17 stycznia 2013 o godz. 22:15

Kretyńskie czasy

"Górniak zrobiła sobie usta, bo było jej smutno" - to jest czwarty z najczęściej dziś czytanych newsów w Interia.pl. Trzecie miejsce zajmuje informacja pt. "Mikołaj Krawczyk wróci do Anety Zając?!". Drugie: "Modelki z całej Polski zarabiały jako prostytutki". W tym gronie na czele stawki jest news dnia o śmierci matki Kaczyńskich. Ludzie czytają to, co im się pod nos podtyka. Dożyliśmy czasów, w których tak właśnie wyglądają serwisy informacyjne. Zaraz za czołówkę newsów dnia uplasowała się dziś fotorelacja pt. "Wow! Kto ma taką pupę?" o tym, że 24-letnia modelka Candice Swanepoel ma się czym pochwalić... Swanepoel pokazuje w internecie dupę, a Górniak sztuczne usta, to jest kultura! (w informacjach z działu "kultura" Interia nie opublikowała dziś niczego, zaś ostatnia infomacja poświęcona literaturze ukazała się 13 grudnia i nie dotyczyła bynajmniej godnej polecenia lektury, lecz odkrytej w Danii nieznanej dotąd baśni Andersena.

38 komentarzy dla “Kretyńskie czasy

  1. zyjemy w durnych czasach

    Tak zyjemy w kretyńskich czasach,w których artysta nazywa sie człowieka ktory ma sztab ludzi marketingu i reklamy ,a ktory wg mnie artysta nie jest tylko produktem (ma sie dobrze sprzedac,a nie przekazywac jakies uniwersalne wartosci,ma szokowac,dla samego szokowania,bez przekazywania zadnych wartosci )Lady Zgaga,Beyonce,rihanna,teraz to sie nazywa”sztuką” w mediach i w tv.Tylko czy to jest sztuką?Wg mnie nie.Kiedys modne ,za moich czasów młodosci,było szukac Nirvany, Faith No more,Alice in Chaince,moze była to moda chwilowa,ale jakosc tej muzyki była inna niz jakosc dzisiejszych produktów marketingowych.Czasem mam wrazenie,ze wszyscy wspołczescni muzycy popowi sa z castingow,a szukaja do castingu konkretnych osob(bo wczesniej ktos zrobił badania ,jakiej muzyki ludzie oczekuja)To jest smieszne,tylko czemu w tv robia papke z mozgu dzieciakom i produkty pracy stylisow,marketingowcow i gosciow od reklamy nazywaja artystami!!!!W dzisiejszych czasach młodziez nie słucha muzyki,ale ja konsumuje..tak jak komsumuje sie wiesmaka.Teraz ludzie ida na koncerty gwiazd,bo bedzie swietne show,a nie dlatego,ze ta muzyka cos soba reprezentuje.Najbardziej mnie tylko smieszy z emainstreamowych mediach nazywaja artystami wykonawcow ,ktorzy nie maja ze sztuka nic wspolnego,a raczej wiecej z cyrkiem czy lunaparkami,albo z galeriami handlowymi.Ogolnie media ogłupiaja i chca zrobic z ludzi stado baranow,na ktorych mozna zarobic,bo łatwiej jest zainteresowac stado baranow,niz ludzi inteligetnych,ktorych powierzchowne informacje nie zadowalaja!Smieszy mnie tez,ze teraz osoby ,ktore nie chca i nie godza sie na to co musza czytac w idiotycznych mediach,nazywa sie hispterami.

    • XXI wiek

      To nie kwestia generacji, bo wodę z mózgu robią nam starzy pierdziele, którzy wyczuli koniunkturę, albo zwyczajnie maja parcie na szkło.

  2. kretyńskie czasy

    Wiesz co? Ja się dziś młodego spytałem o Mali.. No co to jest to Mali w którym właśnie wybucha wojna jak donoszą „newsy” Gdzie to jest??? Nie miał pojecia:/ no więc mu nawrzucałem. Ale potem tak mnie tknęło i obdzwoniłem parę osób… KURWA !! Nikt nie wiedział :( No moja Pani po dłuższym namyśle strzeliła prawidłowy kontynent, marna pociecha. Ale jaką kieckę Kwaśniewska miała na ślubie z Badochem to każdy pewnie wie :/

    • kretyńskie czasy

      jeszcze parę lat temu na portalach takich jak onet czy wp było co czytać rano przy kawce… teraz większość to takie „wiadomości” … i chyba coraz gorzej…

      • kretyńskie czasy

        I to niestety nie tylko nasz problem, na całym świecie „informacje” tak wyglądają, do rangi wydarzenia urastaja rzeczy, o których kiedyś pisały tylko najgorsze brukowce. Teraz informacja w ogóle stała się brukowa.

        • kretyńskie czasy

          Fakt to niezaprzeczalny. Powstaje teraz pytanie, czyja to wina? Czy ludzie podążają za gustem (a raczej bezguściem) dziennikarzy, reżyserów, twórców, czy też dziennikarze w obsesji oglądalności i poczytności podążają za tym, co czytelnik i widz chce otrzymać. Na rynku zdarzają się niezłe dzienniki i tygodniki, ale największą sprzedaż ma „Fakt”. Samo społeczeństwo daje zielone światło rozwojowi takich mediów, ograniczając w ten sposób sobie dostęp do dobrego dziennikarstwa. Kiedy narodził się „umysł tabloidowy? Moim zdaniem istniał zawsze i zawsze był w większości, ale to dopiero demokracja wpuściła go na salony. Dalej to już chyba efekt domina.

          • kretyńskie czasy

            gdy studiowalem w Bialymstoku na przelomie lat 80/90 na Juwenaliach grala Milosc, Totart, studencki klub Gwint ciagnal od polowy lat 80-tych serie niezaleznych koncertow. Jak sie sluchalo Variete to trzeba bylo znac Kafke czy Huxleya. Itd. Disco polo bylo w glebokim podziemiu na wioskach i sie nie przebijalo wyzej. Kasty byly ustalone. Na poczatku lat 90 to sie zmienilo, chyba rownolegle w calej Polsce. Teraz zespoly disco polo graja w Bialymstoku na Juwenaliach – co za wstyd… Naprawde jak to widze to mi wstyd za obecnych studentow, co to za ludzie, skad oni w ogole sie wzieli na uczelniach wyzszych???

            • kretyńskie czasy

              Piotr – nie ma co sie wstydzić za studentów, duża ilość przybywa z prowincji do stolicy się kształcić i to jest okej, ale chyba okej nie jest kiedy pewni studenci zaczynają przyjmować i tolerować ten prymityw by nie usłyszeć tego, że są snobami.

              • kretyńskie czasy

                No tak, ale zawsze tak bylo… Ale oni nigdy nie wskazywali kierunku. A teraz tworza mainstream… Razem ze mna studiowalo wiele super osob z terenu, razem sluchalismy Talking Heads i czytalismy Viana. Co teraz z ludzmi sie porobilo??? Wszyscy poglupieli czy co??? Ja rozumiem ze hamburgeryzacja itd, ale chyba na uniwersytety trafiaja, czy raczej powinni trafiac, ludzie ktorzy maja na tyle oleju w glowie zeby nie wpasc w ten kanal, nie kompromitowac sie w ten sposob… Ale ja juz chyba marudze jak stara pierdola :-)

                • kretyńskie czasy

                  To o czym pisze Łukasz jest mega przerażające… ja na takie newsy mówie „newsy z dupy” i to idealnie pasuje do poziomu jaki prezkazują, jeszcze bardziej przeraża mnie fakt, że za tym idą też inne rzeczy w szkołach okraja się godziny historii; odrywając dzieciaki od wiedzy, która powina dać im poczucie tożsamości narodowej, w TV programy jakie najcześciej młodzi oglądaja opierają się na tym jka zrobić zajebiście słodkie 16 – urodziny, czy jak wyrwać laskę/faceta w przeciagu 60 sekud!!! totalna masakra, zero refleksji. Ja zamykam się na taki syf, nie mam w domu TV z wyboru co chce ogladam wybiurczo i krytyczniew necie, czytuje raczej książki jak prasę… a jeśli już poszukuje czegoś godnego mej uwagi!

                  • kretyńskie czasy

                    Wracając do wątku, kto kogo ogłupia, to myślę jednak, że wine ponoszą media, bo po pierwsze schlebiają najniższym gustom w walce o reklamę proszku do prania czy proszku do pieczenia, po drugie – one kształtuja takie gusty i takie potrzeby. Kiedyś w ogóle nikomu nie przyszło do głowy, że można tracić czas oglądając powiększone wargi pani Górniak. A artysta jeśli ingerował w swoją urodę, to się tego wstydził, a nie leciał do mediów chwalić, no i kobiety czytaja takie bzdury i też chcą mieć wargi jak Górniak, faceci czytają i chcą żeby ich żony takie miały… Nakręca się spirala gównianych pragnień. To, co kiedyś było wstydliwe, teraz wystawiane jest na pokaz.

                    • kretyńskie czasy

                      Medialna papka pozwala swymi newsami z dupy, zapełnić mózgi bezkrytycznie słuchających/czytających i oglądających jełopów!!! i ta pogoń za tym co nosi/ma/ posiada jakaś gwiazdka – no totalna porażka!dziś jeśli ktoś chce zaistnieć potrzebuje tylko (mam wrażenie) odwagi by pokazać dupe a nie inteligencji, bo przecież inteligencja się nie sprzedaje licz się zysk, kasa i golizna… weszłam na portal o2 no newsy mnie …osłabiły masz Łukasz rację świat idzie w złym kierunku!

                    • kretyńskie czasy

                      No tak, tyle tylko, że byle jaka dupa też już nikogo nie interesuje, teraz to musi być megadupa, dupa do księgi rekordów Guinnessa, bo przecież każdy się z gołym dupskiem pcha na szkło.

                    • kretyńskie czasy

                      tia, najlepiej jak to są nie cycki a balony, bo zwykłe cycki też już się gawiedzi znudziły.

                    • kretyńskie czasy

                      albo jednym i drugim… wiecie przeraża też fakt, że nawet jeśli nie chcemy i sie wzbraniamy zawsze jakiś odłam nas też wpada w te sidła…

                    • kretyńskie czasy

                      No dobra, byla dupa i cycki, to teraz pora na cipke. Pamietacie proces Dody wytoczony jakiemus brukowcowi ktory pokazal jej cipke, a ona twierdzila ze to nie jest jej cipka tylko jakas fotoszopowa sciema, bo jej cipka wyglada inaczej czy cos w tym stylu? Usmialem sie do lez.

                    • kretyńskie czasy

                      hahah no to mamy newsa może trza by go do jakiegoś brukowca sprzedać… tak sie zapewne te wieści tworzy 😛

                    • kretyńskie czasy

                      baba z babą a to … ja bardzo przeciw nie będę a jak czasami da rade się zamienić to już ogółem rewelka 😛

                    • kretyńskie czasy

                      tia balon – sylikon, usta – sylikon, posladki, puliczki sylikon, twarz botoks…. masakra a ja mam do dodania tylko tyle to co „IDEALNE JEST NUDNE TO CO NATURALNE JEST CIEKAWE” :)

              • kretyńskie czasy

                Acha, a wstyd mi przede wszystkim przed moimi dziecmi. Moj syn za rok zdaje mature, no i pewnie jakies studia trzeba wybrac, w czym mu oczywiscie kibicuje. Opowiadam jak to fajnie bylo, jacy ludzie super i w ogole awangarda. A tu na Juwenaliach disco-polo studenciaki puszczaja… No po prostu rece opadaja…

    • co za czas

      Pierwszy krok- nie oglądać telewizji. Nigdy. Drugi- olewać plotkarskie portale(Masłowska czytała, nałogowo, inspirowała się nimi- może dlatego jej nowej książki nie da się czytać?) Trzeci- czytać książki- nieważne jaka tematyka- byle dużo. I już cegiełka do samodzielnego myślenia jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 lipca 2018 o godz. 19:47

Piękny finał

8122a612371550e6f5227a6f78c32acb

Francja i Chorwacja, to absolutnie dwie najlepsze drużyny na tym Mundialu, choć Chorwacja, która awansowała na Mistrzostwa po barażach, bynajmniej nie należała do faworytów. Ich finałowy mecz w pełni pokazał wielkość, klasę zawodników i drużyn. Z Mundialem wcześniej pożegnali się Ronaldo, Neymar, Messi, bo nie grali w drużynie, grali dla siebie. Dla mnie Modrić, Mbappe, Mandżukić, Griezman, Perisić czy Lloris – to są prawdziwe gwiazdy. Przynajmniej tego Mundialu. Wygrała Francja, ale Chorwacja grała do końca pięknie.

15 lipca 2018 o godz. 14:20

Francja czy Chorwacja?

World-Cup-trophy-664059

Już za kilka godzin będziemy wiedzieli, kto zostanie mistrzem świata w Rosji, Francja czy Chorwacja? Kibicować będę Chorwatom, ale stawiam na wygraną Francuzów. Luka Modrić to prawdopodobnie najinteligentniejszy piłkarz jaki biega współcześnie po boiskach, ale Mbappe jest dla niego za szybki. Mandżukić potrafi wspaniale wymierzyć strzał, ale Griezman potrafi jeszcze lepiej. Rakitić, Perisić harują jak konie pociągowe, czy to jednak wystarczy na Pogbę, Pavarda, Umtitiego? Subasić jest świetnym bramkarzem, ale Lloris jest najlepszym golkiperem na tym Mundialu. Stawiam na Francję, niezależnie jednak od tego, kto wygra, pewne jest, że w finale rosyjskiego Mundialu spotykają się najlepsze na tym turnieju drużyny. Godne siebie. Mają wspaniałych piłkarzy. Chorwaci mają bardziej zgrabny zespół, Francuzi mają większą szybkość. Z piłkarzy obu zespołów można stworzyć Dream Team, nikogo więcej nie zapraszając. Za trzy godziny czeka nas wielkie widowisko.

14 lipca 2018 o godz. 18:23

Nagi król

maxresdefault

Belgia z brązem. Drugi raz pokonała na rosyjskim Mundialu Anglików. Poprzednio było tylko 1:0, ale grały rezerwowe składy. teraz już wymiar kary był wyższy, choć wygrana 2:0 bardziej była efektem żenującej nieudolności strzeleckiej Anglików, a nie wielkiej gry Belgów. Harry Kane zostanie prawdopodobnie królem strzelców Mundialu w Rosji, strzelił sześć bramek, w tym cztery z rzutów karnych. Gdyby jednak wybierać króla zmarnowanych sytuacji, to Kane miałby szansę na drugą koronę. Angielska młodzież osiągnęła w Rosji i tak bardzo dużo, mieli sporo szczęścia w układzie drabinki, najpierw wygrana w karnych z Kolumbią, potem słabiutka Szwecja, ale kiedy przyszło do gry z naprawdę dobrymi drużynami, okazało się, że angielski król jest nagi. Tyle wart, co jego korona (króla strzelców). A Belgia – cóż, rasowa drużyna, ale jednak nie na wielki finał, trzecie miejsce to jest sprawiedliwa pozycja.

14 lipca 2018 o godz. 14:18

Chyba Belgia?

thumb2-england-vs-belgium-4k-group-g-football-28-june-2018

Gin czy Genever? Komu mam kibicować dziś wieczorem? Mimo historyczno-kulturowych związków między narodami, piłkarsko to są obecnie jakby inne kontynenty. Naszpikowana gwiazdami Belgia przypomina mi inną narodową reprezentację na B – z Ameryki Południowej. Młoda i nieopierzona Anglia zaś… cóż, nie pamiętam żebym z taka przyjemnością oglądał grę Anglików. Robią błędy, marnują sytuację, Kane to jeszcze ani nie Lineker, ani nie Shearer, ani nawet nie Rooney, ale uczy się dopiero, a już jest królem strzelców Mundialu z dorobkiem sześciu goli. Anglia jednak już raz grała na tym Mundialu z Belgami i poległa 0:1, pomimo dobrej gry. Myślę, że przez te dwa tygodnie sporo się zmieniło w mentalności każdej z drużyn, obydwie są bardziej doświadczone, mądrzejsze. O ile jednak przybyło cennych doświadczeń, to przecież nie przybyło umiejętności. Belgia tak samo jak na początku turnieju, tak i teraz jest zespołem zwyczajnie lepszym. Będę kibicował młodym Anglikom, ale jeśli mam uczciwe obstawiać wynik, to jednak ten mecz raczej wygrają Belgowie. Stawiam na 1:0 dla Belgów. Czyli raczej jednak Genever

11 lipca 2018 o godz. 23:03

Chorwacja w finale!

croatia_england

Tym razem Modrić i spółka nie musieli czekać do rzutów karnych, rozstrzygnęli wynik w dogrywce. Emocjonujący mecz, w którym Chorwacja rosła z minuty na minutę. Zaskakujące, że motorycznie chorwaccy weterani okazali się być lepsi od angielskiej młodzieży.

11 lipca 2018 o godz. 19:18

Jestem za Chorwacją

maxresdefault

Jeśli nie teraz, to nigdy. Najlepszym chorwackim piłkarzom blisko już do zakończenia kariery. Przemawiają za nimi doświadczenie i zgranie. Ale i Anglii nie brakuje atutów – młodość, świeżość, szybkość. Podoba mi się nowa angielska drużyna, to zespół, nie indywidualności. Szczerze mówiąc szanse w tym meczu są bardzo wyrównane. Chorwaci mają za sobą dogrywki i rzuty karne, na pewno mieli trudniejszą drogę do półfinału, więc są bardziej zmęczeni, ale podczas meczu o taką stawkę to nie powinno mieć znaczenia, bo każdy da z siebie wszystko. Obie drużyny grają podobnie, ofensywnie, skrzydłami, bardziej z przodu niż w środku pola. To będzie dawało okazję do kontr, a pod tym względem doświadczeni Chorwacji są groźniejsi. Będę im kibicował, więc nie mogę stawiać na Anglię. Ponieważ jednak Chorwaci w fazie play-off obydwa mecze zremisowali, to dlaczego nie miałoby być i tak samo teraz? Stawiam na 2:2 i rzuty karne. Dla Chorwacji, rzecz jasna.

10 lipca 2018 o godz. 22:05

Francja w finale!

france

Świetny mecz. Od początku szybka, agresywna gra obu drużyn. Świetną okazję Belgia miała w 22. minucie, ale fenomenalnie broni Lloris, kto wie, czy to nie najlepszy bramkarz tego Mundialu. Dla równowagi, w 40. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Pavard, Courtois obronił akrobatycznie wyciągniętą nogą. Druga połowa równie fantastyczna jak pierwsza, mecz wart finału. W 51. minucie po rzucie rożnym bramkę głową strzelił Umtiti. Ile już takich bramek padło na tym Mundialu? Cóż jednak to ma za znaczenie, czy gol jest piękny, czy pospolity, pamiętamy tylko o wyniku. A tu więcej goli nie było. Mimo to mecz był równie pasjonujący jak ten Francja-Argentyna, gdzie mieliśmy pięć bramek. W ostatnich sekundach na 2:0 powinien był strzelić Tolisso, ale to już nie miało żadnego znaczenia. Francja wygrała, bo jest lepiej poukładana. W Belgach jest moc, ale muszą się jeszcze nauczyć pokory. Dzisiaj obydwie drużyny zaprezentowały równy poziom i wspaniałą grę w każdej formacji. W meczu o trzecie miejsce Belgia jest faworytem, zaś Francja powinna sięgnąć po mistrzostwo świata.

10 lipca 2018 o godz. 19:40

Oczywiście, że Francja

France-squads-match-schedule-fifa-2018-563x353

Za chwilę mecz Francja-Belgia, walka o finał. Belgia ma znakomitych piłkarzy, Francja ma na dokładkę świetny zespół. Belgowie grają z nonszalancją, wychodzą na boisko w przekonaniu, że wygrana i tak przyjdzie. Dotąd im się udawało, ale w meczu z Japonią byli bliscy kompromitacji. Na mecz z Francja wyjdą pewnie z nieco większym respektem, droga Francuzów do półfinałów imponuje. Jest niezwykle szybki Mbappe, ale jest też Griezmann, który potrafi i z daleka i z bliska, i z boku i z wyskoku strzelać gole. Na pewno będzie pasjonujący mecz. Stawiam na 2:1 dla Francji. Bo dla mnie to oczywiste, że wygra Francja.

9 lipca 2018 o godz. 17:07

Wizyta w zakładzie R. Jelínek

Jelinek 2018-014

Region Vizovicki od wieków słynie z wyrobu śliwowicy i innych owocowych destylatów. Podobnie jak nasze Łącko, obfituje w sady owocowe, szczególnie zaś śliwki różnych odmian, także sprowadzanych tu z: Niemiec, Austrii, Węgier czy Serbii. Z najstarszych dokumentów wynika, że co najmniej w XVII wieku wypalano tu śliwkowe okowity. Przed wojną działało tu kilka destylarni, z których największą była gorzelnia Karela Singera na północnych obrzeżach miasteczka. Singer odkupił w 1895 roku zakład od Simona Frischa i zaczął go rozbudowywać. W podobnym czasie swoją niewielką destylarnię otworzył Zygmunt Jelínek, który prowadził w Vizovicach gospodę. W tym czasie w miasteczku działały także gorzelnie: Moryca Weissa, Jana Haby, Franciszka Kalendy, Antoniego Kalendy i Jozefa Bajera. Około 1894 roku sadownicy i gorzelnicy utworzyli w Vizovicach spółdzielnię, zbudowali własny młyn i nową destylarnię Razov, by lepiej konkurować na rynku ówczesnego imperium Austro-Węgierskiego. W latach 20. XX wieku synowie Zygmunta Jelínka – Rudolf i Vladimir – zbudowali bocznicę kolejową prowadzącą do destylarni, podpisali umowę z francuskim producentem koniaków J. Denis na licencyjny wyrób winiaku w Vizovicach, rozpoczęli też eksport, m.in. do USA. W 1926 roku bracia się rozstali, Vladimir prowadził gospodę i otworzył nową, małą destylarnię, Rudolf zaś budował imperium oparte na śliwowicy. Strzałem w dziesiątkę okazało się być wprowadzenie koszernych wyrobów, najpierw śliwowicy i jałowcówki, potem kolejne okowity zyskiwały certyfikaty koszerności, bardzo cenione na rynku amerykańskim.

8 lipca 2018 o godz. 19:20

Wizyta w destylarni Metelka

Metelka 1-001

Metelka to jeden z najbardziej cenionych na Morawach producentów absyntów i jeden z czołowych czeskich wytwórców likierów, w szczególności emulsyjnych – jajecznych i mlecznych. Sami nie destylują, kupują gotowy alkohol. Ich zakład w Vizovicach znajduje się po sąsiedzku z ich głównym inwestorem, czyli znaną ze śliwowicy firmą R Jelinek. Mają tu linię do butelkowania (butelkują także na czeski rynek licencyjne rumy i giny), zestawialnię i mieszalnię likierów, perkolatory do maceracji ziół na absynty.