19 czerwca 2015 o godz. 00:19

Krzysztof Kaleta o „Rynku książki w Polsce 2014”

product_354_w200h400
Na łamach „Poradnika Bibliotekarza” Krzysztof Kaleta zamieszcza ogromną recenzję „Rynku książki w Polsce 2014”. Zapraszamy do lektury tekstu.

Kolejny raz – jak co roku – podczas krakowskich targów książki w październiku 2014 r. „rzucono na rynek” siedemnastą edycję „Rynku książki w Polsce” (dalej: RKP). Pięć tomów RKP, każdy w twardej, całopapierowej barwnej okładce, łącznie ponad 1800 stron – prezentuje się okazale, a oferowana przez wydawcę cena kompletu 250 zł jest ceną umiarkowaną. Niezwykła to publikacja, o czym mówiłem (pozytywnie!) w czasie ożywionej dyskusji podczas promocji jej pierwszego wydania (liczącego 256 stron) na Krajowych Targach Książki w Warszawie w 1998 roku. Była to pierwsza książka o tworzącym się rynku książki w Polsce w latach 1989-97. Książka przeznaczona przede wszystkim dla profesjonalistów, „ludzi książki”, gromadząca nie tylko dane o rynku wydawniczo-księgarskim lecz również opisująca istotne wydarzenia i trendy na rynku książki oraz prezentująca analizy ekonomiczno-handlowe. Czy publikacja taka była potrzebna szybko zweryfikował… rynek. Z corocznej jednotomowej edycji w latach 1998-2001, przez dwutomową (lata 2002-06) i czterotomową (2007-08) do pięciu tomów ukazujących się od 2009 roku. Łukaszowi Gołębiewskiemu, należy pogratulować – powiodło się – wraz z zespołem utworzył tytuł-instytucję, opus magnum, podstawowe i główne źródło wiedzy o rynku książki, a udatnie zaprojektowana okładka pierwszego wydania (stos różnokolorowych plików papieru na widelcu) trafnie ilustruje główny cel publikacji.
• Tom „Wydawnictwa” – stanowiący pierwszą, najobszerniejszą część, trzon RKP, otwiera przegląd wydarzeń na rynku w 2013 roku autorstwa Piotra Dobrołęckiego. W pierwszym rozdziale, znajdziemy m.in.: listy bestsellerów, opis nagród na rynku książki, dane dot. sprzedaży w 2013 roku, wyniki badań czytelnictwa, zmian na rynku książki (audiobooki, e-booki, koncentracja i konsolidacja wydawnictw). Wyróżnia się duży podrozdział pod niewiele mówiącym tytułem „Sektory sprzedaży” (s. 131-210) będący analizą i opisem tendencji na rynku według głównych typów oferowanej literatury. zaopatrzony w liczne tabele i zestawienia obejmujące lata XXI wieku. Naturalnym przedłużeniem tego podrozdziału jest rozdz. 2 „Prognozy dla rynku wydawniczego”. Natomiast rozczarowuje rozdział 3 . „Wydawniczy biznes na świecie w 2013 roku”. Na 5 (pięciu!) stronach rozdziału umieszczono: dwa wykazy „naj”: wykaz największych wydawców (ca 1 str.) oraz wykaz zarobków najlepiej zarabiających pisarzy (ca 2 str.) – i to prawie wszystko. A chyba dobrze byłoby bodaj wzmiankować o regulacjach prawnych rynku książki na świecie (zwłaszcza w UE) w kontekście krajowych sporów nad projektem ustawy o jednolitej cenie książki.
Następne dwa rozdziały to ranking wydawnictw obejmujący prawie wszystkich dużych wydawców oraz biznesowy opis bieżących działań oraz historię oficyn ujętych w rankingu. Szczególnie cenne są zestawienia danych poszczególnych firm u ujęciu dziesięcioletnim (niestety, nie wszystkich firm). Jednocześnie autorzy informują czytelnika: „że zestawienie to nie jest kompletne. Niestety zabrakło w nim kilkudziesięciu znaczących edytorów”. Syndrom nieufności gnębi polskich edytorów od dawna, bowiem już we wstępie do pierwszej edycji RKP w 1998 roku, autor ubolewał nad faktem, że zmuszony jest prezentować niekompletne dane, ponieważ wydawcy odmawiali ich udostępnienia zasłaniając się… tajemnicą handlową. Niewątpliwym ułatwieniem dla czytelników w poruszaniu się w bogactwie danych byłby spis głównych tabel i zestawień oraz bardziej szczegółowy spis treści, szczególnie rozdziału pierwszego liczącego ponad 170 stron.
• Tom „Dystrybucja” – obejmuje księgarstwo hurtowe i detaliczne, sprzedaż bezpośrednią oraz import i eksport książek. W otwierającym tę część rozdziale oprócz ogólnej analizy i opisu tendencji na specyficznym rynku sektora hurtu, szczegółowo przedstawiono tylko dziewięciu dużych „graczy”, ponieważ cztery z największych hurtowni oraz średnie firmy nie upubliczniły danych do chwili zamknięcia wydania RKP. Przedstawiając wartość rynku hurtu, marże i zysk, omówiono inwestycje, zatrudnienie, problemy logistyczne, działania na rzecz pozyskania nowych kanałów zbytu (hipermarkety) oraz zaopatrzenie bibliotek jako znaczącej grupy stałych klientów hurtowni.
Znacznie obszerniejszy rozdział „Księgarstwo detaliczne” prezentuje księgarstwo sieciowe o zasięgu krajowym (8 firm) i regionalnym (29 firm) a tylko 41 księgarń indywidualnych wybranych z pośród 2110 placówek księgarskich (tabela s.78). Uprzedzając zapewne zarzuty tak ograniczonej prezentacji księgarń indywidualnych, autorzy uzasadniają swój wybór prowadzeniem przez te księgarnie o wieloletniej tradycji, aktywnych działań promocyjnych (m.in. własnej sprzedaży internetowej). Szczegółowo omówione zostały kluczowe problemy nurtujące detal księgarski, jak opis kierunku rozwoju dystrybucji – różnicowanie kanałów sprzedaży i stałe poszukiwanie nowych, utracenie przez księgarnie indywidualne czołowego miejsca w sprzedaży detalicznej, na rzecz nowych tych kanałów (hipermarkety, kluby książki, księgarnie prasowe i internetowe, sprzedaż bezpośrednia). Przedstawiono również dwa ważne zdarzenia „pozarynkowe” zapoczątkowane w 2014 roku – ingerencję państwa w segment podręczników szkolnych, która będzie kontynuowana w latach następnych (tzw. „bezpłatny podręcznik”), oraz przygotowany przez Polską izbę Książki projekt ustawy o jednolitej cenie książki, który po blisko 10 latach środowiskowych burzliwych dyskusji, sporów i zaniechań, został przekazany do Sejmu RP.
Kolejny rozdział to omówienie różnych form sprzedaży bezpośredniej, ich dynamicznych zmian i rozwoju. Dominujący kanał sprzedaży obecnie stanowi Internet, podczas gdy inne formy sprzedaży bezpośredniej od kilku lat znajdują się w regresie. Przedstawiono badania i rankingi sklepów internetowych z których wynika, że oferta księgarń internetowych jest znacznie większa od oferty tradycyjnych księgarń, m.in. oferuje się wydania papierowe i elektroniczne, często także podgląd spisu treści a nawet fragmentu książki. Szczegółowo omówiono problemy specyfiki technologicznej i dystrybucyjnej rynku książek elektronicznych, których sprzedaż pomimo b. szybkich, skokowych wzrostów w ostatnich latach, nadal stanowi w Polsce margines obrotów na rynku książki (3% w 2013 roku). Na uwagę zasługuje prezentacja 13 firm dominujących na rynku książki elektronicznej , oraz problemów związanych z piractwem internetowym, wysoką stawką podatku VAT na e-booki, planami rządu dot. otwartego dostępu do publikacji naukowych, a także budzącą kontrowersje ekspansją firm Google i Amazon.
Ostatni rozdział tej części RKP to opis importu i eksportu książek. W imporcie dominują publikacje do nauki języków obcych. Znaczący udział w tym segmencie rynku mają również firmy importujące publikacje naukowe i specjalistyczne, jednak dużą część w ich obrotach stanowi import czasopism (elektronicznych i drukowanych) oraz baz danych. Rozdział zamyka prezentacja 19 firm specjalizujących się w imporcie i/lub eksporcie.
Charakterystyczną cechą tego segmentu rynku jest trudna do ujęcia i oceny jego różnorodność. Importują i eksportują bowiem „wszyscy”: wydawcy (szczególnie związani z firmami zagranicznymi), dystrybutorzy oraz indywidualnie…
Zwraca uwagę brak danych dotyczących obrotów większości księgarń i firm omawianych w części „Dystrybucja” z wyjątkiem kilku hurtowni. Przyczyna jest zapewne taka jak u wydawców, tylko skala – niestety – wydaje się większa. Tym bardziej niezbędnym jest zaopatrzenie każdego tomu RKP – w krótki wstęp informujący o specyfice pozyskiwania danych, stopniu ich realności, przesłanek do kalkulowania kwot, etc., a także podawanie daty zamknięcia tomu. Niewątpliwym ułatwieniem dla czytelników w poruszaniu się w bogactwie danych byłby – również i w tym tomie spis głównych tabel, zestawień oraz bardziej szczegółowy spis treści, szczególnie rozdziałów drugiego i trzeciego, liczących ponad 100 stron (każdy).
• Tom „Poligrafia i papier” – obejmuje w jednym woluminie dwie części wydawane w latach 2009-14 w dwóch tomach. Pierwszą część: „Poligrafia”, autorstwa Bernarda Jóźwiaka otwiera omówienie zmian w technologii i otoczeniu rynkowym przemysłu poligraficznego, co powoduje m.in. zacieranie się różnic pomiędzy drukarniami dziełowymi (drukującymi książki) a pozostałymi rodzajami (grupami) drukarń, których nowy, autorski, podział został wprowadzony do RKP w edycji z 2013 roku. Zmiany te, a zwłaszcza rozwój mediów elektronicznych jest przyczyną malejącego udziału rynku wydawniczego (książki, czasopisma, gazety) w produkcji przemysłu poligraficznego. Również ingerencja państwa w segment podręczników szkolnych – zdaniem autora – może utrwalić tę tendencję. Omawiając strukturę przemysłu poligraficznego, jego kondycję finansową i moce produkcyjne , autor podkreśla, że polska poligrafia dysponuje nowoczesnym parkiem maszynowym szczególnie w zakresie dominujących technik druku: offsetowego i cyfrowego oraz automatyzacji prac introligatorskich. Osobny rozdział, to szczegółowa analiza 28 drukarń dziełowych z pośród których tylko 1/4 stanowią drukarnie, które pomyślnie przeszły procedurę prywatyzacji. Pośród pięciu rozdziałów tej części RKP znajduje się m.in. ranking drukarń dziełowych 2013 „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” autorstwa Ewy Tenderendy-Ożóg. Dziwi natomiast pominięcie konkursu PTWK „Najpiękniejsze Książki Roku” (organizowanego od 1957 roku), jak też brak bodaj wzmianki o Konkursie na Książkę Edytorsko Doskonałą EDYCJA i o Rankingu Drukarń Dziełowych . (organizowanych przez „Wydawcę”), czy o konkursie „Złoty Gryf” na najlepszą jakość w poligrafii (org. Polska Izba Druku). Dwa ostatnie rozdziały poligraficznej części prezentują: 91 drukarń dziełowych oraz 45 krajowych i zagranicznych producentów i dystrybutorów maszyn i materiałów poligraficznych.
W drugiej części: „Papier”, Tomasz Graczyk w kilkunastu niewielkich rozdziałach opisuje i analizuje szczegółowo zmiany strukturalne oraz postępujący proces koncentracji i globalizacji przemysłu papierniczego na świecie. Wydaje się, że odbiorcami tej części będą głównie działy produkcji wydawnictw i technolodzy drukarń, gdyż przedstawiony stopień szczegółowości opisu w sposób charakterystyczny dla tekstów ściśle technicznych. Na tym tle, w rozdz. 12. Piotr Dobrołęcki przedstawia sytuację na rynku papieru w Europie i Polsce, konkludując: „Opublikowane wyniki ukazują pozytywny obraz branży papierniczej w Polsce w 2013 roku, pomimo wspomnianych negatywnych prognoz i tendencji w skali europejskiej”. Dwa następne rozdziały to prezentacje: 6 polskich i 9 zagranicznych producentów papieru, a ostatni rozdział tej części to lista 21 dystrybutorów papieru w Polsce.
Tom „Poligrafia i papier” zamyka artykuł: „Współczesne papiery do drukowania z książką w tle” prof. Stefana Jakucewicza.
• Tom „Targi, instytucje kultury, media” – utworzony nowy tom rozszerza zakres RKP na obszar „pozarynkowy” książki. Targi wprawdzie stanowią integralną część rynku książki, lecz ich program imprez towarzyszących, ostatnio często wykracza poza sferę działań stricte rynkowych. Natomiast opisane w dalszych rozdziałach instytucje, działające na obszarze książki nie są związane bezpośrednio z rynkiem. Taki tom, to dobry pomysł, mający dodatkowy walor, bo w praktyczny sposób ilustrujący dwoistą naturę książki – tworu kultury będącego towarem. Nie podzielam entuzjazmu redakcji RKP dla pojęcia „przemysł książki”, który – wg mnie – jest pojęciem tak samo nie obejmującym całości problematyki książki jak powszechniej używane określenie „rynek książki”. Argument, że jest to „odpowiednik angielskiego terminu” – pozostawiam bez komentarza. Rozdział pierwszy zawiera omówienie korzystnych tendencji w rozwoju targów książki w roku 2013 i zapowiedzi na 2014 rok oraz szczegółowe prezentacje 18 imprez zawierające m.in. dane z kilku ostatnich lat dot. liczby wystawców i zwiedzających. Po lekturze rozdziału nasuwa się pytanie: czy i komu potrzebne jest wystawianie targom stopni, jak uczniom w szkole, zwłaszcza, że z opisu i zebranych danych nietrudno wyrobić sobie opinię o randze i znaczeniu każdej z imprezy, nawet jeżeli nie znamy jej z autopsji. W rozdziale „Instytucje kultury” znajdziemy opis działań ministerstw: kultury oraz edukacji, które dotyczą szeroko rozumianej problematyki książki, m.in. prawa autorskiego, promocji czytelnictwa. Tam też są informacje o pracach, m.in. Instytutu Książki, Narodowego Centrum Kultury, Biblioteki Narodowej czy Centralnego Ośrodka Badawczo Rozwojowego Przemysłu Poligraficznego.
Skromnie prezentuje się rozdział „Szkolnictwo wyższe”, gdzie obok dwóch instytutów pracujących na rzecz poligrafii zaprezentowano placówki tylko 4 uniwersytetów, podczas gdy na kilkunastu uczelniach są prowadzone badania i kształcenie w zakresie bibliologii. Natomiast rozdział „Organizacje” liczy ponad 70 stron i obejmuje (unikając porządku alfabetycznego) rozliczne podmioty poczynając od Stowarzyszenia Kreatywna Polska, poprzez, m.in. izby gospodarcze, stowarzyszenia zawodowe, Kopipol, Ośrodek Badań i Analiz SIMP, Polski PEN Club czy ZAIKS, do zamykającego rozdział Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury.
Smutkiem natomiast napawa fakt, że z pośród tysięcy polskich fundacji tylko w pięciu z nich głównym przedmiotem działania jest problematyka książki, ca znalazło wyraz w mizernym odrębnym rozdziale. Być może fundacji przyjaznych książce jest nieco więcej, lecz chyba mniej bolesny będzie ten fakt, jeżeli fundacje znajdą się w jednym rozdziale z organizacjami. Tom zamyka rozdział „Media” obejmujący czasopisma poświęcone książce, w tym dodatki do czasopism (z pism literackich tylko „Kwartalnik Literacki Wyspa”), serwisy internetowe, blogi książkowe, agencje PR działające na rynku książki (bez agencji literackich). Chyba przez przeoczenie nie wymieniono Acta Poligraphica i Przeglądu Bibliotecznego. Zastanawia brak jakichkolwiek informacji o audycjach o książce w radio i telewizji. Jest ich niewiele, więc tym bardziej zasługują bodaj na wzmiankę.
• Tom „Who is who” Już pobieżny przegląd ponad 700 biogramów umieszczonych w „elitarnym słowniku biograficznym ludzi książki” – jak piszą we wstępie autorzy, skłania do akceptacji poglądu zamieszczonego w poprzednim wydaniu, że trwa proces wymiany pokoleń. Proces ten sam w sobie jest rzeczą naturalną, lecz co istotne – jak wynika z życiorysów – tom ten to w dużej mierze rejestr Pasjonatów Książki, a nie tylko osób przygotowanych zawodowo do „inwestowania w przemysł książkowy” – a osobliwość ta utrzymuje się bez względu na zmianę pokoleń. I oby tak dalej! Odnotować należy też „guinnessowski” rekord lakoniczności – biogram (?) jednowierszowy na stronie 238.
Po przewertowaniu (bo nie przeczytaniu!) 18 setek stron „Rynku książki w Polsce 2014”, trudno mi określić co bardziej podziwiam – upór i konsekwencję w kontynuowaniu tego dzieła pomimo licznych przeszkód, czy iście benedyktyńską pracę zespołu Biblioteki Analiz.
Krzysztof Kaleta

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

23 czerwca 2018 o godz. 22:27

Typy na 24 czerwca

russia-2018

Ależ się będzie działo. O godz. 20. w Kazaniu Polska gra z Kolumbią. Dla obydwu drużyn to mecz ostatniej szansy. Remis nic nie daje. Trzeba wygrać. W pierwszym meczu Polska zaprezentowała się fatalnie, była jednym z najgorszych zespołów pierwszej fazy eliminacji. Milik i Cionek są obiektami niewybrednych żartów w mediach społecznościowych, ale zasłużyli sobie na niechęć kibiców. Milik już w meczach sparingowych pokazywał, że jest bardzo słabym punktem. Cionek również nigdy nie był filarem polskiej obrony. Ale także Kolumbia zagrała słabo swój pierwszy mecz. Kto się już pozbierał po porażce? Kto jest lepiej przygotowany technicznie, kondycyjnie i psychologicznie? Zobaczymy. Stawiam na Polskę ale już bez przekonania, bez wiary w sukces, stawiam na Polskę, bo nie ma sensu inaczej. Stawiam bo MUSIMY wygrać. Wynik? Może 3:2?

23 czerwca 2018 o godz. 22:16

Farciarze

maxresdefault

Być może Niemcy nie mają na te mistrzostwa mocnej drużyny, tak przypuszczam. Zagrali ładny, przegrany mecz, z Meksykiem i mniej ładny mecz ze Szwecją. Mieli przewagę, ale to była przewaga minimalna. Grali pod koniec w dziesiątkę. Można powiedzieć, że to Szwedzi przegrali mecz, a nie, że Niemcy wygrali. Należą się jednak Niemcom dobre słowa. Grali do końca. Nie pozwolili rywalom wykorzystać przewagę. Byli pięknie zorganizowani w środku pola. Poza tym mieli szczęście. Szwedzi są sobie winni, grali z przewagą zawodnika, grali z przewagą bramki, wszystko roztrwonili. Niemcy troszkę wygrali, Szwedzi bardziej przegrali. Nie był to wyśmienity mecz, ale miał swoją dramaturgię.

22 czerwca 2018 o godz. 22:16

Typy na 23 czerwca

russia-2018

O 14. Belgia zagra z Tunezją. Przeciwnik trudniejszy od Panamy, ale faworyt jest oczywisty. Stawiam na 2:0 dla Belgii.

21 czerwca 2018 o godz. 22:34

Typy na 22 czerwca

russia-2018

O 14. drugi mecz Grupy E, Brazylia-Kostaryka. Brazylia po słabym występie przeciwko Szwajcarii ma coś do udowodnienia. Przeciwnika zna dość dobrze. Jeśli nie wygra, to będzie już nie tyle sensacja, co blamaż. Stawiam na 2:0 dla Canarinhos.

21 czerwca 2018 o godz. 22:08

Buce upokorzeni

Argentina-vs-Croatia-Match-23

Chorwacja wspaniała! Argentyna dno! Mecz pasjonujący! Od początku widać było dużą nerwowość obu drużyn. W 29. minucie Perez nie trafił do pustej bramki. Chwilę później okazję zmarnował Mandżukić. Ale tylko pierwsze 45 minut to była gra równorzędnych zespołów. Później grała Chorwacja, a Argentyna pogrążała się w bagnie fauli i chamstwa. Najpierw w 54. minucie kuriozalną bramkę strzelił Rebić, Caballero, bramkarz Argentyny, wybił mu piłkę wprost pod nogi. Chyba to był ostatni mecz w reprezentacji nieudolnego bramkarza, był to jego kolejny błąd. Potem w 81. minucie przepięknego gola zza linii pola karnego strzelił Luka Modrić. A w doliczonym czasie gry dobił i ośmieszył Argentyńczyków Rakitić. Argentyna była bezradna, Argentyna była beznadziejna. Zachowywali się jak buce, wściekłe buce, chamsko faulując i wyładowując złość w agresywny sposób. Dziwne, że sędzia nie pokazał co najmniej dwóch czerwonych kartek za te bydlęce faule. Niech Argentyna wraca do domu, nie ma dla nich miejsca w gronie kulturalnych ludzi. Niech przegrają swój ostatni mecz, niech się nie pokazują na światowych boiskach, dokąd nie nauczą się przegrywać. Argentyna jest drużyną bez klasy, a Chorwaci pięknie pokazali im, gdzie jest miejsce podwórkowych chuliganów.

21 czerwca 2018 o godz. 19:09

Serce to za mało

maxresdefault

Francja wygrała 1:0 z Peru. W pierwszym meczu Francuzi rozczarowali, mimo wygranej, a Peru zachwycało, mimo porażki. Dobra dynamika od początku. Francja ma przewagę, ale Peru potrafi groźnie kontratakować, tak jak w meczu z Danią brakuje im jednak wykończenia akcji. W 33. minucie Guerrero był bliski szczęścia, ale bramkarz Francuzów obronił. Minutę później było 1:0 dla Francji. Młody Kylian Mbappe dobił piłkę, która i tak wpadłaby do siatki, stając się najmłodszym w historii Francji strzelcem bramki na Mistrzostwach Świata. Chłopak ma 19 lat. Gol podziałał na Francuzów niczym Red Bull, dodał im skrzydeł. W drugiej połowie Peruwiańczycy skutecznie wybili Francuzów z rytmu. Kilka niezłych strzałów z dystansu, ale tak naprawdę Francja kontrolowała sytuację na boisku i nie dali zrobić sobie krzywdy. Wygrali drugi mecz niewielkim nakładem sił. Peru włożyło wiele serca i walki w obydwa mecze, ale serce to za mało, zabrakło im rutyny i szczęścia. Ta drużyna ma jednak potencjał. Na razie jednak Francja ma już pewny awans do jednej ósmej finałów, a Peru może pakować walizki. Ostatni mecz, z Kangurami, zagrają już tylko o honor.

21 czerwca 2018 o godz. 16:04

Waleczne Kangury

maxresdefault (7)

Dania rozczarowała, a zaczynało się tak dobrze… Już w 10. minucie Christian Eriksen strzelił przepiękną bramkę, po równie fantastycznym podaniu, mocne uderzenie pod poprzeczkę. Wyglądało na to, że Dania zaczyna rajd ku zwycięstwu. Jednak przewaga Duńczyków trwała jeszcze przez kwadrans. Potem atakowali głównie Australijczycy, a w 39. minucie Jedinak wyrównał po rzucie karnym. W drugiej połowie Australia wciąż przeważała, stwarzali świetne sytuacje, którym brakowało wykończenia. Nie mają rasowego snajpera, gdyby mieli, to Duńczycy mieliby się z pyszna. A tak mogą cieszyć się z remisu i czwartego punktu. Cieszyć, choć byli faworytami, ale zagrali poniżej oczekiwań, a Kangury znów pokazały waleczność. I zachowały szanse na awans. Brawo Kangury!

20 czerwca 2018 o godz. 22:24

Typy na 21 czerwca

russia-2018

O 14. drugi mecz Grupy C, Dania-Australia. Dania wygrała z Peru, ale pokazała się ze słabej strony. Australia przegrała z Francją, choć walczyła dzielnie. To ja tu stawiam na remis 0:0.

20 czerwca 2018 o godz. 22:13

Iran do boju!

b-217

Hiszpania wygrała z Iranem, ale to Iran zachwycił. Do straty bramki mądrze się bronił, a Hiszpanie byli żałośnie powolni, sprawiali wrażenie jakby przede wszystkim nie chcieli się zmęczyć. Dużo fauli, złośliwości, dyskusji z sędzią. Pierwsza połowa była nudna. Druga dla odmiany bardzo emocjonująca. W 54. minucie gola strzelił Diego Costa. Zamieszanie w polu karnym, brzydki gol, ale jest. Osiem minut później wyglądało na to, że Iran wyrównał, już się cieszyli, już całowali ziemię, dziękowali Allachowi, ale nie, gola nie było, spalony. Hiszpania wygrała, ale to Iran pozostawił po sobie dobre wrażenie. Mają jeszcze szansę na awans, „wystarczy”, że wygrają z Portugalią. Tyle jest dziwnych meczów na tych Mistrzostwach, że niczego nie można wykluczyć. Chyba za bardzo się przyzwyczailiśmy uważać, że wygrywają albo Europa, albo Ameryka Południowa. Jeszcze nie teraz, jeszcze nie w Rosji, ale za cztery lata Bliski Wschód może sprawiać więcej niespodzianek.

20 czerwca 2018 o godz. 18:58

Rozczarowanie

maxresdefault (6)

Mecz Urugwaj-Arabia Saudyjska, rozczarowanie. Liczyłem na grad goli, tymczasem po bramce Suareza w 23. minucie, wiele się tu już nie działo. Urugwaj kontrolował sytuacje i oszczędzał siły. 25 czerwca przekonamy się, czy Rosja faktycznie jest tak mocna, a Urugwaj tak niemrawy. Na razie wiemy, że z Grupy A na pewno awansują i Rosja i Urugwaj.