24 września 2018 o godz. 22:05

Kartka ze Speyside – Dallas Dhu

Dallas Dhu-001
Położona w dolinie, dawna destylarnia whisky w Forres w Speyside, dziś robi nieco smutne wrażenie. Czas się tu zatrzymał 16 marca 1983 roku, kiedy napełniono ostatnią beczkę, wtedy destylarnia została zamknięta, a wszystko, co można oglądać wewnątrz pozostało niezmienione od tamtego czasu. Budynki są obecnie własnością organizacji Historic Environment Scotland, od 1988 roku działa tu muzeum. Marka należy do Diageo, które ma jeszcze w zapasach pojedyncze beczki z whisky Dallas Dhu, podobnie jak kilku niezależnych bottlerów.


Destylarnia powstała w 1899 roku, jej założycielem był Alexander Edward. Nazwa po gaelicku oznacza Dolinę Czarnej Wody. Piękne pagodowe dachy słodowni projektował Charles C. Doig. Pierwotnie nazywała się Dallasmore. Pierwszą beczkę napełniono 3 czerwca 1899 roku. Źródłem wody pierwotnie było Altyre Burn, potem Blair’s Burn. Kilkakrotnie była zamykana, raz zniszczona przez pożar, kilkakrotnie też zmieniała właścicieli. Produkowała słodowe whisky m.in. na potrzeby popularnego na początku XX wieku blendu Roderick Dhu (jej właścicielem na początku XX wieku została firma Wright & Greig Ltd, w tamtych czasach znany blender z Glasgow, wtedy zmieniono nazwę na Dallas Dhu). Przerwała działalność w 1983 roku z powodu problemów z zaopatrzeniem w wodę.
Pojedyncze whisky single malt z Dallas Dhu wciąż można trafić u niezależnych bottlerów, jak Murray McDavid, Cadenhead’s, Signatory czy Gordon & MacPhail. Była także edycja z kolekcji The Rare Malts – Dallas Dhu 24YO z 1970 roku. Oficjalne stare butelkowania z destylarni sprzedawane są na aukcjach. W muzeum można kupić specjalną edycję blendu Roderick Dhu.
Zwiedzanie obejmuje wszystkie dawne budynki. Trasę zaczyna się od słodowni, która pracowała do 1968 roku. Potem jest stara suszarnia słodu, kadzie zacierne, kadzie fermentacyjne, dwa alembiki, urządzenia do odbioru spirytusu, do napełniania beczek i stara leżakownia. Potężna miedziana kadź zacierna pochodzi z lat 70. XX wieku. Sześć kadzi fermentacyjnych zbudowano z sosny oregońskiej, cztery pochodzą z pierwszych lat działalności destylarni, dwie dodano w 1964 roku. Jest tu jedna para alembików. Do 1972 roku były opalane węglem. Trzy razy były wymieniane – w 1920, 1939 i 1960 roku. Chłodnice alembików umieszczone są w wielkich kadziach na zewnątrz budynku, kiedyś wypełnionych zimną wodą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve