15 października 2014 o godz. 10:11

H.A. Winkelhausen w Starogardzie Gdańskim

Winkelhausen old
Obecna Destylarnia Sobieski w Starogardzie Gdańskim to dawny, XIX-wieczny zakład Hermana Aleksandra Winkelhausen. Była to jedna z największych rektyfikacji spirytusu na tych terenach, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i odkupieniu majątku Winkelhausenów, była jednym z największych zakładów Państwowego Monopolu Spirytusowego II RP. W latach PRL działał tu z powodzeniem Polmos. Obecnie powstają tu takie wódki jak: Krupnik, Sobieski czy Balsam Pomorski. Właścicielem jest Sobieski Sp. z o.o., firma z francuskiej grupy Belvédère, do której należy m.in. znany producent likierów Marie Brizard czy duńska wódka Danzka.


Herman Aleksander Winkelhausen urodził się 17 kwietnia 1817 roku w Gdańsku. Do Starogardu Gdańskiego przyjechał w 1846 roku i ożenił się tu z córką Friedricha Wilhelma Horstmanna (producent m.in. maszyn do gorzelni). Wcześniej przez 10 lat odbywał praktykę kupiecką w Gdańsku. Niewątpliwie interes spirytusowy rozwinął dzięki czynnemu wsparciu teścia, fabryki Hortsmanna dały gorzelni na kredyt maszyny.
Wcześniej, bo już w 1846 roku, Winkelhausen założył Browar Obywatelski (Burger Brauerei), do spółki z Izaakiem Goldfarbem i Johanesem Ratke. Powstał on przy ulicy Tczewskiej.
W 1871 roku przy ulicy Rycerskiej wybudował gorzelnię parową, na działce, którą otrzymał od teścia. W kolejnych latach dzięki doinwestowaniu i rozbudowywaniu, powstała pierwsza w tym rejonie rektyfikacja spirytusu i destylarnia. Od 1889 wytwarzano tu destylat winny, gdyż firma posiadała aparat do wypalania win. Jednocześnie kupił winnice w rejonie Cognac i to z surowców pochodzących stamtąd produkował koniaki, sprowadzał wina, wytwarzał też rumy i araki. Wybudowano również zakład we Francji. W 1890 roku w okolicy dworca kolejowego wybudował rektyfikację i magazyn spirytusu.
Herman Aleksander Winkelhausen zmarł w 1892 roku, a interes przejęli synowie: Maks i Otto. W 1898 kupili 8,5 ha terenu, na którym wybudowali filię przedsiębiorstwa. W 1900 roku wybudowano dwa zbiorniki (1,25 mln litrów) i magazyn surowców wraz z rampą kolejową. Zakład produkował własne beczki, jak również zajmował się renowacją, naprawą starych. Beczki były wykorzystywane w fabryce, ale również eksportowano je. W skład firmy wchodziły też tartaki.
W 1905 roku dyrektorem zakładu został Gothard Seiferth, późniejszy zięć Ottona Winkelhausena. Dzięki wieloletniej praktyce na zachodzie Europy był on specjalistą w produkcji koniaków i rumów. I to dzięki jego umiejętnościom już w 1907 roku firma Winkelhausen stała się potentatem w całych Prusach w produkcji tych trunków, które wytwarzano w nowo wybudowanej gorzelni, wyposażonej w sześć alembików. Rocznie produkowano 10 mln litrów, z czego 6-8 mln litrów koniaku przy zatrudnieniu 400-500 pracowników. W 1920 roku wybudowano plantację ziół, które używano do aromatyzowania wódek.
Po przyłączeniu w 1919 roku Starogardu do Polski Wilhelm Winkelhausen , Gotthard Seiferth
(współwłaściciel firmy), Marian W. Krüger (prokurent zakładów Winkelhausen) złożyli wniosek do władz w sprawie przyjęcia obywatelstwa polskiego. Wnioski rozpatrzono pozytywnie. Firma świetnie prosperowała, zatrudniając wielu pracowników, posiadała filie w: Toruniu, Magdeburgu, Stargardzie Szczecińskim, Saarbrücken, Karlsruhe i w Malborku.
W 1922 roku doszło do fuzji firmy Winkelhausen i Pomorskiej Spółki Okowiciana. Powstały Zakłady Wilkenhausena – Towarzystwo Akcyjne. Zrzeszały one wszystkie przedsiębiorstwa Winkelhausena działające na terenie II RP. Produkowano w nich: wódki gatunkowe, rum, likiery, koniaki, skażony spirytus (na cele medyczne), denaturat. W 1923 roku wybudowano kolejny zakład – przy ulicy Skarszewskiej w Starogardzie.
W wyniku wejścia w życie w dniu 31 lipca 1924 roku ustawy o monopolu spirytusowym, spółka utraciła w wyniku nabycia przez Skarb Państwa fabryki przy ulicy Skarszewskiej, jak również w Toruniu. Zakłady przy ulicy Rycerskiej 1, pozostały w rękach Zakładów Winkelhausena – Towarzystwo Akcyjne (produkowały wódki i koniak).
Niewątpliwie można stwierdzić, że rodzina Winkelhausen przyczyniła się do szybkiego rozwoju Starogardu, tworząc z niego silny ośrodek produkcji wybornych trunków w Polsce.
Jak można przeczytać na stronie Kociewiacy.pl: „W Starogardzie wybudowano wielką rektyfikację, wypalarnię win oraz wytwórnię likierów, wódek i koniaków. Firma w celu innego spożytkowania wyrabianego rektyfikatu założyła pod nazwą Angelus fabrykę chemiczną. Produkowała wody kolońskie, wody kwiatowe, wody lawendowe, wody brzozowe, pastę do zębów, krem do skóry i wodę do odświeżania ust. Słynnym i chwalonym produktem tej firmy była woda kolońska Lau de Cologne triple extrait. Fabryka posiadała 2 tartaki wyrabiające około 1000 drewnianych skrzyń dziennie na potrzeby własne. Jeden z nich znajdował się przy ul. Chojnickiej nabyty od R. Scheidlera, w którym oprócz skrzyń produkowano dodatkowo korki i czopki do butelek. Przedsiębiorstwo posiadało też 2 wytwórnie octu. Firma była samowystarczalna technicznie. Posiadała hutę szkła i wytwórnię maszyn i kotłów nabytą od Hortsmannów. Ta zatrudniała w 1921 roku 110 robotników, a w 1927 roku 78 robotników”.

W swoich zbiorach mam stary cennik wódek gorzelni Winkelhausena z 1920 roku. W ofercie znajdziemy m.in.: Winiak Reserve Speciale, Rum Superior, wódkę Pomorzankę czy wódkę Starogardzką robioną w stylu whisky.

Winkelhausen cennik

A tu stare i współczesne zdjęcie z zakładów w Starogardzie Gdańskim

1_1 winkel SONY DSC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

18 czerwca 2018 o godz. 22:09

Typy na 19 czerwca

russia-2018

Dzisiaj o 17. Polska gra z Senegalem. Nie możemy się już doczekać tego pierwszego meczu na Mistrzostwach Świata i wszyscy chyba usiądą do transmisji z wiarą, że ten mecz wygramy. Musimy wygrać. Oczywiście, pamiętam, że tak samo myślałem podczas Mistrzostw w Niemczech i naszego pierwszego meczu z Ekwadorem. Wydawało się, że musimy wygrać, a przegraliśmy. To były ostatnie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej z udziałem Polaków. Wcześniej, w 2002 roku, wydawało się, że nie możemy nie wygrać pierwszego meczu z Koreą. Przegraliśmy. Jeszcze wcześniej, w 1986 roku, mieliśmy wygrać nasz pierwszy mecz z Maroko, był remis. Tak naprawdę ostatni (i jedyny jak dotąd) raz nasz pierwszy mecz na Mistrzostwach wygraliśmy w 1974 roku. Wbrew historii i statystykom, wierzę jednak – jak zawsze – że wygramy. Bo jak tu nie wygrać z Senegalem, kiedy mamy tak fantastyczny zespół? Stawiam na 3:1 dla Polski.

18 czerwca 2018 o godz. 22:06

Nieopierzeni

maxresdefault (2)

W meczu przeciwko Tunezji od początku Anglia zaczęła dynamicznie i agresywnie. Po pięciu minutach angielskiej kanonady kontuzjowany został tunezyjski bramkarz, Mouez Hassen. Grał jeszcze przez dziesięć minut, potem zszedł ze łzami w oczach. Zanim zszedł, wpuścił jednak bramkę. Po rzucie rożnym w 11. minucie trafił do siatki Harry Kane. Wydawało się, że kolejne gole dla Anglii są tylko kwestią czasu, że tu może być pogrom. Nic takiego jednak się nie stało. Przeciwnie, w 36. minucie z rzutu karnego na 1:1 wyrównał Sassi. Ale co to był za kuriozalny faul, Walker bezmyślnie, po chuligańsku, uderzył Tunezyjczyka łokciem. Widać, że Anglicy są zupełnie nieopierzeni. Ich gra może się podobać – jak szarża husarii, ale jak trafią na mocniejszego rywala, to szybko połamią drzewce chorągwi. Do 90. minuty zanosiło się na kolejną sensację, Anglicy wprawdzie atakowali, ale Tunezja dobrze się broniła, a w tych atakach było coraz mniej siły. W 91. minucie wpadła jednak bramka podobna do tej z 11. minuty, znów rzut rożny i znów Harry Kane. Anglia wygrała 2:1, ale Tunezja pokazała się z bardzo dobrej strony.

18 czerwca 2018 o godz. 19:12

Trzy gole w słabym meczu

maxresdefault (1)

Miało być wielkie lanie, tymczasem Belgia kolejny raz pokazuje, że jest zlepkiem indywidualności, a nie drużyną turniejową. Walili głową w mur panamskiej obrony. A gdy już się udawało przedrzeć i oddać strzał w światło bramki, to Penedo bronił. Niewątpliwy bohater pierwszej połowy. Worek z bramkami rozsupłał jednak zaraz po przerwie Mertens, kiedy strzelił w 47. minucie. Potem jeszcze dwa razy strzelał celnie Lukaku. Belgia wygrała 3:0, ale rozczarowała. Debiutująca na Mundialu Panama walczyła do końca. Umiejętności nie wystarczyło na honorowego gola, ale mają przed sobą jeszcze dwa mecze, może coś im się raz uda.

18 czerwca 2018 o godz. 16:43

Panu Bogu w okno

Sweden-Vs-South-Korea-world-cup-2018-750x450

Słabiutkie spotkanie Szwecja-Korea Południowa. Obydwie drużyny nie zachwycały skutecznością. Szwedzi nie potrafili strzelić bramki z akcji, wygraną dał im rzut karny, wykonany przez Granqvista. Szwed uderzył blisko środka bramki, podobnie do Messiego w meczu z Islandią, ale bramkarz Korei – dobrze się spisujący – nie wyczuł strzelca. Korea ani razu nie strzeliła w światło bramki. Trenerzy Meksyku i Niemiec mogą przeciw Koreańczykom wystawić jedenastu piłkarzy w polu, bramkarze nie będą mieli co robić.

17 czerwca 2018 o godz. 22:24

Typy na 18 czerwca

russia-2018

Kolejny upalny dzień Mistrzostw Świata. Niby to dopiero początek, ale już trochę boli głowa. O 14. grają Szwecja z Koreą Południową. Nie obejrzę. Szwecja to solidność i siła. Korea to nie wiem co, bo nie wiedziałem od lat żadnego meczu tej drużyny. Stawiam na 2:0 dla Wikingów.

17 czerwca 2018 o godz. 22:04

Źle w głowie

Brazil-vs-Switzerland-Match-10

Brazylia-Szwajcaria 1:1. Patrząc na mecze Urugwaju, Argentyny i Brazylii, mam refleksję – co z tego, że jesteś lepszy, że więcej umiesz, skoro brakuje ci zimnej krwi? Coś jest nie tak ze szkoleniem drużyn z Ameryki Południowej. Ich najlepsi piłkarze grają w Europie, gdzie mają profesjonalną opiekę, także psychologiczną. Gdy opuszczają Stary Kontynent, psychologa im wyraźnie brakuje. Brazylia dała koncert zmarnowanych strzałów. Szwajcaria grała nudny, ale konsekwentny futbol. Nikt nie lubi takiej piłki. Ale wynieśli remis, który im się należał jak psu buda. Porównując dotychczasowe mecze faworytów – Argentyny, Niemiec, Brazylii, to Brazylia mi się widzi najsłabiej. Nie ma koncepcji gry, nie ma tej siły, którą prezentuje Argentyna, nie ma niemieckiej konsekwencji. Ale to początek turnieju. Mistrzowie rosną z meczu na mecz. Z całym szacunkiem do Szwajcarii, to mi nie wygląda na drużynę, która by miała rosnąć… Ale pamiętam o sukcesach Grecji, która też w 2004 roku nie prezentowała ciekawego futbolu, a zdobyła Mistrzostwo Europy. Dziś Szwajcaria zagrała mądrze, a Brazylia wypadła jak wcześniej Niemcy – nieudolnie. Przynajmniej wynieśli remis.

17 czerwca 2018 o godz. 19:45

Viva Mexico

World-Cup-Germany-Mexico-odds-picks

To był mecz walki, ale też mecz słabości. Bardzo dużo błędów w obronie, sporo świetnych sytuacji strzeleckich, które nie zostały wykorzystane, bardzo dobra postawa obydwu bramkarzy. Meksyk wygrał 1:0, ale gdyby mecz zaczął się godzinę później lub wcześniej, wynik mógłby być odwrotny. Bo obydwie drużyny zagrały na podobnym poziomie, z podobnym zaangażowaniem. Meksyk od początku grał bardziej do przodu, Niemcy nastawili się na kontry i ta strategia nie zdała egzaminu. Bardziej jednak z powodu pecha niż braku umiejętności czy okazji. Brawo Meksyk, za mądrą grę, za brak kompleksów, za piękny atak, za przygotowanie siłowe. Niemcy na tych mistrzostwach są zdecydowanie słabsi niż cztery lata temu, gdy sięgali po mistrzostwo. W meczu z Meksykiem dramatycznie słaba była formacja obrony. Z taką obroną nie zajdą daleko. Po porażce z Meksykiem muszą walczyć o wyjście z grupy.

16 czerwca 2018 o godz. 23:55

Typy na 17 czerwca

russia-2018

O godzinie 14. Kostaryka gra z Serbią. Nie obejrzę. Lubię serbską śliwowicę, ale i rum z Kostaryki mi smakuje. Gdybym jednak miał wybierać, to jednak śliwowica, zwłaszcza dobrze odleżakowana, serbskie śliwki są najlepsze na świecie. Co do meczu, to nie mam pojęcia, kto go wygra, więc strzelę w ciemno, że będzie remis 0:0.

16 czerwca 2018 o godz. 22:59

Niski wymiar kary

maxresdefault (4)

Nigeria uchodzi za najlepszą drużynę Afryki i trzeci raz z rzędu gra na Mistrzostwach Świata. Chorwaci to wielkie gwiazdy, temperament, ale jako zespół są nieprzewidywalni. Potrafią przegrywać ze słabszymi od siebie. Nie dzisiaj jednak.

16 czerwca 2018 o godz. 22:17

Przegrali na własne życzenie

maxresdefault (3)

Dania wygrała 1:0 z Peru, po bardzo słabym meczu. Peru ładnie zaczęło, wydawało się, że padną bramki, ale potem powietrze z balonika uszło i mecz zrobił się monotonny, gra głównie w środku pola. Ciężko jest sforsować rosłych Duńczyków. W 45. minucie wielką szansę miał Cueva, kiedy sędzia podyktował jedenastkę po faulu na nim. Niestety, fatalnie spudłował. W drugiej połowie wciąż atakowali Peruwiańczycy. W 59. minucie jedna z nielicznych akcji Duńczyków zakończyła się golem Poulsena. Potem nadal atakowali Peruwiańczycy. Wygrali Duńczycy. Jak się nie potrafi strzelić gola, to się nie wygrywa. Inna sprawa, że Schmeichel świetnie bronił. Godny swojego ojca. Peru przegrało na własne życzenie, marnując jedną sytuację za drugą. Dania jest słabym zespołem, ale ma spore szanse na wyjście z grupy.