2 września 2018 o godz. 23:04

Kartka ze Speyside – Tajemnicza Kininvie

SONY DSC
Destylarnia w Dufftown, należąca do William Grant & Sons i ulokowana w niewielkim budynku na tyłach siostrzanej Balvenie (obydwie korzystają ze źródła wody Conval Hills). Ukryta przed turystami, tajemnicza, produkująca po 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, ale koneserom szkockiej whisky słabo znana. Większość produkcji trafia do blendów – głównie do Monkey Shoulder i Clan MacGregor, ale też do różnych wersji whisky Grant’s. Została otwarta w 1990 roku. Zaopatrzona w trzy potężne alembiki do pierwszej destylacji i sześć do drugiej destylacji, sterowane komputerowo. Co ciekawe, nie ma własnych kadzi fermentacyjnych, przefermentowany słód o mocy ok. 8% jest pompowany z Balvenie rurociągiem o długości ok. 200 m. Jest to spowodowane brakiem miejsca, w budynkach większej Balvenie są osobne kadzie – zacierna i fermentacyjne, które służą tylko potrzebom Kininvie. Oficjalne edycje single malt whisky Kininvie to: Kininvie 1990 The First Drops 25YO, Kininvie 17YO z 1996 roku, Kininvie 23YO z 1990 roku i Kininvie 23YO z 1991 roku, a także wypuszczone pod nazwą Hazelwood edycje 15YO i 17YO. Niewielka ilość tej whisky w wersjach single malt wynika z tego, że zwyczajnie nie jest ona dostatecznie dobra, by ją osobno butelkować. Nie dorównuje Balvenie czy również należącej do William Grant & Sons położonej po sąsiedzku Glenfiddich.

2 komentarzy dla “Kartka ze Speyside – Tajemnicza Kininvie

  1. Zbyszek, dajcie spokój budynkowi dworca. To jest naprawdę niezły modernistyczny projekt. Nic lepszego nie wybudujecie. Zamiast tego potrzebne są: a. Przejście podziemne lub nad torami. b. Podniesienie peronów (obecnie nie mogą z nich korzystać niepełnosprawni i osoby z podeszłym wieku a i wniesienie wózka jest nie lada problemem). c. Wydłużenie przynajmniej niektórych peronów tak, by mieściły się na nich pociągi dalekobieżne. I tyle wystarczy. Niestety obawiam się, że za kształt tej przebudowy (ulubione słowo polityków w Oświęcimiu), będą odpowiadać ludzie, którzy koleją na co dzień nie jeżdżą. Musisz sobie zadać pytanie czy hasłem twojej kampanii jest róbmy cokolwiek czy róbmy z sensem ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

18 stycznia 2019 o godz. 18:09

Profesjonaliści

Niedaleko mnie otworzyli nowy sklep sieciowy z winem i mocnymi alkoholami. Firma na rynku od wielu lat, nie będę wymieniał nazwy. Mają dziewięć sklepów w województwie Mazowieckim. Własna selekcja win, ciekawa oferta alkoholi mocnych. Pytam sprzedawcę o butelkę armaniaku, żeby mi kilka zdań powiedział, co to i skąd? Zadowolony z siebie, odpowiada, że wprawdzie nic nie wie o tym, o co pytam, ale może mi polecić koniak „bardzo dobry dla restauracji”. Odpowiadam grzecznie, że ja chcę coś „bardzo dobrego do domu” i pytam o butelkę z amerykańską whiskey, wymieniając nazwę z etykiety. Pan długo szuka, choć butelka na wprost mnie, wreszcie z uśmiechem od ucha do ucha oświadcza: „ja jestem od niedawna w tej branży, jeszcze nie wszystko znam”.

22 grudnia 2018 o godz. 14:55

Wódka z eliksirem

„Bez potrzeby, a co dzień, kto gorzałkę pije, / Błaźnieje i sam nie wie, co się w głowie wije, / Próżniak z niego ospały, jak wilk do roboty, / Mało co lub nic dobry, zapada w suchoty”. ~Serafin Gamalski „Wódka z eliksirem” (1729)

20 grudnia 2018 o godz. 13:52

Bądźcie szczęśliwi!

Man_dressed_as_Santa_Claus_smoking_a_cigarette

Dostojnego Mikołaja i lekkiego kaca życzę wszystkim moim drogim czytelnikom. Bądźcie szczęśliwi, jeśli potraficie. Jak nie potraficie, to nie bądźcie. Szczęście to towar deficytowy. Być umiarkowanie zadowolonym też można Mery, mery i koci, koci.

19 grudnia 2018 o godz. 20:52

Królestwo

692496-352x500

Czytelnicy „Króla” raczej nie oczekiwali kontynuacji i nowa powieść Szczepana Twardocha jest pewnym zaskoczeniem, choć jednocześnie trzeba autorowi przyznać, że uniknął wtórności, przynajmniej w wymiarze literackim, bo kwestia światopoglądowa czy polityczna, to osobny temat. W nowej powieści czytelnik poznaje wojenne losy Jakuba Szapiro i bliskich mu osób – żony, dwóch kochanek i dwóch synów. „Król” był książką łobuzerską o silnie socjalistycznym zabarwieniu, tu mamy natomiast wstrząsającą relację Żydów, którzy próbują przeżyć najgorszy koszmar – wywłaszczenie, getto, likwidację getta, powstanie Warszawskie. To wstrząsająca książka o zagładzie, w której Jakub Szapiro z charyzmatycznego herszta bandy przeistacza się w zaszczutą, bezwolną ofiarę. Jakże inna jest atmosfera obydwu powieści, jakże inna kondycja psychiczna tych samych przecież ludzi. Przed wojną i w czasie wojny, dwa całkowicie oddzielone od siebie światy, choć na scenie zdarzeń ci sami aktorzy. Niesamowicie Twardoch potrafi opowiadać o ludzkich losach, o przeznaczeniu, o winie i karze. Mamy tu plejadę postaci drugoplanowych, których dzieje nie są tylko uzupełnieniem głównego toku narracji, one tworzą historię.

19 grudnia 2018 o godz. 00:23

Belferska grypa

Nauczyciele na chorobowym. Świetny przykład dziatwie dają. Nie chcesz iść do roboty, to symuluj, że chorujesz. I skombinuj zwolnienie. Pięknie.

15 grudnia 2018 o godz. 22:38

Miasto, mafia & miłość

okladka_3m

Cztery lata pisałem, trzy razy zmieniałem tytuł, dwa razy koncepcję fabuły. Jest. Moja nowa powieść ma tytuł „3M” i ukaże się w pierwszym kwartale 2019 roku. Jest miasto, jest mafia, jest miłość, ale są tez trzy koty. Miasto Warszawa, mafia bułgarska, a miłość nieudana. Dużo trupów i optymistyczne zakończenie, żeby nie zostawiać czytelnika w złym humorze.

15 grudnia 2018 o godz. 22:35

3M: Miasto, mafia & miłość

Fragment nowej powieści.

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)