3 listopada 2019 o godz. 13:53

Kartka z podróży (3) Wizyta w Balmenach

Balmenach86
Balmenach to jedna z najbardziej tajemniczych destylarni regionu Speyside. Od lat nie było oficjalnych butelkowań, ostatni wypust 1998 roku dziś jest nieosiągalny, rzadko też pojawia się w ofercie niezależnych bottlerów. Wykorzystywana niemal w całości do blendów, w tym do Hankey Bannister, sztandarowej whisky Inver House, właściciela Balmenach.

Zbudowana na początku XIX wieku. Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstała, oficjalną licencję James MacGregor dostał w 1824 roku, ale wcześniej destylował nielegalnie. W 1922 roku MacGregorowie sprzedali destylarnię do Scotch Malt Distillers (DCL), później Diageo. W 1962 roku zwiększono moce produkcyjne z czterech do sześciu alembików. W 1964 roku przebudowano słodownię. W 1993 roku Diageo zamknęło Balmenach. Wcześniej ukazały się dwie oficjalne edycje single malt w serii Flora & Fauna. W 1997 roku właścicielem został Inver House, w 1998 roku ponownie napełniono beczki. Od tamtej pory do dzisiaj menadżerem destylarni jest Simon Bulet.
– Jesteśmy bardzo przywiązani do naszej tradycji. Trafiłem tutaj 22 lata temu i nigdy nie przyszło mi do głowy, że warto by zmieniać profil Balmenach – mówi Simon Buley.
Balmenach New Make (68,5%) ma bardzo przyjemny aromat jabłek, gruszek, moreli, lekko lakier, ziarno, a po dodaniu wody cytryny i pomarańcze. Smak słodki, ziarnisty, cytryny, jabłka, brzoskwinie. Bardzo długi finisz.
– Profil naszego alkoholu jest typowy dla Speyside, owocowy, z nutami cytrusowymi. To lekki, słodki destylat – mówi Simon Buley.
Położona w rozległej dolinie wzgórz Cromdale, źródła z nich spływające zaopatrują gorzelnię w wodę. Obok płynie rzeka Spey, na trawie pasą się owce. Najbliższa wioska jest oddalona o milę.
Zakład pracuje przez pięć dni w tygodniu, przerabia w tym czasie 15 kadzi zaciernych, tj. ok. 46 tys. l. Rocznie robią ok. 1,5 mln l alkoholu, maksimum mocy to 1,9 mln l. Mają sześć tradycyjnych kadzi fermentacyjnych z sosny oregońskiej firmy Douglas Fir. Fermentacja trwa 52-54 godziny, w weekendy dłużej. Używają suchych drożdży mauri, które dają owocowy smak.
– Mamy unikatowe alembiki, które dają charakterystyczne dla nas zapachy. Sześć wodnych kondensatorów w starym stylu, daje bardzo duży kontakt z miedzią. Destylacja jest całkowicie sterowana ręcznie i to też decyduje o unikatowości whisky. Komputera nie nauczy się aromatów, nie będzie wiedział, kiedy coś idzie nie tak i trzeba modyfikować proces produkcji. Podobnie sami nadzorujemy fermentację. Komputery pilnują tylko temperatur i procesu zacierania. Ostateczny efekt to słodki i owocowy new make spirit o mocy 68-69% – mówi Simon Buley
Alkohol beczkują zawsze z pełną mocą. Mają niewielkie własne magazyny, reszta trafia do magazynów i beczek w innych miejscach Szkocji.
– Ostatnie lata, to wielkie inwestycje. Nowa kadź zacierna, która jest sterowana komputerowo, budowana jest nowa stacja zasilania i przerabiania energii, tak żeby zakład był w pełni samowystarczalny, zasilany własną parą i bio-gazem. Przejdziemy całkowicie na zieloną energię, co da w przyszłości oszczędności. Część tego, co pozostaje po produkcji spalamy na energię, część odsprzedajemy na wysokokaloryczną paszę dla bydła – mówi Simon Buley.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

17 stycznia 2020 o godz. 20:22

Gwiezdne rozczarowanie

star-wars-rise-of-skywalker

Nie spieszyłem się do kina na ostatnią część „Gwiezdnych Wojen”, bo recenzje pojawiały się złe, a jakoś miałem przeczucie, że zasadnie. Niestety. Kiedyś to było monumentalne widowisko, ale ta część i dwie poprzedzające, to jest bajeczka fantasy. Nowa trylogia nie wykreowała nowych bohaterów. Najlepszą rolą był Han Solo, którego pogrzebano jednak już w pierwszym filmie. Rozdarty, mazgajowaty Kylo Ren, to postać jak z „Harry’ego Pottera”, jeden z niegrzecznych uczniów. W niczym nie dorównywał ani pierwszym Sithom, ani Palpatine, anie Waderowi-Anakinowi. Nawet tragizm jego wyborów nie został ciekawie pokazany. Niedojrzały jako człowiek, to jak ma być bohaterem? Po drugiej stronie panienka Rey, pozbawiona seksapilu, jak postać z filmów walki. Waleczna, ale nic nie wnosi. Ona jako spadkobierczyni tysiąca pokoleń Jedi? I co ona po sobie pozostawi poza wygranymi pojedynkami? Ucieka w samotność, zakopuje świetlne miecze i nadaje sobie nazwisko Skywalker. Jakim tytułem? Bo latała myśliwcem Luke’a i używała jego miecza, przez chwilę ją szkolił… Mroczna postać imperatora Palpatine jest tak martwa jak Lord Voldemorth, niestety, znów ciśnie się to porównanie z „Harry Potterem”. Na dokładkę nieskończenie długie życie niczego go nie uczy, powtarza stare błędy. Najbardziej w całej trylogii irytuje błazeńska rola Czarneckiego, czyli Finna, facet jest bezdennie głupi, więc po śmierci Lei zostaje generałem Rebelii do spółki z niewiele od niego mądrzejszym Poe Dameronem. Jacy generałowie, taka i ich rebelia, jedna bitwa z cyklu „to my ocalimy świat”. W tle pojawiają się jeszcze wyciągnięte z lamusa postaci, jak Lando Carlissian i żałośnie cofnięty w rozwoju C-3PO. Jedyna mocna postać to Chewbacca, dobrze, że z niego nie zrobili podobnego pajaca jak z C-3PO. Słaba fabuła, nieciekawe postaci, nawet napięcia brakowało, bo wszystko przewidywalne. Co po tym filmie, a właściwie po całej nowej trylogii „Star Wars” pozostanie? Trochę ładnych scenografii, kilka atrakcyjnych pojedynków, strzelanin, pościgów i ucieczek. Czyli tak naprawdę nic, bo wszystko to jest i w innych filmach, zresztą nie gorzej pokazywane. Wielkie rozczarowanie.

13 stycznia 2020 o godz. 17:15

Whisky Galore

816PHDG9hIL

„To miłość sprawia, że świat się kręci? Nie koniecznie. Whisky sprawia, że kręci się dwa razy szybciej”. ~Compton Mackenzie

4 stycznia 2020 o godz. 14:14

Colas Breugnon

Romain_Rolland_1915

„Robaki to nasi ostatni władcy”. ~ Romain Rolland

3 stycznia 2020 o godz. 14:48

Trump zabójca

Donald_Trump_Caricature_by_DonkeyHotey

Czytam od rana o wydarzeniach w Iranie, gdzie Amerykanie zabili, na polecenie prezydenta Trumpa, generała Sulejmaniego, nie formalnego, ale faktycznego szefa spraw zagranicznych Iranu. Komentarz Jędrzeja Bieleckiego w „Rzeczpospolitej” został zatytułowany: „Zabójstwo Sulejmaniego pomoże Trumpowi w reelekcji”. Jakże współczuć należy Amerykanom, że przyszło im żyć w takich czasach, z prezydentem, który zostaje zabójcą, by wygrywać wybory. Przecież to koszmar jakiś! Świat stanął na głowie. Zgodnie z definicją, „Zabójstwo to przestępstwo umyślne polegające na pozbawieniu człowieka życia. Surowiej karanymi formami zabójstwa są te, do których doszło w wyniku udziału w zbrodni wojennej lub wskutek zamachu terrorystycznego. Zabójstwo może być spowodowane silną determinacją wyładowania agresji, korzyściami majątkowymi sprawcy kosztem ofiary, efektem sprzecznych interesów zabójcy i ofiary (…). Około 10% zabójstw popełnianych jest z czystej agresji, np. podczas rabunku. 90% zabójstw ma charakter zemsty, będąc formą odpłaty za czyny wcześniej popełnione przez ofiarę wobec sprawcy lub jego bliskich. (…) Zabójstwo jest zasadniczo przestępstwem powszechnym”. Sądzę, że Jędrzej Bielecki rozmyślnie użył słowa „zabójstwo”, w podobnym duchu piszą światowe agencje. Rzecz warta głębszego zastanowienia, zwłaszcza, że odpowiedzią na to zabójstwo, będą inne mordy i gwałty. Szaleństwo amerykańskiego prezydenta, który ubiega się o reelekcję, może drogo kosztować cały świat.

27 grudnia 2019 o godz. 23:27

Nowy rok

20-new-years-sloshed

Gotowy na najgorsze…

21 grudnia 2019 o godz. 20:38

3M Miasto, Mafia & Miłość (2019)

373372-3m-miasto-mafia-and-milosc-lukasz-golebiewski-1

Satyryczny wizerunek polskiej policji. Sensacyjna akcja, dużo humoru i erotyki. Piękne kobiety, namiętności, dobre alkohole, media. W powieści Łukasza Gołębiewskiego znajdziemy też zwykłą rzeczywistość, samotność bohatera, którego główną codzienną troską jest dobre samopoczucie mieszkających z nim kotów, a przypadkowy zbieg okoliczności wciąga go w świat porachunków gangsterskich na międzynarodową skalę.

20 grudnia 2019 o godz. 18:16

Wesołych!

xmas

Bądźcie szczęśliwi i zdrowi!

20 grudnia 2019 o godz. 13:51

Nowa powieść przedpremierowo w Legimi

3m legimi

Nowa powieść „3M Miasto, Mafia & Miłość” przedpremierowo dostepna jest w serwisie Legimi, zarówno w abonamencie, jaki i jako pojedynczy plik. Wersja e-pub, mobi i pdf. W abonamencie: 6,99 zł, w Klubie Mola Książkowego – 9 zł, indywidualni kliencie – 18 zł. Liczba stron: 162.

15 grudnia 2019 o godz. 21:26

Wciąż się uczę

Dyplom

9 grudnia wziąłem udział w warsztatach średniowiecznej destylacji. W niewielkich glinianych alembikach każdy mógł przedestylować wino w niezbyt mocną, ale za to bardzo aromatyczną okowitę. Mały alembik wewnątrz pokryty jest szkliwem, co zabezpieczało tego typu urządzenia przed przypaleniami i szybkim zużyciem. Zobaczymy na ile odpędów wystarczy mi mój alembik, który zabrałem z warsztatów.

15 grudnia 2019 o godz. 18:28

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 30

Ukazał się nowy numer (6/2019) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.