27 maja 2018 o godz. 18:13

Han Solo

CB5BDF0E-DD1E-0D5C-85DB12C30041CAFC
W kinach film „Han Solo. Gwiezdne Wojny. Historie”. Ulubiony bohater i jego młode lata. W roli Hana Solo nieopierzony Alden Ehrenreich. Szczerze mówiąc młodzian miał przed sobą zadanie niewykonalne, w żaden sposób nie mógł dorównać doświadczonemu Harrisonowi Fordowi. Można było znaleźć nieco przystojniejszego i bardziej podobnego do Forda aktora, zwłaszcza, że akcja tej historii nie aż tak bardzo jest odległa w czasie od „Nowej Nadziei”. Solo, czyli Harrison Ford, w filmie z 1977 roku to dojrzały, pełen uroku mężczyzna, a tu mamy spragnionego przygód i miłości młokosa. Obsada głównej roli to jednak jedyny mankament tego filmu. Dobry scenariusz, świetne kino akcji, a przede wszystkim liczne nawiązania do głównej sagi „Star Wars” sprawiają, że ten film ogląda się z wielką przyjemnością.


Z postaci już nam znanych mamy m.in. Chewbaccę i dowiadujemy się jak się poznali z Hanem. Jest też inna znana postać, Lando Calrissian, szuler, którego oglądaliśmy w „Imperium kontratakuje”. Pojawia się też lord Sithów – Darth Maul, znany z filmu „Mroczne widmo”. Są jednak i nowe intrygujące postaci. Młodzieńcza miłość Hana – piękna Qi’ra. Razem dorastali w pchlim tyłku, tragicznie rozłączeni, odnajdują się po trzech latach. Qi’ra już jako dojrzała kobieta jest rozdarta między lojalność (podpartą strachem) wobec swoich nowych mrocznych mocodawców, a sympatię do dawnego kochanka. A jej mocodawcy trzymają z ciemną stroną mocy. Jej bezpośrednim przełożonym jest bezwzględny gangster i bogacz Dryden Vos, trzymający z Sithami, obeznany z ich sztukami walki. Sama Qi’ra też już zdążyła się wiele nauczyć, bardzo ciekawe, co stanie się z tą postacią, mam nadzieję, że dowiemy się w którymś z kolejnych filmów w tym cyklu. Jest też tragiczna postać Tobiasa Becketta, najemnika, który nikomu nie ufa, i który sam także nie jest godny złamanego centa, ale mimo to wzbudza sympatię swoją walecznością. Jest tragikomiczny robot – jakże by mogło nie być! – L3-37, o poglądach godnych Saint-Simona. No i mamy Sokoła Millenium, dowiadujemy się też w jaki sposób młody Han Solo stał się właścicielem najszybszego w Galaktyce statku.
Sama Galaktyka jawi się jako mroczny świat uciemiężenia, niewolnictwa, wyzysku, ale też rodzi się Rebelia, którą w filmie uosabia piegowata, ciemnooka Enfys Nest. Poza atrakcyjnymi scenami walk, gonitw, rajdów i pięknymi scenografiami, mamy tu kilka nowych wątków (najbardziej intrygujący z Qi’rą), które stanowią jakby wprowadzenie do historii, którą znamy z „Mrocznego widma”. Jednocześnie scenarzyści zostawili widza z apetytem na więcej. Wiemy, że Han Solo udaje się na planetę Tatooine, gdzie być może spotka Obiego Wan, Jabbę Hutta czy innych znajomych z wcześniejszych ekranizacji. Qi’ra zaś wstępuje na służbę Dartha Maula. Co z niej wyrośnie? Pewnie nic dobrego.
Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle będzie film „Hana Solo 2”, tymczasem twórcy „Gwiezdnych Wojen” zapowiadają filmową historię rodziny Skywalkerów. Czekamy też na „Star Wars” epizod IX, film zapowiadany jest na przyszły rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

22 lipca 2019 o godz. 12:53

Kartka z podróży (1) Znojmo

Znojmo oblast-063

Znojmo (niemiecki Znaim) jest drugim co do wielkości miastem w regionie Moraw Południowych. Leży na lewym brzegu rzeki Dyji, 65 km na południowy zachód od Brna i 8 km od granicy z Austrią. Miasto zawsze było związane z winiarstwem, a od XVI wieku słynie również z uprawy ogórków, których uprawę w regionie znojemskim wprowadził Louny Abbot George II w 1571 roku. Morawski region winiarski (MORAVA) jest podzielony na cztery podregiony: Mikulov – 4432 ha, Slovácko – 4188 ha, Velké Pavlovice – 4741 ha i Znojmo – 3153 ha. Na Morawach jest 1126 winnic.

21 lipca 2019 o godz. 21:57

Jakob Haberfeld powraca do Oświęcimia

Haberfeld8

Po osiemdziesięciu latach powróciła do Oświęcimia marka Jakob Haberfeld. W miejscu dawnej Parowej Fabryki Wódek i Likierów powstało muzeum Jakob Haberfeld Story, stworzone przez pasjonatów, dwóch architektów, właścicieli obiektu – Piotra Przeniosło i Marcina Susuła. Obaj panowie postanowi też wskrzesić markę wódek i likierów Jakob Haberfeld, wypuszczając na początek sześć produktów we współpracy z zakładem Nisskosher w Bielsko-Białej. Są to alkohole koszerne, najwyższej klasy. W planach jest poszerzenie oferty o kolejne receptury, a także budowa mikrodestylarni.

13 lipca 2019 o godz. 13:19

Potopowa burza nad Warszawą

66851713_10156660502088152_4162044277301444608_o

Potworna ulewa, niebo się urwało, potop. Pogoda jest coraz mniej stabilna, prognozy na kolejne lata są bardzo złe, a myślę, że i tak rzeczywistość przerośnie prognozy i lodowce roztopią się dużo szybciej, a upały staną się nieznośne. Kto wie, może jeszcze tego dożyję…

9 lipca 2019 o godz. 23:39

Recenzja – Grappa

Przed autorem jakiejkolwiek publikacji na temat grappy stoi zawsze nie lada wyzwanie. Wiąże się to przede wszystkim z niesławnymi skojarzeniami jakie budzi sam trunek. Do tej pory na grappę patrzono w dwójnasób, choć w obu przypadkach negatywnie – z jednej strony kuriozum turystyczne przywiezione z wojaży, z drugiej tania berbelucha, po której musi boleć głowa. Z myśleniem tym stereotypowym, ale mającym w sobie ziarno prawdy – bo gros grapp przez długi czas, niestety, nie szło w parze z jakością – zrywa najnowsza książka Łukasza Gołębiewskiego, swoiste opus magnum, będące efektem trzyletnich badań. Śledzi ona zawiłą drogę, jaką grappa przebyła od ludowego, wręcz ludycznego bimbru, aż do wkroczenia na salony poprzez swoje bardziej wykwintne odmiany jak vecchia czy riserva. Autor podróżuje więc od rodziny do rodziny i dowiaduje się niuansów nie tylko produkcji, ale pasji, jaką w danej, wielopokoleniowej oczywiście familii zaszczepił pradziadek czy nawet prapradziadek. Mimo, że książka jest autorstwa Łukasza, często staje on z tyłu, z boku i pozwala mówić swoim rozmówcom, a Ci mają wiele do powiedzenia. Uważny czytelnik dowie się, w jakich porach zbierane są wytłoki, czy są mieszane czy nie, o specyfice drożdży, całe know-how jest na kartach tej książki, a każdy z rozmówców aż się wyrywa, żeby się pochwalić, że tylko u nich jest taka aparatura, tylko u nich wprowadzono i opatentowano technologię przechowywania wytłoków, czy wreszcie tylko oni macerują w grappie czarne oliwki. Żeby nie wspomnieć, że u nas fermentuje się dobrze, a gdzie indziej niekoniecznie. Jakże rodzinnie i włosko, nieprawdaż? Bo grappa to nie tylko lakierowaty bimber praprapradziadka, ale pasja i rodzina, czyli Włochy w pigułce, a raczej w kieliszku.

5 lipca 2019 o godz. 17:53

Rynek książki to nisza dla pasjonatów

W numerze 500 dwutygodnika „Biblioteka Analiz” ukazała się obszerna rozmowa z Łukaszem Gołębiewskim, który wspomina lata swojej pracy na rynku książki. Rozmawia Ewa Tenderenda-Ożóg.

5 lipca 2019 o godz. 17:44

500 x „Biblioteka Analiz”

BA500

Ukazał się numer 500 „Biblioteki Analiz”. Ile to lat? Dwadzieścia. O rany, ile się przez ten czas zmieniło, we mnie, wokół mnie, na świecie. Stało jeszcze World Trade Center. Żył jeszcze Joe Strummer. Nie miałem ani jednego kota. Byłem dziennikarzem w „Rzeczpospolitej”. Nie było sztywnych łącz internetowych, ani smartfonów. Nie było Facebooka, nikt nie znał Google, ani Wikipedii. Książki kupowało się w księgarni, nie na Allegro czy w Amazonie. Nie było masy rzeczy, bez których dzisiaj nie potrafimy żyć. A jednak wcale tak wiele się nie zmieniło. W „Bibliotece Analiz” nr 500 duży wywiad ze mną, a także wypowiedzi moich przyjaciół i współpracowników, którzy z sympatią wspominają jak dwadzieścia lat temu tworzyłem firmę i pismo. Nie pozostaje nic innego, jak podziękować za miłą laurkę. Jestem dziś niby daleko, ale wciąż blisko.

4 lipca 2019 o godz. 23:05

Rady dla pijaków

„Nie zadawaj się z abstynentami. Spójrz na budżet państwa, a zrozumiesz, że są to wywrotowcy. (…) Trzeźwość jest stanem przejściowym” ~Julian Tuwim

4 lipca 2019 o godz. 17:52

Superbohaterka

7887895.3

W kinach „Anna” Luca Bessona, dla mnie najlepszy jego film od czasu „Leona zawodowca”. Tytułowa bohaterka jest elitarną, choć młodą stażem, agentką KGB. Wyrwała się z nędzy, beznadziei, narkotyków. Ale ona chce czegoś innego niż krzyż zasługi Związku Radzieckiego, ona chce wolności. Świetnie poprowadzona narracja, retrospektywy, zatrzymane i powracające ujęcia. Piękne kobiety, akcja, mordobicie i strzelaniny, dużo krwi, dużo seksu i przemocy, a w tle rywalizacji między KGB i CIA niedorzeczny świat mody, jako metafora targowiska próżności. Bohaterka ma gdzieś nie tylko ordery, ale też blichtr i światła fleszów. Niby wszystko idzie jak po sznurku, ale Besson przygotował dla widza niespodziewane zwroty akcji i mocne zakończenie. Dziwią mnie słabe recenzje tego filmu, bo widz otrzymał pierwszej klasy kino akcji, dobrze zagrane, dobrze opowiedziane. A że przy okazji jest masa kiczu, scen nieprawdopodobnych rodem z komiksów Marvela, to akurat zupełnie nie przeszkadza i wpisuje się w styl narracji reżysera. Warto iść do kina.

3 lipca 2019 o godz. 12:29

Grappa (2019)

Grappa cover

Nakładem M&P ukazała się książką Łukasza Gołębiewskiego pt. „Grappa”. Przedstawiono w niej historie grappy, technologię produkcji, rodzaje grappy oraz wszystkich znaczących producentów.

3 lipca 2019 o godz. 12:21

Książka o grappie

Grappa cover

Nakładem M&P ukazała się książką Łukasza Gołębiewskiego pt. „Grappa”. Przedstawiono w niej historie grappy, technologię produkcji, rodzaje grappy oraz wszystkich znaczących producentów.