morszczynu. Kiedyś spędzał tu letnie miesiące Robert Burns. Surowy wygląd wybrzeża od jego czasów zapewne niewiele się zmienił.

30 września 2018 o godz. 09:01

Kartka ze Speyside – Coleburn

Coleburn (7)

Coleburn to nieczynna już destylarnia whisky ze Speyside, pozostały po niej nieliczne już butelki, jak np. Coleburn 21YO Cask Strength (59,4%) wypuszczona przez Diageo w serii Rare Malts. Jak wiele innych destylarni whisky nie przetrwała kryzysu lat 80. XX wieku, zamknięto ją w 1985 roku. Były plany, żeby w jej miejscu zbudować hotel ze spa, na szczęście tak się nie stało i od 2014 roku służy jako magazyn beczek niezależnego bottlera Murray McDavid. Właścicielem marki pozostaje Diageo.

29 września 2018 o godz. 21:45

Kartka ze Speyside – Longmorn

_DSC8855

Longmorn to destylarnia whisky z miasteczka o takiej samej nazwie, Longmorn w Morayshire, Speyside. Firmę założyli w 1893 roku John Duff (wcześniej m.in. manager w Glendronach oraz twórca destylarni Glenlossie i BenRiach), Charles Shirres i George Thomson. Pierwszy spirytus spłynął z alembików w grudniu 1894 roku. Destylarnia radziła sobie ze zmiennym szczęściem, miała liczne przestoje w produkcji i kilkakrotnie zmieniała właścicieli. Od 1978 roku właścicielem był Seagrams, a od 2001 roku jest własnością grupy Pernod Ricard. W latach 70. była dwukrotnie rozbudowywana. Obecnie wyposażona jest w kadź zacierną o pojemności 8,5 tony, dziesięć kadzi fermentacyjnych i cztery pary alembików. Roczne moce produkcyjne to 4,5 mln l.