26 kwietnia 2014 o godz. 13:46

Kolejka Marecka

SONY DSC
W Markach, tuż obok urzędu miasta, na ładnym placu stoi samotna lokomotywa, zupełnie jakby uciekła z wyobraźni Stanisława Ignacego Witkiewicza. Często ja mijam, gdyż niedaleko jest mój ulubiony sklep z alkoholami M&P.


Odmalowana, zupełnie jak nowa, niczym zabawka z kolekcji Piko, lokomotywa jest pamiątką po działającej tu w latach 1896-1974 wąskotorowej Mareckiej Kolei Dojazdowej, która łączyła Targówek z Radzyminem. Poza lokomotywą można odnaleźć inna pamiątkę z tamtego kresu – dawną poczekalnię i kasy stacji Marki, o których istnieniu przypomina tablica na elewacji jednej z kamienic Briggsów, przy ul. Piłsudskiego 76.
Pomysłodawcami Kolejki Mareckiej byli Julian Różycki, Manas Ryba, Adam Dzierżanowski, Bronisław i Józef Goldfederowie, a udziałowcami w założonej spółce bracia Alfred i John Briggsowie. Inwestycję finansował bank Adolfa Goldfedera.
Budowę rozpoczęto w 1896 roku, pierwszy odcinek konnej kolejki łączył Targówek z Markami. Kolejny etap – linia Marki – Pustelnik, pomimo braku wydania zgody na to przedsięwzięcie, ruszył w 1897 roku. W 1897 roku z berlińskiej fabryki Orenstein & Koppel sprowadzono parowóz, ale do 1899 roku funkcjonowała głównie kolejka konna, której czas przejazdu wynosił 1 godzinę 40 minut. Od 1899 roku konie całkowicie zastąpiono nowoczesnym parowozem.
Cała trasa Warszawa Praga Stalowa – Radzymin oddana została w 1901 roku. Kolejka o długość ok. 20 km miała nieprzepisowy rozstaw torów – 800 mm, a dopuszczalny był 750 mm. Podróż trwała jedną godzinę i jedną minutę na przełomie wieków, w latach 20. tylko godzinę, by w latach 60. wydłużyć się do godziny i czterech minut. Kursowała osiem razy dziennie. W latach dwudziestych częściowo zmodernizowana, ale dopiero rok 1933 przywrócił dobrą koniunkturę, zmodernizowano niektóre stacje, otworzono nowe.
Kolej służyła głównie do przewozu towarów z fabryk umiejscowionych na linii jej trasy (budowano specjalne odnogi do konkretnych fabryk: Braci Briggs, zakładów ceramicznych Pustelnik, cegielni Mańków, cegielni Halpernów i innych), ale również dzięki uruchomieniu w 1903 roku tramwaju konnego ze Strzeleckiej do stacji Warszawa Stalowa, coraz liczniej warszawiacy korzystali z przewozu Kolejką Marecką. Stacja Warszawa Stalowa funkcjonowała do 1947 roku.
Przewoziła osoby czy rzeczy w zależności od zdarzeń np. w 1920 roku w czasie Bitwy Warszawskiej transportowała żołnierzy, broń, amunicję, aprowizację, ale również rannych żołnierzy.
We wrześniu 1939, w wyniku niemieckich nalotów, tory zostały uszkodzone, więc przerwano kursowanie kolejki. Niemieccy okupanci naprawili jednak szkody i została uruchomiona, ale służyła głównie do przewozu osób. W czasie wojny odgrywała znaczącą rolę w aprowizacji stolicy, była szlakiem szmuglowania żywności. 1 sierpnia 1944 znów na jakiś czas zakończyła kursowanie.
Po drugiej wojnie światowej służyła głównie do przewozu osób, przedwojenne liczne fabryki były zniszczone lub nie wznowiły pracy, więc nie było towarów do transportowania.
W 1949 roku, w związku z budową trasy W-Z, przedłużono tory kolejki do ulicy Targowej i od tego roku rozpoczynała swój bieg od Stacji Targowa. Kolejne lata to upadek kolejki, która przynosiła miastu straty i przy rozwijających się połączeniach autobusowych, woziła coraz mniej pasażerów. Z braku inwestycji tabor zaczął podupadać i tak w dniu 31 sierpnia 1974 roku odbyła ostatni kurs – o godzinie 21.33 odjechała z Radzymina przy dźwiękach orkiestry dętej, kolejka miała komplet pasażerów, a nawet nadkomplet, gdyż zajęte były nawet miejsca na stopniach. Ostatni przejazd był bezpłatny.
W 1971 roku zespół Skaldowie w kolejce Mareckiej nakręcił teledysk „Na wszystkich dworcach świata”. Kolejka mknęła po szynach, gdy kręcono jeden z pierwszych clipów w historii polskiego przemysłu muzycznego.
Z nostalgią można przeglądać stare fotografie, jak pisał Wiech – było to idealne miejsce na podryw, choć konsekwencje mogły być długoterminowe, gdyż w wagoniku jadącym do Marek Stefan Wiechecki poznał osobistą małżonkę, czyli panią Leokadię.

SONY DSC

Pamiątkowa lokomotywa

SONY DSC

Dawna poczekalnia i kasy stacji Marki

 

Skaldowie „Na wszystkich dworcach świata”

2 komentarzy dla “Kolejka Marecka

  1. W imieniu Stowarzyszenia Gwara Warszawska zwracam się do Państwa z prośbą o sprostowanie informacji jakoby Stefan Wiechecki poznał swoją przyszłą żonę w “samowarku”. Wiech wyraźnie pisze w swojej biografii “Piąta przez dziesiąte”:”Właśnie w Cyganach tego autora grałem rolę młodego cygańskiego wodza, przed którym tańczyła uderzając w tamburyno śliczna szesnastoletnia, czarnooka dziewczyna o wielkich zdolnościach choreograficznych Na scenę zawodową nie poszła, ale przypadkowo wiem, co się z nią stało. Została moją żoną – w kilka lat później.”

    uszanowanko

    Grzegorz Towalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 stycznia 2018 o godz. 18:45

Włochaty z Dezerterem

wlochaty dezerter

Włochaty, Dezerter i Aporia wystąpią razem na trzech koncertach: 23.02 Olsztyn, 24.02 Lubawa i 24.03 Głogów. Do zobaczenia na koncertach.

27 grudnia 2017 o godz. 15:45

U.K. Subs w Pogłosie

SONY DSC

28 stycznia w klubie Pogłos (Warszawa, ul. Burakowska 12) wystąpi legenda punk rocka, U.K. Subs. Przed nimi zagra Antidotum. Start – godz. 19.30. Bilety już w sprzedaży – jedynie 320 sztuk. Przedsprzedaż – 70 zł, na bramce w dniu koncertu – 80 zł.

24 grudnia 2017 o godz. 17:04

Marry Mary

Bad-Santa-Drinking-Game

What is the name of Santa Claus wife? Mary Christmas

15 grudnia 2017 o godz. 20:30

Ostatni Jedi

small_432811621

Po tragifarsie, jaką było „Przebudzenie Mocy”, spodziewałem się najgorszego, więc nie mogłem się rozczarować. Film jest lepszy niż poprzednia część, nie tak straszliwie wtórny i nie ma tak wielu okropnych scen z zupełnie innego gatunku kina, czyli jakichś głupich komediowych zachowań Finna, najbardziej groteskowej z postaci wprowadzonych w sadze nr VII. Film można podzielić na trzy części fabularne. Flota Najwyższego Porządku próbuje zniszczyć resztki oddziałów Rebeliantów. Mamy walki gwiezdne, popisy pilotów myśliwców i kino science-fiction w najlepszym wydaniu. Drugi wiodący wątek, to nauka młodej Rey w samotni Luke’a Skywalkera. Nudy, a Mark Hamill wygląda, niestety, jak spasiony pijak, nie jak rycerz Jedi. Na dokładkę okazuje się, że jest człowiekiem, co się kulom nie kłaniał. Na szczęście dla Rebelii, Rey jest tak zdolna, że wystarczą jej dwie lekcje pod okiem zmęczonego życiem skacowanego starca i już zostaje mistrzem Jedi. Jest też trzeci wątek tego filmu – rozterki wewnętrzne Bena Solo vel Kylo Rena i jego duchowe relacje z Rey. Poza tym są sceny magiczne jak z „Harry’ego Pottera”, przykro na to patrzeć. W pierwszym filmie J.J. Abrams uśmiercił najciekawszą postać w nowej sadze, czyli Hana Solo. Miałem nadzieję, że jednak pojawi się w kolejnej odsłonie „Gwiezdnych Wojen” w jakichś reminiscencjach, ale gdzie tam – nie ma czasu na reminiscencje, gdy mamy jedną kosmiczna batalię za drugą a do tego pojedynki na świetlny oręż. W tej części uśmierceni zostają kolejni ważni bohaterowie, Luke Skywalker i kreatura zwana Snoke. Nie żal mi ich, ale wolałbym wśród ofiar widzieć durnego Finna. Nie doczekanie moje, znów clown zostaje bohaterem, takich to „Gwiezdnych Wojen” doczekałem. Już po nakręceniu „Ostatniego Jedi” zmarła Carrie Fisher i podobno jej spadkobiercy nie zgodzili się by w kolejnym epizodzie „Star Wars” pojawił się jej komputerowy awatar, więc twórcy filmu zostali pozbawieni kolejnej kluczowej postaci. Z dawnego cyklu pozostali tylko Chewbacca i androidy. Słabo. Z przykrością wyznam, że Epizodu IX nie oczekuję z niecierpliwością. W kinie się wynudziłem.

3 grudnia 2017 o godz. 14:06

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 18

Ukazał się osiemnasty numer magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

1 grudnia 2017 o godz. 22:11

Polska kontra reszta świata

000716YWE23CDWHO-C122-F4

Znamy wszystkie grupy, w których zagrają finaliści Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji. Polska znalazła się w ostatniej grupie i wylosowała Kolumbię, Senegal i Japonię. Nie należy lekceważyć żadnego z tych rywali. Nie gra nam się dobrze z drużynami z innych kontynentów, wystarczy przypomnieć nasze mecze z Ekwadorem, Koreą, Kamerunem, Maroko… Na pewno bardzo ważny będzie mecz otwierający rywalizacje, dobrze, że tu przeciwnikiem będzie Kolumbia, czyli rywal najmocniejszy. Piłkarze z kraju, w którym kartele narkotykowe mają wciąż wiele do powiedzenia, piłkarze są motywowani nie tylko sportowo, o czym świat sportowy miał już okazję boleśnie się przekonać. Pomijając jednak wątki pozasportowe, jest to mocny rywal, na pewno nie łatwiejszy niż Meksyk, z którym niedawno przegraliśmy. Senegal na pewno nie będzie chłopcem do bicia. Drużyna tego kraju doszła przecież kiedyś do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Afrykanie grają ambitnie, chcą się pokazać światu, bo to dla nich często przepustka do lepszego świata. W tym gronie Japonia wydaje się być przeciwnikiem najmniej wymagającym, ale im tez nie brak ambicji, potrafią być nieprzewidywalni.

26 listopada 2017 o godz. 19:30

Hans Fallada: Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

Jedna z klasycznych książek o upadku człowieka nadużywającego alkoholu. Jej bohater, Erwin Sommer, był dobrze prosperującym kupcem. Pewnego dnia jednak interesy zaczęły iść coraz gorzej, jednocześnie psuć się zaczęły relacje z żoną i, jak to często bywa, nieszczęśnik zaczął zaglądać do kieliszka.

23 listopada 2017 o godz. 17:35

Jack Juniper

Henry_Fielding_c_1743_etching_from_Jonathan_Wild_the_Great

„Liberty, Property and Gin forever!”. ~Jack Juniper (właśc. Henry Fielding)

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.