2 sierpnia 2018 o godz. 09:21

Kartka z podróży – w Brześciu

20180719_204822
Nocleg załatwiany przez białoruskie biuro podróży. Hotel Vesta ma trzy gwiazdki, drogie pokoje, ale wewnątrz wygląda jak skansen ZSRR. Stare, śmierdzące dywany, najbrzydsze meble z Emilki… Rozpacz.


W restauracjach za to sama przyjemność – placuszki ziemniaczane palce lizać, solianka w każdym barze, pielmieni, pierożki, zeppeliny, bliny i blincziki. Ceny równie przyjemne jak dania smakowite, a 50 gram wódeczki za rubelka.
Prospekty czyste, zadbane, latarnie gazowe dodają uroku. Ulice: Lenina, Marksa, Mickiewicza, Puszkina, Komsomolców, Sowietska. Stare nazwy, stare pomniki, ale chodniki zadbane, nie zarzygane, sklepy zagraniczne, hamburgery, macburgery, wszechobecny kebab wypiera szaszłyki, knajpy i sklepy na ogół z wi-fi i air condition, kobiety piękne, mężczyźni ubrani europejsko, żadnego ukraińskiego obciachu.
Dobrze się prezentuje Brześć. Ale są amplitudy, skrajności, klimatyzowany sklep, obok sypiący się, śmierdzący blok, wabiący złotymi literami bank, obok drewniana wiejska chałupa. Typowe dla wschodu Europy – miasto jeszcze nie zurbanizowało wsi. Świnie nie ganiają po ulicach, krowy nie srają, ale psy i koty czują się świetnie, czasem można wypatrzeć kurczaka, śliwy, grusze, jabłonie. A obok modne sklepy z ciuchami, gdzie gacie kosztują 200 rubli. Na pewno ciekawie. Choćby dla tego kolorytu warto jechać na Białoruś. Wódki znakomite, nastojki, czyli nalewki, równie dobre.
W samym centrum jest miejski targ, wciąż przez mieszkańców nazywany Kołchozny Targ, choć teraz to Brzeski Targ. Warzywa, owoce, przetwory, mięsa, wędliny, sery, ciuchy, graty. Kilka przyjemnych knajpek, gdzie i zjeść i wypić można.
Jest tu też twierdza Brześć, ogromny teren, dawna brama w stylu neorenesansowym została zastąpiona gigantyczną sowiecką gwiazdą wyciętą w betonowej płycie. Obecnie twierdza jest miejscem spacerowym. Pospacerowałem zatem, napiłem się wódeczki z plastikowego kubeczka, bo biez vodki nie rozbieriosz.
Przyjechał Murzyn na Białoruś i zaraz poszedł do baru. Przed nim obsługiwany jest lokalny bywalec. Barman go pyta: – Spirt ili vodka? Spirt. Stakan ili stakanczik? Stakan. Tiople ili holodne? Holodne. Dostał setkę spirytusu, wypił. Barman pyta więc ponownie: – Spirt ili vodka? Spirt. Stakan ili stakanczik? Stakan. Wypił kolejny duży kieliszek zimnego spirytusu i barman pyta kolejny raz: – Spirt ili vodka? Spirt. Stakan ili stakanczik? Stakanczik. Pociemu stakanczik? – zdziwił się barman. – Potomu czto mnie nado w robotu. Po lokalnym bywalcu do barmana podszedł gość z Ameryki, który śledził sytuację. – Spirt ili vodka? – spytał barman. Spirt – odparł Murzyn. Stakan, ili stakanczik? – Big glass – odpowiedział czarny przybysz z USA. Tiople ili holodne? – Cold – odpowiedział Czarnecki. Wypił i oczy wystrzeliły mu z orbit, a język opadł na blat. – Za holodne było? – spytał barman umarlaka.
Bardzo mi się w tym Brześciu podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve

21 listopada 2018 o godz. 13:55

Conflict w Warszawie

45380279_2143729855955980_6830910961893769216_n

1 grudnia w Klubie Pogłos (ul. Burakowska 12, Warszawa) wystąpi legenda sceny anarcho punk – Conflict. Gości z UK suportować będą Baraka Face Junta i L.A.S.T. Zapowiada się mega koncert! Bilety w cenie 70/80 zł.