8 maja 2018 o godz. 08:00

Kartka z podróży – Wizyta w Bepi Tosolini

Bepi Tosolini-016
W miasteczku Povoletto mieści się Distillerie Camel, destylarnia należąca do rodziny Tosolini. Licząca sobie 75 lat firma znana jest w regionie Fruli z eksperymentów z destylacją całych winogron. Protoplasta rodu, Bepi Tosolini, już w latach 50. XX wieku zaczął eksperymentować z alkoholem, który tutaj nazywany jest most, w innych miejscach zaś acquavite di uva. Jest delikatniejszy i bardziej rześki niż grappa.


Bepi Tosolini urodził się w 1918 roku. W 1943 roku wybudował swoją pierwszą destylarnię, niedaleko Wenecji, potem na początku lat 50. kolejną – w centrum Udine, gdzie powstała największa w tamtych czasach piwnica do leżakowania grappy, w której ustawił wielkie beczki zbudowane z drewna jesionu. Jasny jesion dawał mniej koloru i mniej tanin niż dąb.
Obecną destylarnię w Povoletto Bepi Tosolini zbudował w 1973 roku. Jest tu osiem ogrzewanych parą klasycznych dla regionu Friuli alembików typu caldaiete. Okrągłe, otwierane od góry aparaty, w których umieszcza się wytłoczyny winogron, połączone są z umieszczoną z tyłu kolumną oczyszczającą alkohol. Ich pojemność to ok. 300 kg moszczu, co daje ok. 20 l alkoholu o mocy 75%. Ustawiono tu także dwa potężne alembiki typu szarentejskiego do produkcji brandy oraz nowsze aparaty włoskiej produkcji typu bain-marie, które dają delikatniejszy alkohol i dobrze nadają się do destylacji całych winogron na most.
Obecnie firmą zarządza syn Bepiego, Giovanni, wraz z dziećmi – Bepim juniorem, Bruno i Lisą.
– Tajemnica naszego sukcesu, to w dużym stopniu jakość winogron – mówi Bruno Tosolini. – Skupujemy winogrona lekko wytłoczone, maksymalnie przez cztery godziny w małych prasach, niemal wyłącznie z Friuli, z apelacji DOC Collio i DOC Colli Orientali. Są to dojrzałe, soczyste winogrona, ze sporą koncentracją cukru. Jeśli nie liczyć amarone, to destylujemy tylko przez dwa miesiące w roku, zaraz po zbiorach. Fermentacja trwa 5-6 dni, destylacja dzieli się na dwie frakcje po dwie godziny każda.
Destylowane winogrona to m.in.: fragolino, moscato, traminer, picolit, ramandolo, chardonnay, glera (prosecco), pinot grigio, refosco, cabernet, merlot.
Bepi Tosolini to nieduża firma, rocznie produkują ok. 30 tys. butelek. Dużo prac wykonywanych jest ręcznie z wykorzystaniem sezonowych pracowników. Proces destylacji jest zautomatyzowany, sterowany komputerowo. Grappa jest filtrowana na zimno w temperaturze –18oC, co daje pewność, że w butelce nie wytrąci się osad. Filtracja trwa ok. 24 godziny. Do obniżania zawartości alkoholu wykorzystują wodę z Alp, z płynącego 225 m pod ziemią strumienia.
Most jako oficjalny produkt pojawił się w ofercie Bepi Tosolini w latach 80. XX wieku, na fali rewolucji grappy. W tym czasie także inni producenci zaczęli destylować całe winogrona, pojawiła się kategoria acquavite di uva, która do dziś nie jest prawnie uregulowana.
Zarówno grappa jak i most sprzedawane są w wersjach niestarzonej i leżakowanej w beczkach. Firma korzysta z różnych beczek, także po: sherry, porto, rumie czy whisky, o różnych stopniach wypalenia, od delikatnego po bardzo intensywny. Mają beczki z drewna: jesionu, wiśni, slawońskiego, francuskiego i amerykańskiego dębu. Do starzenia most wykorzystują także beczki po cenionych włoskich winach – brunello, amarone czy barolo. Wyjątkową grappą w ofercie jest Agricola, destylowana w aparatach caldaiete w ciągu 48 godzin od tłoczenia winogron. Butelkowana z mocą 50%, ma aromat tak intensywny jak rhum agricole.
Firma zestawia też typowe włoskie likiery: amaro, fragola, amaretto, myrtillo, limoncello i inne, jak grappa z dodatkiem miodu, likier z lukrecją czy z palonymi ziarnami kawy. Nowością w ofercie jest Git T.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

24 maja 2018 o godz. 13:36

Kartka z Podróży – St. Ambrosius

St Ambrosius-004

We wsi Nýdek, niedaleko Wisły, przy granicy polsko-czeskiej (ale po czeskiej stronie) działa mały producent miodowych likierów, pan David Czyż. Ten region nazywany jest Górolsko Swoboda, obejmuje fragment Beskidu na pograniczu Polski, Czech i Słowacji. Jak całe Beskidy, od wieków region znany jest z miodowych wódek, znanych jako: miodula, miodonka, medonka.

24 maja 2018 o godz. 12:53

Akademia Brandy – odcinek 3

W dzisiejszym odcinku Akademii Brandy z Pliską zapraszamy na opowieść Łukasza Gołębiewskiego, redaktora naczelnego magazynu „Aqua Vitae” o tym, co oznaczają symbole XO, VS, VSOP na koniakach i brandy oraz gwiazdki na Metaxie. Czy zawsze używane są do określenia wieku? Zapraszamy.

18 maja 2018 o godz. 21:29

Kolejny odcinek w Koktajle.tv

Zapraszamy na drugi odcinek z serii Akademia Brandy Pliska z Koktajl.TV. Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny magazynu o alkoholach „Aqua Vitae” opowie jak powinno się pić i podawać koniak, dlaczego w takim kieliszku oraz czy powinno się go podgrzewać. Zapraszamy!

18 maja 2018 o godz. 13:04

Przyjaciel książki

frend2-001

Jak ktoś w dzieciństwie zaprzyjaźni się z książką, to mu tak na resztę życia zostaje.

15 maja 2018 o godz. 12:46

Mocne alkohole w Polsce 2018

OkladkaRMA

Książka „Mocne alkohole w Polsce 2018” to pozycja pionierska, bo choć mieliśmy na rynku różne publikacje w podobnym tonie, czy to własne wydawnictwa ówczesnych Polmosów czy „Almanach wódek polskich”, wszystkie one były kroplą w morzu potrzeb. Co więcej, ograniczały się do swojego „poletka”.

15 maja 2018 o godz. 08:15

Kartka z podróży – Spacerem po Treviso

_DSC6498

Z Włoch wracałem z lotniska Treviso, a że miałem jeszcze kilka godzin do odlotu, więc postanowiłem zrobić spacer po mieście. Przecina je rzeka Sile, wzdłuż jej lewego brzegu ciągną się fragmenty murów starego miasta, w które wbija się systemem fos i kanałów. Tu gdzieś zostawiłem samochód (znalezienie wolnego miejsca do parkowania zajmuje sporo czasu) i ruszyłem w labirynt uliczek.

14 maja 2018 o godz. 08:43

Kartka z podróży – Wizyta w destylarni Castagner

Castagner-010

W małej wiosce Vazzola, u podnóża gór Conegliano, w samym sercu win prosecco, kilkanaście kilometrów od Treviso, swoją ogromną, nowoczesną destylarnię ma rodzina Castagner. Roberto Castagner założył firmę w 1996 roku i bardzo szybko stał się jednym z największych producentów (6 mln l rocznie, ok. 12% udziału w rynku grappy). – Być może dlatego, że nie miałem w rodzinie poprzedników związanych z wytwarzaniem grappy, podszedłem do jej produkcji w sposób innowacyjny. Nie wstydzę się tego, że produkujemy grappę na skalę przemysłową, że nie jesteśmy firmą rzemieślniczą, bo wiem, że nie mielibyśmy tak mocnej pozycji na rynku, gdyby nie przemawiała za nami jakość produktów – mówi Roberto Castagner.

13 maja 2018 o godz. 08:03

Kartka z podróży – Valdobiaddene

_DSC6441

Valdobiaddene, stolica prosecco, miasteczko otoczone wzgórzami i winnicami (ponad 6500 ha upraw w regionie), na każdym wzgórzu kościół, w dole winiarnie, wśród nich m.in. Mionetto, producent najbardziej popularnego w Polsce wina musującego, ale też Altaneve, Masottina i innych – jest tu ponad 3000 winiarzy, którzy rocznie dostarczają na światowe rynki ok. 600 tys. hektolitrów wina. Szlak prosecco ciągnie się przez miasteczko, przez wzgórza, przez winnice. Jak na stolicę wina z bąbelkami miasteczko jest zaskakująco senne, przy rynku jest dobrze zaopatrzony sklep z winem, jest kilka restauracji, wine-bar, ale życie towarzyskie nie koncentruje się w mieście, lecz na otaczających je pagórkach, na winnicach, do których autokary każdego dnia przywożą setki turystów z całego świata. Większość winnic ma parcele, które pozwalają na posługiwanie się oznaczeniem DOCG Prosecco di Conegliano Valdobbiadene lub po prostu DOCG Valdobbiadene Prosecco. Nie wszystkie są winami musującymi, bo w Valdobbiadene z tych samych winogron glera robi się też wina spokojne, w dodatku także z nazwą Prosecco na butelce (z dopiskiem tranquillo). Tańsze butelki robione są w zbiornikach ciśnieniowych, czyli metodą Charmata, droższe metoda tradycyjną, z fermentacją w butelkach. Właściwie każdy liczący się producent stosuje tu obydwie metody. Ze względu na ciśnienie w butelce wina dzielone są na spumante (minimum 3 bary) i frizzante (1-2,5 bara i to jest zdecydowana większość produkcji), a także wspomniane spokojne wina tranquillo. Drugi podział charakteryzuje poziom cukru, od najbardziej wytrawnych brut, przez extra dry, dry i demi sec. Robione zawsze z białych winogron (lub prawie wyłącznie, bo apelacja dopuszcza niewielki udział winogron pinot noir), ale coraz częściej spotykamy różowe prosecco, które nie jest czystym winem, lecz zawiera dodatek soków owocowych.

12 maja 2018 o godz. 08:17

Kartka z podróży – Bassano del Grappa

_DSC6217

Otoczone górami Grappa miasto Bassano jest kolebką włoskiej grappy, tu działa m.in. najstarsza wciąż czynna destylarnia – Blo. Nardini z 1779 roku, jest tu piękne muzeum grappy zorganizowane przez Jacopo Poli, w promieniu kilku kilometrów są jeszcze dwie destylarnie – Poli i Capovilla. Nie od regionalnego trunku, lecz od gór pochodzi drugi człon nazwy miasta, dodany zresztą dopiero w 1928 roku. Krystalicznie czyste źródła spływające ze wzgórz, a także porastające je winnice, niewątpliwie przyczyniły się do tego, że to tu właśnie grappa jest alkoholem absolutnie wyjątkowym.

11 maja 2018 o godz. 08:21

Kartka z podróży – Wizyta w destylarni Poli

Poli-098

Firmę założył w 1898 roku Giobatta Poli, wciąż jest ona w rodzinnych rękach, zarządzana już przez czwarte pokolenie. Firma mieści się w wiosce Schiavon, tuż obok kolebki grappy – miasteczka Bassano del Grappa. Rodzina Poli żyje w tym regoionie od XIV wieku, kiedyś prowadzili tawernę w wiosce Gomarolo, potem przenieśli się do Schiavon, zajmowali się handlem winem i otworzyli mała destylarnię. Na początku XX wieku Giovanni Poli był pierwszym w okolicy właścicielem samochodu i telefonu. Obecnie destylarnia mieści się w tym samym miejscu, w którym powstała, z charakterystycznym kominem z czasów, kiedy alembiki były ogrzewane węglem. Firmą zarządzają Jacopo, Andrea i Barbara Poli. Destylarnia jest otwarta dla zwiedzających, działa też przy niej wspaniale urządzone muzeum grappy. Drugie muzeum grappy rodzina Poli ma w Bassano del Grappa – w XV-wiecznym pałacu (Poli Museo Della Grappa). W obu prezentowane są stare maszyny, książki, butelki, jest to część wielkiej kolekcji Jacopo Poli, który ma także wielką bibliotekę książek o alkoholach, a i sam jest autorem książki o grappie. Wizyty są bezpłatne, a Jacopo Poli często sam oprowadza swoich gości po zakładzie w Schiavon.