16 czerwca 2009 o godz. 21:24

Igrzyska śmierci – czyżby powieść dla młodzieży?

/wp-content/uploads/2009/06/igrzyska
Zarówno sam wydawca jak i recenzenci zaliczyli wydaną niedawno po polsku (wydawnictwo Media Rodzina) powieść Suzanne Collins „Igrzyska śmierci” do literatury młodzieżowej. Dziwi mnie to niezmiernie, bo jest to powieść nie tylko pełna brutalności, w tym morderstw, ale też pokazująca wyzbyty jakichkolwiek zasad moralnych świat, w którym wygrywa przede wszystkim spryt, w którym życie ludzkie staje się rozrywką, a uczucia elementem autopromocji. Zło jest tu wszechobecne i nie znajduje kary, oczywiście próżno szukać morału czy choćby ukarania winnych. Winna jest władza, której bohaterowie w strachu się podporządkowują, a nawet jeśli chwilowo jej się przeciwstawiają, to zaraz posypują głowę popiołem tyleż w geście beznadziei, co serwilizmu.
„Igrzyska śmierci”, stanowiące część większego cyklu powieściowego, osadzone są w mrocznej futurologicznej scenerii, w której władzę sprawuje się dzięki terrorowi i całkowitej kontroli medialnego przekazu. Mieszkańcy utopijnego państwa Panem nienawidzą władzy, ale jej się nie przeciwstawiają, zachowują fatalistyczną bierność. Suzanne Collins napisała powieść trzymającą w napięciu, świetnie pokazała psychologię ofiary, ale czy książka, w której dzieci mordują się z zimną krwią na arenie igrzysk jest dobrą lekturą dla młodzieży? Wątpię. Są tu tortury, są sceny rodem z horroru, jest też napięcie seksualne. Collins odziera swoich bohaterów z człowieczeństwa, pokazując, że celem nadrzędnym jest przetrwanie. Wiemy to co najmniej od czasów Darwina, jednak czy tego właśnie powinna uczyć literatura dla młodzieży? Też wątpię. „Igrzyska śmierci” to naprawdę dobra książka, ale zdecydowanie dla dorosłych. A może się czepiam?


11 komentarzy dla “Igrzyska śmierci – czyżby powieść dla młodzieży?

  1. ...

    Nie jest to napewno książka dla dzieci, ale jak najbardziej dla młodzieży.
    Książka pokazuje mechanizmy odczłowieczenia, do których moim zdaniem dąży nasza kultura.

  2. HHHHH

    Dlaczego ona jest zła dla młodzieży? Nie rozumiem tego. Pokazuje jak kiedyś rządziły państw totalitarne, z jaką mocą, siłą i zastraszaniem. tak było kiedyś teraz też i tak będzie tylko nie wiadomo z jaką siłą ile krajów opanuje. Pokazuje jak trudno jest walczyć kiedy obrasta w taką siłę prze 74 lata. Katniss nie chce walczyć, ale musi. Nie dlatego żeby wygrać i być bogatym robi to dla swojej siostry którą kocha ponad wszystko i dla mamy której stara się wybaczyć. Pokazuje życie przygnębiające al takie często jest i nasze. Nie można pokazywać cały czas dobra i sielanki bo nie takie jest życie

    • HHHHH

      Ja się zgadzam z tym, że „Igrzyska śmierci:” to dobra książka, tylko moim zdaniem dla młodziezy zbyt trudna, no i zbyt brutalna, ale ja miałem na myśli raczej młodzież lat 12-14 niż 15-17… Na marginesie, wyszła już druga część – „W pierścieniu ognia” – moim zdaniem słabsza i bazująca na tym samym pomyśle igrzysk… nie mniej rozpalająca ciekawość, co będzie w części trzeciej. Bez wątpienia Collins doskonale buduje napięcie.

  3. re:

    Hmm, albo ja niedokładnie przeczytałam książkę albo Pan… Rozumiem, że próbował Pan udowodnić, że \”Igrzyska Śmierci\” nie są książką dla młodzieży, ale trochę Pan przesadził z tą beznadzieją i oportunizmem. Proszę zwrócić uwagę, że główna bohaterka z zimną krwią nie zabija i cały czas targają nią wątpliwości. Tym bardziej wrażliwszym od niej Peetą. Oboje zdobywają się na gesty wyrażające bunt i sprzeciw – a że niewiele mogą zrobić, to wynika już z reguł prawdopodobieństwa świata przedstawionego. Gdyby tak łatwo było przeciwstawić się totalitarnej władzy (w dodatku uzbrojonej w niewyobrażalne zdobycze techniki), czy mielibyśmy historii świata tyle przykładów jej wieloletniego panowania? Myślę, że jak na parę nastolatków, Katniss i Peeta wykazują dużą odwagę i świadomość. A gdyby dwoje wystraszonych dzieciaków ni stąd ni zowąd wywołało w świecie Panem powstanie – ta książka byłaby może optymistyczna, ale raczej kiepska…

    • re:

      na pewno masz rację, że w innych realiach fabuła straciła by swoją moc, nie mniej przesłanie jest dołujące. Bardzo jestam jednak ciekaw dalszego ciągu tego cyklu, bo jednak sądzę, że autorka zaplanowała jakąś rebelię i ostatecznie system się nie obroni.

  4. O upupianiu

    Mam 15 lat i czuję się trochę urażona tymi komentarzami. Igrzyska śmierci bardzo mi się podobały i nie uważam, żebym była na nie za młoda. Książka bywa brutalna, ale i tak mniej niż większość rzeczy, które ogląda się w kinie czy telewizji. Poza tym jest to w końcu opowieść z przesłaniem, które właśnie odczytuję jako przeciwstawienie się agresji i uciskowi. Na tym chyba polegają antyutopie? Przecież „Rok 1984” też jest pełen przemocy fizycznej i psychicznej. Czy to znaczy ze waszym zdaniem jestem za młoda na Orwella? Igrzyska są w zasadzie o tym samym, tylko atrakcyjniej podane i z młodszym bohaterem, z którym mogę się identyfikować. Czy to tak źle?

    • O upupianiu

      Hm, ja tego przesłania nie widzę, bo choć bohaterowie rzeczywiście w chwili lęku i pooczucia beznadziei przeciwstawiają się systemowi, ale robią to kierowani – on miłością, ona – poczuciem solidarności na polu walki, a i rozpaczą niewątpliwie. On jej kochać nie przestaje, ona – po zakończonych igrzyskach – o solidarności zapomina, a o jakimkolwiek oporze w ogóle nie ma już mowy. Jasne, obydwoje i tak wykazali się bohaterstwem, nie mniej przesłanie – jak dla mnie – jest dołujące, pokazuje beznadziejną niemożność i w rezultacie oportunizm. To wszystko oczywiście nie znaczy, że uważam, że 15 latek nie może tego czytać! Może też czytać Orwella a nawet Dostojewskiego i bardzo dobrze jeśli ma na to ochotę. Ja się tylko bardzo dziwię, że „Igrzyska śmierci” są reklamowane jako książka dla młodzieży, Orwell nie jest! Książka dla młodzieży to – dla mnie – „Pan Samochodzik” czy „Opowieści z Narnii”, a to, że piętnastolatkowie czytają książki dla dorosłych akurat wcale mnie nie dziwi, bo sam w tym wieku tak robiłem.

      • O upupianiu

        No dobrze, tylko że młodzież może miec lat 11 a może 19. Jak miałam 11 lat, to czytałam Pana Samochodzika, ale teraz już by mnie raczej nie bawił. A Narnię mogą czytac dzieci siedmioletnie.
        Oczywiście Igrzyska mogą się podobac też dorosłym, ale naprawdę nie wydaje mi się, żeby piętnastolatek był na nie za młody. Co Pana zdaniem w takim razie jest odpowiednią książką dla nastolatka w wieku 14-19? Zwłaszcza, jeśli lubi fantastykę i książki o bohaterach w swoim wieku? Może saga o wampirach?;-P

        • O upupianiu

          No to pewnie masz rację, a ja się czepiam bo sam dorastałem na Panu Samochodziku :) „Igrzyska” mnie zmroziły tą przygnębiającą perspektywą beznadziei, literatura dla nastolatków jednak zwykle daje jakiś pozytywny przekaz, tu go brak. Ale, Triss, absolutnie się z Tobą zgadzam, stoo razy lepsze są „Igrzyska śmierci” niż ksiązki o wampirach :)

  5. ...

    To samo się dzieje z literaturą dziecięcą…Czytam sporo córeczce i czasem włos mi się jeży!!! Muszę tłumaczyć jej, czasem coś pomijać, przeinaczać, raz książka była tak brutalna, że przerwałam czytanie, bo nawet dla mnie było to nie do przyjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

12 czerwca 2019 o godz. 22:06

US Soldiers

FightWarNotWarsCND-badge

Trump nam podarował tysiąc żołnierzyków do wykarmienia, na zasadzie wzajemności też tysiąc gąb powinniśmy wysłać, chętnych chyba nie brakuje…

11 czerwca 2019 o godz. 17:09

Czytający przybysze

Jestem pod wrażeniem tegorocznych Warszawskich Targów Książki. Impreza świetnie się rozwija, organizatorzy w ciekawy i niewymuszony sposób połączyli różne media, różne formy komunikacji i różne pokolenia. Od rozpadających się woluminów, które pamiętają jeszcze wiek XIX w części antykwarycznej, po turnieje wirtualne w części zabaw. Największe wrażenie robiły jednak same książki, ich ilość, ich jakość. Bogate stoiska, wielu nowych wydawców. I to wszystko w czasach, kiedy podobno ludzie nie czytają książek.

6 czerwca 2019 o godz. 23:28

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 27

Ukazał się nowy numer (3/2019) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

27 maja 2019 o godz. 17:27

Osipfest

60776470_1212906475534738_69816265354510336_n

10 sierpnia o godz. 15.00 rozpocznie się impreza Osipfest. Wystąpią: MassMilicja (anarcho punk, Warszawa), Gruz (hard core punk, Kraśnik), No Profits (ska punk, Zambrów-Białystok, CRAH (punk rock, Trójmiasto), Dyliżans (ska punk reggae, Zambrów), Rejza (punk rock, Trójmiasto), Łudcinger (hard rock, Wysokie Mazowieckie). Osipy-Kolonia, k. Wysokiego Mazowieckiego.

27 maja 2019 o godz. 13:42

Wśród przyjaciół

20190523 WTK_NagrodyXXX_fot_Marytka_Czarnocka_-183

Zostałem wybrany jedną z najbardziej wpływowych osób trzydziestolecia polskiego rynku książki 1989-2019. Plebiscyt został ogłoszony 16 kwietnia, w trakcie przygotowań do Święta Książki i Praw Autorskich. Przygotowano listę wstępną, na której znalazło się 400 osób. Listę tę skonsultowano następnie z organizacjami branżowymi, które objęły patronatem Plebiscyt 30-lecia – wszystkie organizacje branżowe poparły projekt i urządzono plebiscytowe głosowanie w środowisku ludzi książki, by ostatecznie wyłonić 30 osób. Partnerem przedsięwzięcia było Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, a patronami: Polska Izba Książki, Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, Stowarzyszenie Wydawców Szkół Wyższych, Stowarzyszenie Księgarzy Polskich, Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska, Polskie Bractwo Kawalerów Gutenberga, Stowarzyszenie Wydawców Katolickich, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, Polska Izba Druku, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Księgarzy, Murator Expo, „Nowe Książki”, Lubimyczytać.pl, „Świat Druku”, „Wydawca”, Portal Księgarski, „Magazyn Literacki KSIĄŻKI”, Rynek-ksiazki.pl.

26 maja 2019 o godz. 23:11

Europa wybierała

flag-37926_1280

Niezależnie od tego, kto skąd do nowego Europarlamentu przyjdzie, jakie będzie miał poglądy, to wybory w Europie mówią nam jedną ważną rzecz – ludzie chcą mieć wpływ na instytucje europejskie. Najwyższa w historii frekwencja, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, to bardzo dobry wynik dla Europy. Miejmy nadzieję, że politycy i urzędnicy unijni oddane na nich głosy potraktują poważnie i zajmą się sprawami ludzi, a nie ideologią. Tak liczna frekwencja oznacza, że Europejczycy chcą solidnej Europy. I że wciąż chcą być razem, jednością silni, nie podziałami.

22 maja 2019 o godz. 23:44

THX 1138 – zakurzona utopia

Portada-1497642684-726x388

Próbowałem dzisiaj obejrzeć debiutancki film George’a Lucasa „THX 1138”, ale mnie zmęczył i wyłączyłem. Wizje dehumanizacji przyszłości, jakie snuli fantaści lat 50. i 60. dzisiaj są zwyczajnie nie do oglądania. Nic się z tego nie sprawdziło. Zamiast zmechanizowanego świata sterowanych debili, mamy świat wysoko wyspecjalizowanych ekspertów i ludzi, którzy po prostu żyją, ciesząc się pokojem, względnie zdrowiem, rodziną, jako takim dobrobytem. Pomijam biedne kraje świata, ale kraje bogate, które miały być awangardą dehumanizacji, są po prostu krajami jeszcze bogatszymi niż były te 60-70 lat temu i tyle. Nic się nie wydarzyło, końca świata nie było. A nas dzisiaj dużo bardziej martwią zmiany pogody i ekologia, niż widmo cyborgów, robotów i dyktatorów mechanicznego świata. Bo i nie ma świata mechanicznego. Jest świat cyfrowy. Nie masowy, a głęboko zindywidualizowany. Na statkach kosmicznych Lema astronauci mieli biblioteki pełne wydrukowanych książek. A w debiucie Lucasa są pompy, guziki, zegary, masa hydrauliki i mechaniki, natomiast nie ma elektroniki, lub jest analogowo archaiczna. Utopie i lęki z połowy XX wieku nie sprawdziły się i raczej nie sprawdzą. Nie będzie komunizmu, nie będzie rządzących masą maszyn, ani też żadnych dyktatorów maszyn. Prędzej wykończy nas komputerowy wirus niż cyborg-despota. Wydrukowanych książek na Marsa też nikt nie będzie zabierał. Zresztą i samego marsa coraz mniej jesteśmy ciekawi. Zamiast utonąć w masie współczesny człowiek podąża zupełnie przeciwną drogą – chowa się za awatarem indywidualizmu i egoizmu.

21 maja 2019 o godz. 22:24

Jak zostałem pisarzem?

Pisarzem zostaje się bardzo prosto. Wystarczy nic innego, prócz pisania, nie umieć. Jeżeli w młodym wieku odkryjemy smykałkę do innego zawodu, to trzymamy się tej drogi. Jeśli nie potrafimy nic, wówczas zawsze możemy spróbować szczęścia w pisaniu.

13 maja 2019 o godz. 14:32

Kartka z podróży (18) Braga i Bom Jesus

Braga-024

Braga to religijna stolica Portugalii. W czasie Wielkiego Tygodnia, Semana Santa, (od niedzieli Palmowej) centrum miasta zarezerwowane jest dla niezwykle zdobnych procesji. Jest to jedno z najstarszych miast Portugalii – ma ponad 2 tys. lat historii. Jej założycielem był cesarz August.

12 maja 2019 o godz. 14:13

Kartka z podróży (17) Guimarães

Guimares-021

W Guimarães zostałem złapany w pułapkę niekończących się procesji, od kapliczki do obrazu, od rzeźby do kościoła, falujący kolorowy tłum, młodzież z bębnami, strażacy z trąbami, górnicy z tamburynami, winogradnicy z dzwoneczkami, wielkie figury Chrystusa, Matki Bożej, trzech królów, baranki, wianki, obwarzanki, palemki i śliczne panienki. Książa każący i księża śpiewający. Zgiełk, hałas i wielka radość na ulicach. Przebić się przez te tłumy nie sposób, trzeba falować razem z nimi, tańczyć jak zagrają.