23 lipca 2007 o godz. 16:16

Kartka z Jarocina

Ups. Najgorszy festiwal w Jarocinie, na jakim byłem. Zaproszono gwiazdy trochę z innej bajki, na małej scenie poziom przeciętny, organizacyjnie syf - kolejki po bilety, kolejki do meldunku na polu namiotowym, a na nim samym tłok - namiot na namiocie, mało przyjemna ochrona... Ale i tak za rok pojadę.

Najlepiej wypadł drugi dzień – reggałowy. Świetny występ Aliansów, trochę popadało w nocy, więc punki taplały się w błocie. Izrael fenomenalny. Pierwszego dnia przegapiłem Dezertera, bo nie można było dostać biletu, ostatecznie poszedłem na piwo. Małą sceną oglądałem wybiórczo, za mocno grzało słońce. Wygrało Lustro, nie słyszałem ich. Tradycyjnie zresztą na nikogo nie głosowałem.
Pierwszy raz byłem w Jarocinie w wieku 13 lat. Uciekłem wtedy z domu. To były lata 80. Na scenie konkursowej późniejsza czołówka polskiego punka. Ja – dzieciak z irokezem. Siłą rzeczy mam spory dystans do współczesnego Jarocina, bo konfrontuję go z tym, co widziałem oczyma nastolatka. A wtedy wszystko wydawało się być piękniejsze…
Fajnie było spotkać znajomych z różnych stron kraju, pod tym względem rzeczywiście Jarocin jest festiwalem jedynym w swoim rodzaju, bo wszyscy od lat tu ściągają. Młodzi z ciekawości, starzy z nostalgii:)

Na zdjęciach – ja przed małą sceną i Aliansi na dużej scenie

3 komentarzy dla “Kartka z Jarocina

  1. Jarocin po latach

    moim zdaniem, muzycznie dwa pierwsze dni się obroniły, o trzecim nie wspomnę, bo poza Kazikiem i Maleńczukiem na zakończenie to było zupełnie nie to co by do mnie trafiało, artystycznie zupełnie nieprzemyślane, na szczęście w kinie spotkałam znajomych i wspólnie przetrwaliśmy ten koszmar. A co poza tym ? Wiadomo jak się jedzie w miejsce które tak silnie wryło się człowiekowi i to po tak długiej przerwie to porównuje się to i nie zawsze wychodzi na plus. Nie czuję więzi z tymi ludźmi, a kiedyś czułam tak wielką, że trzymała mnie przy życiu, to chyba dla mnie najważniejsza różnica. Organizacja fatalna, kolejki jak z najgorszych czasów PRL-u, na pole się nie dostałam, rozbiłam się u ludzi pod plotem, za darmo i w miłej atmosferze :-), panowie ochroniarze z tym ich zakazanym wyglądem trudno by mi się estetycznie podobali, nie lubię karków. nie wiem co się da z tym zrobić. Byłam niedawno na festiwalu punkowym w Gdańsku i bramkarze też tacy osiłkowaci z twarzami zdradzającymi tęsknotę za myślą i wychodzi na to, że za rok ich nie będzie, organizatorzy wzięli do serca opinie ludzi i zamierzają coś z tym zrobić. nie chcę narzekać, bo nie było źle, po prostu inaczej. Za rok prawdopodobnie też pojadę, może z młodą, lubi poskakać przy punkowej muzyce.

  2. pffffffffffffff!

    lansiarz, kurwa, ach ach, uciekłem z domu, och, och, miałem 13 lat, lata 80, ach ach, orgazm! pffffffffff! nie no pijana jestem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.

3 listopada 2017 o godz. 19:48

Nowe wydanie przewodnika po Albanii

albania light

W Wydawnictwie Pascal ukazało się nowe wydanie przewodnika po Albanii, którego jestem współautorem. Dwa poprzednie ukazały się: w 2013 roku w serii „Praktyczny Przewodnik” i w 2014 roku w serii „Przewodnik Ilustrowany”. Obecna edycja ukazała się w podręcznej, kieszonkowej, serii „Light”. Więcej informacji można znaleźć na stronie wydawnictwa Pascal: http://pascal.pl/albania-pascal-lajt,8,4814.html, ja tymczasem polecam zwiedzania Albanii, najbardziej niezwykłego zakątka Europy.

1 listopada 2017 o godz. 00:08

Kryzys w Hydrozagadce

SONY DSC

8 listopada w klubie Hydrozagadka (Warszawa, ul. 11 Listopada 25) zagra Kryzys, a wcześniej ID. Bilety: 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Start – godz. 20.00.

31 października 2017 o godz. 19:35

Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień”. ~Olga Tokarczuk

26 października 2017 o godz. 00:53

Pierwsze urodziny Pogłosu

22712382_1889093428086292_4620225699089097730_o

26 października na Pierwszych urodzinach Pogłosu (Warszawa, ul. Burakowska 12) zagrają: The Stubs, Brudne Dzieci Sida i Bräinëater. Start – godz. 19.30, bilety – 20 zł.

18 października 2017 o godz. 18:21

Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

„Oczywiście piłem nie zawsze, właściwie to od niedawna zacząłem pić. Przedtem czułem wstręt do alkoholu, co najwyżej wypiłem kufel piwa, wino wydawało mi się kwaśne, a sam zapach wódki przyprawiał mnie o mdłości. Ale potem nadszedł czas, kiedy zaczęło mi się źle powodzić…” ~Hans Fallada.

8 października 2017 o godz. 20:39

Szampan na Narodowym

wc russia

Ostatni mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji dostarczył kibicom sporo emocji. Błyskawicznie strzelona bramka Mączyńskiego, nieco przypadkowa, Zieliński strzelał niecelnie, ale stał tam Mączyński, nie patrzył, huknął, bramkarz mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki. Przez chwilę Czarnogóra próbowała podjąć równorzędną walkę, przeprowadzili trzy groźne akcje, ale w 17. minucie dostali drugi cios. Świetnie wypracował akcję Zieliński, wrzucił w pole karne Lewandowskiemu, a ten precyzyjnie podał do wbiegającego Grosickiego i 2:0.

8 października 2017 o godz. 13:55

W „Aqua Vitae” o książce „Irlandzka whiskey”

W numerze 5/2017 magazynu „Aqua Vitae” Bogumił Rychlak recenzuje najnowszą książkę Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka whiskey”.

8 października 2017 o godz. 13:52

Irlandzka whiskey (2017)

cover_irish whiskey

Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy. Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey! Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.